Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 611
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

iwonamaj napisał(a):
Dzisiaj u weterynarza Zosi zapłaciła 70 zł za szczepienie i wyjęcie szwów, kupiła jej tez obrożę i obróżkę przeciwpchelną, łącznie wydała 96 zł.


Zaglądam do cudnej Perełeczki.

Posted

iwonamaj napisał(a):
Dzisiaj u weterynarza Zosi zapłaciła 70 zł za szczepienie i wyjęcie szwów, kupiła jej tez obrożę i obróżkę przeciwpchelną, łącznie wydała 96 zł.


pieniążki przelałam na wskazane konto :)

Martika@Aischa napisał(a):
A ja przelewam dla Perełki za bazarek 31 zł :) dziś odnotowałam wpłatę od cioci lilo :) więc wysyłam paczuchę i bazarek będzie rozliczony :)


super :loveu::loveu: dzięki :Rose:

Posted

Martika@Aischa napisał(a):
A ja przelewam dla Perełki za bazarek 31 zł :) dziś odnotowałam wpłatę od cioci lilo :) więc wysyłam paczuchę i bazarek będzie rozliczony :)


Czekam jeszcze na adres i wysyłam paczuszkę ;) A Perełce przesyłam milion buziaków :*

Posted

iwonamaj napisał(a):
Perełka pojedzie już 1 sierpnia po południu, dostałam wiadomość od pani Moniki...


Wspaniale, to już za tydzień!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Przepraszam za off ale mam podbramkową sytuację - w dniu dzisiejszym 2h temu na spacerze znalazłam tego kotka - nie może u mnie zostać bo mam dwa psy i żółwia w bloku - nocuje dzisiaj w piwnicy - jesli nie znajde mu do jutra domku będę musiala odwieźć go do schroniska :-(
proszę pomóżcie może ktoś z Waszych znajomych by go przygarnął?dowiozę w okolice Warszawy
tel 792 330 240 do mnie
do mojej koleżanki Marty 792 566 457

Posted

kejciu napisał(a):
Przepraszam za off ale mam podbramkową sytuację - w dniu dzisiejszym 2h temu na spacerze znalazłam tego kotka - nie może u mnie zostać bo mam dwa psy i żółwia w bloku - nocuje dzisiaj w piwnicy - jesli nie znajde mu do jutra domku będę musiala odwieźć go do schroniska :-(
proszę pomóżcie może ktoś z Waszych znajomych by go przygarnął?dowiozę w okolice Warszawy
tel 792 330 240 do mnie
do mojej koleżanki Marty 792 566 457


Biedne maleństwo... Nie mam pomysłu :(

Posted

kejciu napisał(a):
Przepraszam za off ale mam podbramkową sytuację - w dniu dzisiejszym 2h temu na spacerze znalazłam tego kotka - nie może u mnie zostać bo mam dwa psy i żółwia w bloku - nocuje dzisiaj w piwnicy - jesli nie znajde mu do jutra domku będę musiala odwieźć go do schroniska :-(
proszę pomóżcie może ktoś z Waszych znajomych by go przygarnął?dowiozę w okolice Warszawy
tel 792 330 240 do mnie
do mojej koleżanki Marty 792 566 457



O matko, ale bidulek. Też nie mam pomysłu......
Sama mam w dt koteczkę, na którą nie ma chętnych:-(
Czy ten biduś da sobie radę w schronisku??????????????

Posted

Ciocie - Kotek jutro jedzie do nowego domku :) udało się :) uff :)dzisiaj bylam z nią u weta - jest zdrowa i ma około 3 miesięcy :) znajomy znajomej ją weźmie :) kamień z serca bo w schronisku napewno by zginęła :(

Posted

kejciu napisał(a):
Ciocie - Kotek jutro jedzie do nowego domku :) udało się :) uff :)dzisiaj bylam z nią u weta - jest zdrowa i ma około 3 miesięcy :) znajomy znajomej ją weźmie :) kamień z serca bo w schronisku napewno by zginęła :(


uff...naprawdę szczęściara z tej kici !!! :):):)

Posted

kejciu napisał(a):
Ciocie - Kotek jutro jedzie do nowego domku :) udało się :) uff :)dzisiaj bylam z nią u weta - jest zdrowa i ma około 3 miesięcy :) znajomy znajomej ją weźmie :) kamień z serca bo w schronisku napewno by zginęła :(


Wspaniale:loveu:

Posted

kejciu napisał(a):
Ciocie - Kotek jutro jedzie do nowego domku :) udało się :) uff :)dzisiaj bylam z nią u weta - jest zdrowa i ma około 3 miesięcy :) znajomy znajomej ją weźmie :) kamień z serca bo w schronisku napewno by zginęła :(


To się kici udało :):):) szczęscia maleńka w nowym domku :):):)

Posted

Powiem Wam ze to jest okropny problem - zostawić nie moglam a wziąść do domu też nie - nikogo chętnego do pomocy - ale to nikogo naprawdę...jedynie P. Jola z przytuliska Znajdki koło Radzymina nie odmówila mi pomocy - tysiące telefonów do schronisk, znajomych fundacji spełzły na niczym...szczerze?drugi raz się naprawdę zastanowię zanim uratuję kolejnego psiaka czy kociaka...ja pracuję właściwie codziennie po 12h...u mnie nikt się w domu nie zajmie maluchem - i tak rodzice są obarczeni moim zwierzyńcem więc nie mogę im kolejnego dorzucać

Posted

kejciu napisał(a):
Powiem Wam ze to jest okropny problem - zostawić nie moglam a wziąść do domu też nie - nikogo chętnego do pomocy - ale to nikogo naprawdę...jedynie P. Jola z przytuliska Znajdki koło Radzymina nie odmówila mi pomocy - tysiące telefonów do schronisk, znajomych fundacji spełzły na niczym...szczerze?drugi raz się naprawdę zastanowię zanim uratuję kolejnego psiaka czy kociaka...ja pracuję właściwie codziennie po 12h...u mnie nikt się w domu nie zajmie maluchem - i tak rodzice są obarczeni moim zwierzyńcem więc nie mogę im kolejnego dorzucać


Czasem niestety tak bywa, że wszystkim żal zwierzaka, ale pomóc nie chcą lub nie są w stanie. I jak się znajdzie jakąś bidę, to człowiek zostaje z tym sam na zasadzie "pomogłeś, to sobie teraz radź"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...