Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

iwonamaj napisał(a):
Jak miło, ze Pani Monika jest z nami :loveu::loveu::loveu:!
Cioteczki, to już dzisiaj, głowa mnie boli, nie śpię o 4 i jest mi z nerwów niedobrze...Żeby wszystko było ok, żeby Perełka się spodobała, żeby Państwo ją pokochali, żeby spełniła ich oczekiwania...Proszę o kciuki!!!

Bez proszenia trzymamy:) i posyłamy dobre myśli żeby wszystko się poukładało:)

  • Replies 611
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mysza2 napisał(a):
Bez proszenia trzymamy:) i posyłamy dobre myśli żeby wszystko się poukładało:)


Popieram i cały czas trzymam kciuki.

A co do ewentualnych oczekiwań, wiecie co, ja byłam pewna, że Misiu był jeden jedyny, że kolejny pies będzie gorszy, że go tak mocno nie pokocham.
Ale to były głupie myśli, kocham Kajtunia najbardziej na świecie i nie porównuję go do Misia.
Kajtuś to Kajtuś i tyle, mój najukochańszy skarb.
Mam nadzieję, że cała rodzina Pani Moniki pokocha sunię od pierwszego wejrzenia.
Iwonko zdaj relację, jak już wyprawisz Pereke w wielki swiat. POWODZENIA!!!!!!!!!!!!

Posted

i ja zaglądam, kciuki trzymam. coś mi mówi, że bedzie dobrze. Perełka nawet sobie sprawy nie zdaje, że w stolicy zamieszka - Europejka "pełną gęba" z niej bedzie ;)

Posted

Gabi79 napisał(a):
A co do ewentualnych oczekiwań, wiecie co, ja byłam pewna, że Misiu był jeden jedyny, że kolejny pies będzie gorszy, że go tak mocno nie pokocham.
Ale to były głupie myśli, kocham Kajtunia najbardziej na świecie i nie porównuję go do Misia.
Kajtuś to Kajtuś i tyle, mój najukochańszy skarb.

Bardzo mądrze piszesz Gabi.
A ja zawsze mam takie obawy przy adopcjach bo wielu ludzi niestety te porównania robi, a co gorsza oczekują że nowy na ogół wystraszony psiak po przejściach od razu wpasuje się w ich życie i od będą mieli to samo poczucie więzi, które łączyło ich z poprzednim psem. I rozczarowanie gotowe, bo taką więź się buduje dniami, tygodniami wreszcie latami.

Wierzę że przyszli Państwo Perełki są z psiolubnych rodzin i to wszystko wiedzą i w tym przypadku wszystko będzie ok i dadzą Perełce czas na to wpasowanie się:):)

Posted

Mysza2 napisał(a):
Bardzo mądrze piszesz Gabi.
A ja zawsze mam takie obawy przy adopcjach bo wielu ludzi niestety te porównania robi, a co gorsza oczekują że nowy na ogół wystraszony psiak po przejściach od razu wpasuje się w ich życie i od będą mieli to samo poczucie więzi, które łączyło ich z poprzednim psem. I rozczarowanie gotowe, bo taką więź się buduje dniami, tygodniami wreszcie latami.

Wierzę że przyszli Państwo Perełki są z psiolubnych rodzin i to wszystko wiedzą i w tym przypadku wszystko będzie ok i dadzą Perełce czas na to wpasowanie się:):)


Ze mnie juz taki głupol, ze cokolwiek - kogokolwiek przygarnę pod swoj dach od razu kocham, bez względu na charakter zwierzaka.

Nigdy bym nie oddała psa, nawet gdyby początkowo sprawiał problemy.

Posted

dziękuję za bardzo miłe przyjęcie :)

Pani Iwonko niech się Pan nie martwi. Sunia nie musi nam się super podobac (gdybyśmy oczekiwali wielkiej urody psa, to byśmy kupili jakiegoś rasowego)- i tak będziemy ją kochać, a dla nas będzie najpiękniejsza na świecie.
co do oczekiwań- wiemy, że może być różnie na początku i jesteśmy gotowi na jakieś ewentualne problemy.
Nasze obydwa poprzednie pieski także były znajdkami. To znaczy mały Luckuś był zabrany ze schroniska na Paluchu. Co prawda był radosny. Nie był tam długo, bo zaledwie kilka dni (stąd jego imię :)) -został znaleziony przy zmarłym starym Panu w jego mieszkaniu-wycieńczony i głodny, bo staruszek chyba jakiś czas był martwy zanim go znaleźli.
Jak go zabraliśmy- dwa dni bardzo nam wymiotował schroniskowym jedzeniem. Potem jakoś stopniowo doszedł do siebie. Był z nami jakieś 10 lat, ale był małym pieskiem i zachorował na zapadnięcie tchawicy (częste u małych psów)-nieodwracalne niestety. Tchawica zapadała się coraz bardziej, dawki sterydów były coraz większe i skutki ujemne ich przyjmowania też. P długim leczeniu nie było sensu żeby piesek się dłużej męczył. Miał już ogromne problemy z oddychaniem :(
Axia (sunia ze zdjęcia) zabrana była przez mojego męża spod banku-miejsca pracy mojej mamy. Oboje poszli w sobotę ją dokarmić-moja mama nawet w weekendy tam chodziła, żeby piesek nie głodował. Jak mąż ją zobaczył-zabrał :) i była naszym drugim psiakiem :) Axia była baardzo zabiedzona i bardzo strachliwa. Bała się ludzi. Gdy podchodziliśmy ją pogłaskać- piszczała i skomlała w niebogłosy- i tak bardzo długo-potem się to jakoś uspokoiło.
Axię pożegnaliśmy pod koniec czerwca tego roku :( wszystko zadziało się bardzo szybko, bo w ciągu 3 tygodni. Doszło do jakiegoś bardzo dużego zakażenia organizmu i leki nie pomagały. Wykluczono boleriozę. Sunia miała dwa momenty kiedy już wydawało się, że organizm sobie poradzi, ale nie zdołał. Odeszła we śnie. Bardzo to przeżyliśmy :(((
ale teraz będziemy mieli kolejne serduszko do kochania :) nowe i na pewno niepowtarzalne :)
to już dzisiaj :)
zmykamy popracować troszkę w nowym mieszkanku i wracamy za parę godzinek przywitać Negrusię :)

Posted

Jestem :)
O godzinie 14.30 Perła- Negra wyruszyła w podróż do nowego, lepszego życia
Wszystko poszło gładko, Zosia bliska płaczu, Perełka- słodka, grzeczna i bardzo bystra, Pani Marta i jej Mąż- przemili i troskliwi :)...
Mam kilka fotek, wstawiać się już chyba nigdy nie nauczę...

Posted

Rozmawiałam z panią Moniką :lol:. Wszystko w porządku, podróż minęła spokojnie. Teraz trwa wzajemne poznawanie, Perełka była na pierwszym spacerze, robi obchód po mieszkaniu. I w czasie tego zwiedzania nowego domku Perełce przytrafiła się koo...
Pierwsze wrażenia pozytywne, oby tak dalej... Pani Monika obiecała zaglądać na watek, będą też fotki :)

Posted

Cudownie, że Perełka na miejscu!! :multi:Ojjj, każdemu się może zdarzyć ;) Moja psina jak do mnie przyjechała, to też pierwsze co, to niespodzianka na podłodze. Teraz będzie czas poznawania, zwiedzania, przyzwyczajania się, dajmy Pani Monice czas, choć nie powiem, żebym nie czekała z niecierpliwością na nowe fotki ;)

Posted

iwonamaj napisał(a):
Rozmawiałam z panią Moniką :lol:. Wszystko w porządku, podróż minęła spokojnie. Teraz trwa wzajemne poznawanie, Perełka była na pierwszym spacerze, robi obchód po mieszkaniu. I w czasie tego zwiedzania nowego domku Perełce przytrafiła się koo...
Pierwsze wrażenia pozytywne, oby tak dalej... Pani Monika obiecała zaglądać na watek, będą też fotki :)


Bardzo się cieszę że nasze maleństwo już w swoim domku :lol:

Posted

wróciłyśmy ze spacerku :) mała mnie zganiała. dwie godziny łaziłyśmy, a ona nie zrobiła siusiu ;/ choć zachęcałam ją baardzo gorąco ;/ pewnie mi zrobi zaraz jakąś niespodziankę na dywan :)
a przed spacerkiem bawiłyśmy się i wariowałyśmy :) Jest co prawda nieco zdezorientowana, ale radosna. Zjadła i sporo wypiła. Mąż zrobił parę zdjęć ale dopiero jutro jakoś je spróbuję wstawić :) dziś jestem za bardzo zmęczona.
Malutka jednak już jutro pojedzie na działkę do teściów. Nie chcemy jej fundować kolejnej dość długiej podróży do moich rodziców w podlaskie i kolejnego domku na zaledwie dwa dni. Obawiamy się, że nie wpłynie to na nią dobrze. Dlatego odwieziemy ją na działkę jutro w drodze do moich rodziców, a w niedzielę odwiedzimy.
Jak już mówiłam Negrusia będzie teraz pod Warszawą do końca sezonu ciepłego, a potem pewnie jeszcze z miesiąc lub dwa u teściów w mieszkaniu. Mamy wyrzuty sumienia, że ją tam zawozimy, chcielibyśmy, żeby była z nami od początku, ale nie mamy innego wyboru :(
Nie byłoby tak. gdyby nie fakt, że zmieniamy akurat mieszkanie i ...po pierwsze jest masę spraw jeszcze do załatwienia w związku z kredytem, samym wyborem wszystkich rzeczy niezbędnych do urządzenia mieszkania w stanie developerskim , a bałabym się zostawić szczeniaka samego w domu, po drugie zanim mój mąż urządzi nasze nowe lokum przynajmniej do stanu, gdzie będziemy mogli zamieszkać z dwoma maluchami (w tym jednym niemowlakiem) -minie jeszcze parę miesięcy. Dopiero wtedy przyjadę z dziećmi od swoich rodziców i zabierzemy Negrusię do domku-już docelowego- naszego wspólnego domku. Na razie wszyscy musimy sobie jakoś radzić z rozłąką. Będziemy do niej wpadać tak często jak to możliwe.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...