Jump to content
Dogomania

ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!


Recommended Posts

Posted

Maleńki nasz,nie wygłupiaj się i nie strasz swojej "mamusi"....całe szczęście,że wszystko wróciło do normy...zobacz jaka piękna wiosna,ile wygrzewania na słoneczku...

Posted

To był chyba tfu tfu taki jednodniowy kryzys, ba Maksio znów w pełnej formie. Pcha się na pieszczoty, szczeka, zaczepia kota, pilnuje domu a i apetycik też ma :) Dzisiaj się czesaliśmy, ale zaraz potem Maksio poszedł kopać w jałowcu i wrócił utytłany.

Posted

Słuchajcie, ja już nie mam siły do Maksia. Co go wyczeszę, to on mi pójdzie się wytarzać w piachu albo w ziemi. Albo wyczochra się o jałowiec. Dziś go wykąpałam, wyszczotkowałam i co? I po godzinie wyglądał jak wiejski Burek łańcuchowy, który nigdy w życiu szamponu nie widział. Przytuptał z ogrodu w ziemi, nasionach i czymś jeszcze- to chyba zarodniki jakieś były. A ten piach wcale się nie chce tak łatwo wyczesywać. Maksio się lubi czesać, więc dlaczego się potem tarza? Żeby go znowu czesać?

Do fanów Maksia dołączyło dziś dwóch wiejskich panów w stanie wskazującym na świętowanie. Poszliśmy dziś sobie do sklepiku po bułki. Niedaleko, 10 minut bardzo wolnym spacerkiem. I przed sklepem stało dwóch panów świętujących już od kilku
dni. Pili piwo. Podeszliśmy, panowie bardzo uprzejmie zapytali, czy ten mały czarniawy to pije. Bardzo uprzejmie odpowiedziałam, że raczej nie. Panowie posmutnieli, po czym jeden odwrócił się i krzyknął do sprzedawczyni - Krystyna, daj no pasztetowej czarniawemu.
Czarniawy nie wybrzydzał, zjadł, oblizał się, ja kupiłam bułki i wróciliśmy do domu. No i jak tu w ludzi nie wierzyć? :)

Posted

No właśnie, trzeba wierzyć,ale tacy panowie nieraz mają więcej empatii dla zwierzaczków,niż większość ludzi,może to wpływ procentów i łagodnieją:razz:
A teraz sprawa do ciebie Maksiu...ogarnij się chłopie i zacznij dbać o swój wygląd zewnętrzny...buziaki dla Was:lol:

Posted

obiezyswiat75 napisał(a):
Słuchajcie, ja już nie mam siły do Maksia. Co go wyczeszę, to on mi pójdzie się wytarzać w piachu albo w ziemi. Albo wyczochra się o jałowiec. Dziś go wykąpałam, wyszczotkowałam i co? I po godzinie wyglądał jak wiejski Burek łańcuchowy, który nigdy w życiu szamponu nie widział. Przytuptał z ogrodu w ziemi, nasionach i czymś jeszcze- to chyba zarodniki jakieś były. A ten piach wcale się nie chce tak łatwo wyczesywać. Maksio się lubi czesać, więc dlaczego się potem tarza? Żeby go znowu czesać?

Do fanów Maksia dołączyło dziś dwóch wiejskich panów w stanie wskazującym na świętowanie. Poszliśmy dziś sobie do sklepiku po bułki. Niedaleko, 10 minut bardzo wolnym spacerkiem. I przed sklepem stało dwóch panów świętujących już od kilku
dni. Pili piwo. Podeszliśmy, panowie bardzo uprzejmie zapytali, czy ten mały czarniawy to pije. Bardzo uprzejmie odpowiedziałam, że raczej nie. Panowie posmutnieli, po czym jeden odwrócił się i krzyknął do sprzedawczyni - Krystyna, daj no pasztetowej czarniawemu.
Czarniawy nie wybrzydzał, zjadł, oblizał się, ja kupiłam bułki i wróciliśmy do domu. No i jak tu w ludzi nie wierzyć? :)


Maksik to ma jeszcze lepsze przygody od mojego Kajtunia.

Nie można Maksika nie kochać:lol:
Panów pod sklepem też pewnie zauroczył, stąd pewnie ten poczęstunek:loveu:

Ostatnio byliśmy z Kajtim nad wodą.

Szalał po lesie, wytarzał się w czymś "pachnącym".
Potem penetrował teren przy brzegu i nagle chlup - wpadł do wody.
Zobaczyłam przerażenie w jego oczach, ale za chwilę był już na brzegu.

Posted

obiezyswiat75 napisał(a):
Minęło 10 miesięcy :)
Rany jak ja go kocham. Uwielbiam, ubóstwiam. Posiwiał Maksio i to widać. Więcej śpi i odpoczywa. Mój dziadziuś ukochany.
Ale apetyt to mu dopisuje :lol:


Życzę Maksikowi jeszcze wielu, wielu długich lat w tym raju u Ciebie, cioteczko:loveu:

Posted

Gabi79 napisał(a):
Życzę Maksikowi jeszcze wielu, wielu długich lat w tym raju u Ciebie, cioteczko:loveu:

Przyłączam się do życzeń:loveu::multi::loveu:

Posted

Dzisiaj Maksio poczęstował się lodami. Stała ta miseczka na niskiej ławie i sama się prosiła. Lody były bakaliowe. Bakalii Maksio nie lubi, bo je rozpluł wokół miski, ale zjadła je za to Figa....a teraz poszedł na wieczorny obchód i słyszę, jak szczeka :lol:

Posted

No i tak - ciepło się zrobiło, pies poleżałby na tarasie i powygrzewał stare kości to nie - pod nosem jeżdżą mu rowerzyści, ludzie przyjeżdżają do lasu na spacery, psy biegają i biedny Maksio musi biegać wzdłuż siatki i szczekać.
Pospać chłopak nie może. Szkoda, że on nie jest taki dzielny i wyrywny jak my do parku idziemy. Wtedy to Maksio człapie łapa za łapą i co chwilę zagląda mi w oczy, czy może już dosyć tego spaceru? Psów unika jak może, chowa mi się między nogami i udaje, że go nie ma. Ale za to jak już znajdzie się z powrotem w domu to ho ho i uuuuuu.
Pierwszy obrońca normalnie :) I za każdym razem przybiega po pochwałę i porcję głasków - w nagrodę za pilnowanie domu.
Słodki pieszczoch :loveu:

  • 2 weeks later...
Posted

My z Maksiem protestujemy. To nie jest wiosna, tylko jakieś nieporozumienie. Zamiast leżeć na kocyku w ogrodzie, to leżymy na kocyku w domu. Lub pod kocykiem :)

Ależ on się przytula. Ależ on kocha. Tak bezwarunkowo. Jesteś moim ulubieńcem i masz specjalne miejsce w moi sercu. Jak nikt inny. Tylko nie mów kolegom, bo Ci nie pozwolą wyżerać ze swoich misek :loveu:

Minęło 10 miesięcy :multi:

Posted

10 miesięcy....:loveu:tyle samo radości ze swojego kochającego domku piesku. Masz swój kocyk,miejsce do spania i dużo miłości...farciarz z ciebie Maksiu:multi:

Posted

[quote name='obiezyswiat75']My z Maksiem protestujemy. To nie jest wiosna, tylko jakieś nieporozumienie. Zamiast leżeć na kocyku w ogrodzie, to leżymy na kocyku w domu. Lub pod kocykiem :)

Ależ on się przytula. Ależ on kocha. Tak bezwarunkowo. Jesteś moim ulubieńcem i masz specjalne miejsce w moi sercu. Jak nikt inny. Tylko nie mów kolegom, bo Ci nie pozwolą wyżerać ze swoich misek :loveu:

Minęło 10 miesięcy :multi:

no to ja z flaszkami na te 10 miesięcy

  • 2 weeks later...
Posted

Cioteczki, to ja, Maksik.
U mnie wszystko dobrze, po staremu że tak powiem. Większość dnia spędzam na tarasie i wygrzewam się na słońcu. Poza tym to kombinuję, co dobrego mógłbym zjeść. Ale pańcia zabiegana jakaś, ciast nie piecze ani nic. Chociaż by racuchy usmażyła, ale nie. Mówi, że sezon na młode warzywa się zaczął i nie ma racuchów. Fasolka jest, tfu i kalafior i kapusta.
I truskawki. No przecież nie będę tego jadł, co nie?
To już lepszy jest mąż pańci - ostatnio pączki kupił- pyyyyyycha!!!!! Aż zaplułem podłogę. A jednego to sobie zakopałem na potem. Leżał taki nadgryziony na stołeczku, to chyba dla mnie, co nie?

Posted

[quote name='obiezyswiat75']Cioteczki, to ja, Maksik.
U mnie wszystko dobrze, po staremu że tak powiem. Większość dnia spędzam na tarasie i wygrzewam się na słońcu. Poza tym to kombinuję, co dobrego mógłbym zjeść. Ale pańcia zabiegana jakaś, ciast nie piecze ani nic. Chociaż by racuchy usmażyła, ale nie. Mówi, że sezon na młode warzywa się zaczął i nie ma racuchów. Fasolka jest, tfu i kalafior i kapusta.
I truskawki. No przecież nie będę tego jadł, co nie?
To już lepszy jest mąż pańci - ostatnio pączki kupił- pyyyyyycha!!!!! Aż zaplułem podłogę. A jednego to sobie zakopałem na potem. Leżał taki nadgryziony na stołeczku, to chyba dla mnie, co nie?[/QUOTE]

Maksiulku Kochany, uwielbiam Twoje relacje z najwspanialszego domku pod słońcem:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...