rita60 Posted April 18, 2013 Author Posted April 18, 2013 Maleńki nasz,nie wygłupiaj się i nie strasz swojej "mamusi"....całe szczęście,że wszystko wróciło do normy...zobacz jaka piękna wiosna,ile wygrzewania na słoneczku... Quote
obiezyswiat75 Posted April 21, 2013 Posted April 21, 2013 To był chyba tfu tfu taki jednodniowy kryzys, ba Maksio znów w pełnej formie. Pcha się na pieszczoty, szczeka, zaczepia kota, pilnuje domu a i apetycik też ma :) Dzisiaj się czesaliśmy, ale zaraz potem Maksio poszedł kopać w jałowcu i wrócił utytłany. Quote
obiezyswiat75 Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 Słuchajcie, ja już nie mam siły do Maksia. Co go wyczeszę, to on mi pójdzie się wytarzać w piachu albo w ziemi. Albo wyczochra się o jałowiec. Dziś go wykąpałam, wyszczotkowałam i co? I po godzinie wyglądał jak wiejski Burek łańcuchowy, który nigdy w życiu szamponu nie widział. Przytuptał z ogrodu w ziemi, nasionach i czymś jeszcze- to chyba zarodniki jakieś były. A ten piach wcale się nie chce tak łatwo wyczesywać. Maksio się lubi czesać, więc dlaczego się potem tarza? Żeby go znowu czesać? Do fanów Maksia dołączyło dziś dwóch wiejskich panów w stanie wskazującym na świętowanie. Poszliśmy dziś sobie do sklepiku po bułki. Niedaleko, 10 minut bardzo wolnym spacerkiem. I przed sklepem stało dwóch panów świętujących już od kilku dni. Pili piwo. Podeszliśmy, panowie bardzo uprzejmie zapytali, czy ten mały czarniawy to pije. Bardzo uprzejmie odpowiedziałam, że raczej nie. Panowie posmutnieli, po czym jeden odwrócił się i krzyknął do sprzedawczyni - Krystyna, daj no pasztetowej czarniawemu. Czarniawy nie wybrzydzał, zjadł, oblizał się, ja kupiłam bułki i wróciliśmy do domu. No i jak tu w ludzi nie wierzyć? :) Quote
rita60 Posted April 28, 2013 Author Posted April 28, 2013 No właśnie, trzeba wierzyć,ale tacy panowie nieraz mają więcej empatii dla zwierzaczków,niż większość ludzi,może to wpływ procentów i łagodnieją:razz: A teraz sprawa do ciebie Maksiu...ogarnij się chłopie i zacznij dbać o swój wygląd zewnętrzny...buziaki dla Was:lol: Quote
Gabi79 Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 obiezyswiat75 napisał(a):Słuchajcie, ja już nie mam siły do Maksia. Co go wyczeszę, to on mi pójdzie się wytarzać w piachu albo w ziemi. Albo wyczochra się o jałowiec. Dziś go wykąpałam, wyszczotkowałam i co? I po godzinie wyglądał jak wiejski Burek łańcuchowy, który nigdy w życiu szamponu nie widział. Przytuptał z ogrodu w ziemi, nasionach i czymś jeszcze- to chyba zarodniki jakieś były. A ten piach wcale się nie chce tak łatwo wyczesywać. Maksio się lubi czesać, więc dlaczego się potem tarza? Żeby go znowu czesać? Do fanów Maksia dołączyło dziś dwóch wiejskich panów w stanie wskazującym na świętowanie. Poszliśmy dziś sobie do sklepiku po bułki. Niedaleko, 10 minut bardzo wolnym spacerkiem. I przed sklepem stało dwóch panów świętujących już od kilku dni. Pili piwo. Podeszliśmy, panowie bardzo uprzejmie zapytali, czy ten mały czarniawy to pije. Bardzo uprzejmie odpowiedziałam, że raczej nie. Panowie posmutnieli, po czym jeden odwrócił się i krzyknął do sprzedawczyni - Krystyna, daj no pasztetowej czarniawemu. Czarniawy nie wybrzydzał, zjadł, oblizał się, ja kupiłam bułki i wróciliśmy do domu. No i jak tu w ludzi nie wierzyć? :) Maksik to ma jeszcze lepsze przygody od mojego Kajtunia. Nie można Maksika nie kochać:lol: Panów pod sklepem też pewnie zauroczył, stąd pewnie ten poczęstunek:loveu: Ostatnio byliśmy z Kajtim nad wodą. Szalał po lesie, wytarzał się w czymś "pachnącym". Potem penetrował teren przy brzegu i nagle chlup - wpadł do wody. Zobaczyłam przerażenie w jego oczach, ale za chwilę był już na brzegu. Quote
obiezyswiat75 Posted May 1, 2013 Posted May 1, 2013 Minęło 10 miesięcy :) Rany jak ja go kocham. Uwielbiam, ubóstwiam. Posiwiał Maksio i to widać. Więcej śpi i odpoczywa. Mój dziadziuś ukochany. Ale apetyt to mu dopisuje :lol: Quote
obiezyswiat75 Posted May 3, 2013 Posted May 3, 2013 Bawimy się wesoło I na ukochanym kocyku. Kto powiedział, że na poduszce to głowa musi leżeć? Quote
Gabi79 Posted May 3, 2013 Posted May 3, 2013 obiezyswiat75 napisał(a):Minęło 10 miesięcy :) Rany jak ja go kocham. Uwielbiam, ubóstwiam. Posiwiał Maksio i to widać. Więcej śpi i odpoczywa. Mój dziadziuś ukochany. Ale apetyt to mu dopisuje :lol: Życzę Maksikowi jeszcze wielu, wielu długich lat w tym raju u Ciebie, cioteczko:loveu: Quote
rita60 Posted May 3, 2013 Author Posted May 3, 2013 Gabi79 napisał(a):Życzę Maksikowi jeszcze wielu, wielu długich lat w tym raju u Ciebie, cioteczko:loveu: Przyłączam się do życzeń:loveu::multi::loveu: Quote
obiezyswiat75 Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 Dzisiaj Maksio poczęstował się lodami. Stała ta miseczka na niskiej ławie i sama się prosiła. Lody były bakaliowe. Bakalii Maksio nie lubi, bo je rozpluł wokół miski, ale zjadła je za to Figa....a teraz poszedł na wieczorny obchód i słyszę, jak szczeka :lol: Quote
rita60 Posted May 11, 2013 Author Posted May 11, 2013 Ja też nie lubię lodów bakaliowych:razz:i jak tu wierzyć,że niektórzy twierdzą coby psiaki nie rozpoznawały smaków:lol: Quote
obiezyswiat75 Posted May 18, 2013 Posted May 18, 2013 No i tak - ciepło się zrobiło, pies poleżałby na tarasie i powygrzewał stare kości to nie - pod nosem jeżdżą mu rowerzyści, ludzie przyjeżdżają do lasu na spacery, psy biegają i biedny Maksio musi biegać wzdłuż siatki i szczekać. Pospać chłopak nie może. Szkoda, że on nie jest taki dzielny i wyrywny jak my do parku idziemy. Wtedy to Maksio człapie łapa za łapą i co chwilę zagląda mi w oczy, czy może już dosyć tego spaceru? Psów unika jak może, chowa mi się między nogami i udaje, że go nie ma. Ale za to jak już znajdzie się z powrotem w domu to ho ho i uuuuuu. Pierwszy obrońca normalnie :) I za każdym razem przybiega po pochwałę i porcję głasków - w nagrodę za pilnowanie domu. Słodki pieszczoch :loveu: Quote
rita60 Posted May 18, 2013 Author Posted May 18, 2013 Ale ten Maksio jest wykorzystywany:cool3:wszystko jest na jego głowie:razz::lol: Quote
obiezyswiat75 Posted May 28, 2013 Posted May 28, 2013 My z Maksiem protestujemy. To nie jest wiosna, tylko jakieś nieporozumienie. Zamiast leżeć na kocyku w ogrodzie, to leżymy na kocyku w domu. Lub pod kocykiem :) Ależ on się przytula. Ależ on kocha. Tak bezwarunkowo. Jesteś moim ulubieńcem i masz specjalne miejsce w moi sercu. Jak nikt inny. Tylko nie mów kolegom, bo Ci nie pozwolą wyżerać ze swoich misek :loveu: Minęło 10 miesięcy :multi: Quote
rita60 Posted May 29, 2013 Author Posted May 29, 2013 10 miesięcy....:loveu:tyle samo radości ze swojego kochającego domku piesku. Masz swój kocyk,miejsce do spania i dużo miłości...farciarz z ciebie Maksiu:multi: Quote
Isadora7 Posted May 29, 2013 Posted May 29, 2013 [quote name='obiezyswiat75']My z Maksiem protestujemy. To nie jest wiosna, tylko jakieś nieporozumienie. Zamiast leżeć na kocyku w ogrodzie, to leżymy na kocyku w domu. Lub pod kocykiem :) Ależ on się przytula. Ależ on kocha. Tak bezwarunkowo. Jesteś moim ulubieńcem i masz specjalne miejsce w moi sercu. Jak nikt inny. Tylko nie mów kolegom, bo Ci nie pozwolą wyżerać ze swoich misek :loveu: Minęło 10 miesięcy :multi: no to ja z flaszkami na te 10 miesięcy Quote
obiezyswiat75 Posted May 29, 2013 Posted May 29, 2013 [quote name='rita60']Ło matko,zaczynamy tak wcześnie:cool3:[/QUOTE] no wiesz...jest okazja, jest impreza :) Maksio lubi imprezować :) Quote
obiezyswiat75 Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 Maksio po zabawie z koleżankami - troszkę zmęczony.... Quote
rita60 Posted June 2, 2013 Author Posted June 2, 2013 Nie forsuj się tak maleńki...masz swoje lata/nie wypominając/i trzeba o siebie dbać. Quote
obiezyswiat75 Posted June 15, 2013 Posted June 15, 2013 Cioteczki, to ja, Maksik. U mnie wszystko dobrze, po staremu że tak powiem. Większość dnia spędzam na tarasie i wygrzewam się na słońcu. Poza tym to kombinuję, co dobrego mógłbym zjeść. Ale pańcia zabiegana jakaś, ciast nie piecze ani nic. Chociaż by racuchy usmażyła, ale nie. Mówi, że sezon na młode warzywa się zaczął i nie ma racuchów. Fasolka jest, tfu i kalafior i kapusta. I truskawki. No przecież nie będę tego jadł, co nie? To już lepszy jest mąż pańci - ostatnio pączki kupił- pyyyyyycha!!!!! Aż zaplułem podłogę. A jednego to sobie zakopałem na potem. Leżał taki nadgryziony na stołeczku, to chyba dla mnie, co nie? Quote
Gabi79 Posted June 15, 2013 Posted June 15, 2013 [quote name='obiezyswiat75']Cioteczki, to ja, Maksik. U mnie wszystko dobrze, po staremu że tak powiem. Większość dnia spędzam na tarasie i wygrzewam się na słońcu. Poza tym to kombinuję, co dobrego mógłbym zjeść. Ale pańcia zabiegana jakaś, ciast nie piecze ani nic. Chociaż by racuchy usmażyła, ale nie. Mówi, że sezon na młode warzywa się zaczął i nie ma racuchów. Fasolka jest, tfu i kalafior i kapusta. I truskawki. No przecież nie będę tego jadł, co nie? To już lepszy jest mąż pańci - ostatnio pączki kupił- pyyyyyycha!!!!! Aż zaplułem podłogę. A jednego to sobie zakopałem na potem. Leżał taki nadgryziony na stołeczku, to chyba dla mnie, co nie?[/QUOTE] Maksiulku Kochany, uwielbiam Twoje relacje z najwspanialszego domku pod słońcem:loveu: Quote
rita60 Posted June 15, 2013 Author Posted June 15, 2013 Masz rację piesku,warzywa to niech jedzą króliki:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.