romenka Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Klusiorek jest piękny!!!!!!!!!!!!!!:loveu: :loveu: :loveu: Oj tylko te oczka takie biedne jednak ale myślę że mu już to nie przeszkadza?Dorotko czy go bolą gałki oczne?? Quote
Hakita Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Piękny, przepiękny Klusiorek!!! :loveu: :loveu: :loveu: Ale najważniejsze, że taki szczęśliwy...:loveu: To dzięki Tobie Dorothy...:loveu: Oczeńka bardzo biedne :-(, ale myślę i głęboko wierzę, że go nic nie boli, a on radzi sobie najlepiej jak może... Quote
figa33 Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Fajnie ,że Hossa się nim zajęła.Ten ogon jego i łapki jak moje przedramię!:crazyeye: Ale oczka biedne...:-( Tylko, że pysio taki zadowolony, dziecko szczęścia.:lol: Quote
Dorothy Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 te oczy raczej go nie bola, bo nie trze, nie piszczy, nie zachowuje sie jakby mu przeszkadzaly. Ale lekarz uprzedzil ze w kazdej chwili moga go zaczac bolec, i wtedy konieczna bedzie operacja.... Quote
Hund Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Ten mały konik jeszcze urośnie ;) sądząc po grubości łap :) Ale on wypiękniał , widać że ma zdrowe lśniące futerko :) Dorothy buziaki dla Ciebie że tak dobrze zajmujesz się konikiem !! Quote
Dorothy Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 coz, jak widac koniki to moja specjalnosc...:evil_lol: urosnie, to mi tez powiedzial lekarz. Nie powiedzial ILE, ale zasugerowal ze DOSC DUZO :mdleje: Quote
Hund Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 czyli ani hucuł ani kucyk to nie będzie :) tylko coś większego, duuuużo większego :) Quote
kaLOlina Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 o jejku a taka kluska to byla hihi a teraz...jak cudowny:) bedzie duzym duzym duzym psem:) super... Quote
Wilejkaros Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Aż trudno uwierzyć, że to ten sam malutek ze zdjęcia... ;) Quote
kako80 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 donosze, iz Kalolinka sie nie odzywa gdyz korzysta z netu u kolezanki. pojawil sie maly problem...psiak, ktory przebywa u Niej na DT zlamal noge i jest zagipsowany. no i miejmy nadzieje, ze znajdzie dla niego opieke na czas wyjazdu do Dorothy. a jezeli nie... to Dorothy? czy jest mozliwosc przywiezienia go do Ciebie? Quote
Dorothy Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Klusek chyba przerosnie wszystkie moje psy:mad: Nie wiem a jaki duzy ten psiak ze zlamana noga? W sumie to tylko dla Was dodatkowe obciazenie, i tak ten psiak nie biuegalby z moimi po podworku z tym gipsem. Trzebaby go izolowac, coby te szalejace wulkany go nie stratowaly, i tyle. Quote
cavallo Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Klusek jest świetny!!! Dzięki za zdjęcia Dorotko!:loveu: Trzymaj sie dzielnie! Pewnie jak jest ciepło, to jest Ci trochę łatwiej.... Pozdrawiam, Agata&Alpa Quote
_bubu_ Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 oo! Dorothy! Masz niedźwiadka :p Nie chwaliłaś się wcześniej :p Quote
Alaa Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 O rany jaki Klusniek jest piekny:crazyeye: Normalnie koniopies.:loveu: Quote
kaLOlina Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 jestem na chwilke... suczka jest ONkowata... 34kilo.. zlamane 4kosci srodrecza przedniej lapy...6tyg w gipse...wyskoczyla-wypadla(?) z mojego balkonu na 1wszym pietrze:( bala sie burzy-a byla sama...do dzis nie moge sobie wybaczyc...czuje sie jak idiotka...:( a suczka przeszla takie pieklo w zyciu...i jeszcze to...ten gips jestem zalamana... dorota nie wycofuje sie z propozycji ale w obecej sytuacji...nie wiem co zrobie a ta suczka...zobacze na ile sie oswoi...ona panikuje jak ma zostac sama, choc teraz sie uspokaja powoli...nie wiem na ile bede mgla ja zostawic pod czyjas opieka:( wszystoko nie tak jak powinno byc:( Quote
Dorothy Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Zrobisz jak uwazasz, wyjscie jest takie ze mozesz zabrac ja ze soba tu i miec w domu, podczas gdy reszta bractwa bedzie w garazu nocowac, a dnie i tak spedzaja na dworze, wiec no problem. Ale oczywiscie zrozumiem jak nie bedziesz chciala. Co do Klusia.... wy sie tu smiejecie... ALE WY NIE WIECIE JAK TO JEST!!!!:placz::placz::placz: WY NIE WIECIE ILE ON JE!!!:cry::cry::cry: Quote
kako80 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 kurcze mam nadzieje, ze jednak sie uda zeby Kalolinka przyjechala, czulabym sie bezpieczniej z kims kto ma staly kontakt z duzym zwierzem;) jezeli nie bedzie to mozliwe to moze poszukajmy kogos w zastepstwie? Quote
kaLOlina Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 ja bardzo bym chciala przyjechac....jesli nie bylby to problem...eh i wygnac twoje dzieciaczki;) do garazu...jak one to zniosa?? sunka tez nie jest taka mala-34kilo...moze za 3tyg bedzie na tyle spawna a kosc w miare zrosnieta-by nie trzeba jej bylo AZ tak izolowac;) oczywiscie mozecie szukac zastepstwa-dorota bardzo mi przykro...zwalil mnie ten wypadek z nog plany pozmienial:( :(:(:( Quote
kako80 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 ja tez bym bardzo chciala, zebys przyjechala!! skoro Dororta sie zgodzila zebys z sunia przyjechala to chyba nie musimy szukac zastepstwa!! bo ja o tym zastepstwie to tylko jezeli Ty niedalabys rady! Quote
Peter Beny Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Hihi , odwiedziłem Dorothy w poniedzialek , i wierzcie mi jej sfora robi wrażenie :crazyeye::crazyeye::crazyeye:,zresztą nie pierwszy raz byłem :razz: , a koniki cudooowne :evil_lol: Klusior to kawał psa już , być może coś z ONka ma , ale ja typuje udział Rottka w jego rodzicach :razz: Dorotka chyba nic nie pisała , więc ja napiszę , jak będzie potrzeba zabiorę was z Katowic i zawiozę do Dorothy ;) Dla mnie to żaden problem , tylko podajcie dzień i godzinę , i jedziemy :cool3: Pozdrawiam ;) Quote
Dorothy Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 wizyty takie jak Petera dodaja mi otuchy :-) dzieki za cieple slowa Peterku tak, byla taka oferta transportu nie napisalam bo ze zmeczenia troche mi ostatnio... umyka:-( na pocieszenie Klusiek pluskajacy sie na spacerze w strumyku z Morgana tu biegajacy a tu moje klaczki, gniada spala w najlepsze pod sciana stajni wywalona na boku, wystraszylam sie okropnie- kon mi zdechl!! Lece a tu gniada chrapie :evil_lol: ale jak dolecialam z aparatem to juz sie podniosla i patrzyla zaspana :-) karego nie ma na zdjeciu pasl sie za stajnia. Quote
Asiaczek Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Dorothy, jutro robię dla Ciebie przelew za aukcję. Tak jak obiecałam - po "pierwszym". Trochę zaokrąglę sumę... dla Morgany, OK?:lol: Jesooo, jak ten Klusiek wydoroślał.... Pzdr. Quote
Dorothy Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 dzieki!!!:multi: Klusiek wielki chlop, i gryzie co mu w zeby wpadnie :placz: ostatnio worek cementu rozdarl i rozprowadzil po garazu, dzis klej do plyt gipsowych:placz: tydzien temu ratowalam owies i musli dla koni:shake: nie licze duzej ilosci patykow, wiaderek, butow, zmiotki z lopatka, miotly, szczotki do wlosow, wycieraczki, cebulek kwiatowych od sasiadki, rekawic gumowych, maty do bagaznika, pudelek, butelek plastikowych, itd itd... taaaa, zycie z Klusiorem nie jest nudne:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.