Jump to content
Dogomania

Klusek(Olinek)-cudny szczeniak..prawie..ON..nie widzi, ale ....MA WSPANIALY DOM ! ! !


Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dorothy napisał(a):
wiecie ze on ma dalej MLECZNE ZEBY???
to znaczy ze wciaz z niego dzidzius, a jak urosnie bedzie faktycznie OGROMNY.....


:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
PRZEOGROMNY!!! :evil_lol: Jest niesamowity!!! :diabloti:

Posted

Asiaczek napisał(a):
Te mleczaki to może trzeba wyrwać, co? Aby te dorosłe zęby mogły rosnąć normalnie...
Pzdr.

Ależ skąd cioteczko, on ma SAME mleczaki! Ani jednego stałego zęba! Po prostu jeszcze nie wymienia, bo to mały szczylek :evil_lol:
ma dopiero 4 miesiące....choc po częstotliwości gryzienia (ostatnie szkody- 2 pary kapci, buty, rekawiczki, palcat, kosz wiklinowy, pedal od roweru, rekojesc mlotka... oczywiscie poza kosteczkami z wapniem dla szczeniat ktore mu kupuje do gryzienia:p) wnioskuje ze wymiana zebow nadciaga....

Posted

Dorothy napisał(a):
no wlasnie to w ogole jest dziwne , Klusiek dostaje 2x dziennie, rano i popoludniu. Rano wiecej niz popoludniu.

Według mnie, 4-miesięczny szczeniak, tym bardziej szczeniak duzej rasy, w tym wieku powiien jeść 4 razy dziennie,ale w mniejszych porcjach.

Dając mu 2 razy dziennie jedzonko bardzo obciążasz jego żołądek, który nie potrafi sobie poradzic z taka porcją jedzenia naraz!
Dorothy - wiem, że jestes zarobiona, ale spróbuj wygospodarować troszkę casu i dawaj mu 4 razy dziennie. Wydaje mi się, że tu może tkwić klucz do rozwiązania problemu...
Pzdr.

Posted

:-( no coz, karmie go tak jak mowil wet.....
sprobuje od dzis karmic inaczej oczywiscie, moze to o to chodzi. A dzis ladnie piszczal w nocy o 3-ciej, wypuscilam go, i rano sie okazalo ze nic w domu nie narobione!!! Mila niespodzianka :-)
Ostatnio mimo wypuszczania zawsze rano sprzatanie bylo.

Agnieszka zaraz zagladam na priv
usciski
d

Posted

Dzis znow nic nie narobione, choc wczoraj kaluza jednak byla tyle ze nie znalazlam jej tak od razu bo byla na dywanie. Dopiero potem w nia wlazlam :-(
ale dzis czysto.
poza tym Klusiek jest kochany, tylko ja nie umiem sie juz niczym cieszyc, wciaz jestem chora i zammiast lepiej to jest gorzej, i codzien wychodze sprzatac stajnie karmic i puszczac konie itd i chyba umre zanim mi sie cos poprawi, wieje lodowaty wiatr ktory codzien pogarsza mi stan oskrzel i wysokosc goraczkii:placz:

Posted

Dorotko nie martw sie, prosze :placz: Przeciez w koncu i u Ciebie MUSI zaswiecic sloneczko w doslownym i przenosnym znaczeniu.A bylas u lekarza, u lekarza nie wterynarza? Powinnas pojsc, bo z tego co wyczytalam, to ten stan utrzymuje sie juz od przeszlo tygodnia. Z oskrzelami nie ma zartow :shake: A Klusek nam dorosleje i nie leje :evil_lol: no moze jeszcze nie calkowicie ale to juz i tak sukces w porownaniu z tym, co pisalas wczesniej :lol:

Posted

właśnie:p

Kobold oczywiscie ze nie bylam u lekarza. Wczoraj byl u mnie weterynarz u koni i przygladal mi sie krytycznie, pytalam go czy nie ma jakiejs konskiej dawki na takie dolegliwosci ale nic nie chcial mi dac :shake:

A Klusiek jest przekochany i ma bardzo niesforne uszy, wciaz jedno przerzucone przez glowe na druga strone na przyklad, uroczo wyglada :-)
No i lapy nadal ma gigantyczne w porownaniu do reszty psa mimo ze jest juz wielkosci Suni! Zreszta widac na zdjeciach, jaki wielki...
i taki ciapus przy tym, jakby tych lap uszu i wszystkiego mial za duzo, za dlugie, i w ogole nieposluszne. Slodziak.

Posted

Dorothy napisał(a):
Kobold oczywiscie ze nie bylam u lekarza. Wczoraj byl u mnie weterynarz u koni i przygladal mi sie krytycznie, pytalam go czy nie ma jakiejs konskiej dawki na takie dolegliwosci ale nic nie chcial mi dac :shake:


Oj Dorothy, nie dobrze..:shake: Nie bagatelizuj tego błagam, żeby nie było z tego czegoś nie dobrego...:shake:
Na pocieszenie, ja już drugi raz w tym roku mam zawalone oskrzela, antybiotyk 3-dniowy i nie jest najgorzej. Choć to też oczywiście, nie jest mądre rozwiązanie, ale cóż tu zrobić, kiedy brak czasu na cokolwiek...:shake:

Proszę, błagam, biegaj szybko do lekarza!!!

A Maluszek jest przecudowny...:loveu: No i całe szczęście, że coraz więcej daje Ci odpoczywać...

Posted

no bede musiala pojsc do lekarza bo pomalu nie daje rady z codziennymi obowiazkami :-(

a tak spi Klusiek , zeby nie bylo ze jakis zestresowany tu jest albo co :cool3:

Posted

Dorothy, mnie ciągle dopadają takie oskrzelowe choróbska i z doświadczenia wiem że jak się nie reaguje to bardzo paskudne rzeczy wychodzą... więc lepiej nie czekaj.

Posted

[quote name='Dorothy']no bede musiala pojsc do lekarza bo pomalu nie daje rady z codziennymi obowiazkami :-(

a tak spi Klusiek , zeby nie bylo ze jakis zestresowany tu jest albo co :cool3:


Hej czy nikjt nie widzi tego cudaka tu na górze:cool3: Zobaczcie jakie to śliczne psisko :loveu:
Dorothy chyba Ci zazdrosze Klusiorka:eviltong::loveu:

Kochana a jak Ty się czujesz??

Posted

Dorothy napisał(a):
podnosze Klusiora, nikt nie oglada jak on ladnie spi:placz:


Zaglądamy, zaglądamy, tylko nie zawsze cuś piszemy...;) Kluseczek jest cudowny, jak jego oczęta słodkie???
A byłaś Kochaniutka u lekarza??? :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...