BożenaG Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Hej uciekinier.Może ty na własną ręke(a raczej łapke)szukałeś domku???:razz: Quote
Majaa Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 BożenaG napisał(a):Hej uciekinier.Może ty na własną ręke(a raczej łapke)szukałeś domku???:razz: Pewnie tak było, bo jakby szedł do mnie to po jaką cholerę przekraczał by rzekę :evil_lol: A tak całkiem poważnie - to młody się ode mnie z kojca nigdzie nie próbuje wybierać ! Niestety wyje, jak widzi mój samochód wjeżdżający na podwórko i wiem, ze sąsiedzi mi się probują już do d... za to zabrać ! Quote
Majaa Posted March 26, 2007 Author Posted March 26, 2007 Drucik właśnie 5 minut temu wykazał się znowu swoją czujnością ! Podniósł alarm na kilka okolicznych gospodarstw, bo psy się gryzły błąkające na ulicy ! U mnie oczywiście wrzask, podobnie jak na wszystkich posesjach! Ale to mnie się sąsiedzi zamierzają dobrać do d... (komitet nieformalny nawet powołali już), bo mam swoje 4 psy i piątego Druta na DT Niech ktoś qr...wa spróbuje się mi za to dobrać, to nie odpowiadam za siebie ! Bo różnica między mną a większością sąsiadów polega na tym, że: 1. Moje psy widać wszystkie, a ich nie - właśnie obliczyłam że tylko w dwóch domach na przeciw, (choć oni raczej, się nie czepiają, bo ... właśnie psy i właśnie wystawiane od rana do nocy kolumny z umcsa umcsa, tak, że okna nawet w moim budynku gospodarczym 50 m dalej się trzęsą) w tym jedna posesja nieogrodzona całkowicie jest 8 albo 9 psów, widać tylko dwa! 2. moje wszystkie są szczepione i zgłoszone do gminy ! A sąsiadów? No cóż ! Powiem tak ... latem wet zaszczepił na mojej wsi 59 psów na wściekliznę! Myślałam, że padnę z nóg, jak mi podał liczbę. Byliśmy z mężem pewni, że sobie z nas po prostu jaja robi! To nam podał liczbę wpisów od - do jakiej tego dnia dokonał! Myśmy mocno uśredniając obliczyli, że na naszej wsi jest min. 600-700 psów!!!! 3. moje psy w przeciwieństwie do wszystkich pozostałych nie biegają nigdy ! po ulicy, nawet w mojej czy TZ obecności! Więcej nie polują sforami w lesie! Już nieraz byłam świadkiem sceny kiedy przed samochód w środku lasu wyskoczył mi koziołek lub jelonek a za nim sfora psów! Psów, które w większości znam ! Wiem gdzie mieszkają! Szlag mnie trafia i tylko szkoda mi tych psów, bo inaczej wiedziałabym co zrobić ! Gdzie ja q...a żyję !!!!!!!!! Quote
BożenaG Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Czy jest jakaś szansa,że się w tej nasze Polsce cos się zmieni?Czy zwierzęta zaczną być traktowane jak istoty żyjące a nie jak rzeczy? Drucik my wiemy że ty potrzebujesz milości,więc na pirwszą szukać swego pana:lol: Quote
KamaG Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 i co z tą Polską naszą i z Polakami począć. Tu trzeba by chyba od samego początku każde dziecko edukować, w przedszkolu, szkołach, tylko co jak rodzice w domu zły przykład dają? Jakieś formy przymusu na normalne i moralne myślenie???? Quote
klusek04 Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 Niestety taka jest w naszym mądrym kraju. A "Drutka" podnoszę. Quote
Majaa Posted March 27, 2007 Author Posted March 27, 2007 Kamkam napisał(a):i co z tą Polską naszą i z Polakami począć. Tu trzeba by chyba od samego początku każde dziecko edukować, w przedszkolu, szkołach, tylko co jak rodzice w domu zły przykład dają? Doskonałe pytania !! Niestety nie znam na nie odpowiedzi :placz: :placz: :placz: Kamkam napisał(a):Jakieś formy przymusu na normalne i moralne myślenie???? Zaraz, kamkam, przecież to nasze myślenie jest nienormalne, więc o moralnym nie wspominajmy nawet, bo nas zlinczują :angryy: A tak naprawdę, to niestety życie w połączeniu z wiedzą mnie zmusiły i od jakiegoś czasu jestem zwolenniczką przymusu, choćby finansowego, do ponoszenia odpowiedzialności za swoje zwierzęta! Quote
KasiaM Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Też jestem za przymysem płacenie za swoje blędy, które My musimy naprawiać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:angryy: Quote
klusek04 Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Podnoszę. Kary potzrebne za nieodpowiedzialność. Quote
KasiaM Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 drucik i jak tam u cioteczki , Maja???:evil_lol: Quote
Majaa Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 Jak dogo działało to mnie nie było, jak ja byłam, to dogo nie działało! A u Drucika bez zmian ! Szczeka, piszczy i niestety się przyzwyczaja :-( Quote
Majaa Posted April 1, 2007 Author Posted April 1, 2007 :-( Dzisiaj doszłam do okrutnego, bolesnego dla mnie wniosku, że Drut jest w najgorszym pod słońcem, domu tymczasowym ! :-( Bo jest u mnie! :placz: Nie dosyć, ze ja ciągle nie mam czasu, żeby się choćby podrapać i zająć swoimi psami, a co dopiero mówić o nim. Oczywiście dzisiaj był jeden z cudownych dni, zwanych niedzielą, więc Drucio poszalał trochę ze mną i trochę sam na podwórku! Niestety od swoich suczynek mniejszych go izoluję, bo niestety po tym, co się zdarzyło na podwórku dwa tygodnie temu (czyli nie wiadomo co), a w efekcie czego obie moje panny wyglądają jakby im tramwaj po mordkach i klatkach przejechał (Aisa była w dużo gorszym stanie niż Drucik kiedy był znaleziony:placz: ), po prostu się boję ..... Poza tym, co doprowadza mojego TZ do szewskiej pasji, i go rozumiem i po trosze popieram, Drucik będąc w kojcu sąsiadującym z kojcem mojej Dzikiej (nomen omen :cool3: ) zaczyna przejmować od Dzikiej oczywiście tylko te najgorsze jej cechy :placz: Przestaje szczekać porządnie /no chyba, ze "złodziej" wchodzi na podwórko, wówczas to nawet Harry się w to szczekanie włącza i wygląda na to, że w dwóch kojcach siedzi conajmniej 20 psów, a nie 3!) , tylko jak ten mój Dzikus wyje, piszczy, wrzeszczy (po świętokrzyskiemu ;) na takie reakcje się mówi, że pies "skumli") w różnych dziwnych sytuacjach - kot 10 działek dalej przechodzący przez płot, sąsiad przejeżdżający zbyt blisko ogrodzenia, żuk z którego handlują warzywami, który ma pewnie za głośno pracujący silnik lub jego kierowca kiedyś się próbował spoufalić z Dziką, i takie tam dziwne sytuacje często znane tylko Dzikiej:evil_lol: , na które na przykład pozostała trójka stałych czworonożnych mieszkańców nie reaguje , a potrafi się o wszystko tak drzeć, to Drucik jej dopinguje uderzając w te same tony. Dzika ma swoje prawa! Ma ok. 11 lat, zaczyna nie widzieć i nie ma już dobrego węchu! Została znaleziona w lesie jako półdziki, zastraszony 3 letni pies. Zaufała tylko mnie i wiernie mnie od wielu lat pilnuje ! Udało mi się jako tako ją wychować, choć pewnych zachowań nie udało mi się zniwelować, niestety:oops: ! Ale Dzika to napewno nie jest dobry przykład dla młodego, nieskrzywionego jeszcze tak bardzo, jak była ona, okrucieństwem ludzkim, psiaka! Boję się, ze Drucik nabiera przy niej fatalnych nawyków! A wpatrzony jest w nią jak w obrazek :-( Choć to mnie akurat nie dziwi - dla wszystkich młodych samców, jakie kiedykolwiek się "przewinęły" przez nasze podwórko, począwszy od Harry'ego jest wspaniałą wychowującą matką! Harry to twardy charakter psa bojowego, ale dopiero od jakiegoś roku (a ma 4 lata), przestał się jej poddawać ślepo, choć dalej na podwórku rządzi Dzika! Drucik błagam znajdź dobry domek i to szybko! To wszystko działa na Twoją szkodę ! Quote
Majaa Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 Druciu Hopaj do góry po nowy domek - ten stały i kochający! Quote
klusek04 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Czy Drucik grzeczny jest? Co tam u psiaczka słychać? Quote
Majaa Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 klusek04 napisał(a):Czy Drucik grzeczny jest? Co tam u psiaczka słychać? Dzisiaj nie mam pojęcia !:oops: Jak wyjechałam o 6 rano z domu, to wróciłam przed północą ! Ale krzywda sie mu nie działa, a jak wjeżdżałam na podwórku to larum podniósł pierwszy! Quote
Majaa Posted April 7, 2007 Author Posted April 7, 2007 Oj Rozrabiara dzisiaj połamał metalową siatkę zabezpieczającą! Tak fikał! Wyć mi się chce jak patrzę na tego radosnego psa, który potrzebuje stałego kontaktu z człowiekiem, a którego niestety nie mogę mu zapewnić ! :placz: Quote
Majaa Posted April 8, 2007 Author Posted April 8, 2007 U Drucika bez zmian za wyjątkiem tego, że ma nowego wroga wirtulanego prawie że :evil_lol: Dzisiejszy dzień Drucio spędził na obszczekiwaniu, gonieniu i zawracaniu głowy własnemu cieniowi :evil_lol: Czy to już przekleństwo u mnie w domu Dinka na wszelkie pełzaczki (cienie i światełka) reaguje po wariacku, a po dzisiejszym dniu sądząc, Drucio znów szybko szaleństwa i głupawki związanej z pełzaczkami się nauczył ! :angryy: Ale było śmiesznie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.