Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 620
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

BożenaG napisał(a):
Hej uciekinier.Może ty na własną ręke(a raczej łapke)szukałeś domku???:razz:

Pewnie tak było, bo jakby szedł do mnie to po jaką cholerę przekraczał by rzekę :evil_lol:
A tak całkiem poważnie - to młody się ode mnie z kojca nigdzie nie próbuje wybierać ! Niestety wyje, jak widzi mój samochód wjeżdżający na podwórko i wiem, ze sąsiedzi mi się probują już do d... za to zabrać !

Posted

Drucik właśnie 5 minut temu wykazał się znowu swoją czujnością ! Podniósł alarm na kilka okolicznych gospodarstw, bo psy się gryzły błąkające na ulicy ! U mnie oczywiście wrzask, podobnie jak na wszystkich posesjach!
Ale to mnie się sąsiedzi zamierzają dobrać do d... (komitet nieformalny nawet powołali już), bo mam swoje 4 psy i piątego Druta na DT Niech ktoś qr...wa spróbuje się mi za to dobrać, to nie odpowiadam za siebie !
Bo różnica między mną a większością sąsiadów polega na tym, że:
1. Moje psy widać wszystkie, a ich nie - właśnie obliczyłam że tylko w dwóch domach na przeciw, (choć oni raczej, się nie czepiają, bo ... właśnie psy i właśnie wystawiane od rana do nocy kolumny z umcsa umcsa, tak, że okna nawet w moim budynku gospodarczym 50 m dalej się trzęsą) w tym jedna posesja nieogrodzona całkowicie jest 8 albo 9 psów, widać tylko dwa!
2. moje wszystkie są szczepione i zgłoszone do gminy ! A sąsiadów? No cóż ! Powiem tak ... latem wet zaszczepił na mojej wsi 59 psów na wściekliznę! Myślałam, że padnę z nóg, jak mi podał liczbę. Byliśmy z mężem pewni, że sobie z nas po prostu jaja robi! To nam podał liczbę wpisów od - do jakiej tego dnia dokonał! Myśmy mocno uśredniając obliczyli, że na naszej wsi jest min. 600-700 psów!!!!
3. moje psy w przeciwieństwie do wszystkich pozostałych nie biegają nigdy ! po ulicy, nawet w mojej czy TZ obecności! Więcej nie polują sforami w lesie! Już nieraz byłam świadkiem sceny kiedy przed samochód w środku lasu wyskoczył mi koziołek lub jelonek a za nim sfora psów! Psów, które w większości znam ! Wiem gdzie mieszkają!
Szlag mnie trafia i tylko szkoda mi tych psów, bo inaczej wiedziałabym co zrobić !
Gdzie ja q...a żyję !!!!!!!!!

Posted

Czy jest jakaś szansa,że się w tej nasze Polsce cos się zmieni?Czy zwierzęta zaczną być traktowane jak istoty żyjące a nie jak rzeczy? Drucik my wiemy że ty potrzebujesz milości,więc na pirwszą szukać swego pana:lol:

Posted

i co z tą Polską naszą i z Polakami począć. Tu trzeba by chyba od samego początku każde dziecko edukować, w przedszkolu, szkołach, tylko co jak rodzice w domu zły przykład dają? Jakieś formy przymusu na normalne i moralne myślenie????

Posted

Kamkam napisał(a):
i co z tą Polską naszą i z Polakami począć. Tu trzeba by chyba od samego początku każde dziecko edukować, w przedszkolu, szkołach, tylko co jak rodzice w domu zły przykład dają?

Doskonałe pytania !! Niestety nie znam na nie odpowiedzi :placz: :placz: :placz:
Kamkam napisał(a):
Jakieś formy przymusu na normalne i moralne myślenie????

Zaraz, kamkam, przecież to nasze myślenie jest nienormalne, więc o moralnym nie wspominajmy nawet, bo nas zlinczują :angryy:
A tak naprawdę, to niestety życie w połączeniu z wiedzą mnie zmusiły i od jakiegoś czasu jestem zwolenniczką przymusu, choćby finansowego, do ponoszenia odpowiedzialności za swoje zwierzęta!

Posted

Jak dogo działało to mnie nie było, jak ja byłam, to dogo nie działało!

A u Drucika bez zmian ! Szczeka, piszczy i niestety się przyzwyczaja :-(

Posted

:-( Dzisiaj doszłam do okrutnego, bolesnego dla mnie wniosku, że Drut jest w najgorszym pod słońcem, domu tymczasowym ! :-( Bo jest u mnie! :placz:
Nie dosyć, ze ja ciągle nie mam czasu, żeby się choćby podrapać i zająć swoimi psami, a co dopiero mówić o nim. Oczywiście dzisiaj był jeden z cudownych dni, zwanych niedzielą, więc Drucio poszalał trochę ze mną i trochę sam na podwórku! Niestety od swoich suczynek mniejszych go izoluję, bo niestety po tym, co się zdarzyło na podwórku dwa tygodnie temu (czyli nie wiadomo co), a w efekcie czego obie moje panny wyglądają jakby im tramwaj po mordkach i klatkach przejechał (Aisa była w dużo gorszym stanie niż Drucik kiedy był znaleziony:placz: ), po prostu się boję .....

Poza tym, co doprowadza mojego TZ do szewskiej pasji, i go rozumiem i po trosze popieram, Drucik będąc w kojcu sąsiadującym z kojcem mojej Dzikiej (nomen omen :cool3: ) zaczyna przejmować od Dzikiej oczywiście tylko te najgorsze jej cechy :placz: Przestaje szczekać porządnie /no chyba, ze "złodziej" wchodzi na podwórko, wówczas to nawet Harry się w to szczekanie włącza i wygląda na to, że w dwóch kojcach siedzi conajmniej 20 psów, a nie 3!) , tylko jak ten mój Dzikus wyje, piszczy, wrzeszczy (po świętokrzyskiemu ;) na takie reakcje się mówi, że pies "skumli") w różnych dziwnych sytuacjach - kot 10 działek dalej przechodzący przez płot, sąsiad przejeżdżający zbyt blisko ogrodzenia, żuk z którego handlują warzywami, który ma pewnie za głośno pracujący silnik lub jego kierowca kiedyś się próbował spoufalić z Dziką, i takie tam dziwne sytuacje często znane tylko Dzikiej:evil_lol: , na które na przykład pozostała trójka stałych czworonożnych mieszkańców nie reaguje , a potrafi się o wszystko tak drzeć, to Drucik jej dopinguje uderzając w te same tony.
Dzika ma swoje prawa! Ma ok. 11 lat, zaczyna nie widzieć i nie ma już dobrego węchu! Została znaleziona w lesie jako półdziki, zastraszony 3 letni pies. Zaufała tylko mnie i wiernie mnie od wielu lat pilnuje ! Udało mi się jako tako ją wychować, choć pewnych zachowań nie udało mi się zniwelować, niestety:oops: ! Ale Dzika to napewno nie jest dobry przykład dla młodego, nieskrzywionego jeszcze tak bardzo, jak była ona, okrucieństwem ludzkim, psiaka!
Boję się, ze Drucik nabiera przy niej fatalnych nawyków! A wpatrzony jest w nią jak w obrazek :-( Choć to mnie akurat nie dziwi - dla wszystkich młodych samców, jakie kiedykolwiek się "przewinęły" przez nasze podwórko, począwszy od Harry'ego jest wspaniałą wychowującą matką! Harry to twardy charakter psa bojowego, ale dopiero od jakiegoś roku (a ma 4 lata), przestał się jej poddawać ślepo, choć dalej na podwórku rządzi Dzika!
Drucik błagam znajdź dobry domek i to szybko! To wszystko działa na Twoją szkodę !

Posted

klusek04 napisał(a):
Czy Drucik grzeczny jest? Co tam u psiaczka słychać?

Dzisiaj nie mam pojęcia !:oops: Jak wyjechałam o 6 rano z domu, to wróciłam przed północą ! Ale krzywda sie mu nie działa, a jak wjeżdżałam na podwórku to larum podniósł pierwszy!

Posted

Oj Rozrabiara dzisiaj połamał metalową siatkę zabezpieczającą! Tak fikał!
Wyć mi się chce jak patrzę na tego radosnego psa, który potrzebuje stałego kontaktu z człowiekiem, a którego niestety nie mogę mu zapewnić ! :placz:

Posted

U Drucika bez zmian za wyjątkiem tego, że ma nowego wroga wirtulanego prawie że :evil_lol:
Dzisiejszy dzień Drucio spędził na obszczekiwaniu, gonieniu i zawracaniu głowy własnemu cieniowi :evil_lol:
Czy to już przekleństwo u mnie w domu Dinka na wszelkie pełzaczki (cienie i światełka) reaguje po wariacku, a po dzisiejszym dniu sądząc, Drucio znów szybko szaleństwa i głupawki związanej z pełzaczkami się nauczył ! :angryy: Ale było śmiesznie ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...