Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 322
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fotki super, suka piękna i na pewno szybko załapie co i jak.

[SIZE="1"]Mam budowę koło domu. Wbijają metalowe belki w ziemię. Wszystko wibruje, naczynia w szafkach dzwonią, wszystkie ruchome rzeczy klekoczą i stukają.
Jak permanentne trzęsienie ziemii... oszaleję!

Posted

[quote name='Dzika_Figa']

[SIZE="1"]Mam budowę koło domu. Wbijają metalowe belki w ziemię. Wszystko wibruje, naczynia w szafkach dzwonią, wszystkie ruchome rzeczy klekoczą i stukają.
Jak permanentne trzęsienie ziemii... oszaleję!

Nie wiem czy to Cię pocieszy, ale budowa koło mojego domu trwa już ponad 2 lata:roll:

Posted

[quote name='Agula99']Majuska a wrzuciłaś ja na labki???

Wrzuciłaś, wrzuciłaś, nawet już jest trochę poogłaszana.

Kto ma wenę aby jej napisac jakiś ładny tekst???:modla::modla:

Posted

[quote name='majuska']Wrzuciłaś, wrzuciłaś, nawet już jest trochę poogłaszana.

Kto ma wenę aby jej napisac jakiś ładny tekst???:modla::modla:
Tekst potrzebny, bo już trzeba zacząć porządnie ogłaszać piękną. :)

Posted

Kala chodzi do sąsiedniego domu, do rodziny państwa "hotelikowych" na socjalizacje i juz praktycznie nie reaguje na włączanie i wyłączanie sprzętów domowych, spokojnie reaguje tez na gości którzy przyjeżdżaja do hoteliku ze swoimi psami, tak więc jak widać, nie powinno być z nią większych problemów, po prostu dać jej czas, nie narzucać się, pozwolić w spokoju i powoli poznać otoczenie, powinno byc dobrze, jeżeli tylko ktoś zadzwoni....
Chyba karolciu musimy stworzyć same jakiś tekst, ale z mojej strony to nie będzie niestety żadne cudo:shake: Nie pisałabym w tym tekście o tym, że była w adopcji i wróciła, ludzie mogą to różnie interpretować, a na parwde to nie ma znaczenia większego ;)

mamy drugą praktycznie taką samą labkę w przytulisku:shake::shake:..tyle, że nie ma odmrożeń, ale cycuchy wiszą.........

Posted (edited)

może coś takiego ?

*************

Kala – biszkoptowa mix labradorka


Kala została znaleziona w najbardziej mroźną styczniową noc .
Miała odmrożone sutki , które wymagały natychmiastowej interwencji chirurgicznej .
Stan zapalny , który się rozwinął zagrażał życiu tej dzielnej psinki .
Kala na pewno wielokrotnie rodziła , była maszynką do robienia pieniędzy .
Jej okropnie wyciągnięte , wielkie sutki nie pozostawiają co do tego wątpliwości.
Była źle traktowana , stała się ofiarą pseudoludzi , pseudohodowców.
Teraz Kala dochodzi do siebie , oswaja się z otoczeniem , nabiera zaufania do ludzi .
To kochana sunia , ciepła , spokojna , nieagresywna .
Poszukujemy domu dla tej dzielnej mamusi , która w swoim życiu urodziła i wykarmiła stada szczeniaków i było to jej jedyne zadanie na tym podłym dla niej świecie .
Teraz mamy nadzieję ,że jej los się odmieni i znajdzie wreszcie dom na jaki zasługuje .
Mamy nadzieję ,że w końcu zazna spokoju . Potrzebuje tylko trochę ciepła , miłości , a odwzajemni się przywiązaniem i dozgonną wiernością.
Kala przebywa w przytulisku w Boguchwale k/Rzeszowa.


*****************

Edited by figa33
Posted

magdabroy napisał(a):
Już skopiowałam tekst i zamieściłam wraz z kilkoma zdjęciami i numerem kontaktowym na innym forum ;)


dziękujemy bardzo:loveu::loveu::loveu:
Ja wieczorem zasiądę do jakiegoś pakietu

Posted

Wetka Justynka mówiła, że w gabinecie kompletnie nie zwracała uwagi na koty ( są tam 4 ) ale ogólnie ona jest bardzo zestresowana w pomieszczeniach zamkniętych, więc niekoniecznie jest to wiarygodna reakcja, poproszę panią z hoteliku, żeby może jakiś test zrobili, jak znajdą kota-ochotnika bo prywatnych swoich nie mają.

Posted

Wiem,że Kali odmrożenia były tragiczne więc trzeba było operować,ale odmrożenia bardzo dobrze się goją posmarowane grubo mascią ichtiolową lub często smarowane jodyną dotyczy to ludzi ale u psa też dobrze goi.

Posted

majuska napisał(a):
Miałam wczoraj telefon w sprawie Kali..ale do kojca:placz:...pogoniłam, pan się troszke naburmuszył:roll::-D


Labka do kojca :crazyeye: Kaukaza czy bernardyna jeszcze bym mogła przeboleć (nie jestem zwolennikiem kojców i łańcuchów, ale te rasy jeszcze bym przeżyła). Wstydził by się ktoś dzwonić i proponawoać coś takiego dla psa po takich przejściach :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...