Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 155
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

maciaszek napisał(a):
Zmieniłam zdjęcie Zuzi na stronie schroniska :).


dziękuję :)

Do nowego domu teraz na pewno nie pójdzie, musi trochę przytyć, nadal nie jest jeszcze w pełni sił, więc z ogłoszeniami się wstrzymuję, może na kilku portalach ją ogłoszę. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będę mogła ruszyć pełną parą, bo nie wiem co to będzie, jak się przywiążemy... ona jest cudowna :D

Posted

pralinka94 napisał(a):
dziękuję :)

Do nowego domu teraz na pewno nie pójdzie, musi trochę przytyć, nadal nie jest jeszcze w pełni sił, więc z ogłoszeniami się wstrzymuję, może na kilku portalach ją ogłoszę. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będę mogła ruszyć pełną parą, bo nie wiem co to będzie, jak się przywiążemy... ona jest cudowna :D


Ach te tymczasy ... ;)

Posted

No jak Zuzia będzie tak tyła, jak jadła, to może za niedługo będzie można porównać :) na razie obawiam się, że moja mama za dużo jej daje, dostaje 3 miski takie salaterki mięsa z ryżem albo makaronem, chyba po 200ml, i do tego podjada... ale zaś z drugiej strony, potrafi doskonale wyżebrać, siada wtedy przed jedzącym człowiekiem, ale nie za blisko, tak z metr dalej, siada i się patrzy i ani drgnie :D i jak nie dać takiej chudzinie? no i ludzkie jedzenie pod każdą postacią jej smakuje...

Posted

[quote name='aeriel']Ma szczęście, że trafiła do tak cudownego domu! :)

No jak na razie to DT, ale szczerze mówiąc, to z każdym dniem chcę coraz bardziej, żeby została... ale na razie szukamy domku :)


Zapomniałam wczoraj napisać, że Zuza nie ma raczej lęku separacyjnego, wczoraj została sama na około 40 min, na początku może raz pisnęła, ale potem położyła się na łóżko i spała, aż do powrotu mojej mamy  właściwie to nie sądziłam, że będzie z tym problem, bo ona sama jak jest zmęczona, to potrafi iść sama do pokoju i położyć się spać, nawet jak tam nikogo nie ma. Oczywiście większość czasu przebywa z nami, jest bardzo ciekawska i do razu przybiega jak coś się dzieje. Dzisiaj zaczęła szczekać gdy ktoś przychodzi do domu, chyba już się oswoiła i czuje się pewnie, bo rano moja mama zastała ją śpiącą z brzusiem do góry. Dzisiaj też nie zdarzyło się jej załatwić w domu, tylko dziwi mnie, że jak wychodzi teraz 5 razy dziennie, to za każdym razem jest kupa, na szczęście biegunka szybko minęła  I jedyny problem, jaki nas teraz trapi, to to, że nie możemy pogodzić ją z Sarą, dzisiaj w nocy obudziły mnie jej piski i skomlenia Zuzi, myślałam, że Sara jej coś zrobiła, a to Zuza ją goniła… i jak tylko widzi ją na horyzoncie, to ją próbuje gonić. Nie wiem co robić, nie chcę, żeby Sara została postawiona w sytuacji bez wyjścia, bo wtedy może zrobić jej krzywdę, ale z drugiej strony, jak nie pokaże, że nie wolno nią tak poniewierać, to Zuza nigdy nie da jej spokoju… bo prychanie działa tylko na chwilę, a nasze upominanie niewiele daje.

Dobra, teraz czas na przyjemniejsze rzeczy, przejdźmy do zdjęć

rozrywaamy


ech, jak jej tutaj nie pokochać :)




a tutaj dorwała misia, którego sama ukradła z parapetu :D

http://www.youtube.com/watch?v=H0ockebaH38&feature=youtu.be

Zuzaaa :loveu:



Pozdrawiamy i dziękujemy za obecność na wątku :razz:

Posted

Na psiaka bez lęku separacyjnego to cating będziesz musiała robić, na dodatek widzisz zachowania domowe, nie będziesz miała problemów ze znalezieniem domu, no i jeszcze Zuzia jest śliczna!!!

Choć nie zaprzeczam, że chyba każdy z nas nie miałby nic przeciw, gdyby Zuza pozostała u Ciebie, lepiej nigdzie nie będzie miała!

Posted

Musiałabym ją umówić z Rufusem córki, Roksica też goniła koty, aż Rufus sie jej przeciwstawił i teraz już Roksia spokojnie leży w jego towarzystwie, ale trochę to trwało!

Posted

soboz4 napisał(a):
Musiałabym ją umówić z Rufusem córki, Roksica też goniła koty, aż Rufus sie jej przeciwstawił i teraz już Roksia spokojnie leży w jego towarzystwie, ale trochę to trwało!


wiesz, ja myślałam, że Sara szybko ustawi Zuzie, bo ona ma już swoje za uszami, kiedyś jak moja ciocia przyszła z małym psem, to Sara dosłownie rzuciła się jej na głowę... mój Duduś też z nią na początku przeżył, pomimo, że to on był pierwszy w domu. Dlatego trochę i tak boję się o Zuzie, bo ze strony Sary jak będzie musiała pokazać kto tu rządzi, to nie będzie zwykłe pacnięcie łapą... co prawda teraz kicia jest wysterylizowana, wtedy nie była i to też może mieć wpływ. Jak na razie Zuzia dalej ją goni, zobaczymy co będzie później

Nie miałam 2 dni zbytniego dostępu do neta, ale wieczorkiem postaram się przesłac jakieś nowe zdjęcia Zuzi :) Wygląda już lepiej, żebra i miednica już tak nie odstają. Mała ma apetyt, ale tak jak mówiłam, toleruje tylko domowe jedzenie, ostatnio nie dała mi żyć, gdy jadłam kromkę, ona uwiebia chleb, nawet bez żadnych dodatków :)
Dzisiaj soboz pożyczyła nam schroniskowy sweterek, bardzo ładny, niestety jest trochę za krótki... pętelka na ogonku za bardzo ciągnie ogon do góry... ale w najbliższym czasie wykombinujemy coś na miarę Zuzy, na szczęście jak na razie wielkie mrozy minęły :)

No i na koniec tego postu dodam, że............................. Zuza zostaje u nas!! :D :sweetCyb: wszyscy są w niej zakochani, nawet mój tata, który nie jest psiarzem, stwierdził, że jest świetna, baa, nawet pozwolił jej spać w łóżku :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...