Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Znów zaniedbuję wątek, ale jakoś teraz głowy nie mam do tego, obiecuję, że w sobotę będą zdjęcia :D no i trzymajcie kciuki za jutrzejszy zbieg Zuzi, mam nadzieję, że wszystko pójdzie tak jak trzeba :)

  • Replies 155
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zuzia już po zabiegu, na razie jest nieswoja, narkoza jeszcze ją troszkę trzyma, ale wszystko przebiegło pomyślnie :) rana nie jest taka duża, jak się obawiałam, za 12 dni idziemy na zdjęcie szwów, za dwa dni ma dostać antybiotyk. Jedynie co mnie troszkę dziwi i niepokoi, to to, że ma lekkie drgawki, ale to podobno po narkozie. Kamień z serca, że wszystko się udało :D

Posted

Zabieg:
- każdy pies ma zakładany do żyły wenflon, przez który podawane są leki narkotyczne i inne (w razie potrzeby)
- przed zabiegiem zalecane jest pobranie krwi do badań (morfologia, badania biochemiczne), wykonywane na miejscu w klinice. Jeżeli na podstawie wyników zwierzę nie będzie się nadawało do zabiegu (niewydolność wątroby lub nerek), operacja może zostać przełożona na inny termin.
- niektóre psy będą zaintubowane (możliwy lekki kaszel kilka dni po zabiegu).
- w zależności od zastosowanej narkozy, po zabiegu zwierzę może piszczeć, prężyć się, mogą pojawić się drgawki, czy objawy niepokoju (działanie ketaminy), przy zastosowaniu innych leków może wystąpić drżenie mięśni. Działanie leków premedykujących (tzw. „głupi jaś”) będzie utrzymywać się przez kilka godzin, przez co pacjent może wykazywać zaburzenia równowagi i ospałość. Jeżeli senność będzie się utrzymywać jeszcze następnego dnia po zabiegu należy skontaktować się z lekarzem weterynarii.
- każde zwierzę dostaje po zabiegu leki przeciwbólowe, których działanie utrzymuje się 24 godziny

Po zabiegu:
- w dniu zabiegu – nie podawać karmy. Jeżeli nie będzie wymiotów można podawać małe ilości letniej wody do picia. Jeżeli pojawią się wymioty – skontaktować się z lekarzem weterynarii. Dzień po zabiegu można wprowadzić lekkostrawną „mokrą” karmę – gotową (np. Eukanuba Intestinal* lub Eukanuba High Calorie*) lub przygotowaną w domu, chyba, że lekarz zaleci inaczej.
- należy umieścić zwierzę w przygotowanym wcześniej miejscu
- pilnować, żeby zwierzę nie lizało rany – zastosować kołnierz ochronny* lub osłaniający ranę fartuszek
- kontrolować ranę 2 razy dziennie aż do całkowitego wygojenia, w razie potrzeby przemywać roztworem Rivanolu. Po zabiegu może utrzymywać się niewielka ilość krwistego wycieku i niewielki obrzęk rany. Jeżeli wyciek lub obrzęk będzie się utrzymywać, należy skontaktować się z lekarzem weterynarii
- nie podawać aspiryny ani innych leków przeciwzapalnych/przeciwbólowych bez konsultacji z lekarzem weterynarii !
- nie kąpać psa/kota minimum 7 dni od zabiegu
- jeżeli nie będzie powikłań wyjęcie wenflonu dzień po zabiegu
- wyjęcie szwów po 7-14 dniach (w zależności od szybkości gojenia)

Iga po każdej narkozie była w jakimś transie i zaczynała lizanie kompulsywne (tak jak na początku naszej znajomości) i gryzła dziury w kocykach na których leżała, to zawsze robi jak jest w stresie, czyli przy tymczasowczach, czasami gdy są goście i nie zajmuję się nią, i zawsze po narkozie,

nigdy gdy wychodzę dpo pracy

Posted

[quote name='soboz4']Zabieg:
- każdy pies ma zakładany do żyły wenflon, przez który podawane są leki narkotyczne i inne (w razie potrzeby)
- przed zabiegiem zalecane jest pobranie krwi do badań (morfologia, badania biochemiczne), wykonywane na miejscu w klinice. Jeżeli na podstawie wyników zwierzę nie będzie się nadawało do zabiegu (niewydolność wątroby lub nerek), operacja może zostać przełożona na inny termin.
- niektóre psy będą zaintubowane (możliwy lekki kaszel kilka dni po zabiegu).
- w zależności od zastosowanej narkozy, po zabiegu zwierzę może piszczeć, prężyć się, mogą pojawić się drgawki, czy objawy niepokoju (działanie ketaminy), przy zastosowaniu innych leków może wystąpić drżenie mięśni. Działanie leków premedykujących (tzw. „głupi jaś”) będzie utrzymywać się przez kilka godzin, przez co pacjent może wykazywać zaburzenia równowagi i ospałość. Jeżeli senność będzie się utrzymywać jeszcze następnego dnia po zabiegu należy skontaktować się z lekarzem weterynarii.
- każde zwierzę dostaje po zabiegu leki przeciwbólowe, których działanie utrzymuje się 24 godziny

Po zabiegu:
- w dniu zabiegu – nie podawać karmy. Jeżeli nie będzie wymiotów można podawać małe ilości letniej wody do picia. Jeżeli pojawią się wymioty – skontaktować się z lekarzem weterynarii. Dzień po zabiegu można wprowadzić lekkostrawną „mokrą” karmę – gotową (np. Eukanuba Intestinal* lub Eukanuba High Calorie*) lub przygotowaną w domu, chyba, że lekarz zaleci inaczej.
- należy umieścić zwierzę w przygotowanym wcześniej miejscu
- pilnować, żeby zwierzę nie lizało rany – zastosować kołnierz ochronny* lub osłaniający ranę fartuszek
- kontrolować ranę 2 razy dziennie aż do całkowitego wygojenia, w razie potrzeby przemywać roztworem Rivanolu. Po zabiegu może utrzymywać się niewielka ilość krwistego wycieku i niewielki obrzęk rany. Jeżeli wyciek lub obrzęk będzie się utrzymywać, należy skontaktować się z lekarzem weterynarii
- nie podawać aspiryny ani innych leków przeciwzapalnych/przeciwbólowych bez konsultacji z lekarzem weterynarii !
- nie kąpać psa/kota minimum 7 dni od zabiegu
- jeżeli nie będzie powikłań wyjęcie wenflonu dzień po zabiegu
- wyjęcie szwów po 7-14 dniach (w zależności od szybkości gojenia)

Iga po każdej narkozie była w jakimś transie i zaczynała lizanie kompulsywne (tak jak na początku naszej znajomości) i gryzła dziury w kocykach na których leżała, to zawsze robi jak jest w stresie, czyli przy tymczasowczach, czasami gdy są goście i nie zajmuję się nią, i zawsze po narkozie,

nigdy gdy wychodzę dpo pracy

dzięki! na szczęście miałam już do czynienia ze sterylką u mojego kota i wydaje mi się, że Zuzia nawet znosi to lepiej. Teraz jednak mnie uspokoiłaś, wcześniej właśnie próbowała szczekać, ale to zapewne halucynacje :) mam nadzieję, że rana będzie się dobrze goiła. Na razie cały czas śpi, a właściwie czuwa :)

Tak, po narkozie Zuzinka może się troszkę trząść. Przykryjcie ją czymś ciepłym, niech sobie odpoczywa maleńka. I szybko wraca do formy!


No właśnie jak na złość, co ją przykrywam, to ona wstaje :D aktualnie leży wtulona w kocyk (ale nie przykryta :)) widzę również, że ma sucho w paszczy, ale napić się nie chce... i obawiam się o wskakiwanie na łóżka, ona dotychczas na swoim posłaniu w ciągu doby przesiaduje może godzinę, ona uwielbia łóżka, więc teraz własnie wypoczywa wyłożona na kanapie, ale nie jestem w stanie za każdym razem ją znosić i wnosić...
Mam nadzieję, że jutro da radę zjeść coś na śniadanie, i że nie zwymiotuje, bo biedna od wczoraj wieczora nic nie jadła, a z niej taki żarłok!

Posted

Zuza jest twarda, wiadomo było, że zabieg ładnie przejdzie :)

A co do łóżka, nie lepiej byłoby ją od razu na nim położyć chociaż na okres nocy aż do ściągnięcia szwów, przynajmniej jest pewność, że nie będzie zeskakiwać i niczego sobie nie zrobi :)

Posted

moja Sara po sterylce przez pierwsze dwie godziny leżała bez ruchu i gryzła, gdy ktoś podchodził :evil_lol: zostawiliśmy ją w spokoju, poszłam do łazienki a kiedy wyszłam Sary nigdzie nie było widać a kuchnia była cała w strzępach bandaży i na ziemi leżał pogryziony wenflon. A psina schowała się w kącie między lodówką a ścianą i dobierała się do szwów. Na drugi dzień nie poszłam do szkoły bo bałam się zostawić ją samą i dało się zwariować bo cały dzień piszczała bez przerwy... Takie uroki narkozy ;)

Posted

[quote name='soboz4']Zuzia do północy nie powinna pic!

A wet powiedział, że pić może... wczoraj około 20 napiła się kilka łyków i było dobrze :)

moja Sara po sterylce przez pierwsze dwie godziny leżała bez ruchu i gryzła, gdy ktoś podchodził zostawiliśmy ją w spokoju, poszłam do łazienki a kiedy wyszłam Sary nigdzie nie było widać a kuchnia była cała w strzępach bandaży i na ziemi leżał pogryziony wenflon. A psina schowała się w kącie między lodówką a ścianą i dobierała się do szwów. Na drugi dzień nie poszłam do szkoły bo bałam się zostawić ją samą i dało się zwariować bo cały dzień piszczała bez przerwy... Takie uroki narkozy


no niepowiem, mnie dzisiaj w nocy też dała w kość, nie umiała zasnąć, cały czas kręciła się po łóżku i wydawała dziwne dźwięki :D najbardziej się obawiałam, kiedy zachciało jej się schodzić z łóżka, a potem na nie wchodzić... albo jak zobaczyła kota, to w sekundzie była gotowa ją pogonić :mad:


Dzisiaj na szczęście wszystkie skutki uboczne narkozy minęły, Zuzia ładnie wszystko zjadła, widać, że jest obolała, większość czasu leży i obserwuje :roll:
Nie bardzo daje sobie przemywać ranę, za pierwszym razem nawet jej nie dotknęłam, a ta już spanikowała, od razu wiedziała, że chcę coś zrobić. Normalnie nastawia brzuszek do głaskania, nawet teraz. To samo mam z jej pazurami, ma dużo za długie, ale jak widzi mnie z obcinaczkami, to ucieka do drugiego pokoju :roll: liczyłam, że jak wczoraj będzie otumaniona, to dam radę obciąć, ale niestety.

Teraz leży sobie ze mną w pokoju bez kołnierza, bo już ewidentnie ma go dość, założyłabym jej ubranko, ale obawiam się, że dla niej to może nie być przeszkodą wygryźć dziurę w materiale, więc na noc i gdy nie ma nikogo przy niej, to musi w nim być.

Tutaj zdjęcie z wczoraj, chwile po przyjeździe od weta :)


i te zrobione przed chwilą :)


ona pomimo zabiegu uwielbia leżeć na plecach i się wyciągać :crazyeye::eviltong:

Posted

Cudnie wygląda rozłożona na łóżku :)
To dobrze, że tak szybko dochodzi do siebie, następne problemy przy ściąganiu szwów:eviltong:

Posted

Zuzia od wczoraj szaleje :D rana już chyba w ogóle przestała jej przeszkadzać, mam nadzieję, że nie wpłynie to źle na gojenie, bo od wczoraj, to tylko biegałaby za piłką :) Dzisiaj poszłyśmy do parku, żeby uwolnić trochę energii, lepiej na spacerze niż skakanie po łóżkach i bieganie po śliskiej podłodze, a potem dobijanie do drzwi i innych mebli... :roll:

Zuzia uwielbia dzieci, jak tylko zobaczy jakieś z daleka, to od razu chce do nich iść, dzisiaj przyjeżdża moja 6 letnia siostrzenica i zostaje do jutra, więc obie będą miały pole do popisu. Rana goi się według mnie bardzo dobrze, nie jest nawet zaczerwieniona, Zuzia już ładnie stoi jak przykładamy gazę z rivanolem do rany, wydaje się, że sprawia jej to przyjemność. Antybiotyki dostaje jeszcze przez 2 dni, w przyszły poniedziałek zdjęcie szwów.
Osobiście wolałabym, żeby Zuzia siedziała jeszcze grzecznie na dupce przynajmniej do niedzieli, ale to taki wulkan energii, że nie mam wiele do powiedzenia :roll:

Zdjęcia jeszcze z wczoraj :)

No spróbuj mi zabrac misia :D


nie dostaniesz go, HAHA :D


no dobra, dam Ci, jak mi rzucisz :D


rzucaj!! :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...