Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to jeżeli u Tońka nie będzie nic groźnego to ciachnę najpierw Migdałka.We wtorek będę wiedzieć,który będzie pierwszy chociaż wolałabym od razu załatwić z Tośkiem przy jednej narkozie.

Posted

kizimizi napisał(a):
ciumaszek co masz na mysli "na lancuszku"?

Zwyczajnie.Dlatego na łańcuszku,że u siostry nie ma ogrodzenia a zdarza się że któryś psiaczek potrzebuje wyjść kiedy mnie nie ma.Wcześniej były wypuszczane na rozciąganej smyczy ale zdarzało się im ją przegryźć dlatego rozciągnęłyśmy 10-metrową linkę na niej jest łańcuszek[z kołowrotkiem|takiej dł.żeby nie zaplątał się psiaczkom w nóżki.Muszą w takich sytuacjach wychodzić w ten sposób bo siostra jak jest sama żadnego nie wyprowadzi a gdyby się zerwał {co zdarzało się na smyczy}to go złapie bo nie ma jednej nogi.

Posted

chyba teraz zrozumialam dopiero; siostra ma ogrod wokol domu tyle ze nieogrodzony i jak psa wypuszcza w zcasie twojej neiobecnosci to robi to na łańcuszku a nie smyczy.
Oki sprytne, kumam teraz

Posted

Dziewczyny, czytam i jestem pełna podziwu! Dla obu Pań. Siostra porusza się na wózku i kobiety dają sobie radę z psami. Potrafiły wynaleźć takie rozwiązanie aby wszyscy byli zadowoleni... Miłość do zwierząt jest najważniejsza.
A inni...wywalają psy na bruk bo: dziecko i sie urodziło i nie ma jak wyjść na dwór, bo pies za dużo żre, bo wystąpiła nagle, po 2 latach obcowania ze zwierzeciem UROJONA alergia - każdy powód, byleby psa wywalic!
Mam znajomą, która uśpiła swoją 7letnia, zdrową suczkę - przyczyna: alergia u nowonarodzonego wnuka! Diagnoza oczywiscie "domowej roboty".
Innym razem moja kuzynka poszla do szpitalnego laboratorium zrobić córce wyniki bo Wiktoria miala uczulenie. Laborantka od razu ją zapytała czy ma psa - tak, mam - No to dziecko ma alergie na sierść!!! Uwierzycie?! Babsko ma czelność stawiać takie diagnozy! Przeciez sa ludzie, którzy pierwsze co po powrocie do domu - wywalą psa! (na szczęscie kuzynka do nich nie nalezy, a Wiktoria miala alergie pokarmowa :/)

Posted

Bo razem z pieskiem powinno się usypiać właściciela.pewnie wtedy byłoby więcej bezdomnych psiaczków ale miałyby większą szansę przeżycia.A tak o ich "być albo nie być"decydują jakieś bezuczuciowe stwory.

Posted

ok, dodam je do 1szego.
oba domki zamilkly. ciumaszku zajmij sie wiec w pierwszej kolejnosci swoim chorym pieskiem, pozniej kastracja migdala, ok?

oglaszamy migdalka od nowa!!!!

Posted

pani z wroclawia pisala, ze sie odezwie, jak migdal bedzie juz gotowy do adopcji, czyli po kastracji. ale teraz milczy calkowicie. wiec nie wiem, czy robic kastracje na cito, czy nie. juz pomyslalam, ze napisze tutaj szczerze. wciaz tu o pani pisze, a pani to nie motywuje do napisania czegos konkretniejszego, choc pisala,ze czyta watek migdala na dogo. to mamy impas.

mialam dzis te o migdalka. panstwo mocno starsi, mieszkanie 2 pok. jelenia gora. nie mieli psa juz dawno, ale kiedys byl to jamnik. spalby w lozku pod pierzyna. panstwu trzeba wiele na pewno tlumaczyc o zywieniu, itp, bo zapewne sa starej szkoly.
szukam na wizyte, eh boleslawiec, nie jelenia gora. dzieci nie ma, zwierzat nie ma.
dwa tylko minusy. pan juz dosc na poczatku rozmowy pytal, czy mamy tez inne jamniki w schronisku... a dwa, ze jak mowilam o wyczuwalnym zeberku, po zlamaniu, pan pytal, czy to widac.
moje zastanowienie nad tym- a jesli by bylo widac, to co? to juz nie chca tego psa?

Posted

Hmm, trudno zgadnac jakie sa intencje Pana :/
Kora, jesli ludzie maja juz swoje lata (kwestia ile dokladnie) moze lepiej niech zaadoptuja duzo starszego psa. Co sie stanie z Migdalkiem po ew. odejsciu Państwa? Czy rodzina zechce przejąć psa?
Mam zawsze spore obawy w takich sytuacjach bo niejednokrotnie jestesmy swiadkami wywalenia psa po smierci opiekuna.
Wczoraj bylam na wizycie poadopycjnej u ludzi, ktorzy zaadopt. 7 letniego labka. Pies po smireci opiekuna juz nikomu nie byl potrzebny.
Rozumiem, że takie niebezpieczeńswto istnieje zawsze, ale jednak jest duzo wiecej prawdopodobne w pewny wieku :/

Posted

Święta prawda.Jak odszedł mój Ciumaszek zdecydowałam że już nigdy nie wezmę pieska bo rozstania są nie do przeżycia.Szukając informacji o chorobie jamników trafiłam na adopcje.Nie miałam zielonego pojęcia o skali problemu.Nosiłam się z zamiarem zaadoptowania jamniorka ale właśnie starszego,bo takie mają mniejsze szanse na adopcje.Los jednak na mojej drodze postawił prawie pod kołami samochodu inne cudo i choć jamnior,kochany jamnior,to jednak gdzieś tam pod kopułą ciągle mi mryga złowieszcza myśl że cudowny jamnik ale za młody bo ma dopiero dwa lata więc nie mogę odgonić od siebie myśli co by było gdybym.....I choć nie mam jeszcze 50 targają mną takie niepokoje,naprawdę nie wiem jak można będąc w starszym wieku szukać młodego psa.Wiadomo że bez względu na wiek może się zdarzyć różnie ale wiadomo też że z każdym rokiem każdemu bliżej niż dalej.Panu jak przeszkadza wystające żeberko to jego problem,nie Migdałka.Ale dobrze że spytał,gorzej gdyby z powodu żeberka Migdałek miał wrócić z adopcji.

Posted

mam juz osobe do wizyty pa. dzis ma dzwonic sie umawiac. zobaczymy, co z wizyty wyjdzie.
jakby co mam nadzieje, ze nikt sie nie obrazi, jak bedzie polecala w zamian nasza parowke- z mojego banerka. ma 9 lat i rok w platnym hotelu juz :( choc on z jamnika ma tylko niskopodlogowosc i marne szanse. ale bedzie to opcja- jak sie zdcyduja na staszego psa. ten ejdnak nie starszy, tylko stary, wiec marne szanse.

ciumaszku i jak z Twoim pieskiem wyszlo, z jego zdrowiem?

Posted

kora78 napisał(a):
mam juz osobe do wizyty pa. dzis ma dzwonic sie umawiac. zobaczymy, co z wizyty wyjdzie.
jakby co mam nadzieje, ze nikt sie nie obrazi, jak bedzie polecala w zamian nasza parowke- z mojego banerka. ma 9 lat i rok w platnym hotelu juz :( choc on z jamnika ma tylko niskopodlogowosc i marne szanse. ale bedzie to opcja- jak sie zdcyduja na staszego psa. ten ejdnak nie starszy, tylko stary, wiec marne szanse.

ciumaszku i jak z Twoim pieskiem wyszlo, z jego zdrowiem?


Pewnie,że próbuj najpierw paróweczkę.Bidulce się należy ale tylko domek z miłością do pieska a jego wygląd to rzecz drugoplanowa bo marnie jeśli kolejność odwrotna.Z moim pieskiem nic nie wyszło bo stan zapalny jeszcze nie ustąpił,dostał drugą porcję antybiotyków.Z tym drugim problemem dowiem się dopiero przy okazji czyszczenia ząbków bo dopiero wtedy wet obejrzy dokładnie czy gruczoł będzie musiał zostać usunięty.Czekamy z oględzinami jak Tonio będzie spał żeby go dodatkowo nie stresować bo cierpi jeszcze na padaczkę.Na chwilę obecną wiem że mój plan żeby zrobić jedno i drugie przy okazji jednej narkozy to był zły pomysł bo przy takiej operacji psiaczek będzie długo pod narkozą więc nie ma mowy o czyszczeniu dodatkowo ząbków.Tak czy tak nie wyrobimy finansowo.Tonio i Bolek mają z zębami ten sam problem,obydwaj są po antybiotykach i czeka ich usuwanie kamienia,Tonia operacja, albo nie ,gruczołu no i Migdałka kastracja.Będzie ciężko.

Posted

czyli zbieramy na kastracje.

ciumaszku, podaj Myszcze57 swoj nr konta. dziekujemy Myszko :)

a jaki to koszt jest u Was? mozesz telefonicznie sie dowiedziec, w jakich granicach kastracja jamnika mlodego?
nie mam wiesci, co z wizyta.

Posted

Myszka57 napisał(a):
proszę podać nr konta- chciałabym wspomóc finansowo


Dziękujemy ślicznie za każde wsparcie, gdzie mam podać ten numer konta {muszę sprawdzić czy jeszcze je mam}.

Posted

Jeśli mnie pamięć nie myli to chyba 130 zł.bo już raz miałam umówioną kastrację Migdałka tylko nie pamiętam dlaczego jej nie zrobiłam to może i z ceną coś pomieszałam.Jutro na 18 jadę z Tońkiem czyścić ząbki to dokładnie się dowiem.

Posted

Dzięki temu portalowi będziesz mógł szybko i łatwo odnaleźć swojego przyszłego ulubieńca.

Strona http://adoptuje.ubf.pl/ będzie ogólnopolską bazą zwierząt do adopcji.

Aby dodać zwierzę do bazy należy opisać go w sposób wymieniony poniżej (zgłoszenia przyjmowane są na maila - [email protected]) :
- Gatunek (pies, kot, żółw, papuga ...)
- Rasa (York, Kot Europejski, Czerwonolicy, Falista ...)
- Wiek
- Charakter, temperament
- Specjalne wymagania
- "Dla kogo ten pies"
- Miejsce przebywania zwierzęcia
- Numer telefonu oraz adres mailowy pod którym można uzyskać więcej informacji o adopcji.
- Do każdego zgłoszenia prosimy wysyłać (w miarę możliwości) zdjęcia w załączniku - nie większe niż 650 mb

Posted

pan dzwonil, ze nikt na wizyte sie nie odezwal. mnie tez w wekend na pm milczano... pan juz szuka jamnika z jeleniej z jakies hodowli.
jak dzis nie bedzie wizyty to kupuje szzczeniaka.

i nie chce starszego psa. mysli nawet o mlodszym. jakby co to rodzina ma psa brac, jak panstwo umra, itp. mowi: cala rodzina az piszczy za psem.

Posted (edited)

ro zmawiałam z tym panem tel dziś .On wogóle nie jest zdecydowany na tego jamniczka .
martwi się ,że będzie widać złamanie żebra....To akurat jest najmniej ważne dla mnie osobiście ..,no ,ale.:cool3:
nie podobało mi się to za bardzo ...ale...mogę się mylić ..
Blisko mnie mieszka , więc powiedziałam ,ze zaraz mogę przyjść ..porozmawiać itd.. ale sie waha ,czy piesek będzie posłuszny itd.... mówię ,że jest grzeczny ,problemu nie będzie wcale...ale chodzi mu też o koszty transportu ,ze daleko itd...
wolałby bliżej ..No i jakiś piesek mu się podoba ,ktory biega p o ulicy ..tylko nie wie ,czy jest czyjś ..
Poprosilam w takim razie ,aby zadzwonił do osoby ,ktora z nim rozmawiała w tej sprawie .i dowiedział się o koszty transportu. ,coś o 100 zł mówił.
ma zadzwonić i się dowiedzieć , a potem do mnie oddzwonić ...,nie jest wcale zdecydowany ...i niezbyt kontaktowy ,...
Osobiscie bym nie ryzykowała .

Edited by aanka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...