Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dostalam maila. odpisalam. czeka na odp. tymczasem go wklejam

Jak Migdałek reaguje na koty? czy je "goni" czy raczej lubi się przytulić. W moim życiu przez prawie 14 lat był rudowłosy jamnik.
Kot który pozostał b.tęskni -szukam dla niego przyjaciela który zastąpi Kaktusa


fiorko, Ty masz kota? zaprosisz migdalka na kawe, zeby zobaczyc, jak na kota reaguje?

Posted

Kota mam, nawet dwa ale wydaje mi sie, że takie spotkanie wiele nie wniesie ponieważ mam jeszcze dwa psy i wszyscy sie nakręcą. Migdalek będzie na obcym terytorium wiec nie musi sie zachowywac tak jak zazwyczaj. Wydaje mi sie, że juz w drugą strone byloby lepiej, gdyby podjechac z kotem. Chociaz wiem z doswiadczenia, ze zwierzaki (psy i koty) przyjanjmniej w pierwszym tygodniu wspolnego pobytu testują sie nawzajem a ich zachowania z czasem sie zmieniaja.
Kaj jak tylko zobaczy kota, leci do niego...jednak tylko po to aby sie bawic. Okolo dwoch tygodni trwalo zanim moje koty to zrozumialy.

Posted

nie mozesz jechac z kotem do migdalka, bo tam 8 psow i go zjedza przeciez.
ewentualnie, kot w kontenerku, migdal sam na smyczy na podworku i ocena reakcji, czy bedzie sie rzucal do kratki, czy tylko powacha. ja tak zawsze testuje w schronie i jak pies sie nie interesuje kotami, chwile powacha, to ja go daje do domu z kotem i jakos zawsze jest dobrze. jeszcze sie nie zdarzylo, zeby z relacji kot-pies, psiak wrocil nam do schronu.

pani wyslala mi tez linka do jakirgos portalu i tam jest masa fotek jej i rodziny i psa i kota. ale nie bede tutaj wstawiac, moge na maila powysylac.
ciumaszku podaj swojego maila.

Posted

odp od pani


mieszkam we Wrocławiu.
Zauroczył mnie pyszczek Migdałka- tak podobny do Kaktusa. Kaktus też nie był jamnikiem czystej krwi, ale charakter miał iście jamniczy.Przytulaśny, łagodny- spał (jak to pokazałam na zdjęciach w poprzednim mejlu)z kilkumiesięczna wnuczką pod jednym kocykiem, tulił sie do kota ( to kot był raczej dominujący )
Kaktus był z nami 13,5 roku...Ostatnie 3,5 roku chorował na cukrzycę (insulina 2 razy dziennie) miał też guza w płucach który skutecznie odbierał mu siły przez ostatnie pół roku...
Dlatego tak bardzo go brakuje...tak by sie chciało zapełnić pustkę.
Czy mogłabym dowiedzieć się czegoś więcej o Migdałku? jak reaguje na pozostawanie w domu samemu ?
tzn bez osobników ludzkich..czy piszczy...czy szczeka ?(oboje z męże pracujemy jeszcze zawodowo...mąz rano ja przeważnie popołudniami-pracuję 24h w tyg w Pogotowiu Opiekuńczym dla dzieci-a właściwie to się nazywa Placówko Opiekuńczo -IWychowawcza "Przystanek Dobrej Nadziei )
czy Migdałek bardzo okazuje radość jak się wraca do domu ?
Czy została poznana jego przeszłość? Skąd wiadomo ze ma 2 lata?
Czy konieczna jest kastracja -? mam jakieś obawy ,że piesek po kastracji straci swój wigor, zacznie tyć....
Przeparaszam ale piszę jakie mam wątpliwości...Kaktus był moim pierwszym i jedynym psem w życiu...przy jego wychowaniu popełniłam wszystkie możliwe błędy ,ale go strasznie kochałam jakby był moim dzieckiem.
Chcialam nadmienić ,że ogladam różne strony adopcyjne i poszukuję pieska. Na str SOS dla jamników.. http://jamniki.eadopcje.org/do_adopcji upatrzyłam sobie pieska Kajko....przygotowałam się do wizyty przedadopcyjnej, ale do niej nie doszlo bo Kajko poszedł do domu z ogrodem blisko DT, piesek Figiel na tej samej stronie...jest w Lublinie...nie otrzymałam nawet odpowiedzi na mejla.
Będę wdzięczna za odpowiedź, za jak najwięcej informacji o Migdałku...nawet na temat skąd się wzięło jego imię? (coś mi się wydaje że się "migdali" do człowieka)

Posted

[quote name='kora78']nie mozesz jechac z kotem do migdalka, bo tam 8 psow i go zjedza przeciez.
ewentualnie, kot w kontenerku, migdal sam na smyczy na podworku i ocena reakcji, czy bedzie sie rzucal do kratki, czy tylko powacha. ja tak zawsze testuje w schronie i jak pies sie nie interesuje kotami, chwile powacha, to ja go daje do domu z kotem i jakos zawsze jest dobrze. jeszcze sie nie zdarzylo, zeby z relacji kot-pies, psiak wrocil nam do schronu.

pani wyslala mi tez linka do jakirgos portalu i tam jest masa fotek jej i rodziny i psa i kota. ale nie bede tutaj wstawiac, moge na maila powysylac.
ciumaszku podaj swojego maila.
Własnie o takim rozwiązaniu myslałam.

Posted

fiorko, czy wiec dasz rade zrobic to w ten wekend? pani z maili bardzo fajne warunki oferuje, wg mnie.

prosze ciumaszka o wymiane adresu z fiorka, ta podjedzie z kotem w kontenerku i na ogordku migdalka sprawdzicie. wystarczy,zeby siostra migdalka wypozyczyla fiorce na chwile :) nie mozemy ciumaszka fatygowac specjalnie, na jej obecnosc.

ciumaszku, prosze tez o odp na pytania zadane przez pania. ja jej to przesle. chyba,ze chcesz sama z nia koresponowac? masz czas pisac maile? a moze wymienie Was telefonami?

jak sie Pani zdecyduje, wtedy szukamy na wizyte przedadopcyjna we wroclawiu

Posted

Znowu nie było mnie tyle czasu a tu takie ważne sprawy.Migdałek nie od migdalenia się,chociaż to jak najbardziej też ale gdzieś te jego śliczne oczka mi się skojarzyły z migdałkami i tak zostało.W domu może zostać bez swojego ludzia ale jakieś towarzystwo musi mieć,może zadowoli się kocim bo zostaje sam z psami i z kotkami.Wczoraj sprawdziłam bo z siostrą byłyśmy na pogrzebie i jak wróciłam to słuchałam pod domem około 20 min.czy nie usłyszę płaczu ale było cichutko.Migdałek kotki toleruje ale nie trzyma z nimi komitywy.Nie robi im krzywdy chociaż lubi je pogonić czasami ale nie jest to natarczywe prześladowanie,pogoni parę kroków i wraca ważny że wreszcie ktoś przed nim ucieka.Raczej na wspólne spanko Migdałka i kotka nie liczyłabym,przynajmniej na razie.Być może jak pomieszkają razem i będą mieli tylko siebie do towarzystwa to może te relacje mogłyby wyglądać inaczej ale na obecną chwilę tego nie wiem i nie sprawdzę bo Migdałek w przyjaciołach może przebierać na razie jak w ulęgałkach.Nie zmienia to jednak faktu że MIgdaliński to cudowny,wesoły psotnik,który kotka jak pogoni to tylko po to żeby mu spłatać figla.

Posted

kora78 napisał(a):
ciumaszek, czy moge tej Pani Twoj nr tel przekazac i pogadacie sobie same w tel, bedzie latwiej, co?


Pewnie że możesz,tylko przekaż żeby dzwoniła między 12-14 lub 18-20 albo całkiem późno po 23-ciej.Jeżeli to nie będzie kłopotliwe dla tej pani.Podaję taką porę kiedy zazwyczaj jestem u psiaczków albo w domu bo kiedy indziej mogę nie odebrać tel.albo nawet jak odbiorę to nie będę mogła rozmawiać.No i Migdałek jeszcze przed kastracją.

Posted

dobrze. pani czyta watek migdalka :) to wysle mailowo Twoj nr.

druga pani zainteresowana pyta, czy mozna migdalka odwiedzic. napisalam, zeby najpierw jednak wizyte zrobic, bo jak przyjada sporo km i beda chcieli go zabrac od razu, to nie beda mogli. beda musieli wrocic do domu na wizyte i dopiero drugim razem go odebrac. wiec szkoda tych km robic.

ciumaszku, robicie wiec spotkanie z fiorsten, zeby z kotem przyjechala, czy juz nie trzeba?

Posted

Jeżeli jest taka potrzeba to można zrobić próbę z kotkiem ale bez względu na jej wynik wiem że Migdałek dobrze znosi towarzystwo kotka.Dzisiaj zrobiłam mu fotki z kotką,co prawda marnej jakości,a więcej się nie udało bo kotka koło niego się otrzepała i Migdałek tak się wystraszył że nie można go było z za krzesła wyciągnąć jak ona była w pokoju.Później jak zapomniał o strachu to ją pogonił.Ta jego gonitwa za kotkiem trwa dopóki kocio nie wskoczy np.na krzesło i tyle.Nie ma uporczywego szczekania czy czatowania na kota.Wydaje mi się że to jest takie zachowanie chyba w normie bo przyjeżdżałam do siostry z innym psiaczkiem,który prześladował kotki ,no to było okropne ,ciągły jazgot.Dlatego wydaje mi się że zachowanie Migdałka jest powiedzmy odpowiednie.Jednak możemy próbę przeprowadzić.

Posted

kizimizi napisał(a):
migdal sam jak kot ;) Gdzie on by kota na serio gonil :D
Moje psy gonia kotkę (z ktora mieszkaja juz hoho) tak dlugo az ta sie nie zatrzyma:) To chyba psia mania jest


No właśnie ,wydaje mi się że jest to normalne zachowanie u przeważającej większości psiaczków.U mojej siostry jest jamniorkowaty Tonio,który śpi z kotkami a tak samo je pogoni jak Migdałek.Kotki chodzą razem z nami na spacery i jest spokojnie ale szaleją na widok obcego kotka.To chyba też normalne.Migdałek już troszkę nabrał ciałka.jest jeszcze bardzo chudy ale już mu nie sterczą tak kości miednicy i kręgosłupa.A czy mówiłam już jaki on jest kochany?Oj, ciężko byłoby się rozstać.

Posted

Psy reagują instynktownie, kot ucieka wiec gonią ofiarę - jak sie zatrzyma...to coż co robic dalej ;) najlepiej sie szybko odwrocic i wycofac aby kot nie poczestował pazurami.
Tak wlasnie Kaj gania moje koty...poki sie nie zatrzymaja (nie zapominajmy jednak o osobnikach, ktore gonią koty i je zagryzają :()
Kora, chyba nie ma potrzeby abym jechala z Setim kiedy Migdalek obcuje na codzien z kotami :)

Posted

nie wiedzialam, ze obcuje na co dzien z kotami. myslalam,ze ich nie ma.
jesli sa i jest tak dobrze sprawdzony to super, wizyta niekonieczna :)

ciumaszku, kiedy kastracja i jak z kosztami na to?

Posted

a ja czasem czytam na szybko duzo roznych watkow i pozniej mi sie miesza, co u kogo bylo.

dom z bielska zamilkl.
dom z wrocka czeka na kastracje.

byl pare dni temu i trzeci tel o migdalka, juz nie pamietam, czy pisalam, na pewno pisalam na ogolnym watku o tym. ale to mloda dziewczyna, nie pamietala imienia psa, po jakiego dzwoni. mowila,ze jamnik. ile kosztuje? 3 krotkie pytania i odpowiedzi i do widzenia.

Posted

Wrocław czeka na kastrację?Nie wiedziałam.Słuchajcie,jeżeli to pewne że wezmą Migdałka to się sprężę.Mam we wtorek jechać z Tońkiem na czyszczenie ząbków,pilnie bo ma stan zapalny dziąseł,teraz bierze antybiotyki.To samo jest z Bolkiem.Miałam zamiar Tońkowi zrobić przy okazji narkozy zabieg usunięcia gruczołu bo ma tak zapieczony że nie da się go wyleczyć.Problem w tym,że psiaczek po zabiegu musi zostać u mnie aż ranka się zagoi.Ważna jest dla mnie informacja czy Wrocław czeka na Migdałka bo jeżeli tak to zamiast Tońka gruczołu,wykastruję Migdalińskiego.Zwlekałam i z jednym i z drugim bo będę miała kłopot zostawiając któregokolwiek z nich w domu.ale nie mogę psiaczka po operacji zostawić siostrze ze względu na liczne stadko u niej no i kłopot z ubieraniem i ściąganiem kołnierza i fartuszka.Tym bardziej że czasami któremuś nie wystarczy spacerek i ma potrzebę wyjścia,to musi ją załatwić na łańcuszku bo siostra nie wyjdzie z nim na spacer.Więc podsumowując,jeżeli Wrocław jest pewny to pierwszy będzie ciachnięty Migdałek a Tonio pojedzie na razie tylko z ząbkami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...