Jump to content
Dogomania

TOGO z Ligoty - już nie szuka domu - ZOSTAJE NA STAŁE W DT!!!!!!


Recommended Posts

Posted

Tak podobno jest... Ja bym na ryby nie pojecha, tylko by pospacerować z psami. A do tego musiałabym wziąć z kolei swoje psy, bo Twoja Sabinka ma slabą kondycję. Tylko kudłata by dała radę.

Posted

Beata_Dorobczyńska napisał(a):
Przez ten cholerny zwierzyniec Kaska znowu nie jedzie ze mna na ryby :placz: aczkolwiek ma to jedna dobra strone - moze nie bedzie padac :)


na ryby???:crazyeye: przeciez to zanudzic się można...na smierc:evil_lol:

Ja juz nad morzem, słonko swieci, wiatr jak zwykle piździ:mad:po drodze dostałam mandacik - kurna w tym samym miejscu i za to samo:diabloti: pan policjant zapytał tylko ile to ja psów wiozę - ja, ze tylko 3:evil_lol: a ponieważ Zgredek darł japiszona przez okno to tylko spojrzał i zapytał czy nie wyskoczy:p

Posted

doddy napisał(a):
Za co ciotka dostałaś mandat? Przyznaj się tu zaraz :diabloti:


no jak to co - za prędkosc w terenie zabudowanym:eviltong: pierwszy w życiu mandat dostałam w tym samym miejscu jak wracałam z nad morza...a teraz drugi mandat w życiu jak jechałam nad morze - na dodatek byli ci sami policjanci - ale mnie nie zapamiętali:evil_lol: a żniwo w tym miejscu mają nieziemskie - co 2 samochód był łapany:razz:

Posted

Vectra napisał(a):
Pewnie za wożenie bestii po drogach publicznych :evil_lol: :evil_lol:


no właśnie, ze nie!:eviltong: sama byłam w szoku i skruszona przyznałam się do popełnienia przestępstwa, zeby mi tylko nie czepili się, ze wożę psy luzem, na dodatek jednego na fotelu obok kierowcy:evil_lol: moze nie znają przepisów:???:

Posted

Witaj Andziu i andziowa ferajno! :)
masz banerek fajny wiec weszlam sobie....i co ja tu widze...taka bida na początku :-(
przyznaje bez bicia ze calego wątku nie czytalam ale przeskakiwalam po kilka stron i wiem co i jak (chyba)...w kazdym razie podziwiam Cie za to ze nie wahałaś sie pomoc Zgredziowi i ze tak pięknie go wyprowadzilas na prostą :loveu: Zgredzio jest przepiękny i widać, ze szczęsliwy :) reszta ferajny też przeurocza :loveu:

no....i Ty też super wyglądasz! bez dwóch zdań! :p

w koncu do Wasz wątek wiec mozna sie pozachwycać, prawda? :diabloti:

Dzięki takim historiom jak Twoja i Zgredzia widac jak niewiele potrzeba psu....troche miłości, czułej opieki a efekty błyskawiczne!

wspaniałej pogody Wam zyczę :p

aaa...i jeszcze chcialam obronić wędkarstwo....też myslalam ze sie zanudzic mozna ale jak spróbowałam to musze powiedziec, ze niezla adrenalina jest :cool3: serio...tylko ktos musi mi nałożyć robaka bo sie brzydze :eviltong: :evil_lol:

Posted

Witaj Rufuskowa:loveu: pozachwycać się można - a jakże:evil_lol: Nie dziwię się, ze nie przeczytałaś całego watku bo to przecież full czytania:lol:

Co do wędkowania...jak byłam mała chodziłam z wujkiem na ryby...on łowił, a ja wypuszczałam:evil_lol::evil_lol::evil_lol: może to i fajne zajecie...takie patrzenie w spławik i myślenie o rybie gigant - ale ponieważ nikt z mojej rodziny ryb nie lubi ino filety bez ości to i łowienie odpada:p

dzisiaj słonko świcei i o dziwo nie piździ:lol: za to uskuteczniam koszenie i mam dość na dzisiaj...a jak sobie pomyślę o malowaniu tego drewna



to mi się płakać chce:placz::placz::placz: ja chce do domu!!!

a burki oczywiscie są przeszkadzaje, cały czas noszą kamienie, Zgredek podchodzi pod łopatę i często jest ala Mamba:evil_lol:

tu przeszkadzały kosić trawsko





potem kamieniowanie dla zmęczenia gadzin





jest też i kopanie:

Posted

ahhh Andzia widzę ,że twoje burki nie próżnują i się nie obijają. Wiem jak to jest jak się chce coś zrobić a zaraz Ci jakieś szalone trio przeszkadza :loveu:
U nas jarek kosi trawę kosą więc trikolorki muszę zamykać w domu jeśli chce by wszystkie miały 4 łapy. A Seven to pewnie by się rzucił na tą kosę by pańcia ratować bo on taki obrońca jest, nie pozwala jarkowi podejść do ognia lub jeździć na rowerze :evil_lol:

Posted

andzia69 napisał(a):

Daria - jak koszę podkaszarką to też muszę Mankę zamykać bo podchodzi pod samą żyłkę i kiedys już miała rozjechaną gębę:mad:


nasze psy to niemalże kaskadery , dzień w dzień igrają z życiem, żyją pełną gębą!!

Posted

andzia69 napisał(a):
Witaj Rufuskowa:loveu: pozachwycać się można - a jakże:evil_lol: Nie dziwię się, ze nie przeczytałaś całego watku bo to przecież full czytania:lol:

Co do wędkowania...jak byłam mała chodziłam z wujkiem na ryby...on łowił, a ja wypuszczałam:evil_lol::evil_lol::evil_lol: może to i fajne zajecie...takie patrzenie w spławik i myślenie o rybie gigant - ale ponieważ nikt z mojej rodziny ryb nie lubi ino filety bez ości to i łowienie odpada:p

dzisiaj słonko świcei i o dziwo nie piździ:lol: za to uskuteczniam koszenie i mam dość na dzisiaj...a jak sobie pomyślę o malowaniu tego drewna


:evil_lol: ja tez nie przepadam za zamulonymi karasiami ;)
no ale juz taki okon wiekszy to nie pogardze ;)

fajnie masz nad tym morzem :loveu: i bestie sie wybiegają...i sąsiedzi nie mają komu kup podrzucac....wiec malowanie w tej sytuacji, to pikuś ;)

wracając do ryb polecam karmazyna...ości ma ale sie je łatwo wyjmuje z kręgosłupem i raczej zadne nie zostają :p pyyyyysznyyyyyy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...