Jump to content
Dogomania

TOGO z Ligoty - już nie szuka domu - ZOSTAJE NA STAŁE W DT!!!!!!


Recommended Posts

Posted

Taaaaa.... Ciotka - ja nic nie mówiłam... Sobie tylko tak ukradkiem zaglądałam :razz: . Że niby nic, ale jednak coś... :cool3: . I wiedziałam, że to się wszystko tak skończy :evil_lol: . Wprawdzie jest 3:1 (za co bardzo Cię podziwiam), ale to moje 1 - mówię o tym 1 z "mojego domku tymczasowego"- niestety nie zaakceptowałoby ani 2, ani 3 :shake: . Za to kocha za 4 :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Morgan:-) napisał(a):
Taaaaa.... Ciotka - ja nic nie mówiłam... Sobie tylko tak ukradkiem zaglądałam :razz: . Że niby nic, ale jednak coś... :cool3: . I wiedziałam, że to się wszystko tak skończy :evil_lol: . Wprawdzie jest 3:1 (za co bardzo Cię podziwiam), ale to moje 1 - mówię o tym 1 z "mojego domku tymczasowego"- niestety nie zaakceptowałoby ani 2, ani 3 :shake: . Za to kocha za 4 :loveu: :loveu: :loveu:



Morgan - ja myslę,ze zaakceptowałaby - tylko musiałaby się najpierw najeżyc, poobrażać, czasem i ustawic zębami...a potem by się polubiły!Tak było z moja Torą i Frodem, a teraz z Torą i Zgredkiem - choc nie ma między agresji i Tora się czuje już mniej obrażona to jeszcze minie trochę czasu do pełnej akceptacji "nowego" nabytku swojej pani!:cool3:

ja sie bardziej obawiam moich sąsiadów niz tego czy psy się w pełni zaakceptują! - bo to jest tak jak ty pisałaś o Aście - 1pies - zgoda, 2 - co ta baba ma w głowie, przedkłada psy nad ludzi, a oni chcą mieć spokój:mad: , a juś 3 psy??? - to tylko tak mogę zobrazować ich miny: :angryy: :angryy: :angryy:

Posted

Andzia - Asta rzuca się na inne psy podczas spaceru jak opętana. Przestaje nad sobą panować, wyrywa się jak jakiś nawiedzony dzikus i nie daje się uspokoić. Nie spuszczam jej ze smyczy w ogóle, bo gdyby zobaczyła psa, to najpierw lecą zęby, potem dalej zęby, potem miga wielki irokez na karku i na końcu myknie ogon - to obraz mojej kochanej niuni po zobaczeniu innego psa. A niedaj Boże jakiś pies się do niej zbliży - wisi na smyczy ujadając tak, że jej ślina z pyska ścieka, ciągnie tak, że sama nie wiem skąd ten potwór ma tyle siły (kilkakrotnie mnie już wywróciła) i ma ochotę zjeść przeciwnika w momencie. Dalej widzisz innego psa koło tego diabła? :diabloti: :shake:

Posted

Dokładnie tak - tak mają mówić dzieci, tz i wszyscy, ktorych się moi sasiedzi zapytają:evil_lol:

a od wczoraj jesteśmy "szczęsliwymi?" posiadaczami kolejnych stworów do domowego zwierzyńca - 2 szczurzyczki z interwencji z W-wy do nas przyjechały! Zgredzio ich nie widział i chyba długo nie zobaczy - dobrze,ze one są małe i można klatkę wysoko postawić!

Posted

saga_86 napisał(a):
Śliczności:loveu: Niewyszło z tymi szczurkami z Lublina?


nie - bo napisała potem,ze nie ma juz samiczek - troche dziwne,ale nieważne...
Te są z interwencji - tej o którą mnie wtedy pytałas!

Posted

to są pazerne łobuzy chcą mieć towarzystwo Togusia tylko dla siebie :evil_lol:
takie łobuzy najlepsze z najlepszych. a sąsiadów pozdrawiamy serdecznie :diabloti:

Posted

dziś mam dzień pod psem:-( suni mojej siostry po sterylce w piątek wdała się martwica:shake: miała dzisiaj to wsztstko znowu czyszczone, założony dren. mają jej 3 razy dziennie wpuszczać tam rivanol, potem za 2 godz od rivanolu jakąś maść - a suka sobie nie da tego robić - nie wiem jak ona sobie da radę bo muszę jutro wyjechać:shake:

a na dodatek moja Tora dzisiaj ma problemy ze wstawaniem - chodzi na takich sztywnych łapach - no po prostu załamać się dzisiaj można:placz::placz:

w przyszłym tygodniu jedziemy do wrocka na kontrolę Zgredzia - jak będzie z moją manią źle to chyba pojedzie z nami:shake:

Posted

Od-Nowa napisał(a):
:calus: :glaszcze: dla Ciebie światełko w tunelu :candle:
czyli,że się spotkamy?? :cool3:



mam nadzieję - chyba,ze coś się pokiełbasi i czasu zbraknie;)

a jak jutro z moją niunią będzie źle to muszę z rana gnać do weta i dopiero potem jadę

Posted

Boze co za fatum :crazyeye: Jak slysze slowo "martwica" to slabo mi sie robi, stracilam przez to mojego foksterierka 6 lat temu, mimo 5 operacji, martwica i tak wygrala... straszne po prostu, ale miejmy nadzieje, ze w tym przypadku bedzie dobrze, trzymam kciuki i pozdr.

Posted

no oczywiście że będzie dobrze , musi być !!!!! z moimi psiakami też ciągle cos nie tak, jak nie pupa to uszy , jak nie uszy to sraczka lub wymioty, ahhh sama chciałam trzy psy to mam :p

Posted

a więc na szybko bo dorwałam sie do kompa - pół nocy nie spałam i martwiłam się o moją manie, siostry psa..echh - Tora rano z trudem wstała, jak trochę się rozchodziła to było ciut lepiej = pojechałam z nią i Zgredziem do weta - Tora dostała zastrzyk i leki doustne - jakis Aspicam.Mam nadzieję,ze to tylko chwilowe jej załamanie - tzn tego cholernego stawu - a wygladało to tak jakby jej cały tył był niecałkiem władny:-(
Pisałam gdzieś,ze Zgredkowi na łapie urosła taka rózowa bulwka - średnicy ok. cm jedna, a na drugiej łapie wyzej na razie też różowe ale mniejsze - podejrzenie - "skorupiakowe":shake: idę się pochlastac:placz::placz::placz:

Za dużo na raz jak na mnie:placz:

A dziewczyny jeszcze mnie dobiły,ze znalazły pięknego doga niemieckiego ok. roku - 1,5 i jak się szybko nie znajdzie chętny to trafi do schronu:placz:

Posted

dog na pewno szybko znajdzie domek ;)
o takich weterynaryjnych sprawach nie mam za bardzo pojęcia więc nie wiem czy to co piszesz jest bardzo groźne. wiem tylko ,że jak bardzo się chce żyć to można chorobe zwalczyć. a im na pewn się chce ;)
przytulam mocno do serca

Posted

oby z sunią siostry się ulozylo wszystko, bo martwica brzmi nieciekawie...:shake:
a zgredziowi i torze na pewno nic nie bedzie, nie matrw się na zapas
czy tego doga dalyście już na strony adopcyjne rasowców?

Posted

tak zrobiłam mu wątek na dogach i joaa obiecąła wkleić go na stronkę adopcyjną dogów;)

Torzę życzę szybkiego powrotu do zdrowia, choć to co piszesz nie wygląda najlepiej:shake:

Posted

Andzia może u suńki to efekt zwyrodnienia ,jakaś zmiana pogody czy coś. U nas wet powiedział,że przy zmianie pogody może byc nawet bardzo mocna kulawizna...

co do zgredzia i tych obcych co wyrosły na łapkach to może tak jak u nas te jakies dziwne włukniaki u nas jeszcze nie zdiagnozowane do końca ale prawdopodobnie to to, co się dzieje z tymi psami.Wszyscy mają kłopoty moich znajomych tyle psów dostało jakis wysypek brodawek i takich rzeczy ,że w szoku jestem i u każdego z dnia na dzien sie porobiło u nas tez ta brodawka w uchy nie było i jest ehhhh normalnie klatwa

Posted

madziara ma rację, teraz tyle syfu dookoła że co chwile jakiemus psiakowi " coś" wyrasta. Moje psiaki np. mają bąble i to dosyć duże po ugryzieniach, czasem są to takie powierzchniowe zgrubienia , czasem prawie piłki pod skórą, po jakimś czasie to przechodzi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...