Basia1244 Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 a ze Ślimaczkiem jest źle dziś ledwo do weta dociągnął, a z powrotem trzeba go było podźwigać :( Quote
Cantadorra Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Kiedy Ślimaczek może jechać do DT? Właśnie odszedł Bizon, boję się o Ślimaczka...... Spieszmy się.......... Quote
MagdaH Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Cholera:-( Ślimak, nie rób nam tego, deklaracje sie zebrały a Ty sie teraz sypiesz:shake: Quote
mimblunka Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Basia1244 napisał(a):a ze Ślimaczkiem jest źle dziś ledwo do weta dociągnął, a z powrotem trzeba go było podźwigać :( Basiu ale to jest związane z pogryzieniem? Coś wet mówił? Niedobrze:shake: Quote
Basia1244 Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 tak tak z pogryzieniem głębokie rany na obu tylnych łapach są założone sączki i dostaje codziennie antybiotyki o szerokim spektrum działania ale powiem wam, że boje się, żeby nie było tak (tfu tfu tfu) jak.... z Łobuzem (niektórzy go pamiętają ) no w każdym razie rany są głębokie, ropieją, łapy jak u Łobuza się zachowują, dziś nie mogłam na niego patrzeć :( Quote
Basia1244 Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Cantadorra napisał(a):Kiedy Ślimaczek może jechać do DT? Właśnie odszedł Bizon, boję się o Ślimaczka...... Spieszmy się.......... on w dt nie będzie miał takiej opieki medycznej jak ma teraz - uwierz mi Quote
brzośka Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 mimblunka napisał(a):biedny Ślimaczek ;( biedny :( :( :( Quote
Cantadorra Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Basia1244 napisał(a):on w dt nie będzie miał takiej opieki medycznej jak ma teraz - uwierz mi Wiesz sama najlepiej, cieszę się, że ma dobrą opiekę. Teraz oby wracał do zdrowia biedulek............ Quote
Basia1244 Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Cantadorra napisał(a):Wiesz sama najlepiej, cieszę się, że ma dobrą opiekę. Teraz oby wracał do zdrowia biedulek............ na prawdę wet go zaopatrza na wszelkie możliwe sposoby codziennie, więc nie ma , że leży odłogiem, dopóki z rany się sączy to mowy nie ma o wyjechaniu do dt, bo kto go tam codziennie zaopiekuje? odsączy, zastrzyki porobi, rany przemyje, poza tym tu jest drużyna szybkiego reagowania, jak coś się dzieje, to wet jest za ścianą. Quote
karolina175 Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Qrde oby wyszedl z tego... Trzymajmy kciuki zeby sie udalo:) Quote
Kocurek Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Slimaczku nie daj sie....my wszystkie juz myslimy o Tobie..... Quote
dexterka Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 ojj biedny Ślimaczek:( Dziadziusiu nie podawaj się... Quote
fochu Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 oj Ślimaczku Ślimaczku... trzymaj się chłopaku Quote
maja602 Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 Czy te rany są tak dotkliwe, że zagrażają życiu Ślimaka? Quote
Basia1244 Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 maja602 napisał(a):Czy te rany są tak dotkliwe, że zagrażają życiu Ślimaka? no właśnie takie są Rex tego dziadeczka na podeście po prostu zjadał żywcem od tyłu, gdyby Iwa nadeszła 3 minuty później Rex zabiłby Ślimaka nie będę opisywać tego, co mi opowiadała, bo nie mam nerwów Quote
maja602 Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 Mam nadzieję, że Śłimak wyzdrowieje i bęzdie mógł zamieszkac w bezpiecznym miejscu. Quote
Basia1244 Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 dziś Ślimak juz nie dał rady wstać przesunął się tylko troche do drzwi izolatki i tam na leżąco sikał najpierw sam mocz leciał, a potem krew widok ten mnie przeraził ponownie trafił do weta jest zaoptarzony, ale ma coraz mniejsze szanse jego organizm juz nie wlaczy :( ropa wylpywa z ran, przez sączki i krew z ropą antybiotyków ma tyle, że nerki chyba nie dają rady nie wiem, co zastane w przyszłym tygoiniu, ale jest bardzo źle pomimo opieki i zastrzyków i czyszczenia ran Quote
brzośka Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 wiem, że może to strasznie zabrzmi, ale czy warto go dłużej męczyć skoro jest aż tak źle?? Quote
Basia1244 Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 powiem ci, że ja też dziś o tym pomiyślałam, ale na szczęście nie ja muszę podjąć tę decyzję poryczałam się nad tym Ślimakiem biednym, tyle tylko, że mu głowę wygłaskałam, biedny jest strasznie Quote
brzośka Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 to jest strasznie ciężka decyzja, mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała jej podajmować :( ale tak się często zastanawiam - sterylki aborcyjne to nie problem, usypianie ślepego miotu to nie problem, a starego czy chorego psiaka męczy się, przedłużając mu "życie" na siłę i nie pozwalając godnie odejść... Quote
mimblunka Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 ale być może wet ma jeszcze nadzieje, skoro dalej jest leczony (bardzo na to liczę)... może Ślimak wyzdrowieje... cały dzień siedziałam jak na szpilkach w oczekiwaniu na dobre wieści...okazały się złe:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.