Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 233
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Basia1244 napisał(a):
a ze Ślimaczkiem jest źle
dziś ledwo do weta dociągnął, a z powrotem trzeba go było podźwigać :(


Basiu ale to jest związane z pogryzieniem? Coś wet mówił?
Niedobrze:shake:

Posted

tak tak z pogryzieniem
głębokie rany na obu tylnych łapach
są założone sączki i dostaje codziennie antybiotyki o szerokim spektrum działania
ale powiem wam, że boje się, żeby nie było tak (tfu tfu tfu) jak.... z Łobuzem (niektórzy go pamiętają )
no w każdym razie rany są głębokie, ropieją, łapy jak u Łobuza się zachowują, dziś nie mogłam na niego patrzeć :(

Posted

Cantadorra napisał(a):
Kiedy Ślimaczek może jechać do DT? Właśnie odszedł Bizon, boję się o Ślimaczka...... Spieszmy się..........

on w dt nie będzie miał takiej opieki medycznej jak ma teraz - uwierz mi

Posted

Basia1244 napisał(a):
on w dt nie będzie miał takiej opieki medycznej jak ma teraz - uwierz mi

Wiesz sama najlepiej, cieszę się, że ma dobrą opiekę. Teraz oby wracał do zdrowia biedulek............

Posted

Cantadorra napisał(a):
Wiesz sama najlepiej, cieszę się, że ma dobrą opiekę. Teraz oby wracał do zdrowia biedulek............

na prawdę wet go zaopatrza na wszelkie możliwe sposoby codziennie, więc nie ma , że leży odłogiem, dopóki z rany się sączy to mowy nie ma o wyjechaniu do dt, bo kto go tam codziennie zaopiekuje? odsączy, zastrzyki porobi, rany przemyje, poza tym tu jest drużyna szybkiego reagowania, jak coś się dzieje, to wet jest za ścianą.

Posted

maja602 napisał(a):
Czy te rany są tak dotkliwe, że zagrażają życiu Ślimaka?

no właśnie takie są
Rex tego dziadeczka na podeście po prostu zjadał żywcem od tyłu, gdyby Iwa nadeszła 3 minuty później Rex zabiłby Ślimaka
nie będę opisywać tego, co mi opowiadała, bo nie mam nerwów

Posted

dziś Ślimak juz nie dał rady wstać
przesunął się tylko troche do drzwi izolatki i tam na leżąco sikał najpierw sam mocz leciał, a potem krew
widok ten mnie przeraził
ponownie trafił do weta
jest zaoptarzony, ale ma coraz mniejsze szanse
jego organizm juz nie wlaczy :(
ropa wylpywa z ran, przez sączki i krew z ropą
antybiotyków ma tyle, że nerki chyba nie dają rady
nie wiem, co zastane w przyszłym tygoiniu, ale jest bardzo źle pomimo opieki i zastrzyków i czyszczenia ran

Posted

powiem ci, że ja też dziś o tym pomiyślałam, ale na szczęście nie ja muszę podjąć tę decyzję
poryczałam się nad tym Ślimakiem biednym, tyle tylko, że mu głowę wygłaskałam, biedny jest strasznie

Posted

to jest strasznie ciężka decyzja, mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała jej podajmować :(
ale tak się często zastanawiam - sterylki aborcyjne to nie problem, usypianie ślepego miotu to nie problem, a starego czy chorego psiaka męczy się, przedłużając mu "życie" na siłę i nie pozwalając godnie odejść...

Posted

ale być może wet ma jeszcze nadzieje, skoro dalej jest leczony (bardzo na to liczę)... może Ślimak wyzdrowieje...
cały dzień siedziałam jak na szpilkach w oczekiwaniu na dobre wieści...okazały się złe:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...