natalia_aa Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 Pies odnaleziony!!! Więcej tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/220398-Zagin%C4%85%C5%82-Gda%C5%84sk-Zaspa!!!-stary-pies-w-typie-jamnika/page2 Quote
Sarunia-Niunia Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 [quote name='natalia_aa']Pies odnaleziony!!! Więcej tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/220398-Zagin%C4%85%C5%82-Gda%C5%84sk-Zaspa!!!-stary-pies-w-typie-jamnika/page2 ja już tam byłam, cieszę się...aż do łez............ Quote
bzam Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 http://www.dogomania.pl/threads/220398 Znaleziony już!!! Quote
natalia_aa Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 [quote name='bzam']http://www.dogomania.pl/threads/220398 Znaleziony już!!! Kochana, napisałam już wyżej ;) Quote
Charly Posted January 9, 2012 Author Posted January 9, 2012 nie no zawał serca, a potem lost prosto do nieba, albo gdzie tam mnie drogi zawiodą;) Quote
pikola Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 Ale wiesci!Jeszcze nie zdazylam dobrze przeczytac ze sie zgubil, a zaraz czytam ze sie odnalazl:multi:Chlopak jest jednak w'' czepku urodzony'':lol: Tylko to chorobsko:-( Quote
martasekret Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 strasznie mi żal tego naszego dziadzia...zdecydowanie za dużo ostatnio przeżył! w ciągu tygodnia zmieniał dom cztery razy.....i ten paskudny rak:( mam OGROMNĄ nadzieję, że dom u Pani Lidii będzie jego ostatnim domem. Dzisiaj, o ile nic nie stanie na przeszkodzie (a jak każdy z nas wie, czasem lubią się dziać niespodziewane rzeczy...;)), jedziemy do Adasia z wizytą. Quote
pikola Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 To czekamy na relacje jak Adas sie czuje.. Quote
martasekret Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Kopiuję z pomorskiego, bo chyba tam jest główny wątek Adasia: Potwierdzam słowa Ani - Adaś vel. Bingo ma się dobrze. Jak weszłyśmy to wstał ze swojego kocyka i przyszedł się przywitać ;) potem znowu wrócił na swoje miejsce i się położył Panie mają w domu bardzo ciepło, co na pewno podoba się Adasiowi ;) W przyszłym tygodniu Pani Lidia idzie z nim do weta, ten zrobi badanie krwi i prześwietlenie, no i na podstawie wyników tychże badań zapadnie decyzja o kastracji. Ma jakieś małe ranki i strupki koło głowy i uszka - zapewne powstały w wyniku jego dalekiej wędrówki:-( mam nadzieję, że nie spotkał na swojej drodze jakiegoś złego człowieka, który zrobił mu krzywdę, choć P. Lidia mówiła, że na początku bał się dotyku i odsuwał łepek.....no, ale nie patrzmy na to, co było, tylko na to, co jest! A wczoraj widać było, że mu tam dobrze. Warunki są dość skromne, ale ludzie sympatyczni i ciepli. Wierzę, że otoczą Go dobrą opieką do końca jego dni! Pani powiedziała, że byłaby wdzięczna, gdybyśmy pomogli pokryć choć część kwoty leczenia, co oczywiście uczynimy. Jak będzie wiadomo, czy operacja się odbędzie i ile to wszystko będzie kosztować, to dam znać. Kto będzie chciał wspomóc Adasia jakimś groszem - bardzo serdecznie zachęcam! :lol: Numer konta podam później. Przywiozłam mu trochę jedzonka dla seniorów - mam nadzieję, że Mu zasmakuje. Pani Marianna może w każdej chwili przyjechać i odwiedzić Adasia. Wiecie co...? Kochany dziadzio z Niego.........wczoraj tak na mnie patrzył.... Quote
Mika31 Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 super infortmacja mądry pies znalazł sobie domek Quote
pikola Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 [quote name='martasekret']Kopiuję z pomorskiego, bo chyba tam jest główny wątek Adasia: Potwierdzam słowa Ani - Adaś vel. Bingo ma się dobrze. Jak weszłyśmy to wstał ze swojego kocyka i przyszedł się przywitać ;) potem znowu wrócił na swoje miejsce i się położył Panie mają w domu bardzo ciepło, co na pewno podoba się Adasiowi ;) W przyszłym tygodniu Pani Lidia idzie z nim do weta, ten zrobi badanie krwi i prześwietlenie, no i na podstawie wyników tychże badań zapadnie decyzja o kastracji. Ma jakieś małe ranki i strupki koło głowy i uszka - zapewne powstały w wyniku jego dalekiej wędrówki:-( mam nadzieję, że nie spotkał na swojej drodze jakiegoś złego człowieka, który zrobił mu krzywdę, choć P. Lidia mówiła, że na początku bał się dotyku i odsuwał łepek.....no, ale nie patrzmy na to, co było, tylko na to, co jest! A wczoraj widać było, że mu tam dobrze. Warunki są dość skromne, ale ludzie sympatyczni i ciepli. Wierzę, że otoczą Go dobrą opieką do końca jego dni! Pani powiedziała, że byłaby wdzięczna, gdybyśmy pomogli pokryć choć część kwoty leczenia, co oczywiście uczynimy. Jak będzie wiadomo, czy operacja się odbędzie i ile to wszystko będzie kosztować, to dam znać. Kto będzie chciał wspomóc Adasia jakimś groszem - bardzo serdecznie zachęcam! :lol: Numer konta podam później. Przywiozłam mu trochę jedzonka dla seniorów - mam nadzieję, że Mu zasmakuje. Pani Marianna może w każdej chwili przyjechać i odwiedzić Adasia. Wiecie co...? Kochany dziadzio z Niego.........wczoraj tak na mnie patrzył.... Dziekujemy za info.Jak juz bedzie wiadomo co i jak,to wespre staruszka grosikiem.Wspaniali ludzie:loveu: Najwazniejsze jest serce a nie wielkosc portfela..Mial chlopak jednak szczescie w tym calym nieszczesciu.:loveu::loveu::loveu: Quote
martasekret Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Nowe wieści od Adasia: Adaś jest po wizycie u weta i nie jest z nim najgorzej. Nie ma przerzutów, ale nie ma też jednego jajka ;) albo się taki urodził albo gdzieś się zapodziało...serduszko ok. Kastracja zostanie przeprowadzona po 8. lutego, ponieważ wówczas wet wróci z urlopu. Pani Lidia mówi, że trochę przybrał na wadze i generalnie zrobił się nieco żywszy. Mocz nie jest już mętny tylko klarowny. Wetka wyczyściła mu uszy (gratis:)). Jeśli chodzi o koszta: 50 zł poniedziałkowa (a może wtorkowa?) wizyta 250 zł kastracja 32 zł badanie krwi, które trzeba zrobić przed kastracją 50 zł usuwanie kamienia na zębach - podobno zęby są w nieciekawym stanie, śmierdzi mu z paszczy, a skoro i tak będzie już pod narkozą, to wyczyszczą mu od razu zęby RAZEM: 382 zł Umówiłam się z Panią Lidią, że pokryjemy 300 zł. Proszę o datki, nawet drobne. Z mojej strony 50 złotych. Osobiście podrzucę Pani Lidii pieniądze, przy okazji zobaczę, jak miewa się nas bohater. W związku z tym, proszę wszystkich, którzy chcą wspomóc Adasia, o wysyłanie pieniędzy na moje konto, z dopiskiem ADAŚ. Dane konta podam na priv. Myślę, że jemu tam dobrze...Pani Lidia dużo i fajnei o nim opowiada, naprawdę przypadł mu do gustu. Wnuczki Pani Lidii bardzo się cieszą z nowego przyjaciela, a to urocze i grzeczne dziewczynki. Quote
martasekret Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 hop, hop, cioteczki! gdzie się podziali wszyscy kibice Adasia....? jak przyszło do płacenia, to nikogo nie ma........? :cool3::razz: kto się dołoży do leczenia? Quote
Betbet Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Ponieważ trafił do mnie chory tymczas, to deklaruję 50 zł, ponieważ mieliśmy spore wydatki:( Quote
martasekret Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 (edited) Betbet, masz psiaka na tymczasie? Dziękuję, 50 złotych to bardzo dużo. Zaraz skonsultuję, czy wpłacamy na moje konto, czy Viva jakieś udostępni. Edited January 27, 2012 by martasekret Quote
Betbet Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Nie, mam zaniedbaną świnkę morską ze świerzbem nieleczonym przez pół roku Quote
martasekret Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 a to gdzieś mi się obiła o oczy ta świnka...to ta świnka z zoologa, tak? w którym sklepie tak o nią dbano...? mam królika, więc w zoologocznych jestem często, zawsze oglądam małe zwierzaki i do tej pory na szczęście nie natrafiłam na żadnego biedaka. myślałam, że, mimo niesprzyjających warunków, o których opowiadałaś, jednak zmiękło ci serce i skusiłaś się na jakiegoś większego zwierza...;) Quote
Betbet Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 serce mi mieknie co chwila, ale rozum bierze górę. Dostałam nauczkę. Niestety, nie ma pewności że pies jest takim aniołem na jakiego wygląda, a ja mieszkam sama i nie ma mnie po 8-10 godzin dziennie. To jednak wyklucza większe gabaryty. Nie wiem czy mogę mówić który zoolog. Nie widzisz ich, bo nie sa trzymane na sklepie. Cześć jest zabijana, inne gnija na zapleczach. Ten był z zaplecza. Sama stówka poszła nam na posłanie antyalergiczne żeby nie drazniło ran. Stąd 50 zł moge dołozyć. Quote
martasekret Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 posłanie antyalergiczne...? pierwsze słyszę...:crazyeye: biedna świnia......mam sentyment do wszelkich gryzoni i królików...miała szczęście, że na ciebie trafiła! ostatnio wyadoptowałam przerażonego, nieśmiałego pieska ze schronu, który cały czas chodził z podkulonym ogonem (o ile w ogóle wyszedł z budki), trząsł się, jadł tylko, kiedy inne psy nie były w pobliżu, bo się ich panicznie bał. I jako takiego go reklamowałam. Teraz, po dwóch miesiącach w domu okazało się, że pies jest nieokrzesany, niegrzeczny, bardzo energiczny, generalnie totalne przeciwieństwo psa, którego znałam w schronie. Lubi poniszczyć sobie rzeczy i zajadać własne odchody...dobrze, że trafił na wyrozumiałych ludzi, bo inaczej źle to by się mogło skończyć....:shake: Quote
pikola Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Poprosze nr.konta:lol: Ciesze sie bardzo Adasiowym szczesciem:loveu: Przypominam o glosowaniu na Krakvecie.Idziemy'' leb w leb'':shake: Quote
Betbet Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 Tu masz informacje na temat dry bed. Jest głównie dla psów i kotów, ale okazało się, że przy świnkach i królikach również sprawdza sie kapitalnie. Zwłaszcza, gdy zwierzę nie może mieć ściółki. Super sprawdza się tez gdy pies albo kot popuszczają w nocy, siusiają na posłaniu pod siebie. Niestety, droga sprawa. http://drybed.pl/ My mamy ten 100x150 pocięty na kawałki, żeby podmieniać w czasie prania:) Quote
martasekret Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 pikola napisał(a):Poprosze nr.konta:lol: Ciesze sie bardzo Adasiowym szczesciem:loveu: Przypominam o glosowaniu na Krakvecie.Idziemy'' leb w leb'':shake: dziękuję! Już wysyłam głos oddany! Quote
martasekret Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 [quote name='Betbet']Tu masz informacje na temat dry bed. Jest głównie dla psów i kotów, ale okazało się, że przy świnkach i królikach również sprawdza sie kapitalnie. Zwłaszcza, gdy zwierzę nie może mieć ściółki. Super sprawdza się tez gdy pies albo kot popuszczają w nocy, siusiają na posłaniu pod siebie. Niestety, droga sprawa. http://drybed.pl/ My mamy ten 100x150 pocięty na kawałki, żeby podmieniać w czasie prania:) ale fajny wynalazek! dzięki za wskazówkę - na pewno kiedyś się przyda! dla chorych czy starych schroniskowców byłby idealny..... ale cena też niezła....:lol: Quote
Charly Posted January 28, 2012 Author Posted January 28, 2012 świnka z zoologa to chyba o Bunię/Hubcię chodzi ? którą przywiozłam z Tarnowskich Gór i którą przyjęła Zaspana z Gdańska:). Bunia ma się znakomicie:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.