Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 167
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kochani zaraz poszukam domku w ktorym byla, za odplata, bardzo stara jamniczka z guzami i tam odeszla za TM. Jamniczka byla mieszkanka schroniska w Starogardzie Gdaskim a domek gdzies niedaleko Gdanska sie znalazl. Potrzebuje kilka godzin ze wzgledu na duza roznice czasowa miedzy nami.

Posted

martasekret napisał(a):
wet sugerował kastrację...
w tym wieku, w takim stanie, to chyba nie jest najlepszy pomysł......?


Chodzi pewnie o te zmiany na jadrze. Trzeba dziadziusia porządnie zdiagnozować...

Posted

tak, chodzi o to, że z jego jajkami coś nie tak.....jak to wet powiedział "albo rak albo choroba, której nazwy nie pamięta" :shake:
obawiam się, że będzie konieczna wizyta u innego weta....ale wtedy już pewnie odpłatnie

Posted

Secia napisał(a):
Kochani zaraz poszukam domku w ktorym byla, za odplata, bardzo stara jamniczka z guzami i tam odeszla za TM. Jamniczka byla mieszkanka schroniska w Starogardzie Gdaskim a domek gdzies niedaleko Gdanska sie znalazl. Potrzebuje kilka godzin ze wzgledu na duza roznice czasowa miedzy nami.


Czekamy! ;)

Posted

Secia, a czy czasem nie chodzi Ci o Nikę - tę jamniczkę starutką?

http://www.dogomania.pl/threads/204598-Starogard-Gd.-Nika-jamnicza-babinka-ma-wspania%C5%82y-DT-...-Nika-za-TM-...

Opiekowała się nią chyba sasiadka Kasi77 czy sama Kasia? Miałam numer do Kasi, ale nie mogę znaleźć...

Nie wiem, wiem że pomagałam Nikę leczyć. Teraz też, gdyby okazało się, że jest możliwość umieścić gdzies dziadziusia oferuję jednorazowo 100 zł dla domu tymczasowego. Pod warunkiem, że to nie będzie hotel dla psów biorący 400 zł miesięcznie za miejsce...

To pies menela, starszych ludzi (czasem zaniedbują psy, bo nie radzą sobie już sami ze sobą) albo po prostu bidula, który na starość został wygnany i błąka się jakiś czas. Na pewno byłoby bardzo źle, gdyby trafił do gdańskiego schroniska...

Dla mnie smród jest argumentem, przemknęło mi przez myśl, że gdyby miał wylądować w piątek w schronisku, to chociaż wzięłabym go na weekend dodatkowo, żeby wydłużyć czas szansy ale... nie ma mowy, wynajmuję mieszkanie i nie może tam być smrodu, zniszczeń ani nic:( A mnie nie ma po 8-10 godzin w domu.

Oferuję więc jedynie pieniądze.

Posted

Nika była pod opieką Kasia77, to DT w Słupsku (czy jego okolicach).
Jeśli o ten tymczas chodzi, to miałby tam dobrą opiekę....ja też deklaruję jakiś grosz. Zresztą, jak będzie gdzieś miejsce, to zaczniemy zbierać deklaracje.
Ja też myślę, że to pies jakiegoś żula, który nie miał ani pieniędzy, ani ochoty dbać o niego.
Dałam ogłoszenie na trójmiasto.pl z prośbą o Dt, może stanie się cud.....

Posted

[quote name='Betbet']Secia, a czy czasem nie chodzi Ci o Nikę - tę jamniczkę starutką?

http://www.dogomania.pl/threads/204598-Starogard-Gd.-Nika-jamnicza-babinka-ma-wspania%C5%82y-DT-...-Nika-za-TM-...

Opiekowała się nią chyba sasiadka Kasi77 czy sama Kasia? Miałam numer do Kasi, ale nie mogę znaleźć...

Nie wiem, wiem że pomagałam Nikę leczyć. Teraz też, gdyby okazało się, że jest możliwość umieścić gdzies dziadziusia oferuję jednorazowo 100 zł dla domu tymczasowego. Pod warunkiem, że to nie będzie hotel dla psów biorący 400 zł miesięcznie za miejsce...

To pies menela, starszych ludzi (czasem zaniedbują psy, bo nie radzą sobie już sami ze sobą) albo po prostu bidula, który na starość został wygnany i błąka się jakiś czas. Na pewno byłoby bardzo źle, gdyby trafił do gdańskiego schroniska...

Dla mnie smród jest argumentem, przemknęło mi przez myśl, że gdyby miał wylądować w piątek w schronisku, to chociaż wzięłabym go na weekend dodatkowo, żeby wydłużyć czas szansy ale... nie ma mowy, wynajmuję mieszkanie i nie może tam być smrodu, zniszczeń ani nic:( A mnie nie ma po 8-10 godzin w domu.

Oferuję więc jedynie pieniądze.

Dziękuję...!

Posted

Bardzo Wam dziękuję, mama zobaczyła Adasia w Nowy Rok rano, ledwo trzymał się na nogach, próbował iść ulicą. Mama zaprowadziła swoje psy do domu i wróciła po niego, był w tym samym miejscu. Zabrała go do domu, napoiła, nakarmiła, owinęła w koc, aby się ogrzał (trząsł się). Adaś spał kilka godzin snem bardzo mocnym. No i teraz dramatycznie szuka miejsca. Mama obeszła wszystkich sąsiadów, obdzwoniła wszystkich bliższych i dalszych znajomych prosząc, aby wzięli go chociaż na kilka dni, bo ona sobie nie poradzi z trzema psami. Ona już nie ma żadnego pomysłu do kogo się zwrócić o pomoc.
Dziękuję, że staracie się go ratować.

Posted

Betbet tak o Nikusię mi chodziło, sama na nią płaciłam. Proszę zadzwoń do Schroniska w Starogardzie Gdańskim i porozmawiaj z kierownik ona sama zawoziła jamnisię na miejsce, więc powinna pamiętać telefon. Ktoś wie na jakim wątku jest teraz Kasia77 też się kontaktowałam z nią pare razy telefonicznie w sprawie Nikusi ale cholerka nie zapisałam telefonu a nie mam już polskiej karty


Już napisałam do Kasi77

Posted

[quote name='Secia']Betbet tak o Nikusię mi chodziło, sama na nią płaciłam. Proszę zadzwoń do Schroniska w Starogardzie Gdańskim i porozmawiaj z kierownik ona sama zawoziła jamnisię na miejsce, więc powinna pamiętać telefon. Ktoś wie na jakim wątku jest teraz Kasia77 też się kontaktowałam z nią pare razy telefonicznie w sprawie Nikusi ale cholerka nie zapisałam telefonu a nie mam już polskiej karty

Tu jest http://www.dogomania.pl/threads/136590-Boni-przekochana-boksereczka-ze-S%C5%82upska-Juz-w-swoim-domku.

Posted

Adaś po spacerze, wysiusany - podobno sporo tego było ;)
Nie dał się namówić, żeby wejść po schodach. To znaczy po niższych jeszcze dał radę, ale przy tych wyższych się zapierał i odwracał.
Łapki jednak trochę odmawiają mu posłuszeństwa....
A poza tym został określony mianem bezproblemowego, łagodnego i kochanego psiaka......

Kierownik schronu w Starogardzie to chyba Olenka f, czy się mylę..? Czy ktoś będzie się kontaktował z Kasią77?

Posted

Tak, Olenka f, numer jej jest na stronie schroniska w Starogardzie, można zadzownić i podpytać. Ale tez nie wiadomo, czy tam będzie wolne miejsce u Kasi77:(

Posted

Betbet napisał(a):
Ale tez nie wiadomo, czy tam będzie wolne miejsce u Kasi77:(


Nie będę w stanie w tej chwili pomóc :sad:
Nikusia nie była pod moją bezpośrednią opieką, mieszkała pode mną, ale ten były tymczas Nikusi nie chce na razie żadego psa , dwa m-ce po Niki odszedł domkowi drugi jamnik - Maksiu, dla domku to za dużo chorób i strat, nie chcą na razie żadnego psa.
Ja zajmowałam się tylko kwestiami weterynaryjnymi , ale w tej chwili nie miałabym nawet takich możliwości , jestem na jakiś czas "uziemiona" - brak możliwości dojazdów do weterynarza

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...