joana Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 I ja się przyłączam do pozdrowień. Nieczęsto się odzywam ale zaglądam do Was często :) Quote
ag2709 Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Ja również przesyłam moc ciepłych myśli!!! :* Quote
unixena Posted August 18, 2012 Posted August 18, 2012 Rozmawialam wczoraj z Kajka .Laurka ma sie dobrze ,jest coraz madrzejsza .Za niedlugo bedzie miec sterylke .Pozdrowionka dla Wszystkich od calego zwierzynca . [IMG]http://img54.imageshack.us/img54/9400/67nb7.gif[/IMG] Quote
wolf122 Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Dziękujemy Unixeno za pozdrowienia od Kajeczki :loveu:Gorąco pozdrawiamy i mamy nadzieję na rychły powrót.Głaski dla Czterołapków:loveu: Quote
Agata Balu Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Ja też dziekuję za wiadomość i przesyłam serdeczne pozdrowienia dla Kajki!!! Quote
Iljova Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Wspaniałego popołudnia :-) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-1FPLDzBXBAw/Twa4kqmlvYI/AAAAAAAAHBY/W3156_SKnQ8/s800/reflet012.gif[/IMG] Quote
DONnka Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Ściskam Cię Kajko i wszystkich Twoich bliskich :iloveyou: - zarówno tych, co mają futro jak i tych bez :cool3: Quote
wolf122 Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 [QUOTE]zarówno tych, co mają futro jak i tych bez[/QUOTE]-To u Kajki jest podział na biednych i bogatych ???:lol::lol::lol::evil_lol:;)Taki żarcik dla rozweselenia Kajki,może nie najwyższych lotów ale jakieś miałem takie głupie skojarzenie:lol:Pozdrawiam przed południowo:loveu: Quote
Iljova Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 No niestety wolf ale taka jest prawda nie wszyscy mają futra ;-) Ci biedni ludzie niestety nie mają Quote
Marycha35 Posted August 21, 2012 Posted August 21, 2012 (edited) Kajeczko moc serdeczności przesyłam, a Laurka miała kupę szczęścia do takiego stadka:) Miłość, wychowanie, bezpieczeństwo, supero!!!! Relacje dotyczące psiego wzajemnego wychowania są dla mnie nieustającym źródłem podziwu, jakie to mądre i sparwiedliwe smoki:) Agresji nie za dużo, tak w sam raz, nie to co u sapiensów..... Edited August 22, 2012 by Marycha35 literówki Quote
Kajka_72 Posted August 22, 2012 Posted August 22, 2012 i sie poryczalam :placz:w najsmielszych snach nie sadzilam, ze wciaz bedziecie ze mna (tak to czuje) i z Laurka. Mimo milczenia, braku wiadomosci o pieskach, nie straciliscie zaufania do mnie i wciaz cieplo myslicie. Bardzo Wam za TO dziekuje :loveu: Za slowa otuchy, za pamiec, za dobre mysli i za to , ze jestescie. Nie mam slow by opisac co czulam jak weszlam po tak dlugim czasie na watek Lauruni i przeczytalam tak duzo cudownych slow. Ilusiu, Marysiu, DONeczko, Agatko, Ag,Joana,Unixena, Wolf- ogromnie dziekuje i :loveu: Jolus -Tobie szczegolnie dziekuje za trud przekazywania informacji o Lauruni i Sabince. Troche sie dzisiaj rozkleilam bo u mnie prywatnie kolejny etap zyciowych doswiadczen pt. morfina :( Jesli chodzi o pieski , maja sie dobrze :) Wprawdzie rzadko juz z nimi spaceruje , te obowiazki przejal calkowicie brylant ale na przytulanie sie do nich i czynnosci dla ich zdrowia, znajduje czas. Laurunia chyba troszke urosla, zmezniala. Juz mniej szalona chociaz do normalnosci jej jeszcze troszke brakuje ;) Lapki super -moim zdaniem ale decyzje po wakacjach co robimy z przednia, podejmie DR. Poza lekkim odciazaniem lapeczki niczego niepokojacego nie widze. Uwazam, ze funkcjonuje luksusowo i gdybym to ja miala podejmowac decyzje -nie operowalabym ale zadecyduje lekarz. Za 4tygodnie bedziemy sterylizowac dziewczynke :) Juz bedzie mozna :) Postaram sie pozniej tez troszke napisac na watku Sabinki ale dla ciekawych (Agatka) ;) dwa slowa tutaj. Babcia Sabinka ma ogromna radosc zycia, mimo dyskomfortu prawie juz niesprawnej tylnej lapki:( Jak podchodzi listonosz to zasuwa do bramy na trzech jak mlodka ;) Ogolnie jest niezle i Sabinka choc nie do konca sprawna jest wesola i lubi sie popiescic ....najczesciej niestety z ....brylantem. Sunia to jego cien :) Prezes skonczyl 13lat :) najstarszy w calym towarzystwie i on oczywiscie czuje sie najwazniejszy ;) Wklejam kilka szybkich fotek z dzisiaj . Przepraszam , ze byle jakie ale Lornetce zrobic zdjecie to sztuka...lata jak przecinak, ze aparat za nia nie nadaza :) Najfajniejsze ostatnio zajecie suni to zbieranie jablek pod jablonka i prowokowanie Sabinki do zabawy ;) , ktora niestety ograniczamy bo po takiej zabawie Sabcia odczuwa bol lapki :( ale jablka Laurka zbierac moze :) Prezesa wklejam tez ...nalezy sie jubilatowi ;) Kochani , sciskamy Was mocno i raz jeszcze dziekujemy :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1716/31018ac027350a51med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1728/7924aa35e8ecccf8med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/255/b820929aca010bd6med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1512/5980c058c044ed7amed.jpg[/IMG][/URL] Quote
Marycha35 Posted August 22, 2012 Posted August 22, 2012 Kajeczko kochana dzięki piękne za info i foty pycha i sto lat dla Prezesa:):):) Dobrze przeczytać o Twoim stadku, że jest ok, że mimo starości i podłej przeszłości Sabinka bryka i listonoszowi porty chce wydziurzyć;) Laurka śliczna! Wierzę, że obędzie się bez operacji. Ciebie mocno, mocno ściskam, jesteś bardzo dzielna, trzymaj się Kajeczko. I wyściskaj proszę Viki oraz Ramzesa:) Będziemy sobie tu na Ciebie zawsze czekać;):):):) Quote
Agata Balu Posted August 22, 2012 Posted August 22, 2012 Ja też będę czekać na wątku Sabinki. Mam z nią wiele wspólnego: trudne życie i wiek Quote
Iljova Posted August 22, 2012 Posted August 22, 2012 Kajka podziwiam że pomimo tak trudnego okresu i braku czasu napisałaś na wątku i jeszcze wstawiłaś zdjęcia. I powtórzę się już kolejny raz nie może być inaczej nikt tutaj nie mógłby pozostawia Ciebie i zwierzaków samych :) Jesteśmy i będziemy :) Quote
wolf122 Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Iljova napisała wszystko tak ładnie ,że nie dopiszę nic ,bo będę wtórny.Dużo ciepłych myśli Kajeczko dla Ciebie/Was:bluepaw:Zwierzaczki tak zadbane,że słoniątka(pięknie wygląda) Laury nie poznałem:loveu: Quote
Marycha35 Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Ludkowie kochani, a tu śliczna owczareczka czeka na dom, może macie jakieś pomysły, podpowiedzi:) http://www.dogomania.pl/forum/threads/231099-Bera-pi%C4%99kna-d%C5%82ugow%C5%82osa-owczarkowata-suczka Quote
kika_krk Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 Laurka się zupełnie zmieniła, to już całkiem spora ONeczka, piękna jest, nie do poznania. Boss niesamowicie dostojny - 100 lat dla Jubilata (jest pół roku starszy od mojej Czakusi)! Kajko - wpadam tu, podobnie jak inni dogomaniacy, do Was i czytam, co slychać. Przesyłam dużo ciepłych myśli i serdecznie pozdrawiam wszystkich dwu- i czterołapych członków Stada. Trzymaj się Kochana. Pozdrawiamy Kika i Czaki :) Quote
Iljova Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 Całe mnóstwo pozytywnej energii ślę dla Ciebie Kajko Dbaj też o siebie ... bardzo proszę . Quote
Agata Balu Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 Ja tez tu wpadam i ciągle się ciesze, że być może moje wpłaty na ratowanie Sabinki i Laurki w tym pomogły. I nadal jestem pełna podziwu dla tak - jak Kajka - zdeterminowanych ratowników, która nie bacząc na własne problemy kontunuuje trud, którego się podjęła. Ostatnio jestem mocno zniesmaczona wątkiem onka Rexa, którego też wspierałam ( http://www.dogomania.pl/forum/threads/224521-ON-ek-REX-umiera-w-schronisku-czy-znajdzie-jeszcze-ciep%C5%82y-dom-na-ko%C5%84cu-drogi) W skrócie: w marcu schroniskowa wolontariuszka zbierała pieniądze na operację łapy. Nazbierała. W drugiej połowie maja Rex pojechał na operację do Lublina. Mial tam być 2 tygodnie na rekonwalescencji. Wypisano go po 5 dniach z antybiotykiem, podawanym w pokarmie, na niezidentyfikowaną bakterię. Pies nie wiadomo jak dlugo przyjmował ten antybiotyk w schronisku, a z końcem czerwca się okazało, że ma zaburzenia jelitowe i cierpi. Wówczas wolontariuszka stwierdziła, ze w Lublinie powiedziano jej ze pies zaraża przez krew i ślinę .... ale nie wiadomo czym. Poprosiliśmy o antybiogram i biochemiczne identyfikacje bakterii. Czekaliśmy na to do sierpnia. Wiadomości były coraz bardziej dramatyczne, przesłano wreszcie antybiogram ale nadal brak identyfikacji biochemicznej - wiec nie wiadomo czym pies zaraża. Pies nadal jest w schronisku na jakichś przeciwzapalnych i przeciwbólowych lekach ortopedycznych. Nie wiemy czy pooperacyjna rana jest zagojona. Wolontariuszka ma osobiste problemy - nie ma czasu. To niestety już druga moja nietrafiona pomoc. Pierwsza była dla podpalonego Kuby. Pamiętacie chyba? Podobno wyleczony, ale temat zamarł i nie wiadomo gdzie jest Kuba. Quote
wolf122 Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Niestety tak się zdarza.To jest właśnie ta niemoc,gdy pomagamy a nie mamy wpływu na pewne decyzje i sposób leczenia.A jeśli trafimy do tego na osobę niekoniecznie wiarygodną,to pogłębia frustrację.Płacimy a efekty żadne.Tak bywa,zwierzaki są źle leczone,źle diagnozowane.Trzeba mimo to pomagac i mieć nadzieje spotykać tylko takie osoby jak Kajka,która zamienia los zwierząt skutecznie i z sercem.To nie wazelina Kajka to prawda,wystarczy zobaczyć Twoje zwierzaki przed i po :loveu:Pozdrawiam Ciebie,Rodzinkę ,Czterołapki i Wszystkich zaglądających na ten wątek:loveu: Quote
pacysia Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 ja tez wpadam i sle mnostwo pozytywnej energii Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.