Jump to content
Dogomania

Zezwolenie


Recommended Posts

  • Replies 181
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Rotti - róbta co chceta - ja tam wolę mieć święty spokój i niech nikt się mnie nie czepia.

Jutro idę do pani po pozwolenie na Stefana.

Byłam w Łowiczu pierwszą osobą starającą się o pozwolenie na charta.

Pani nie miała bladego pojęcia, jak się do tego zabrać. Wymyślała jakieś opinie dzielnicowego, zgodę kółek łowieckich i policji, wizje lokalne itp. bzdety.

Ostatnie pozwolenie - na Bartka - sama przyniosła mi do domu.

Czasem dzwoni do mnie jak ma jakiś "urzędowy charci problem".

Link to post
Share on other sites

juz sobie wyobrazam wilczarza polujacego np na wilka :lol:

I smiech mnie bierze bo wspolczesny wilczarz chyba chcialby sie bawic a nie polowac :lol:

Charciaro przekaz szanownemu panu Felicjanowi zyczenia :D

Matrix hehe kiedy sama to zobaczylam to mialam ochote zamordowac Michala.....Ale coz......Wypadalo tylko podziekowac :lol:

Rotti to one takie krwiozercze sa ? Malenstwu nawet za pilkami niechce sie biegac..... :lol:

Link to post
Share on other sites

charciara

Być może kiedyś (jak dojrzeję) to sobie takie pozowlenie załatwię, właśnie dla świetego spokoju, bo nie lubie jak mi się ktos o psy czepia. Chciałam tylko wykazać, że to nie jest takie bezwzględnie konieczne :)

Cary

Taaaa, Rotti jest taki piłkożerny :) No juz mu troche przeszło, ale co ja miałam z tymi polowaniami :lol:

Link to post
Share on other sites

Zbyt wiele znam przypadkow rekwirowania chartow jako dowodu w sprawie , czesto sprawa konczyla sie uniewinnieniem ,ale chart szedl do schroniska , bo jego wlasciciel nie mial pozwolenia .

po drugie jesli ktorys twoj chart zlapie na cytadeli krolika(lub chocby za nim pogoni) , ktorych jest tam pelno , ktos to zobaczy i doniesie do naleznych organow , to masz jak w banku sprawe o klusownictwo ,a jak nie masz pozwolenia , to pa pa pieski . Boria i Rotti laduja w schronisku i nie ma przepros .

Link to post
Share on other sites

buzka dla Felicjana :)

Co do calej sprawy - kazda ze stron ma troche racji. Dla mnie bezsensowne jest wydawanie takiego pozwolenia dla charta w duzym miescie - i jak zrozumialam wlasnie wtedy nie trzeba.

Jesli ktos ma ochote na spacery w lesie czy okregu lowieckim, to ok. A co do samych okregow - to nie jest tak, ze cala Polska jest podzielona na takowe? I bez wzgledu, czy stoi tam Marriott czy tez jest las - po prostu taki swoisty podzial administracyjny.

Bo to takie analogiczne - moge miec samochod i nie zobowiazuje mnie to do posiadania prawa jazdy (moze troche nieodpowiedni przyklad, jak wymysle lepszy, to napisze). Dopiero kiedy bym chciala prowadzic ten samochod, to musze wykazac sie papierkiem. Czyli mam sobie charta w miescie i jest ok, chce z nim isc do lasu - musze miec zezwolenie.

Poza tym postanowienia sadu przytoczone przez Rotti wydaja mi sie wyjasniajace cala sytuacje. Bo co - sad wydajac wyrok zlamalby przepisy?

Link to post
Share on other sites

bagi

Bardzo obrazowo piszesz, w tym momencie zbyt obrazowo. I nie tragizuj. Na cytadeli tak, jak tam chodze od lat królika na oczy nie widziałam i nie słyszałam żeby ktokolwiek widział. Dodam jeszcze, że cytadela stała się nieoficjalnie parkiem dla psów. Wyobrażasz tam sobie królika ??? :o

A jeżeli chodzi o przepisy, to uważam, że dostateczną ilość ich powołałam. Jeżeli umie sie je czytać, to wnioski nasuwaja sie same.

Link to post
Share on other sites

Ja na Cytadele chodze rowniez od kilku lat i nie widzialam zadnego krolika, a moje dziewczynki biegaja luzem w wawozach i zadnemu ptakowi nie odpuszcza, a co dopiero krolikowi.

Czytajcie prosze ze zrozumieniem - wyroki przytoczone przez Rotti wyjasniaja sytuacje.

P.S. Pisze to jako przyszla wlascicielka wilczarza :)

Link to post
Share on other sites

Rotti

Mam tylko jedno pytanie: dlaczego "miejskie" charty nie muszą mieć pozwolenia, a te mieszkające pod lasem tak? Czy piłkarz mieszka na boisku? Czy myśliwy mieszka pod lasem? :o To paranoja! Przecież ja mieszkam w mieście, mam znajomego, który jest baaardz czynnym myśliwym, mogłabym mu "pożyczać" siwego na polowania, tak? Czy to, że Ty mieszkasz w mieście oznacza, że na bank nie kłusujesz, albo nie dajesz psa w kłusowniczych celach, żeby np. zarobić?

Mnie argument dot. zamieszkania wogóle nie przekomuje. Jeśli właściciel charta mieszka pod lasem, czy na wsi to wiadomo, że jest duże prawdopodobieństwo, że jego pupil zakłusuje, ale jeśli ktoś mieszka w mieście to od razu oznacza, że nie może sam polować, albo dawać na polowania psa???

Link to post
Share on other sites

A żeby było jeszcze śmiesznej to pwiem, że w przyszłym tygodniu Damian idzie z owym kolegą - myśliwym na polowanie, bo bardzo go to zainteresowało :D (a akurat Siwy jest zarejestrowany na Damiana) - i uważasz, że tu nie potrzeba pozwolenia, bo mieszkamy w mieście?

Link to post
Share on other sites

Wirka

Odpowiedż jest dziecinnie prosta. MIeszkając pod lasem jest się bardziej narażonym na kontrole niż mieszkając w mieście, czego przykład podała charciara.

Ja się takiej kontroli nie obawiam, z resztą w mysl przytoczonych przeze mnie cytatów nikt mi nic nie może zrobić za brak pozwolenia.

Link to post
Share on other sites

charciara

To nie było do Ciebie :lol: :lol: :lol: To był tylko przykład. I wcale Cię nie wyganiam. Sama chetnie zamieszkałabym pod lasem. MOże trochę źle Cię zrozumiałam, jak kiedyś napisałaś, że przejdziesz jedną ulicę i juz jesteś na łąkach. U mnie takich mozliwości nie ma i może stąd taki odbiór :)

Link to post
Share on other sites

No coz to ze nie widziacie na cytadeli krolikow nie znaczy ze ich tam nie ma . A zapewniam ze sa . swiadcza o tym nory i pozostalosci odchodow . No coz czasem niektorzy nie zwracaja uwagi na takie drobnostki . kroliki na cytadeli byly i pewnie sa nadal , bo watpie zeby sie nagle wyprowadzily jak ja przestalam na cytadela chodzic (a bylo to jakies 5 lat temu).

Poza tym Rotti, jak juz powiedzialam do mnie przemawiaja zdarzenia negatywne zwiazane z zezwoleniami , z prostej przyczyny . Wiem ze je nalezy posiadac i wiem to nie od dzisiaj . Jesli uwazasz ,ze nie musisz to go nie wyrabiaj , twoja sprawa. Zastanawia mnie jedynie , czy naprawde nigdy nie chodzisz na spacery z psami na laki , czy pola . Bo jesli tak , to wystarczy aby ktos tam cie zaczepil o takowe .

Co do zezwolen zbiorowych , to ja tez mam takie jest ogolne na hodowle chartow i na moje nazwisko . Wydane przez wojewode .

Link to post
Share on other sites

bagi

Zwracam uwagę na odchody królików i na wiele innych rzeczy. Ale na cytadeli już takie rzeczy nie występują.

A na łaki też nie chodzę. Tak jak napisałam wcześniej, dookoła Poznania nie ma bezpiecznych dla chartów miejsc, a ja szanuję ich zycie i zdrowie.

Jeżeli chodzi o pozwolenie, to nie powiedziałam, że nie wyrobię. Powiedziałam tylko, że nie jestem przekonana o konieczności i celowości posiadania takowego.

Amster

Były jakies problemy z pozwoleniem grupowym ? Kiedy je wyrabiałeś ?

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...