Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Agula99 napisał(a):
Państwo chcieli ją też zabrać do samochodu i pojechać, ale nie pozwoliła ( to dla niej jak na razie za dużo, stres że wywiezie się ją nie wiadomo gdzie)trzeba jej tylko trochę czasu, żeby się przekonała, że nie każdy jest zły!!!


i tego czasu nie dostała mimo wcześniejszych zapewnień. Muszę tu dodać swoje 3 grosze bo aż mnie świędzi. Państwo nie zrobili nic, o czym mówiliśmy w przytulisku, zlekceważyli nasze wszystkie rady i zrobili po swojemu. Przekonywałyśmy ich ze Szpilką, żeby przez jakiś czas nie afektować Sońki swoją osobą, nie wymagać od niej za dużo, po prostu zostawić ja w świętym spokoju niech zapozna się z terenem, zaakceptuje zmianę miejsca i powoli przyzwyczai do obecności ludzi, których nie zna.
Wszystko powoli, bez pospiechu, podkreślałyśmy to parę razy, nie wpuszczać do domu póki co, niech się urządzi w ogrodzie, ma tam budę i budynek gospodarczy, niech wybierze gdzie jej lepiej byleby czuła się bezpieczna.
Wszystko co tłukłyśmy do głów - poszło z dymem, skoro złamali wszystkie ustalenia. Już ją chcieli od razu wsadzać do samochodu i gdzieś jechać, tarzali sie z nią po trawie, czesali, wpuścili do domu, a więc cały czas kręcili sie koło niej zamiast zachować dystans. Tak naprawdę to nie wiemy co zaszło w tym domu bo nikt sie teraz nie przyzna, spodziewam sie że chłopak zrobił coś, czego zrobić nie powinien, stąd ten doskok do jego kostki, dlatego piszę jeszcze raz - olali nasze ostrzeżenia i rady i pies dzięki ich natarczywej ,, miłości '' wrócił do przytuliska.
A mogło sie udać, naprawdę.

Edited by Becia66
Posted

Echh no i co na to możemy poradzić Beciu?? Szkoda mi jej, siedzi w tym boksie, patrzy...może fundacja nam jakoś pomoże, może faktycznie ten DT który zna się na takich psach, żeby coś takiego się znalazło, bo tak to ja nie wiem.:shake: Musiałby ktoś do nas przyjeżdżać i z nią pracować, ale to nie to samo co w domu. Szkoda, taka szkoda, a tak się dobrze zapowiadało.

Posted

Reaktywowalam ogłoszenie Soni na Morusku bo mysle, że oglaszać mimo wszystko ja trzeba.
Wszędzie przecież zaznaczamy, ze to pies dla doświadczonego, zrównoważonego opiekuna, dom bez dzieci itp.

Posted

figa33 napisał(a):
a juz mi serce radośnie zabiło ,że Sonia ma dom...
i czemu nie posłuchali rad ? ech..

Figa!!!!No witaj kobieto wśród żywych!!!! :)

Posted

Agula99 napisał(a):
Figa!!!!No witaj kobieto wśród żywych!!!! :)


raczej takich bardziej ledwo żywych:cool3:

przeczytałam o Soni i aż gęba mi się roześmiała , a tu masz , no szkoda wielka ...

Posted

Włączę się tu trochę - widziałam się dziś z tym chłopakiem. Trochę się z Becią nie zgadzam, ale rzeczywiście nie wiemy co zaszło do końca. Ale przede wszystkim nagle nadeszła okropna burza i w Sonie wstąpił total amok. A oni pewno - nie mając doświadczenia - chcieli dla niej dobrze i przedobrzyli. Ona rzekomo strasznie szaleje jak jest burza - czego też się chyba dowiadujemy teraz przy okazji. Będą wakacje - będę z nią na spacery chodzić :) ja myślę, że ona nas lubi i może sobie u nas mieszkać aż do czasu na prawdę właściwego człowieka - najlepiej singla z wysokimi dochodami :):):) ja też na takiego czekam :)

Posted

[quote name='Irka'] Ale przede wszystkim nagle nadeszła okropna burza i w Sonie wstąpił total amok. A oni pewno - nie mając doświadczenia - chcieli dla niej dobrze i przedobrzyli. Ona rzekomo strasznie szaleje jak jest burza [/QUOTE]

kwitesencją mojego wpisu jest żal, że mogło się udać, że fajny domek i szkoda że tak sie stało. W tym momencie mam żal do burzy ze się rozpętała, bo gdyby nie ona to pewnie Sonia nadal miałaby dom :diabloti:. A że przedobrzyli ta fakt i tu pewnie meritum sprawy.

Posted

[quote name='Irka']Będą wakacje - będę z nią na spacery chodzić :) ja myślę, że ona nas lubi :)[/QUOTE]

No trzymam za słowo z tymi spacerami na wakacjach bo ja wyjeżdżam na Hawaje :) a to że ona nas lubi to baaa, ona nas uwielbia :evil_lol: w szczególności mnie :diabloti:

Posted

[quote name='Agula99']No trzymam za słowo z tymi spacerami na wakacjach bo ja wyjeżdżam na Hawaje :) a to że ona nas lubi to baaa, ona nas uwielbia :evil_lol: w szczególności mnie :diabloti:[/QUOTE]
A na te Hawaje to się sama wybierasz?:razz::evil_lol:

Posted

[quote name='Roszpunka']Agula, obiecałaś mi ten wyjazd :placz:
Chociaż... im więcej nas, tym weselej :cool1:[/QUOTE]

Hmmm no ja coś gorzej mam z pamięcią, kiedy to obiecałam droga Roszpunko??? :crazyeye:

Posted

[quote name='Agula99']Hmmm no ja coś gorzej mam z pamięcią, kiedy to obiecałam droga Roszpunko??? :crazyeye:[/QUOTE]

Teraz się wypierasz... nieładnie...:shake::evil_lol::cool3:

Posted

[quote name='Roszpunka']Teraz się wypierasz... nieładnie...:shake::evil_lol::cool3:[/QUOTE]

Już wiem, miałaś jechać jako moja osobista kucharka, lub nosi woda??? prawda?? ;) :evil_lol:

Posted

[quote name='Agula99']Już wiem, miałaś jechać jako moja osobista kucharka, lub nosi woda??? prawda?? ;) :evil_lol:[/QUOTE]

Prawda :lol: Tylko nie wiem, czy wspomniałam, że marnie gotuję, jestem leniwa i uwielbiam być obsługiwana... Obawiam się, że role szybko by się odwróciły :diabloti:
Ale po co Ci to piszę, jeszcze zapomnisz mnie zabrać :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...