docha Posted May 15, 2012 Author Posted May 15, 2012 http://www.dziech.pnet.pl/archiw.htm to jest ciekawa zakładka, a na drugim zdjęciu-wystawa Bytom- pies pierwszy od prawej to ma uśmiech jak Orluś. Zobaczcie zaledwie ile jest tych psów na wystawie w 63 r. :), a na pierwszym foto to jest niewyczesany Orleński ;) Quote
Poker Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 Z kolei na 3. zdjęciu pies z prawej wygląda jak moja najcudowniejsza na świecie Kikunia, którą miałam od 1959 do 1971 roku. potem mieliśmy również bardzo podobnego Kubusia, był z nami 14 lat. Uwielbiam skundlone ponki. Quote
docha Posted May 16, 2012 Author Posted May 16, 2012 [quote name='Poker']Z kolei na 3. zdjęciu pies z prawej wygląda jak moja najcudowniejsza na świecie Kikunia, którą miałam od 1959 do 1971 roku. potem mieliśmy również bardzo podobnego Kubusia, był z nami 14 lat. Uwielbiam skundlone ponki.[/QUOTE] już od razu skundlone;) nie lepiej w typie PONa?:lol: ale powiem Wam, ze na szkoleniu właścicielka skundlonego mini PONa, nie mogła uwierzyć, że Orlen nie jest rasowy :p nieopatrznie wygadałam się :cool3: Pamiętam, że na początku lat 70-tych, u nas były dość popularne PONy, najczęściej biało-szare mini. również pekińczyki i rude szpice. Te ostatnie, to jak się niedawno dowiedziałam, to pozostałość po Niemcach, którzy ponoć uwielbiali tę rasę (teraz nie wiem jak z tym jest). długo po wojnie kundliły się. w naszym domu też był taki rudzielec-Protazy- co złośliwsi uważali, że pół miłości na niego przelałam. Quote
Anula Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Szpice wyginęły w czasie wojny została ich garstka.Moi rodzice mieli szpica powojennego we Wrocławiu,ja go nie bardzo pamiętam,w każdym razie był przewspaniały,struł się trutką na szczury,bo wiadomo Wrocław po wojnie był mocno zaszczurzony,a zresztą teraz też.Oglądałam reportaż z przechadzek szczurków. Quote
dorota k. Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 Sorki, A ja tam prosta baba jestem :) I nie doszukuję się w psiakach przodków ani rasy. Ważne aby były kochane a takie są u Was i to jest najważniejsze:) Quote
docha Posted May 19, 2012 Author Posted May 19, 2012 (edited) [quote name='dorota k.']Sorki, A ja tam prosta baba jestem :) I nie doszukuję się w psiakach przodków ani rasy. Ważne aby były kochane a takie są u Was i to jest najważniejsze:)[/QUOTE] Ania już wie, że ja doszukuję się typu rasy w psiakach po to aby spróbować zrozumieć charakter i zachowanie psa. Dosia ma sporo cech psa myśliwskiego dolnowietrznego, więc nos nosi ciągle przy ziemi, doszukuje się nornic, myszek itd. Nie koryguję jej, nie walczę z naturą, a nawet celowo na wilgotnych glebach pozwalam jej poswawolić w poszukiwaniach czegoś tam. Natomiast Orlen nosi głowę ciągle opuszczoną z nawyku włóczęgostwa, musi obwąchać szlak bez większego celu. Jemu powtarzam- podnieś głowę, uśmiechnij się :) o tak sobie gadamy. Jak go spuszczam ze smyczy na łące to gania rozbrykany i robi co chwilę przyczajówę w trawie, jakby szykował się do pilnowania stada i jest to zupełnie bezwarunkowe zachowanie. Jest przy tym rozbrajająco smieszny. Edit. dzisiaj spóźniłam się na zajęcia psie w mieście. w miejscu zbiórki grupy już nie zastałam, ale wiedziałam, że pierwszym punktem zajęć miał być dworzec PKP. Poszliśmy razem z Orlenem na ostatni peron. Pusto. Jeden pociąg, paru podróżujących. Naraz wychodzą z tylnego wyjścia na peron pierwszy. Idziemy z Orleńskim pierwszym przejściem na pierwszy, a tam ich już nie ma. Podchodzimy do tylnego wyjścia, a tam cisza. Chwila zastanowienia i widzę grupę wychodzącą z dworca na miasto. W rezultacie odnaleźliśmy się na jednym ze skrzyżowań. Orlen znowu dzisiaj oblał test parówki i to z wielkim wdziękiem :) Edited May 19, 2012 by docha edit Quote
Anula Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 [quote name='Poker']Ale się docha zadurzyła.[/QUOTE] Bo jest się w kim zadurzyć! Dorotka ma wspaniałe podejście do swoich psiaków,i próbuje doszukać się rasy i tak jak pisze dać psu to co on potrzebuje ze względu na rasę. W każdym psie tkwi jakaś cząstka rasy i to widać po zachowaniu i wyglądzie psa. Jestem przekonana,że Orlen potrzebuje przestrzeni,łąki.Przepięknie się komponuje z wysoką trawą,pokonując ją dużymi susłami,a sierść wtedy układa się jego wraz z ruchem jego ciała. Taki widok jest nieoceniony-coś fantastycznego! Quote
docha Posted May 21, 2012 Author Posted May 21, 2012 Ze zdrowiem Orlusia nie jest najlepiej. Czekają go ciężkie badania, sama jestem zdołowana. Nie chciałam już Wam smucić, ale od 10 dni Orlen ma problemy z prawidłowym wypróżnianiem się. Znowu powróciły obstrukcje, raz jest lepiej raz niedobrze i nie wiem od czego to zależy. Ciągle dostaje to samo do jedzenia. Od dzisiaj ma ścisłą dietę, tj. specjalistyczną suchą karmę Royala na jelita ewent. gotowany indyk lub królik z ryżem. Rozmawiałam z moja psiapsiółką doktorką wet z Poznania wszystko omówiłyśmy jakie badania mamy przeprowadzić, mam podjąć decyzję co do miejsca. W Klinice poznańskiej dopiero po 7 czerwca, bo ona wyjeżdża teraz zagranicę, ewentualnie najlepiej by było w Dreźnie, jak to skwitowała, że tam mają większe możliwości. Bez wątpienia tam byłby pies zdiagnozowany na 100% i więcej, zadzwonimy jutro jakie są w przybliżeniu koszty badań. Orlen musi mieć zrobioną endoskopię, RTG, USG, biochemię, morfologię, kał, w ostateczności biopsję wątroby i czegoś tam jeszcze. nagadała mi dzisiaj i nic nie pamiętam z tego. Objawy niepokojące to ,że przy wypróżnianiu pies pręży się jak by miał zatwardzenie w długim czasowo przysiadzie i w rezultacie nic, ale okazuje się , że zrobił kupę o konsystencji plastelinowej, kolorze ciemnej czekolady, ale kał zakleja mu odbyt. Trzeba go myć i okazuje się ,ze ma podrażnioną śluzówkę. To nie jest codziennie, dotychczas było trzy razy (wczoraj również). Quote
Poker Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 Nie pamiętam czy Orlen jest po kastracji,ale kłopoty z kupkaniem u psów pojawiają się z powodu powiększonego gruczołu krokowego. Może zacząć od badań podstawowych u nas, a potem w miarę potrzeby poszerzać je. Oprócz biopsji wątroby i endoskopii pozostałe badania nie są aż tak obciążające dla psa. Quote
docha Posted May 21, 2012 Author Posted May 21, 2012 Pokerku, został wykastrowany w dwa dni po przejęciu go ze stacji paliw. Endoskopia będzie pod narkozą i RTG, więc przy okazji myślimy zrobić mu dodatkowo RTG stawów kończyn tylnych w kierunku wykluczenia dysplazji, bo przecież z tym też mamy problemy, z jego poruszaniem się. Quote
Anula Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 Dorotko zmartwiłaś mnie,dzisiaj same złe wieści. W naszych rejonach raczej nie ma poco chodzić po wetach,ponieważ nic konkretnego nie stwierdzą,a za wizyty trzeba będzie płacić i nic z nich nie będzie wynikać. Nie wiem,może dostukać się do Kliniki we Wrocławiu,no a może Drezno tak jak sugerujesz. Poker bardzo dobrze radzi,zacząć od badań podstawowych i zobaczyć jakie są wyniki,krwi,moczu,kału. RTG i USG można też zrobić tylko tam gdzie mogą dobrze odczytać. Jeżeli będą potrzebne pieniądze a chyba tak to ja z bazarku Anetek100 dla Kamy przeznaczam te pieniądze na Orlena. Quote
docha Posted May 21, 2012 Author Posted May 21, 2012 w zasadzie też tak uważam, żeby stopniowo do tego podejść, nawet dzisiaj nic mu nie dałam jeść z myślą, że pod wieczór pójdziemy na pobranie krwi, ale mój mąż uważa, żeby zrobić to kompleksowo, żeby nie narażać go na dodatkowe stresy. Tak jak piszesz Aniu w naszym rejonie nie ma co zaczynać takich badań jak USG bo poza tym, że przychodnie posiadają już te urządzenia to jeszcze trzeba prawidłowo odczytać obraz. Jeszcze poczekamy na jutrzejszą rozmowę z Dreznem, która ukierunkuje naszą strategię. Aniu, pieniążki z bazarku Anetkowego są przeznaczone na pokrycie kosztów sterylki Kamy i inaczej nie może być. Miałam w planie następne bazarki z myślą o psiakach bliskich memu sercu, ale teraz zorganizuję je z przeznaczeniem na koszty leczenia Orlena. będę tylko prosić o pomoc w podnoszeniu. jakoś będzie:) Quote
Anula Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 To czekam na jutrzejszy dzień odnośnie Drezna.Wiadomo,że w Dreźnie by wszystko zrobili kompleksowo za jednym razem tylko wielką niewiadomą są koszty,no ale poczekajmy.Może być,że Orlen ma chorą trzustkę,nie można nic wykluczyć w tej chwili,no ale bez badań możemy sobie gdybać. W każdym razie pomogę na ile mnie będzie stać i w żadnym wypadku nie opuszczę Was i Orlena. Quote
dorota k. Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 I ja jestem z Wami. Docha, nie jestem zbyt "mądra "w temacie leczenia i być może, że w pośpiechu nie wszystko doczytałam a jak doczytałam, to może nie zrozumiałam. Nie wiem, jak dokładnie określają to weci, może Orlenikowi przydałoby się czyszczenie gróczołów okołoodbytowych - tak to się chyba nazywa. Quote
docha Posted May 23, 2012 Author Posted May 23, 2012 jesteśmy po rozmowach telefonicznych z Dreznem i... ceny są wysokie, a ponieważ nie wiemy co dolega Orlenowi i w związku z tym w co konkretnie uderzyć, więc postanowiliśmy przyjąć wariant podany przez Poker, czyli od badań podstawowych w kraju. Orlen nie jest obolały, jest na diecie, która mu nie podchodzi. Quote
Anula Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 Jak Orlen jest na diecie to schudnie a i tak ma lekką niedowagę. Dorotko prostym domowym sposobem można sprawdzić trzustkę czy prawidłowo pracuje. Pakujemy kupkę do słoiczka i wkładamy pasek kliszy naświetlonej np.po prześwietleniu płuc. Kliszę w kupie przetrzymujemy przez 24 godz. Po umyciu jeżeli emulsja na kliszy zniknęła to oznacza,że trzustka jest zdrowa,natomiast jeżeli nie zniknęła to powinno się zrobić badanie na trzustkę (enzymy). Dorotko podaj nr.konta na pw. wpłacę 80zł na badania Orlena,chociaż tak pomogę. Quote
dorota k. Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 Zaglądam i ciepło pozdrawiam. Wierzę mocno, że wszystki będzie ok. Quote
docha Posted May 24, 2012 Author Posted May 24, 2012 Anula napisał(a):Jak Orlen jest na diecie to schudnie a i tak ma lekką niedowagę. Dorotko prostym domowym sposobem można sprawdzić trzustkę czy prawidłowo pracuje. Pakujemy kupkę do słoiczka i wkładamy pasek kliszy naświetlonej np.po prześwietleniu płuc. Kliszę w kupie przetrzymujemy przez 24 godz. Po umyciu jeżeli emulsja na kliszy zniknęła to oznacza,że trzustka jest zdrowa,natomiast jeżeli nie zniknęła to powinno się zrobić badanie na trzustkę (enzymy). Dorotko podaj nr.konta na pw. wpłacę 80zł na badania Orlena,chociaż tak pomogę. aaaaaaaaa..... nic Ci nie podam :lol!: mówiłam że to są pieniążki na pokrycie kosztów leczenia Kamusi? namęczyłam się na zebranie tych 80 złotych z myślą o Tobie, i tak te trzy bazarki na Kamę nie zwróciły Ci poniesionych kosztów. Aniu dziękuję że jesteś i wiem, że mogę liczyć na Twoją pomoc. Te wstępne badania to nie jest żaden problem, martwię się o endoskopię, jeśli ją trzeba będzie zrobić, jest to również u nas kosztowny zabieg. dlatego myślę o bazarkach. damy radę, a jak nie damy to przyjdę po prośbie :) Już mam wszystko gotowe na zorganizowanie następnego bazarku z tematu koszule i inne wizytowe na zakończenie roku szkolnego. W między czasie szykuję sobie rzeczy na następny bazarek itd. Tylko czekam na dyspozycyjność mego męża aby pomógł mi założyć ten pierwszy wątek. Nie chcę tak bardzo obciążać czasowo Anetki. Kupka psia leży w woreczku wraz z zakotwiczoną kliszą od dwóch dni na krzaczku w ogrodzie, eksperyment będę musiała powtórzyć bo zupełnie zapomniałam o zawiniątku ;) ( kiedyś pisałaś mi o tym sposobie). Co do wagi Orlena to nie wchodzę w dysputy, ale wydaje mi się że za bardzo go spasłam. w dotyku to on już jest mocno przy kości. Drab jeden,przed godziną, mnie zdenerwował i za karę nie śpi z nami w sypialni tylko w przedpokoju. Quote
Anula Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 Dorotko dziękuję.W każdym razie gdyby coś to krzycz głośno o pomoc.Z tą tuszą Orlena to ja wg.książki się kierowałam,a więc spoko Ty masz go na oku i wiesz. Nie wiem jak Orlen mógł Cię zdenerwować,że taką karę dostał,mam nadzieję,że to tylko sporadyczna,jednorazowa,przecież to taki aniołek,tak bardzo dobrze z oczów mu patrzy.Cudo nie pies! Quote
docha Posted May 25, 2012 Author Posted May 25, 2012 to była pierwsza taka stanowcza kara, z mojej strony dla niego, myślę że sobie to przemyślał ;) wczoraj w nocy zaczął szczekać (często szczeka z nadgorliwości) fuknęłam na niego żeby się uciszył i kazałam pójść mu na swoje miejsce, a on na mnie zaczął warkolić. prawdę mówiąc to była moja tarcza obronna. powinnam być stanowcza i doprowadzić polecenie do końca, ale wczoraj wyczułam, że nie będzie łatwo, a ja nie chcę być dla niego tyranem, więc zastosowałam wyście tylnych drzwi. Dzisiaj jesteśmy już pogodzeni :) Quote
docha Posted May 25, 2012 Author Posted May 25, 2012 dla ciekawskich psich podróży http://www.klonu.pl/a7.html Quote
anetek100 Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 docha nieługo będe robiła dwa bazarki dla naszych Olsztyniakow, jeden dla doroslych drugi dla dzieci, lub dwa w jednym sporo tego ma być, ale gdybyś chciala moge pomoc z bazarkiem:) Quote
docha Posted May 25, 2012 Author Posted May 25, 2012 (edited) kto wie czy szybciej znowu będę zmuszona poprosić Ciebie o pomoc, bo chyba z mężem to się dobrze wychodzi na zdjęciu;) ciągle mijamy się w drzwiach. od jakiegoś czasu to jestem żoną marynarza;) Aneto, tak jak ustalałyśmy, jeśli będziesz miała bazarki odzieżowe to wykorzystuj rzeczy pozostałe z kamusiowego. EDIT. jutro z rana Orlen ma wstępny egzamin w szkole, a wieczorem ja mam spotkanie studenckie po 20 latach :) - nie ma mnie Edited May 25, 2012 by docha edit Quote
anetek100 Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 ale jak coś pamiętaj o mnie, moge pomoc z bazarkiem:) dzisiaj kończy mi sie jeden więc nie będę ciągnęła zbyt wielu:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.