malawaszka Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 no... te klejnoty... ja odwykłam od widoku psa z jajkami i teraz widzę tylko je :lol: to jedyna niewychudzona część ciała Dżordża :roll: noc minęła bardzo fajnie, nie musieliśmy wstawać, poranna qpa lepsza niż wczorajsza wieczorna, tylko nie rozumiem skąd wziął mu się taki łupież jaki ma :mdleje: nie miał go wczoraj u weta (czyli koło południa), łupież wyszedł pod wieczór - nie wiem czy to jakaś reakcja na leki czy na co :niewiem: Dżordż jest nieziemski :lol: jak mu na dworze zmarznie pupsko to zaczyna szczekać na mnie i na psy i poganiać, że do domu mamy już szybko iść :lol: muszę więc go odprowadzać i z moimi pobyć jeszcze bo oni takim krótkim spacerem nie są zachwyceni, no i jeszcze Dżordż jest śmieszny w tym jak się pcha do domu i jak już wejdzie to takim radosnym kroczkiem w ciepełku pomyka :) Quote
WATACHA Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Wariatuńcio hi,,hi http://img853.imageshack.us/img853/4781/dsc0007jv.jpg Fajny ten Dżordżo tylko ciągle mi się myli i chce napisać Drożdż:roll:, nie wiem czemu Quote
malawaszka Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 ooo drożdżaków nie chcemy, ale rosnąć (wszerz) jak na drożdżach to jak najbardziej :lol: Quote
zerduszko Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Ja rozumiem, że Wy nie przeżylibyście narkozy, ale że Wy chcecie rosnąć wszerz mnie zadziwiło ;) Quote
malawaszka Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma :diabloti: Quote
Rumi. Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 WATACHA napisał(a):Wariatuńcio hi,,hi http://img853.imageshack.us/img853/4781/dsc0007jv.jpg Fajny ten Dżordżo tylko ciągle mi się myli i chce napisać Drożdż:roll:, nie wiem czemu jeju! dobrze że to napisałaś, ja od początku wątku czytam jego imię jako drożdż... a tu nagle, że ja ślepa jestem, bo to Dżordż... ślicznie mu w tych ubrankach :loveu: zdrowiej chłopie ile sie da! Quote
morisowa Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 zerduszko napisał(a): Ino jajka mu widać. Wyciąć !!! :evil_lol: Quote
kasjas Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Teraz ponoć jajek sie nie wycina. Tzn coś tam sie przecina lub wycina... nasieniowód chyba, ale moszna zostaje. Przynajmniej Kuba ją ma :lol: Śmieszny wysuszony woreczek :lol::lol: Przypomniało mi sie odnośnie jajek hehe Ja mam suczke, jak przyjechały do mnie Maja i Bastek, to kąpałam najpierw Maję, potem Bastka. Jakież było moje zdziwienie jak piorąc brzuszek natknęłam się na dziwną narośl :crazyeye::crazyeye: Wpadłąm w panikę: GUZ!!!! Nikt nie mówił , ze on ma guza !!! Po dokładniejszym namacaniu doszłam jednak do wniosku, ze to siusiak :lol::lol::lol::lol::lol: Głupia Kasia :lol::lol: Quote
malawaszka Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 morisowa napisał(a):Wyciąć !!! :evil_lol: oby tylko zdrówko pozwoliło, ale na to mamy czas kasjas napisał(a):Teraz ponoć jajek sie nie wycina. Tzn coś tam sie przecina lub wycina... nasieniowód chyba, ale moszna zostaje. Przynajmniej Kuba ją ma :lol: Śmieszny wysuszony woreczek :lol::lol: Przypomniało mi sie odnośnie jajek hehe Ja mam suczke, jak przyjechały do mnie Maja i Bastek, to kąpałam najpierw Maję, potem Bastka. Jakież było moje zdziwienie jak piorąc brzuszek natknęłam się na dziwną narośl :crazyeye::crazyeye: Wpadłąm w panikę: GUZ!!!! Nikt nie mówił , ze on ma guza !!! Po dokładniejszym namacaniu doszłam jednak do wniosku, ze to siusiak :lol::lol::lol::lol::lol: Głupia Kasia :lol::lol: buuahahaha :roflt: głupia Kasia :roflt: tak większość wetów robi kastrację - wyciąga się jądra przez nacięcie obok moszny, a moszna zostaje i ona się po pewnym czasie obkurcza byliśmy u weta i w zw. z tym, że rewelacji w walce z biegunką nie ma to jutro mam prikaz złapać qpalona i dostarczyć do badania :shock: nie cierpię tego robić :lol: Quote
kasjas Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 malawaszka napisał(a):buuahahaha :roflt: głupia Kasia :roflt: tak większość wetów robi kastrację - wyciąga się jądra przez nacięcie obok moszny, a moszna zostaje i ona się po pewnym czasie obkurcza No widzisz, to tym bardziej głupia Kasia :lol::lol::lol: Quote
mala_czarna Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 malawaszka napisał(a): złapać qpalona i dostarczyć do badania :shock: nie cierpię tego robić :lol: Oj tam, oj tam. Lepsze to niż kliszę wkładać, a później wyjmować jak kupa w słoiku :) Quote
malawaszka Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 mala_czarna napisał(a):Oj tam, oj tam. Lepsze to niż kliszę wkładać, a później wyjmować jak kupa w słoiku :) to też mam w planie :D Quote
malawaszka Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 robi się test kliszowy :lol: Quote
Ewanka Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 mala_czarna napisał(a):Oj tam, oj tam. Lepsze to niż kliszę wkładać, a później wyjmować jak kupa w słoiku :) Koopala psiak by musiał zrobić obok lecznicy, żeby go dostarczyć na badania. Wetka mówiła, że enzymy trzustki szybko tracą "ważność", musi koopal być badany natychmiast po zrobieniu, wtedy wynik jest miarodajny. Kliszę potem (po 24h) trzeba umyć i to jest może średnio przyjemne :p Quote
Lobaria Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Ewanka napisał(a):Koopala psiak by musiał zrobić obok lecznicy, żeby go dostarczyć na badania. Wetka mówiła, że enzymy trzustki szybko tracą "ważność", musi koopal być badany natychmiast po zrobieniu, wtedy wynik jest miarodajny. Kliszę potem (po 24h) trzeba umyć i to jest średnio przyjemne ;) znalazłam w archiwum fotkę testu, który robiłam Dosi .................................... Nie wierzę... jednak dokumentacja fotograficzna jest :crazyeye: Przepraszam że pytam... to coś, co sie bada jest tu zawinięte w kliszę, bo niedowidzę... A woda to pewnie po to, aby obiekt badań nie wysechł... Quote
malawaszka Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 o matko weźcie :mdleje: ja się musiałam dziś babrać, ale jednak oglądać na zdjęciach to nie bardzo - może zamieńcie na linki to zdjęcie co? fuj fuj fuj Quote
Lobaria Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 malawaszka napisał(a):o matko weźcie :mdleje: ja się musiałam dziś babrać, ale jednak oglądać na zdjęciach to nie bardzo - może zamieńcie na linki to zdjęcie co? fuj fuj fuj Twoja prośba jest dla mnie rozkazem...:lol: Usunęłam zdjęcie ze swojego postu. Quote
Ewanka Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Lobaria napisał(a):Nie wierzę... jednak dokumentacja fotograficzna jest :crazyeye: Przepraszam że pytam... to coś, co sie bada jest tu zawinięte w kliszę, bo niedowidzę... A woda to pewnie po to, aby obiekt badań nie wysechł... Wody nie ma, to złudzenie optyczne ;) ... wąski pasek kliszy, zanurzony w tym co trzeba, stoi pionowo i dojrzewa :p malawaszka napisał(a):o matko weźcie :mdleje: ja się musiałam dziś babrać, ale jednak oglądać na zdjęciach to nie bardzo - może zamieńcie na linki to zdjęcie co? fuj fuj fuj już usuwam fotkę, chciałam unaocznić i uwiarygodnić, bo ostatnio jakaś mało wiarygodna się poczułam ;):) Quote
malawaszka Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 HA! test kliszowy wyszedł pozytywnie - znaczy trzustka działa, za to badanie qpy w lecznicy wyszło.... boogaaatooooo :mdleje: zylion jaj robalowych, więc odrobaczamy się porządnie, dogłębnie - 5 dni pod rząd i po 2 tygodniach powtórka, a do tego moje stadko jednorazowo też jutro spróbuję już sama mu podać zastrzyki, żeby nie jeździć codziennie, ale nie wiem czy podołam bo dzisiaj już świrusek mały gryźć nas chciał :lol: innego psa to się złapie mocno i nie ma problemu, a tu? nie ma za co chwycić :shake: kurka wodna :lol: aleeee przytyliśmy - całe 200 g :mdleje: na bogato! mam nadzieję, ze pozbędziemy się robali i pójdzie już ładnie waga w górę :kciuki: Quote
Lobaria Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Ewanka napisał(a):Koopala psiak by musiał zrobić obok lecznicy, żeby go dostarczyć na badania. Wetka mówiła, że enzymy trzustki szybko tracą "ważność", musi koopal być badany natychmiast po zrobieniu, wtedy wynik jest miarodajny. Kliszę potem (po 24h) trzeba umyć i to jest może średnio przyjemne :p Ale linka do zdjęcia mogłaś zostawić... Quote
wilczy zew Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Strach go mocniej ścisnąć,dobrze z tą trzustką a obcych wytłuc. Quote
wieso Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 wilczy zew napisał(a):Strach go mocniej ścisnąć,dobrze z tą trzustką a obcych wytłuc. popieram.... Quote
Ewanka Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Też się cieszę, że trzustka ok :) ... nie ma to jak stare domowe fotograficzne triki :D Quote
malawaszka Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 wilczy zew napisał(a):Strach go mocniej ścisnąć,dobrze z tą trzustką a obcych wytłuc. wieso napisał(a):popieram.... walka rozpoczęta :lol: a tymczasem - Dżordż i koty :D dobrze, że zdjęcia nie rejestrują dźwięku Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.