Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='evel']Molly, ale obcy ludzie nie wiedzą, że Twój pies jest starszy, przyjazny, nie zainteresuje się nimi - może mają złe doświadczenia, o które w naszym kraju nietrudno? I Twoim obowiązkiem, jako odpowiedzialnego właściciela, jest dbanie przede wszystkim o dobro własnego psa w taki sposób, żeby nikomu nie przeszkadzał - a pomyśl, że ktoś może Twojego psa kopnąć czy w jakiś inny sposób zrobić mu krzywdę, a może też nie zauważysz oznak strachu czy zdenerwowania u tych ludzi.

Ostatnio był przypadek jamnika zostawianego "całe życie" pod sklepem. I też nigdy nic złego się przecież nie stało. Aż pewnego dnia jamnika ktoś skopał pod sklepem tak, że biedny pies wylądował w lecznicy.

Reakcja kobiety pewnie była przerysowana, ale może rzeczywiście się bała?

I to nie jest tak, że ktoś powinien Ciebie prosić o zapięcie psa na smycz, bo powinnaś to zrobić zawczasu, albo zejść z psem na bok, choćby dla świętego spokoju własnego i swojego psa. To podobnie jak ludzie puszczający luzem psa do innych psów - ja nie powinnam ich prosić, żeby zabierali swoje psy od mojego, tylko oni powinni zawczasu swoje psy zabrać i zapytać, czy psy się pobawią czy coś. Ja nie puszczam psa do innych i wymagam od ludzi tego samego. Przecież to nie jest problem zapytać po prostu, czy pies jest przyjazny, jeśli się chce puścić swojego. A tymczasem jak mantrę powtarzam "proszę zabrać psa". Nie każdy człowiek lubi psy, nie każdy pies lubi inne psy i trzeba to brać pod uwagę, bo nie żyjemy w próżni.



evel masz racje, co piszesz, ale w tym przypadku molly panowała nad psem...wiec jej nie wciskajcie, ze nie panowała... dbala, o bezpieczenstwo swojego psa.... o co tyle krzyku?

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='badmasi']Jej zdaniem pies poniżej 8 kg nie musi mieć smyczy ani kagańca - poinformowała o tym również wystraszoną matkę.[/QUOTE]

To ja zacznę moją jazgoczącą na wszystko sukę puszczać non stop bo waży 7,5 :evil_lol:

Co do Molly to fakt, że przechodząc obok obcych ludzi powinna psa przywołać ( nie mówię już o braniu na smycz ), tak żeby szedł przy nodze, każdy wtedy lepiej się czuje. Ludzie są spokojni bo właściciel panuje nad czworonogiem, właściciel bo nikt nie zrobi psu krzywdy czy nie zadzwoni po SM.


A ja właśnie nabawiłam się wroga w bloku :roll: Moja stara suka od jakiegoś czasu choruje więc wychodzę z nią osobno bo nie jest w stanie długo spacerować. Chodzi na szelkach i smyczy, ale bez kagańca. W klatce obok mieszka czekoladowa sucz z którą moje psy mają wieczny problem ( typ podbiegacza który łapie na przykład za tylne nogi jak pies się odwróci). Już kiedyś miałam niemiłą wymianę zdań gdy moja stara suka pogryzła czekoladę ( Funia była na smyczy tamta podbiegła i się na nią rzuciła), oczywiście wtedy pańcia wielki lament bo mój agresywny pies chciał zjeść jej kochaną suczkę. Poleciało trochę wyzwisk i był spokój. Dziś idę sobie spokojnie z Funią, która coś tam wącha i kątem oka widzę jakiś ruch. Patrzę a to czekoladowe dziadostwo leci na nas z charkotem, pan stoi sobie w drzwiach klatki schodowej i pali papieroska. Ja Funię za siebie i buda do burka, a ta nic podleciała i złapała ją z boku za sierść na karku, ja niewiele myśląc psa z buta, nie mocno ale na tyle, że pisną i odskoczył. A facet z mordą do mnie ( nagle się obudził i leeeeeciiii), czekolada dalej swoje ale już się nie zbliża tylko jazgocze w bezpiecznej odległości. Gość podbiegł złapał sukę na smycz i mi grozi, że na straż zadzwoni, na moje pytanie co powie stwierdził, że mam 4 psy i to w bloku a to na pewno zabronione, poza tym kopnęłam jego psa. Stwierdziłam, że szkoda się z idiotą sprzeczać, więc powiedziałam mu tylko, że w razie czego wie gdzie mieszkam i polecam się na przyszłość jak jego suka znowu będzie ganiała bez smyczy i srała wszędzie, czego właściciele oczywiście nie sprzątną :cool3: A no i jeszcze kulturalnie go poinformowałam, że musi się pośpieszyć bo SM pracuje tylko do 22 i podałam darmowy numer :diabloti:

Posted

Inaczej patrzy właściciel małego szetlanda, a inaczej powinien patrzeć właściciel owczarka niemieckiego, labradora, amstaffa... bo przechodzień też inaczej odbiera słodkiego szetlanda, a inaczej wielkie bydle ... i ma do tego prawo... ja nie oceniam czy Molly postąpiła chamsko czy nie, bo tnie moja sprawa ;) osobiście gdybym szła pieszo a z naprzeciwka szedłby owczarek tez nie krzyczałabym że się boję, nie zwróciłabym nawet uwagi właścicielowi, ale czułabym się nie pewnie, bo osobiście mam dystans do luzem biegających dużych psów...
Głupi przykład, mój znajomy zna moją sukę, uwielbia ją, dobrze wie że nasi znajomi mają brata miotowego naszej suni , wiedział że mamy dwa psy na spacerze, w polach, gdzie biegają luzem, oba psy łagodne, ale sam przyznał ze widząć dla niego obcego psa, przestraszył się mimo ze wiedział że to łagodne zwierze, ale nie znał go... i to wystarczy, ale sytuacja o tyle inna że sam wiedział gdzie się pcha ;) i znał przede wszystkim nas... :) przy obcych ludziach zawsze zapinam sunie, mi korona z głowy nie spada... :) a ktoś czuje się bezpieczniej.

Posted

[quote name='N&N']No tak. W końcu to tylko dziecko. O co ten hałas. Dziecko ci nie zagryzie psa.[/QUOTE]


Pies rowniez ;) O, co ten szum, przeciez nic sie nie stalo czyscie wszyscy powariowali do reszty???
Tak to tylko byl okropny babsztyl, ktory zrobil szum, o nic... bo pies byl pod kontrolą, i sluchal sie Pani...

Posted

Niezłe:lol: Pewnie gdyby kobieta poprosiła o zabranie psa, w odpowiedzi usłyszałaby "ale on nie ugryzie", albo "ale on się chce tylko przywitać". Ależ mnie irytują tacy beztroscy właściciele:mad:. Egoizm, brak wyobraźni i zero kultury:shake:

Posted

no jak dla mnie to standard, że przy mijaniu ludzi psa się do nogi przywołuje, a nie puszcza luzem "bo on nic nie zrobi". nie mam psa wielkości jorka, więc ludzie mogą się go bać i nie jest ważne to, ze mój pies jest łagodny i ludzi oleje, tylko liczy się w tym momencie komfort psychiczny drugiej strony.

Posted

[quote name='nadira']Niezłe:lol: Pewnie gdyby kobieta poprosiła o zabranie psa, w odpowiedzi usłyszałaby "ale on nie ugryzie", albo "ale on się chce tylko przywitać". Ależ mnie irytują tacy beztroscy właściciele:mad:. Egoizm, brak wyobraźni i zero kultury:shake:[/QUOTE]


A, skad Ty to wiesz, co bys uslyszała?

Posted

[quote name='Diana S']Pies rowniez ;) O, co ten szum, przeciez nic sie nie stalo czyscie wszyscy powariowali do reszty???
Tak to tylko byl okropny babsztyl, ktory zrobil szum, o nic... bo pies byl pod kontrolą, i sluchal sie Pani...[/QUOTE]
Jak można panować w 100% nad psem który jest kilka metrów przed nami ? i nie jest na jakiejkolwiek smyczy? :) gdyby pies od dzieciaka dostał w łeb (bo już takie przypadki się zdarzały ) i pies by ogryzł czy przewrócił to byłby ok, super reakcja bo dzieciak niewychowany :D
Czasem zamiast patrzeć na DOBRO PIESECZKA popatrzmy na obcych ludzi, którzy nie chcą obok siebie zwierząt bez smyczy... i mają do tego prawo. Mają prawo spacerować beztrosko po lesie, po polu czy komuś się to podoba czy nie :)
W tej sytuacji nic się nie stało, pies nie ugryzł, nie dotknął, w ogóle nie był zainteresowany, ale duży pies ma prawo wzbudzać strach w ludziach i warto okazać trochę szacunku także dla dwu nożnych a nie tylko dla zwierzaków.

Posted

[quote name='Diana S']O, co ten szum, przeciez nic sie nie stalo czyscie wszyscy powariowali do reszty???
Tak to tylko byl okropny babsztyl, ktory zrobil szum, o nic... bo pies byl pod kontrolą, i sluchal sie Pani...[/QUOTE]
a wiesz, ze na świecie są ludzie, którzy psów się po prostu boją? i należy to uszanować przywołując psa do siebie a nie puszczając go o tak sobie, zwłaszcza że 2kg nie waży i jakby chciał to mógłby zrobić krzywdę.

Posted

[quote name='Diana S']A, skad Ty to wiesz, co bys uslyszała?[/QUOTE]

a skąd wiesz jak pies zareaguje w danej sytuacji? tak samo NIE WIESZ... więc pies powinien być na smyczy, co za problem odwołać psa i w przeciagu 2 minut go na niej przetrzymać? Dla mnie to jest nie zrozumiałe ...

Posted

Diana S, nie wiadomo czy by nie zagryzł. Jak wielki, to mógłby realnie uszkodzić pieseczka.:p

Serio nie rozumiesz o co ten "szum"? To obawiam się, że się nie dogadamy.

Są matki, które nie pozwoliłyby obcemu psu szwendać się pomiędzy nimi a dziećmi. :diabloti: I to całkiem dużo matek. I co? Wszystkie to histeryczki?



A potem się dziwią, że ludzie mówią "nawiedzeni psiarze".:shake:

Posted

[quote name='Diana S']A, skad Ty to wiesz, co bys uslyszała?[/QUOTE]
Nie wiem, dlatego użyłam słowa "pewnie". Niestety, zbyt często słyszę podobne zapewnienia od psiarzy, których nie obchodzi, że moje dziecko ma łzy w oczach, bo boi się dużych psów. No ale przecież piesio ma prawo się przywitać!

Posted

[quote name='Beatrx']no jak dla mnie to standard, że przy mijaniu ludzi psa się do nogi przywołuje, a nie puszcza luzem "bo on nic nie zrobi". nie mam psa wielkości jorka, więc ludzie mogą się go bać i nie jest ważne to, ze mój pies jest łagodny i ludzi oleje, tylko liczy się w tym momencie komfort psychiczny drugiej strony.[/QUOTE]

i to jest sedno sprawy.... nic dodać nic ująć, o nic więcej nie chodzi ;)

Posted

A nie, przepraszam. Pomyliłam się. Przecież psy się nie gryzą, nie uszkadzają i nie zagryzają. Nigdy. :diabloti:

Tak się zastanawiam.... po co łapię swoją koszmarnie wielką sucz na smycz jak idą ludzie? Przecież ona łagodna, nic nie zrobi, a jak ktoś się będzie bulwersował to pewnie jakiś babsztyl i cham nie kochający zwierzątek. :cool1: Dzieciak się boi - jego problem. Najważniejszy jest pieseczek, niech się wyhasa, a dzieci nie muszą chodzić na spacery z rodzicami. Niech w domu siedzą. :evil_lol:

Posted (edited)

[quote name='zaba14']Jak można panować w 100% nad psem który jest kilka metrów przed nami ? i nie jest na jakiejkolwiek smyczy? :) gdyby pies od dzieciaka dostał w łeb (bo już takie przypadki się zdarzały ) i pies by ogryzł czy przewrócił to byłby ok, super reakcja bo dzieciak niewychowany :D
Czasem zamiast patrzeć na DOBRO PIESECZKA popatrzmy na obcych ludzi, którzy nie chcą obok siebie zwierząt bez smyczy... i mają do tego prawo. Mają prawo spacerować beztrosko po lesie, po polu czy komuś się to podoba czy nie :)
W tej sytuacji nic się nie stało, pies nie ugryzł, nie dotknął, w ogóle nie był zainteresowany, ale duży pies ma prawo wzbudzać strach w ludziach i warto okazać trochę szacunku także dla dwu nożnych a nie tylko dla zwierzaków.


Ano mozna...
Pani, ktora wyszła ze swoim goldenem, na ktorego rzucil sie labrador.... ot tak ( pewnie golden nie byl bez winy) byla jatka, jak nic... w tym czasie, Ja idac z moim psami, luzem- labek podbiega do moich.. moj jeden z trzech od razu ustawil go do pionu, a dziewczyna, mowi do mnie, jak Pani panuje nad trzema psami? Ja na to- Znam swoje psy, na wskroś.... Wiem, jak zareaguja, na co moge mojemu psu pozwolic...

Owszem, i zawsze ja jako wl. mam to pod uwagę ;)

Edited by Diana S
Posted

[quote name='Diana S']Pies rowniez ;-) O, co ten szum, przeciez nic sie nie stalo czyscie wszyscy powariowali do reszty???
Tak to tylko byl okropny babsztyl, ktory zrobil szum, o nic... bo pies byl pod kontrolą, i sluchal sie Pani...
dzięki Diana S ...na tym dogo to jednak trzeba patrzeć z przymróżeniem oka na po nie które wypowiedzi ...ech...ja nie dyskutuje dalej ...tak jestem zła, okropna ...pies ogólnie pokąsał całą rodzinke ..dziecko w szpitalu itd. itp. i to poprostu strasznie że mój pies przeszedł miedzy ludżmi, a najlepiej to tylko na smyczy i na lince z nim mam wychodzić ...jadąc rowerem mam co 5m sie zatrzymywać, bo ludź idzie i na linke i do roweru z moim onkiem (szkoda że nikt sie nie zastanowi , ze mój pies nauczony jest biec obok roweru bez smyczy...aby jak coś go zainteresuje do wąchania albo srać mu sie zachce nie zciągnał mnie z rowerem w krzaki, a że jeżdże szybko to ryzyko ogromne) a jak by ta baba poprosiła o zawołanie psa to ja taka straszna pewnie bym jeszce poszczuła nadira :roll: ...szkoda że

Wielu z was nie czyta dwie strony wcześniej dokładnego opisu sytuacji ...wszyscy sprzątaja kupy ...i każdy zawsze ale to zawsze jest taki poprawny ....:evil_lol: Uwaga ,bo jeszcze uwierzę ....


a ktoś kto idzie na spacer w kozaczkach na szpilce w tereny leśne i nad rzeczne wogóle nie musi sie liczyć że oprócz udomowionych psów biegają tam lisy
:evil_lol:...
zające które do gardła mogą sie rzucić .....
:diabloti:

Posted

Raz jeszcze napisze: TEN ONK BYL POD KONTROLA WLASCICIELA !!!!! A BABA BYLA POD PSIA PRESIJA!!! Czy sluszna? nie wydaje mi sie... to byla drozka nie uczeszczana przez przechodnow.... Wiec kazdy tamtedy mogl przechodzić...zboczeniec, zlodziej... ludzie.... opanujcie sie...

Posted

[quote name='MollyMolly']jadąc rowerem mam co 5m sie zatrzymywać, bo ludź idzie i na linke i do roweru z moim onkiem[/QUOTE]
nie musisz się zatrzymywać, wystarczy jedna komenda, pies biegnie przy rowerze, mijacie ludzi, komenda zwalniająca, pies biega luzem, idą ludzie, przywołanie etc. proste i wszyscy by byli zadowoleni. no chyba, że przywołanie czy utrzymanie psa przy rowerze bez smyczy to dla Ciebie problem, ale wtedy lepiej brać się za szkolenie, a nie filozofię.

Posted

[quote name='MollyMolly'] ...szkoda że

Wielu z was nie czyta dwie strony wcześniej dokładnego opisu sytuacji ...
nie chodzi mi o konkretną sytuację, ale o podejście do sprawy

Posted

[quote name='Diana S'] to byla drozka nie uczeszczana przez przechodnow.[/QUOTE]
no chyba jednak nie do końca, skoro jakimś cudem cała rodzina się na niej znalazła.

Posted

[quote name='nadira']Nie wiem, dlatego użyłam słowa "pewnie". Niestety, zbyt często słyszę podobne zapewnienia od psiarzy, których nie obchodzi, że moje dziecko ma łzy w oczach, bo boi się dużych psów. No ale przecież piesio ma prawo się przywitać![/QUOTE]
ciekawe czemu sie boi psów ..czyżby złe wychowanie przez przeczulona mamusie??

Posted

[quote name='Beatrx']nie musisz się zatrzymywać, wystarczy jedna komenda, pies biegnie przy rowerze, mijacie ludzi, komenda zwalniająca, pies biega luzem, idą ludzie, przywołanie etc. proste i wszyscy by byli zadowoleni. no chyba, że przywołanie czy utrzymanie psa przy rowerze bez smyczy to dla Ciebie problem, ale wtedy lepiej brać się za szkolenie, a nie filozofię.
nosh k..wa nie wyrobie ...on biegnie przy rowerze ,ale czasem chce siku ...wiec nie ryzykuje z linką, bo siłe chłopak ma ...a napisałam o zatrzymywaniu sie i zapinaniu na widok każdego ludzia ,bo przecież pies biegnie i moga sie go wystraszyć ..według waszej sugestii

Posted

[quote name='Beatrx']nie musisz się zatrzymywać, wystarczy jedna komenda, pies biegnie przy rowerze, mijacie ludzi, komenda zwalniająca, pies biega luzem, idą ludzie, przywołanie etc. proste i wszyscy by byli zadowoleni. no chyba, że przywołanie czy utrzymanie psa przy rowerze bez smyczy to dla Ciebie problem, ale wtedy lepiej brać się za szkolenie, a nie filozofię.


Kto bylby zadowolony Ty? i reszta tutaj? dziewczyna byla szczera i to byl jej blad... Do jasnej cholery, nic nie zrobila, a wy ja linczujecie... a co, gdyby bylo, a co jesliby sie zdarzyło... a co gdyby babcia miala wasy to bylaby dziadkiem. Czy Wy przyjmujecie do wiadomosci, ze nic sie nie stalo?, ze molly panowała nad psem? Nie wydaje mi sie, bo ciagle jedno i to samo piszecie, bo gdyby, a co by, i ze....
Nic sie stalo, to ze Wy byscie tak zrobily, to ok ale nie nazywacie jej chamką i ze jest nieodpowiedzialna wl. psa....

Posted

[quote name='MollyMolly']ciekawe czemu sie boi psów ..czyżby złe wychowanie przez przeczulona mamusie??[/QUOTE]

A może została pogryziona w dzieciństwie przez dużego psa nad którym właściciel myślał, że panuje ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...