Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dużo osób czyta, ale że wątek przeniósł się w dość nierzeczywiste klimaty, nikt nie ma ochoty pisać. Ja też niechętnie tu wchodzę, bo lubię być traktowana z szacunkiem, taka tam mała fanaberia.

Napiszę dla jasności, że o ile Hultaj da się złowić, przyjedzie do mnie.
Miki mierzy siły na zamiary, ma deklaracje na jednego psa. Znamy się od paru lat, mam do niej zaufanie.
Hultaj wydaje się być najbardziej adopcyjny więc na razie padło na niego.
Gdyby zgodził się z sunią i mógł z nią mieszkać w jednym kojcu, można by pomyśleć o odłowieniu również suczki.

  • Replies 555
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ponieważ otrzymałam pw od Morskiej w której pisze "jestem w trakcie ustawiania transportu, to możesz się zająć załatwianiem miejsc pobytu dla tych psów" chcę oświadczyć, co następuje:

Obie z Agata Kawecką nie znałyśmy się wcześniej. Obie poruszone widokiem psów na dworcu założyłyśmy podobne wątki (ona na Miau). Agata zdążyła już pomóc jednemu psu - okulałemu owczarkowi. Wyleczyła go, odkarmiła i znalazła mu kochający dom. Teraz nie ma jej w kraju, ale obie chciałybyśmy, aby wszystkie najważniejsze decyzje dotyczące psów opisanych w tym wątku były podejmowane w konsultacji z nami.

Chcę podkreślić, że jesteśmy całkowicie przeciwne łapaniu i wywożeniu tych psów do schroniska. Jest rzeczą pewną, że mieszkańcy tego miasteczka dokarmiają te zwierzęta, inaczej bowiem dawno by ich tam nie było. Ludzie mają tam dużo swoich psów i nie jest wykluczone, kiedy przyjdzie zima zdecydują się pomoc.

Dodam również, że za bezcelowe uważam załatwianie następnych hotelików w momencie, kiedy nie mamy funduszy na ich opłacenie. Rozumiem przez to, że dopóki na koncie fundacji nie zbierze się odpowiednia kwota, nie można wysyłac psa do hotelu, skazując go tym samym na niepewny los.
Przez odpowiednią kwotę rozumiem taką, którą wszyscy uznamy za wystarczającą.

Przypominam, że musimy się kierować zasadą " po pierwsze - nie szkodzić", a nie chęcią zapewnienia sobie spokojnego sumienia w wigilijny wieczór.

Nie wiem jak w innych rejonach Polski, ale wiem, że na pólnocy Mazowsza jest co najmniej kilka miejscowości, po których biegają bezpańskie psy. Zwierzęta opisane w tym wątku nie stanowią jakiegoś wielkiego odstępstwa od normy. Potrzebna jest zmiana prawa i zmiana mentalności ludzi. Na miejsu tych psów natychmiast pojawią się nowe. Kto tego nie rozumie niech raczej zajmie się czymś innym, bo obrażanie ludzi, którzy angażują swój czas i pieniądze, do niczego nie prowadzi.

Nieprzemyślane decyzje mogą przynieść więcej złego niż dobrego, dlatego bardzo proszę o spokojne, przemyślane i wspólne działanie.

Posted

mtf zalesie napisał(a):
nie odczulam ze kogos tu sie traktuje bez szacunku ,otrzymalam pw czy moge pomoc w transporcie i moze moglabym pomoc,watek czytam i w zaleznosci od planow postaram sie pomoc


Bardzo dziękuję za chęć pomocy. Na pewno się przyda. Pojadę w tym tygodniu po jednego psa. Nie wiem, czy uda się go przywieźć. Postaram się zrobić zdjęcia kolejnym. Będziemy wiecej o nich wiedzieć. Wątek przeniosł się ostatnio na pw. Mam nadzieję, że wróci na swoje miejsce.

Posted

Cieszę się, ze Hultaj będzie bezpieczny. Jak będzie potrzeba, to mogę wysłać obrożę przeciwpchelną i tabletki na robale, ale takie jak mamy w lecznicy, pratel lub aniprazol najpewniej..... Moze do Neris, jak już pies będzie u Niej?........Piszcie, jak coś trzeba, bo tylko tak mogę pomóc.

Posted

2 boksy na 2-4 psy w hotelu w Piasecznie czekają - 20 zł od 1 psa w boksie lub 25 zł za 2 psy w boksie. Z tej przyczyny jeśli 4 psy, to pod warunkiem, że będą się nawzajem akcpetować. Boksy są duże i spore budy, więc z miejscem na 2 nie będzie problemu.

Posted

Ania+Milva i Ulver napisał(a):
Rozumiem Morska , że ty pokrywasz pobyt psów w hotelu skoro już załatwiłaś ich wyłapywanie itp?

No własnie, przecież to tyle kasy....... Kto za to zapłaci, i za ten hotel? Viva!?

Posted

No tak. To kto się cieszył, że Hultaj trafi do Neris ten się lekko pośpieszył. To ciekawe. Jest hotel, jest transport, są pieniądze. Tylko psa nie będzie.

Można powiedzieć, że moja prośba o współpracę została odrzucona. Cóż mi pozostało?

Posted

Miki napisał(a):
No tak. To kto się cieszył, że Hultaj trafi do Neris ten się lekko pośpieszył. To ciekawe. Jest hotel, jest transport, są pieniądze. Tylko psa nie będzie.

Zniknął? Nie ma go?

Posted

malagos napisał(a):
Zniknął? Nie ma go?


No jeszcze nie zniknął, ale skoro fundacja Viva ma zamiar wyłapywać bliżej nieokreśloną ilość psów w środę lub w czwartek, a ja mogę pojechać dopiero w piątek to spodziewam się go nie zastać.

Poza tym cena w hotelu jest astronomiczna. jest miejsce w hotelu za 320 zł miesięczznie, ale Morskiej to nie przeszkadza. Woli zapłacić dużo więcej.

Nie lubię wyciągania od ludzi pieniędzy i nie będę w tym uczestniczyć.

Posted

Nie bliżej nieokreśloną, tylko góra 4 psy i to tylko dzięki uprzejmości p. P. z fundacji. Pomoże tym psom bezinteresownie poświęcając swój czas, za co jestem mu ogromnie wdzięczna. Skoro dla Hultaja jest miejsce, to do Piaseczna nie trafi. Miki, czy masz dla niego transport? Hotel to jedno, a zawiezienie na miejsce to drugie.

Posted

Morska napisał(a):
Nie bliżej nieokreśloną, tylko góra 4 psy i to tylko dzięki uprzejmości p. P. z fundacji. Pomoże tym psom bezinteresownie poświęcając swój czas, za co jestem mu ogromnie wdzięczna. Skoro dla Hultaja jest miejsce, to do Piaseczna nie trafi. Miki, czy masz dla niego transport? Hotel to jedno, a zawiezienie na miejsce to drugie.


Nie czytasz wątku. Przecież napisałam, że jadę w piątek do Myszyńca. Nie piszesz też dlaczego wybrałaś tak drogi hotel skoro są dostępne tańsze?

Posted

mtf zalesie napisał(a):
za malo psow nie mozecie sie podzielic - wez jednego a reszte zostaw vivie jesli chca i wezma to niech wybieraja hotel jaki im pasuje bo psy bede na ich glowie -prywatnej osobie jeden wystarczy


No ja chętnie, ale kto zapłaci Vivie?

Posted

Dla przypomnienia:

[quote name='miki']ponieważ otrzymałam pw od morskiej w której pisze "jestem w trakcie ustawiania transportu, to możesz się zająć załatwianiem miejsc pobytu dla tych psów" chcę oświadczyć, co następuje:

Obie z agata kawecką nie znałyśmy się wcześniej. Obie poruszone widokiem psów na dworcu założyłyśmy podobne wątki (ona na miau). Agata zdążyła już pomóc jednemu psu - okulałemu owczarkowi. Wyleczyła go, odkarmiła i znalazła mu kochający dom. Teraz nie ma jej w kraju, ale obie chciałybyśmy, aby wszystkie najważniejsze decyzje dotyczące psów opisanych w tym wątku były podejmowane w konsultacji z nami.

chcę podkreślić, że jesteśmy całkowicie przeciwne łapaniu i wywożeniu tych psów do schroniska. Jest rzeczą pewną, że mieszkańcy tego miasteczka dokarmiają te zwierzęta, inaczej bowiem dawno by ich tam nie było. Ludzie mają tam dużo swoich psów i nie jest wykluczone, kiedy przyjdzie zima zdecydują się pomoc.

Dodam również, że za bezcelowe uważam załatwianie następnych hotelików w momencie, kiedy nie mamy funduszy na ich opłacenie. Rozumiem przez to, że dopóki na koncie fundacji nie zbierze się odpowiednia kwota, nie można wysyłac psa do hotelu, skazując go tym samym na niepewny los.
Przez odpowiednią kwotę rozumiem taką, którą wszyscy uznamy za wystarczającą.

Przypominam, że musimy się kierować zasadą " po pierwsze - nie szkodzić", a nie chęcią zapewnienia sobie spokojnego sumienia w wigilijny wieczór.

Nie wiem jak w innych rejonach polski, ale wiem, że na pólnocy mazowsza jest co najmniej kilka miejscowości, po których biegają bezpańskie psy. Zwierzęta opisane w tym wątku nie stanowią jakiegoś wielkiego odstępstwa od normy. Potrzebna jest zmiana prawa i zmiana mentalności ludzi. Na miejsu tych psów natychmiast pojawią się nowe. Kto tego nie rozumie niech raczej zajmie się czymś innym, bo obrażanie ludzi, którzy angażują swój czas i pieniądze, do niczego nie prowadzi.

Nieprzemyślane decyzje mogą przynieść więcej złego niż dobrego, dlatego bardzo proszę o spokojne, przemyślane i wspólne działanie.

Posted

Mtf zalesie, naprawdę uważasz, że ta sytuacja jest NORMALNA?

Miki prosi o WSPÓLNE działanie i za to ma zostać sama? Dlaczego?


Znasz Morską,wiesz ilu psom znalazła domy?
Bo my jej nie znamy

Nie zechciała nam się nawet przedstawić, tylko zaraz po wejściu na wątek rozstawia wszystkich po kątach, dodatkowo wysyłając obraźliwe PM.
Myślę, że pomoc psom powinna polegać na WSPÓŁPRACY, a nie na załatwianiu niczego poza plecami osób uczetniczących w wątku.

Sytuację w Myszyńcu zna Agata i Miki.
Psy znają miejsce, w którym są. Wiedzą, kto im da jeść. Przeniesione do hotelu, ile czasu będą tam na kredyt?

Przypominam, że wielokrotnie padło pytanie, kto ma zapłacić za hotel w Piasecznie.
To jest podstawowa informacja, która się osobom ratującym te psy należy!
Morska te pytania ignoruje.

Dowiedziałam się, że Morska szuka do mnie transportu dla DWÓCH psów.
Kto zapłaci za drugiego?
Z Miki jestem umówiona tylko na Hultaja.

Żeby skutecznie pomagać, trzeba to robić z głową i przejrzyście.

Posted

Dziś na zmrożonym trawniku przed dworcem leży tylko jeden pies. Hultaj. Tz mówi, że to na pewno on. W końcu głaskał go już kiedyś, więc nie powinien się pomylić. A gdzie reszta?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...