Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 555
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Neris']Nie mam obecnie miejsca, a oprócz kojca i budy psy mają u mnie spacery poza ogród,naukę, zabawy i sporą dawkę uczucia. Jeśli to "nic ponadto" to trudno.
Ej, Neris , NIE O TOBIE PISAŁAM!!
I nie o tych znajomych Dobrych hotelikach!!
Cholera, niezręcznie mi to wyszło, chodzi mi o te inne hoteliki, nastawione na zysk i ilośc psów - tak to miało zabrzmieć.

Miałam na myśli te kojce z dwoma-trzema psami i karmienie raz dziennie, za 600 zł miesięcznie!
U Neris to inna bajka - dlatego od razu pytam o miejsce u Neris :lol:

Przepraszam, nie chciałam urazić tych wymienionych osób łącząc je w jednym poście z tymi przypadkowymi - jestem bardzo zbulwersowana powrotem z adopcji Tiki i lamentami w słuchawkę pani, która ja oddała po miesiącu. Sorki.:oops:

Posted

Byłam dziś w Myszyńcu. Postaram się wstawić zdjęcia. Nie wiem czy umiem. Mój tz wstrząśnięty. Psy bezpośrednio na szosie. No nie wiem, złe hoteliki za 600 zł/miesiąc. Sprawa jest beznadziejna. Tylko schonisko założyć.:placz::placz::placz:

Posted



To jesze raz Hultaj. Zdecydowanie cudowny pies. Młody, wesoły, towarzyski, Boi się innych psów. Ustepuje im przy jedzeniu. Miał zdecydowaną chęć wsiąść z nami do samochodu. Poszedłby ze mną wszędzie. Poszłam do sklepu dokupić jedzenia. Do tego sklepu idzie się po takich dużych schodach, a potem są podwójne rozsuwające się szklane drzwi. Usiadł przed tymi drzwiami razem z Rudym. No i drzwi się nie zamykają. Musiałam je odpędzić, bo weszłyby mi do marketu. No i znowu sie dowiedziałam,ze na terenie Myszyńca jest mnóstwo bezpańskich psów.
Hultaj i rudy - psy leżące na trawniku przed dworcem dostały porządna porcję jedzenia.

Posted





Niestety jak już wyjeżdżaliśmy z Myszyńca za kościołem zobaczyliśmy taki widok. był tam jeszcze ten płochliwy Bullek. Jest to pies w/w mnie wyrzucony z samochodu. Wtedy tak uciekał, że trudno było mu dać jeść. Wczoraj wybiegł na jezdnię i był naszym samochodem wyraźnie zainteresowany. Uciekliśmy, bo psy zaczęły wchodzić na jezdnię a nadjeżdżały kolejne samochody. Bałam się nieszczęścia.
Była mżawka, wiatr, zimno i te wyczekujące psy przy/na szosie.

Posted

[quote name='monika083']tutaj na transportowym
http://www.dogomania.pl/threads/199590-TRANSPORT-PSÓW-PL-i-EU-RÓWNIEŻ-DUŻE-i-NIEGRZECZNE-) oferuja transport z Wawy-nie wiem jaki koszt bylby do jordanowa slaskiegie-do LluTosi, ale to fajny hotelik, czesto piekne foty i info, trzeba szukac czego s chociaz dla jednego biedaka

A wiesz ile kosztuje pobyt psiaka w tym hotelu. Bo wiesz, ja bardzo chętnie, ale nie mamy na razie deklaracji na hotel. Znaczy mamy, ale za mało.

Posted

Będę działać od jutra. Dziś zupełnie nie mogę. Przede wszystkim potrzebne są stałe deklaracje, bo wydaje dużo na swoje zwierzęta i nie mogę zostać sama z opłacaniem hotelu.
I to deklaracje konkretnej kwoty jak Moniki083 i moja. Bez tego nie mogę rozmawiać z hotelem.:placz:
Deklarowała się Agata, ale nie określiła dokładnie kwoty. I jej znajomi z Warszawy i moi z Olsztyna.

Posted

W tej chwili najważniejsze wydaje mi się znaleźć kogoś, kto chociaż co jakiś czas mógłby dać im jeść. Rozumiem, że jeść trzeba codziennie, ale w sytuacji tych psów każda wizyta kogoś z jedzeniem jest ważna. Ludzie tam mówią, że te psy nie są głodne, że wybrzydzają. Widziałam jak znika jedzenie. To jest moment. One są bardzo, bardzo głodne. To tylko świadczy o mentalności mieszkańców. Generalnie to te psy pewnie przeszkadzają:placz:, biegają, szczekają.

Posted

[quote name='Miki']A wiesz ile kosztuje pobyt psiaka w tym hotelu. Bo wiesz, ja bardzo chętnie, ale nie mamy na razie deklaracji na hotel. Znaczy mamy, ale za mało.[/QUOTE]

to trzeba indywidualnie ustalac, zalezy, mamy psy za 300zl na miesiac, mamy za 15 /dobe, trzeba juz rozmawiac, tylko to bardzo daleko....kurcze, bo samo miejsce fajne.

Posted

No daleko. Już do Myszyńca mam daleko. Jak zaglądam do psów podróż trwa 8 godzin. Żeby chociaż można bylo suczki wyłapać, żeby nowych bezdomniaków nie było. Ale suczek nie widać. Może się już gdzieś zakamuflowały?:placz:

Posted

[quote name='Neris']Miki, wyślij mi proszę sms-em swój nr telefonu, bo zgubiłam. Mój nr 604551117. Może coś się uda wymyślić.[/QUOTE]
ufffffffffff, powiało odrobinkę optymizmem :)

Posted

Deszcz pada, zimno.

[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1248/19af2e2607aea1a0med.jpg[/IMG][/URL]

To nasze miejsce.

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1210/2a53b82c3cbb3c17med.jpg[/IMG][/URL]

Mnie już znacie. Dlaczego nie chcecie zabrać nie do domu?

Posted

Strasznie mi żal tych psiaków........cZŁOWIEK zgotował im okropny los.......mam nadzieję, że nie tylko dobro ale i zło powraca......
Żałuję, że nie mieszkam bliżej - przyjeżdzałabym chociaż, żeby dać im jeść i pomiziać.
Trzymam za was kciuki, dziewczyny.

ps. może lepiej przerzucić wątek na ogólny...?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...