Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)



Po dłuższej wizycie w Myszyńcu jestem P R Z E R A Ż O N A
Małe senne miasteczko z dużym bezrobociem i biedą.
Jak mówią mieszkańcy K R A W A C I A R Z E Z WARSZAWY przejeżdżają tamtędy na swoje mazurskie wakacje i po drodze W Y W A L A J Ą swoje pociechy z samochodu.

Efekt: S T A D O B E Z P A Ń S K I C H P S Ó W

Nie wiemy, ile ich jest Pewnie około dziesięciu. Biegają po mieście. Szukają jedzenia i przede wszystkim konkurują ze sobą.
Wszystko przez te suki - mówią mieszkańcy. Dlatego się G R Y Z Ą.
Biegają po jezdni. Nie przszkadza im droga krajowa pelna tirów, praz którą trudno przejść.

SUKAMY TYMCZASÓW CHOCIAŻ DLA TYCH, KTORE DADZĄ SIĘ ZŁAPAĆ

POTRZEBNE DEKLARACJE FINANSOWE

IDZIE ZIMA - TE WYCHUDZONE, POGRYZIONE PSY NIE MAJĄ GDZIE SIĘ SCHOWAĆ

Do tej pory udalo się uratować jednego owczarka.

Pilnie szukają tymczasu dwa pieski ze zdjęcia

1). Owczarek - bardzo młody pies. Ma może rok. Bardzo przyjacielski. Wesoły i mądry. Ma uroczą sierść i pełne oczekiwania spojrzenie. Ma rownież ropiejącą ranę nad lewą łopatką. Wszystko go interesuje. Co chwila przebiega między samochodami. Zawołany wraca. Ale cóż - nikt nie woła.



2). Rudy - jest do kolana. Bardzo chce do domu. Prosi spojrzeniem. Pewnie wie, że nie da się przeżyć zimy na betonie pod ławką. Ma chyba problemy z brzuchem. Wygląda na starszego, ale piękne ząbki mówią coś innego innego.


3) Bullek - pies poniżej kolana. Bardzo się boi. Ogon wbity głęboko pod brzuch. Bez przewy ucieka. Jest za to bardzo zainteresowany wsiadaniem do samochodu.





4) Hultaj - przemiły, wesoły pies. Chętnie się bawi. Jest przyjaźnie nastawiony do ludzi. Ustępuje przy jedzeniu dużo mniejszym od siebie psakom. Ma cudowną jedwabistą sierść.





Jest nas więcej 5). i 6).


7).



Na trawniku przed dworcem autobusowym w Myszyńcu (woj. warmińsko-mazurskie) od dłuższego czasu mieszkają dwa psy. Widuję je przejeżdżając tamtędy pekaesem. Mniejsza suczka i dość duży pies. Są bardzo wychudzone. Szczególnie pies ma widoczne żebra pod długą sierścią. Dodatkowo mocno kuleje. Oba psy są bardzo ufne. Oczekują od ludzi jakiegoś zainteresowania. Patrzą prosząco, ale dla przechodniów są jak niewidzialne. Próbują się bawić, ale nie mają na to siły. Mimo dużego zaniedbania widać, że są to młode i bardzo miłe psy.

Czy jest na dogomanii ktoś z Myszyńca lub okolic?????????????

Idzie zima. Bardzo chcę pomóc tym psiakom. Nie jestem w stanie wziąć ich do siebie. Mogę przejeżdżając zrobić im zdjęcia. Mogę dać im jeść. Mogę zaproponować stałą pomoc finansową.

Te psy znajdują się przy ruchliwej szosie. Pomóżmy póki jeszcze można, póki są i póki nie mają szczeniąt.

Bardzo proszę o pomoc

Edited by Miki
  • Replies 555
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Jest nas 8 może 10 bez dachu nad głową, śpiąc na ziemi, betonie, o głodzie i mrozie, bez wody pitnej.
1). Owczarek - bardzo młody pies. Ma może rok. Bardzo przyjacielski, wesoły i mądry. Ma uroczą sierść i pełne nadziei spojrzenie. Ma rownież ropiejącą ranę nad lewą łopatką. Wszystko go interesuje, lecz co chwila przebiega między samochodami, co może się skończyć tragicznie.
2). Rudy - jest do kolana. Bardzo chce do domu. Prosi spojrzeniem. Pewnie wie, że nie da się przeżyć zimy na betonie pod ławką. Ma prawdopodobnie problemy z brzuchem. Wygląda na starszego, ale piękne ząbki mówią coś zupełnie innego.
3) Bullek - pies poniżej kolana. Bardzo się boi. Ogon wbity głęboko pod brzuch. Bez przewy ucieka. Jest za to bardzo zainteresowany wsiadaniem do samochodu.
4) Hultaj - przemiły, wesoły pies. Chętnie się bawi. Jest przyjaźnie nastawiony do ludzi. Ustępuje przy jedzeniu dużo mniejszym od siebie psiakom. Ma cudowną jedwabistą sierść.
5-8 ) Na trawniku przed dworcem autobusowym mieszkają dwa psy, tak jak na dworcu w Ostródzie (tutaj są 2 kolejne psy) - mniejsza suczka i dość duży pies. Są bardzo wychudzone. Szczególnie pies ma widoczne żebra pod długą sierścią. Dodatkowo mocno kuleje. Oba psy są bardzo ufne. Oczekują od ludzi jakiegokolwiek zainteresowania. Patrzą prosząco, ale dla przechodniów są niewidzialne. Próbują się bawić, ale nie mają na to siły. Mimo dużego zaniedbania widać, że są to młode i bardzo miłe psy.

Gdzie jesteśmy?
Wmałej miejscowości, na trasie do miateczek wypoczynkowych na Mazurach i nad morzem. Mieliśmy domy, piękne, ciepłe ale nas wyrzucono jak starą, brzydką i zepsutą rzecz.
Jacy jesteśmy?
Kochani, spragnieni ciepła człowieka, nawet czasem pogodni i chętni do zabawy. Niestety często brak siły nie pozwala nam na harce. Pokazujemy wszystkim, że chętnie byśmy weszli do samochodu, ale nikt nas nie zabiera. Niestety jesteśmy niewidzialni, jesteśmy zdani tylko na siebie. Zimy nie przetrwamy, zachorujemy na zapalenie płuc albo co gorsza zamarzniemy przy minusowych temperaturach i na śniegu.

Pomóż nam!
Mamy szansę na ciepłe, ogrzewane pomieszczenie, na leczenie i jedzenie. Mamy szansę na znalezienie domów tymczasowych i stałych lecz potrzebne są pieniądze. Bez nich zostaniemy tam, gdzie jesteśmy, skuleni jedno przy drugim żeby się ogrzewać nawzajem, dalej o głodzie i mrozie, schorowani.




Konto do zbiórki funduszy udostępnione dzięki fundacji Viva

07 1370 1109 0000 1701 4838 7300
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42A, 03-772 Warszawa
z dopiskiem PSY Z SZOSY


Akcje na portalach:
Zaginął dom, FB: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.294789910560391.69083.157152424324141&type=1

Allegro cegiełkowe - http://allegro.pl/show_item.php?item=2009284756

Udostępniam treść ogłoszenia napisanego przeze mnie przy wykorzystaniu opisów psów wykonanych przez Miki. Kto ma chęci w rozsyłaniu, udostępnianiu zapraszam. Treść, jeśli komuś nieodpowiada, można modyfikować.

Edited by Maupa4
Posted

Bardzo bym chciała pomóc tym psiakom. Nie wiem zupełnie jak się za to zabrać. Ile kosztuje umieszczenie psów w hotelu? Ile kosztuje płatny tymczas?

Posted

Najpierw spróbujmy znaleźć im bezpłatny tymczas. Na pewno nie będzie to łatwe, ale jest minimalna szansa. Później ewentualnie szukamy płatnego tymczasu lub hoteliku. Proszę o zdjęcia to załatwie im ogłoszenia. A póki co to najważniejsze, żeby miały jedzenie i wode.

Posted

Przede wszystkim potrzebny jest ktoś, kto mieszka w miarę blisko. Ja przejeżdżam tamtędy sporadycznie. Mój pospieszny autobus (trasa 260 km) staje tam na moment. Nie wiem ile razy jeszcze będę tamtędy jechać. W piątek spróbuję zrobić zdjęcia.

Posted

Dzięki, zapytam. Na razie to mój autobus tak przejechał przez Myszyniec, że nawet nie widziałam czy są tam psy. We wtorek spróbuję jeszcze raz.

Posted

anetek100 napisał(a):
malagos i bebcik chyba są z Ostrołęki - to ok 38 km od Myszyńca,innych osób nie kojarzę

Bebcik tak, ja mam do Ostrołęki 35 km.
Nie mam możliwości pojechania tam.
Myszyniec to nie jest warmińsko-mazurskie, to jeszcze mazowieckie.

Posted

Może poproś moda o przeniesieni wątku na mazowiecki?
Ale nie przypuszczam, ze znajdzie się ktoś z okolicy, by zajrzeć na ten dworzec. Zresztą, zajrzeć i co dalej?

Posted

malagos napisał(a):
Może poproś moda o przeniesieni wątku na mazowiecki?
Ale nie przypuszczam, ze znajdzie się ktoś z okolicy, by zajrzeć na ten dworzec. Zresztą, zajrzeć i co dalej?


Chętnie to zrobię tyko chyba nie wiem jak?
Spodziewam się zresztą, że może nie być osoby, ktora może tam zajrzeć i wlaśnie - co dalej? Zdaję sobie sprawę, że takich spraw jest mnóstwo. Chociażby w sąsiednich Chrzelach biegają bezpańskie psy. Widzialam kilka przy stacji benzynowej. Zawsze myślalam, że schronisko to coś najgorszego. Ale tak naprawdę zimą nie mają przecież szans. Już teraz są bardzo chude. Bez jedzenia nie pociągną długo, zeresztą tam jest spory ruch. I tak nic mam nie zobić ? - no nie mogę. Ale co zrobić mogę? Też nie wiem. Nie mam doświadczenia. Sama mam psy ze schroniska i jednego odłowionego, ale nie przeze mnie. Tylko kociaka małego córka przyniosła. Ale to całkiem coś innego.

Posted

zawsze można zrobic zdjęcia i ogłaszac, ale nie ma sie pewności ani jaki pies, ani czy będzie gdy ktoś go zechce, ani czy da sie złapac, itp...ale ja zawsze jak paa zobacze a mam przy sobie aparat na wszleki wielki cykam fotki

Posted

Tak, szukajmy domków ale... same wiecia jak o to trudno. Po swiętach postaram sie poszukać kogos wsród uczniów kto mogłby dokarmiać

Posted

Ciężko jest znaleźć dom dla czystgo, grzecznego psa leżącego na kanapie. A pies biegający po ulicy to zadanie wjątkowo trudne. Ale one wydawały się takie przyjacielskie, wesołe mimo wszystko. Jutro pojadę, tyle że późno już będzie. Mam nadzieję, że będą.

Posted

No i nie byłam wczoraj . Miałam psio-ludzką awanturę w domu i nie dolewałam oliwy do ognia. Mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu pojadę.

Posted

Ja, niestety mało czasowa jestem aby pojechac osobiscie ale będę szukać karmiciela :) kupie karme i poproszę o dokarmianie. To wszystko co moge zrobic :(

Posted

bebcik napisał(a):
Ja, niestety mało czasowa jestem aby pojechac osobiscie ale będę szukać karmiciela :) kupie karme i poproszę o dokarmianie. To wszystko co moge zrobic :(


Bardzo dziękuję. Ze swojej strony postaram się pojechać z przesiadką Myszyńcu. Inaczej to znowu nic się nie dowiem. Deklaruję pomoc finansową w karmieniu. Nie mam też pojęcia czy one mają jakiś dostęp do wody:shake:

Posted

Miki, a jestes pewna, ze pieski sa bezpanskie?
Kurcze, jesli bedzie jakies miejsce w hoteliku, czy dt to moge dorzucic 20zl /msc.Wiem ,ze w hoteliku w Brodnicy u Ani jest zdaje sie 8 wolnych miejsc kojcowych. Jesli pieski sie znaja, moglyby byc razem w jednym,moze byloby taniej?

Posted

monika083 napisał(a):
Miki, a jestes pewna, ze pieski sa bezpanskie?
Kurcze, jesli bedzie jakies miejsce w hoteliku, czy dt to moge dorzucic 20zl /msc.Wiem ,ze w hoteliku w Brodnicy u Ani jest zdaje sie 8 wolnych miejsc kojcowych. Jesli pieski sie znaja, moglyby byc razem w jednym,moze byloby taniej?


Wiesz, kiedy je widziałam wyglądały zdecydowanie na bezpańskie. Po pierwsze kiedyś ich tam nie było a od pewnego czasu stale są. Po drugie są bardzo chude. Po trzecie wyraźnie zaczepiały ludzi. Ale oczywiście rozumiem, że trzeba się popytać na dworcu. Tylko dojechać tam nie mogę w tej chwili.

Posted

monika083 napisał(a):
i cos wiadomo o psiaczkach?
Zima idzie, trzeba cos myslec.


Trzeba. Obmyśliłam sobie plan podróży. Czekam tylko kiedy mnie rodzina puści. Mam nadzieję, że będzie to jutro lub pojutrze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...