malagos Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 Nie mam za co :) Wstawiłam od razu zdjecia mojej Velki, co to ją tymczasuję, śliczna pannica i nadal szuka domku: http://www.dogomania.pl/forum/threads/225677-Transport-Warszawa-kier-Wroc%C5%82aw-Ruda-sunia-spod-p%C5%82otu-Vela/page4 Quote
Neris Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 [quote name='malagos']a co tam w Myszyńcu słychać?........ Miki dzisiaj jedzie przez Myszyniec, pewnie znowu coś załamującego znajdzie... Taja z Billie: Ze zdziwionym Kokosiem: Nie widzę w niej agresji do innych psów, ale na razie dawkujemy kontakty. Quote
Miki Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Tajcia moja śliczna:multi::multi: Dzięki Neris. Nie jadę dziś przez Myszyniec, tylko przez Szczytno do Mrągowa. Takie bilety udało nam się kupić. Kupowania u kierowcy nie ryzykowałam przed majowką. Postaram się kupić coś na kleszcze i wracając pojadę do Rudego. On jest taki dzielny. Całą zimę przesiedział pod ławką na dworcu, a przy gruncie było dobrze poniżej -30 st.C. Teraz siedzi tam i widać jak mu pchły łażą po sierści. Tajka miała 10 kleszczy. Czy można się spodziewać, że on nie ma? Nie kupiłam tu u weta, bo już całkiem nie mam za co :-(. Ale bardzo chcę mu chociaż z tym pomóc. A co z tym jego czerwonym okiem? Mam w komórce jakieś jego zdjęcie, jeszcze z Tajką. Postaram się jutro wstawić. A to jest jego zdjęcie z jesieni. Teraz wygląda gorzej:placz: Quote
malagos Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 cholera, żeby choć jemu udało sie pomóc.......... Quote
Miki Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 malagos napisał(a):cholera, żeby choć jemu udało sie pomóc.......... Właśnie, od czasu kiedy on tam jest zabrałam dwa inne psy, a on tak prosi. Didier był w gorszym stanie, dla suczki było miejsce, a Rudy? Jest taki dzielny. Ludzie się do niego przyzwyczaili, nie jest bardzo głodny. Ale choroby go zniszczą. Tak mi się wydaje. Tyle kleszczy, te oko:shake: Quote
Guest Elżbieta481 Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 Podziwiam Ciebie Nerisku-miejsce po Maliznie zajęte?Podziwiam każdego kto potrafi-ja nie wiem czy będę umieć gdy Gucio odejdzie-pewnie nie będę potrafiła.. Bo jak to jest właściwie?Przyjaciel jest jeden-kompanów można mieć wielu-może to tak?Ja ze strachem patrze w przyszłość.. Elżbieta Quote
Neris Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 waldi481 napisał(a):Podziwiam Ciebie Nerisku-miejsce po Maliznie zajęte?Podziwiam każdego kto potrafi-ja nie wiem czy będę umieć gdy Gucio odejdzie-pewnie nie będę potrafiła.. Bo jak to jest właściwie?Przyjaciel jest jeden-kompanów można mieć wielu-może to tak?Ja ze strachem patrze w przyszłość.. Elżbieta Miejsce po Maliźnie to zawsze będzie wielka dziura, ale lepiej jest czymś się zająć bo wtedy jakoś łatwiej idzie życie. Malizna była moja do szpiku kości, Tajka jest tymczasowo, ale wymaga tyle samo czasu... więc w tym sensie zrobiło się miejsce. Miejsce w czasie na zajęcie się psem. Quote
Miki Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 Bardzo Ci Neris dziękuję, że w takiej chwili znalazłaś w sobie siłę, żeby zająć się Tajką. Wiem, że to bardzo trudne. A z drugiej strony bałam się, że ją stracę. Tak naprawdę nie wierzyłam, że będzie tam czekała. Kupiłam Rudemu Advantix, ale nie wiem, kiedy będę jechać:shake: Quote
Neris Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 Miki jest głównie z Warszawy, chociaż trochę krąży... Quote
Miki Posted May 2, 2012 Posted May 2, 2012 tanitka napisał(a):MIki jesteś z Mrągowa? A Ty Tanitko jesteś z tych okolic? Bardzo chciałabym wiedzieć, że u Didiera wszystko w porządku. Quote
tanitka Posted May 2, 2012 Posted May 2, 2012 Ja nie, ale mój mąż z tamtąd pochodzi i czasem jeździmy własnie do Mragowa przez Kadzidło, Myszyniec :) Quote
Miki Posted May 2, 2012 Posted May 2, 2012 tanitka napisał(a):Ja nie, ale mój mąż z tamtąd pochodzi i czasem jeździmy własnie do Mragowa przez Kadzidło, Myszyniec :) W Kadzidle na dworcu też były ostatnio dwa jednakowe, bardzo skudłane pieski. Właziły pod autobus:shake: Quote
Miki Posted May 3, 2012 Posted May 3, 2012 Dzięki za zdjęcia.:loveu: Miło zobaczyć Didiera, chociaż trudno go poznać. Szkoda, że nie widzi go teraz pewna miła rodzinka z M. Mam nadzieję, że Didier już ich nie pamięta. Quote
Miki Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 To zdjęcie zrobiła dziś Rudemu moja córka. Nie wiem ile on jeszcze wytrzyma. Tak długo nie ma domu. Czy może ktoś ma jakiś pomysł? Bardzo proszę o pomoc! Quote
Miki Posted May 7, 2012 Posted May 7, 2012 malagos napisał(a):a Rudy jest duży? Średni? Rudy jest średni. Albo nawet trochę mniej niż średni. Quote
Neris Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 Tajce rośnie brzuch... Zgłosiłam ją do "Akcji Sterylizacja", mam nadzieję że będzie zgoda na sfinansowanie sterylizacji aborcyjnej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.