Miki Posted December 24, 2011 Posted December 24, 2011 Bardzo jestem ciekawa, jak się ma piesio. W samochodzie był bardzo zdenerwowany. Bał się. Wcale się nie dziwię. Siedział mi na kolanach. Z przodu. Prosto na niego świeciły światła mijających nas samochodów. Całkowicie zasłaniał dźwignię zmiany biegów. Mąż twierdził, że nie "dotoczy" się na piątym biegu na miejsce, więc próbował go trochę przesunąć i wtedy warczał mi bezpośrednio w nos. W końcu stanęliśmy w Ostrołęce na stacji benzynowej, żeby trochę złagodzić ten stres i rzeczywiście dalej było już lepiej. W końcu usiadł na ziemi, wtulił mi głowę gdzieś pod rękę i zasnął jak kamień. Nawet troszkę sobie westchnął. Nie było to takie głębokie westchnięcie spokojnego psa, ale było. Musimy mu chyba znaleźć jakieś robocze imię? Nio i musimy myśleć i innych psach, które tam zostały. Quote
Neris Posted December 24, 2011 Posted December 24, 2011 Noc minęła spokojnie. Ten pies jest WIELKI!To nie owczarek ale OWCZAR. Na razie wszystko obsewuje zza ścianek kojca, nie szczeka, nie wyje. Umie chodzić na smyczy, sam z siebie raczej nie, stawiam że był to czyjś pies.:shake: Quote
Miki Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 To jest ta mała, biała suczka, której bardzo dawno nie widziałam. Bardzo wesoła, bez przerwy się bawi. Obok bardzo zmęczony zabawą piesek i nasz owczarek. Quote
Miki Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 Jeszcze jeden piesek. Bardzo młody i wesoły. Wyciągał mi rękawiczkę z ręki. Quote
Miki Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 Nasz owczarek Biedak szedł za tymi dwoma paniami. Starsza (mamuśka) uderzyła go z taką wściekłą złością. Jestem bardzo wdzięczna wszystkim, którzy okazali mu serce. Szczególnie Neris dzięki której jest już bezpieczny. Pewnie nie udałoby mi się odwieźć go do innego hoteliku przed świętami. Quote
Neris Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 Przedwczoraj wieczorem, zaraz jak go z Miki wprowadziłyśmy do kojca, dałam mu gotowane udko z kurczaka z makaronem. Był taki zdziwiony, że nie za bardzo jadł. Coś tam poskubał, ale niezbyt dużo. Wczoraj już bardzo ładnie zjadł, wręcz łapczywie. Wszedł do budy :multi: Merda ogonem, cieszy się. Naprawdę jest chudy. Mam sunię ONka Diarę, może "do pary" nazwać go Didier? Niestety ciągle u nas popaduje, boję się zabierać aparat na deszcz, może jutro uda mu się pstryknąć jakieś zdjęcia. Quote
Miki Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 Może być Didier! Tam na dworcu nie reagował na zaczepki innych psów, ale zawołany bardzo się ożywiał. Może nie jest chory tylko bardzo tęsknił za swoim panem. Chodziłam z nim w Ostrołęce po stacji benzynowej i też wydało mi się, że bardzo ładnie chodzi na smyczy. Quote
malagos Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 O rany, dziewczyny , pędzę zobaczyć, co słychać, a tu takie wieści! cudnie, ze ma już jeden z bezdomniaków dach nad głową. Czy wysłać obróżkę przeciwpchelną i aniprazol, czy macie coś lepszego?...... Quote
Abrakadabra Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 Neris napisał(a):Przedwczoraj wieczorem, zaraz jak go z Miki wprowadziłyśmy do kojca, dałam mu gotowane udko z kurczaka z makaronem. Był taki zdziwiony, że nie za bardzo jadł. Coś tam poskubał, ale niezbyt dużo. Wczoraj już bardzo ładnie zjadł, wręcz łapczywie. Wszedł do budy :multi: Merda ogonem, cieszy się. Naprawdę jest chudy. Mam sunię ONka Diarę, może "do pary" nazwać go Didier? Niestety ciągle u nas popaduje, boję się zabierać aparat na deszcz, może jutro uda mu się pstryknąć jakieś zdjęcia. Neris, sorry, że się wtrącam, ale imię dla wielkoluda bardzo mi się podoba :) Jego geneza bardzo przypadłą mi do gustu ...:) Quote
Neris Posted December 26, 2011 Posted December 26, 2011 malagos napisał(a):O rany, dziewczyny , pędzę zobaczyć, co słychać, a tu takie wieści! cudnie, ze ma już jeden z bezdomniaków dach nad głową. Czy wysłać obróżkę przeciwpchelną i aniprazol, czy macie coś lepszego?...... Nic nie mamy, chętnie przyjmiemy. Ja stosuję wyłącznie aniprazol albo quanifen, nie bawię się w żadne tam pratele. Ale nie mieli "moich" leków ostatnio w naszej lecznicy. Dopiero zamówiłam quanifen. U nas 5zł 1tabletka, wydaje mi się że to drogo. Quote
Neris Posted December 26, 2011 Posted December 26, 2011 Abrakadabra napisał(a):Neris, sorry, że się wtrącam, ale imię dla wielkoluda bardzo mi się podoba :) Jego geneza bardzo przypadłą mi do gustu ...:) A Diara ciągle lata do niego do kojca, zagląda i wydaje się być pozytywnie nastawiona. Nawet bym ich połączyła, ale przed odrobaczeniem nie ma mowy. Już po Maksiu z Lublińca musiałam odrobaczać wszystkie psy i dziękuję za taką przyjemność. Quote
Neris Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Powitanie za krzakami: Uploaded with ImageShack.us Widać,że naprawdę jest chudzieńki Uploaded with ImageShack.us Ale śmigać umie:) Uploaded with ImageShack.us Quote
mtf zalesie Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 a moze te psy maja wlascicieli i na noc wracja do domow Quote
Miki Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 mtf zalesie napisał(a):a moze te psy maja wlascicieli i na noc wracja do domow Część pewnie tak, dlatego trzeba do każdego psa indywidualnie podchodzić. Rozmawiałam tam z jednym starszym panem, który pokazywał mi, ktore psy mają domy a które nie. Rozmawiałam też z ekspedientką w sklepie i panią z bufetu na dworcu. Bufet jest w tej chwili nieczynny, ale odbył się już przetarg na użytkowanie dworca. Wydzierdżawił go jakiś facet na 3 lata i pewnie otworzy ten bufet. Wtedy łatwiej będzie o jakieś informacje. Quote
malagos Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Morska napisał(a):2 boksy na 2-4 psy w hotelu w Piasecznie czekają - 20 zł od 1 psa w boksie lub 25 zł za 2 psy w boksie. Z tej przyczyny jeśli 4 psy, to pod warunkiem, że będą się nawzajem akcpetować. Boksy są duże i spore budy, więc z miejscem na 2 nie będzie problemu. Czy mi sie wydaje, ze tu przed zminą posta było coś o wyłapywaniu psów w Myszyńcu?.......Zaraz, zaraz, kiedy to miało być? Miki, pamiętasz? Quote
Miki Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 malagos napisał(a):Czy mi sie wydaje, ze tu przed zminą posta było coś o wyłapywaniu psów w Myszyńcu?.......Zaraz, zaraz, kiedy to miało być? Miki, pamiętasz? Było, ale wyłapywanie zapowiadane przez Morską się nie odbyło. Nie wiem natomiast, co mam o tym wszystkim sądzić, bo faktycznie miasteczko wyglądało inaczej niż zwykle. W świąteczny dzień nie było ani ludzi ani zwierząt. Quote
Miki Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Monika 083 - chciałam wysłać Ci pw, ale się nie zmieściło :shake: Quote
malagos Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 wysłałam rano poleconym priorytetem do Neris obrożę przeciwpchelną i 5 tabletek aniprazolu, na dwa odrobaczenia. Na zdrowie! Quote
Miki Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 malagos napisał(a):wysłałam rano poleconym priorytetem do Neris obrożę przeciwpchelną i 5 tabletek aniprazolu, na dwa odrobaczenia. Na zdrowie! Bardzo dziękujemy :loveu: Quote
martasekret Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Zaglądam po dłuższej nieobecności. Dziewczyny, cieszę się bardzo, że chociaż jeden pies bezpieczny...a jaki chudziutki......dziękuję Wam za SPRAWNE działanie! Quote
malagos Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Pytanie tylko, co z resztą? Czy jest możliwe, ze zostały wyłapane przez najbliższe (?) schronisko? Quote
Neris Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Oby nie... mam nadzieję, że gdzieś się zabunkrowały. Może one się pojawiają wtedy, kiedy są ludzie- licząc na jedzenie? Ta suczka wydaje się być z lekka foksiowata, mogłaby chyba być adopcyjna. Quote
Miki Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Podobno przychodzą na dworzec jak więcej autobusow przyjeżdża. Będę jechać pierwszego to zobaczę czy są. Gorzej, że żeby pomagać innym musimy mieć kasę, a teraz nie mamy deklaracji nawet na tego jednego. Brakuje nam 50 zł. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.