Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tedek sprytna bestia - od razu wie do czego drapak służy :)

A u mnie w chacie panika - nie mogłam znaleźć ślicznego prezentu, który przysłaliście z kadzidełkami i świeczkami (których już nie ma :razz:)
Na szczęście znalazłam podklejone do zdjęć Bandyty Pitty :) Uffff....
Bo ja zdjeć takich bardzo pilnuję :cool3: A już teskno mi się robi za Wami :placz:

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cioteczka egradska wysłała nam linka do pewnej wypowiedzi na innym forum dotyczącej wyjazdu z dwoma psami i kotem do Szwecji.
Lecimy zadowoleni przeczytać kto to taki i w ogóle, a tu ...

Totalna rozpacz :placz:

Rozbroiła nas nazwa psa „wielki golden labrador” :megagrin: ale dalej już nie było tak wesoło :shake:

Tak więc ludzie wyjeżdżają w czerwcu lub ewentualnie na początku lipca a 4 dni temu! piszą, że domyślają się, że zwierzęta muszą być zaszczepione, odrobaczone, mieć chipy i paszporty, (aczkolwiek nie wiedzą czy wszystkie te rzeczy są konieczne) i to akurat nie jest główny problem, tylko to jak je przewieść :roll:

Jak dla nas to jest to przerażające ponieważ bardzo interesuje nas czy są w stanie zrezygnować z wyjazdu ze względu na zwierzęta... Jeżeli nie to za jakieś 3,5 mieś. kolejne trzy futerka zostaną bez domu :placz:

Kurcze, przedziwna sytuacja - nawet nie wiemy czy jest to możliwe żeby taki post był autentyczny... Nie do uwierzenia jest to, że ktoś (kto korzysta z forów internetowych itp.) może nie sprawdzić chociażby w googlach jak wyglądają poszczególne etapy, które należy przejść przed wyjazdem :crazyeye:

Tak czy siak jeżeli jest to prawda to pewne jest jedno – zwierzęta nie wyjadą :flaming:

Dziewczyna dostała wyjaśnienie od dwóch osób, ale nie odezwała się już więcej w temacie... A my chcemy wiedzieć co będzie dalej ze zwierzakami :roll:

Posted

Wiele z tego wątku można sie nauczyć - od momentu jak przeczytałam tutaj co nieco życzę sama sobie, abym spotkała i otaczała się tak wspaniałymi ludzmi jak wy. Życzę spełnienia tych najskrytszych marzeń i nadal tak wspaniałej pogody ducha.

Posted

[quote name='Elżbietka_Cieszyn']Wiele z tego wątku można sie nauczyć - od momentu jak przeczytałam tutaj co nieco życzę sama sobie, abym spotkała i otaczała się tak wspaniałymi ludzmi jak wy. Życzę spełnienia tych najskrytszych marzeń i nadal tak wspaniałej pogody ducha. Elżbietka_Cieszyn po takich słowach znowu nie wiemy co mamy napisać :oops:
Jest nam niezmiernie miło, że możemy przeczytać taką opinię, ale równocześnie odebrała nam chwilowo mowę a co za tym idzie możliwość skomentowania Twoich słów :oops: :oops:

Dziękujemy strasznie za Twojego posta oraz PW :calus:


~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Kolejny bardzo dłuuugi i pracowity dzień za nami :p


Zniknął nam dzisiaj po raz kolejny ogrom pieniędzy, ale przynajmniej dzisiejsze nabytki cieszą nas strasznie :multi:

To kolejne większe wydatki, ale już coraz bardziej widać, że przygotowania się posuwają do przodu :bigcool:


Grześ poleciał do sklepu z samego rana aby stanąć w kolejce po bagażnik samochodowy... Kilka dni temu wypatrzyliśmy go w ofercie i był dokładnie takim jakiego nam było trzeba.
Wczoraj Grześ po cichutku dowiedział się od pracownika, że wystawią trzy sztuki, a że bagażnik świetny to można się było spodziewać, że tuż po otwarciu wpadnie kilku kierowców i zaczną się biegi który szybszy :shiny:

A tu się okazało, że Grześ wszedł tuż po otwarciu a po bagażnikach nie było już śladu :shake: Okazało się również, że sztuk było aż dwie i cudownie zniknęły od razu :roll: Ale męża mam upartego więc udało Mu się dogadać z kierowniczką, która zaklepała nam go w sklepie w Będzinie więc Grześ szybciutko pojechał i wrócił już z nim, dumny jak paw :lol:

Tak więc już oczywiście został przymierzony i pasuje idealnie -> to nasz pierwszy spory, ale jakże ważny wydatek w dniu dzisiejszym :sweetCyb:


Szybka kawka w domciu i z powrotem w samochód i do szpitala po ortezę...
Kolejne 200 zł zniknęły, ale Grześ dostał szansę na jako takie funkcjonowanie i uniknięcie chociażby na razie operacji -> oczywiście jest zachwycony z tego nabytku :loveu: Nieporównywalnie lepiej usztywnia niż zwykła opaska. Dr stwierdził, że ta będzie najlepsza w Grzesia przypadku i trafił chyba w dziesiątkę ponieważ faktycznie świetnie usztywnia i zabezpiecza a zarazem jest lekka i w miarę wygodna co ma pozwolić pracować i żyć z tym na co dzień.

A wygląda to to mniej więcej tak: (Chłopaki są zainteresowane co to znowu pańcio ma na tej nodze :hmmmm:)







Później szukaliśmy wydechu i paru drobiazgów do autka, ale to nam dzisiaj raczej nie poszło najlepiej... Nie jest tak łatwo znaleźć :mad:


I pojechaliśmy do Jaworzna na zwierzozakupy...

Wreszcie chłopaki doczekały się karmy :evil_lol: Co prawda częstował Ich Marsik, ale Marsiowi się karma również nie rozmnaża a nawet w tym wypadku znikała jakoś tak nadspodziewanie szybko, więc nastąpiła sytuacja awaryjna... Teraz jesteśmy już do wyjazdu zabezpieczeni :multi:

Rozejrzeliśmy się też mniej więcej za innymi rzeczami, które jeszcze przed wyjazdem będą niezbędne. Siedzimy już od daaawna i kombinujemy co, jak, i za ile musimy zabrać żeby mieć jako taką pewność, że nie okaże się na miejscu, że futra czegoś nie mają... Tam oczywiście jest wszystko dostępne tylko, że te ceny jak na początek naszego pobytu byłyby sporym utrudnieniem więc wolimy się zaopatrzyć w jak najwięcej rzeczy na miejscu, (boimy się napisać, że we wszystko żeby nie zapeszyć i żeby nie okazało się, że czegoś nie przewidzieliśmy :roll:).

Zostaje nam jeszcze zakup karmy, płynu do uszu, czegoś na kleszcze i pchełki, jakiś drobiazgów do zabawy bo absolutnie nie możemy dopuścić żeby nam zwierzaki przemeblowały mieszkanie, (na szczęście drapak zrobiony własnymi siłami bo to byłby ogromny wydatek), i innych... No i feromonów dla kociaków, dla których nawet krótki wyjazd jest potworną męczarnią a co dopiero taka przeprawa, (przeanalizowaliśmy to z wetem i doszliśmy do wniosku, że w tym przypadku to będzie prawdopodobnie najlepsze rozwiązanie).... Zobaczymy jak to będzie :roll:

Dzięki Bogu mamy naprawdę tani sklepik i do tego rabacik więc możemy z czystym sumieniem stwierdzić, że nie przepłacamy :lol:


~~~~~~~~~~~~~~~~~


A teraz do głosu dopuszczam kociska ;)


-> ..... Tak, tak to my koty :loveu:


Znowu dzisiaj strasznie płakaliśmy bo rodzice zabrali Ronka i pojechali w siną dal, ale okazało się, że byli na polowaniu i przywieźli nam takie fajne :klacz: i mówią, że to jeszcze nie wszystko :jumpie:


Ciocie, wujkowie jaki fajny domek dostaliśmy ...
Ten nowy domek jest naprawdę super no zobaczcie sami :Cool!:








...

Posted

Możemy się oboje wygodnie zmieścić, położyć...




I mamy tyle różnych sposobów na wyglądanie :crazyeye:









Ps. A zwróciliście uwagę na nasze ciuszki ? Pierwszy raz nam coś takiego pozakładali, ale również nie przeszkadza nam to jakoś specjalnie co bardzo cieszy rodziców :multi:


Pozdrawiamy i lecimy z powrotem robić swoje :diabloti:


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


No i my również pozdrawiamy Was wszystkich tej miłej nocy po dniu pełnym wrażeń, ale za to jak ładnie dogranym :multi: :loveu:

Posted

Zostało już tylko 15 dni... I to niespełna :nerwy:

Przygotowania oczywiście idą pełną parą i masę rzeczy mamy już za sobą, ale niestety jeszcze sporo przed nami :roll:


Jeszcze nie wyjechaliśmy a już tęsknimy za krajem... Jest parę miejsc, które chcielibyśmy odwiedzić przed wyjazdem a nie mamy na to kompletnie czasu i warunków więc pozostaną nam tylko wspomnienia i nadzieja, że uda nam się niebawem wrócić w odwiedziny w rejony, które tak wiele dla nas znaczą...


Jedziemy w fajne miejsce więc natury nie powinno nam absolutnie brakować a jednak już płaczę za naszą ukochaną wsią i lasem do którego jeżdżę od czasu gdy miałam niespełna rok -> znam tam prawie każdy zakamarek, prawie każde drzewo, prawie każde zarośla...
Zamykam oczy i widzę te okolice, tą ciszę i spokój, grzybki, które oboje kochamy zbierać i naprawdę ciężko mi uwierzyć, że zostawiamy to gdzieś za sobą i nie wiadomo kiedy znowu będzie nam dane tam wrócić... Kiedy znowu będę mogła „raczkować” po zaroślach w poszukiwaniu maślaków, czy chodzić po górkach na podgrzybki, kozaczki itp... To są miejsca w których staram się totalnie nie myśleć o ograniczeniach jakie zsyłają na mnie choroby i mimo iż towarzyszy mi potworny ból wędruję całymi godzinami z ogromnym uśmiechem na ustach obserwując nasze rozradowane psiaki i wspaniałą okolicę, która daje mi tak wiele wspomnień – wspomnień między innymi związanymi z ludźmi, którzy już nigdy nie powrócą :-(
Do dziś chodzimy na górkę na którą chodziłam lata temu z dziadkiem, którego już nie ma, do dziś wpatruję się w krzaki i w sercu widzę przebłyski sylwetki prababci, której wypatrywałam przez lata, do dziś widzę maleńką dziewczynkę, która wygrzebywała grzybki z młodnika, który teraz tworzą już wielkie drzewa... One i nie tylko one rosły razem ze mną a teraz muszę je zostawić :-(


No nic, nie ważne, na pewno jeśli będzie taka okazja będziemy tam wracali – wierzę w to :fadein:

Posted

Tak, wspomnienia to jedyna rzecz jakiej nikt nikomu nigdy nie może odebrać :razz:.

Przepraszam, ale mam takie pytanie "od czapy" - jakie zabawki preferują Wasze Futra ? Piszczące ? Piłeczki ? Pluszaki ? Gumowe ? Lateksowe ?
Ot, taka głupia ciekawość :evil_lol:

Posted

Grześ poszedł pozałatwiać ostatnie sprawy z pracą i właśnie zadzwonił do mnie z rewelacyjną nowiną :multi: :multi: :multi:


Co prawda nie mam w tej chwili absolutnie czasu i pisać mieliśmy dopiero jak wrócimy po kolejnej bieganinie, ale nie mogłam się powstrzymać więc szybciutko zgłaszam Wam, że cała nasza czwórka ma prawidłowe wyniki przeciwciał :sweetCyb: :Cool!: :sweetCyb:

Cudownie bo już tak bardzo się martwiliśmy czekając na ten telefon :cunao:

Ps. Wybaczcie proszę, ale reszta później, na razie biegamy dalej.... Jak na skrzydłach :lilangel: :bigcool: :BIG:

Posted

Jakie zabawki preferują :hmmmm:

Co do prawdziwego lateksu to nie możemy wiele powiedzieć ponieważ zazwyczaj nabywamy tańsze gumowe zabaweczki :oops:
Z nimi to różnie bywa, czasami się Roni w domu zainteresuje i chwile pomęczy taką piszczałkę, ale jeśli chodzi o prawdziwą pasję to przez te dwa lata udało nam się młodego nakręcić (tak naprawdę nakręcić) raczej tylko na wszelkiego rodzaju sznury z węzłami, piłkami itp.
-> Byle tylko dało się tym poprzeciągać z państwem a już najlepiej pobawić w bulla, wpiąć w to zębami i niech ktoś kręci w powietrzu :evil_lol:


Szaruś jest wyjątkowo problematyczny i od dłuższego czasu stajemy na głowie żeby wymyślić coś idealnego :roll:

Lubi sobie pogryźć (szczególnie to co akurat Ronko ma w pysku :diabloti:), ale on musi mieć coś super... I tu pytanie do Was -> To musi być coś w co wchodzą zęby, ale zarazem bardzo wytrzymałe bo każdy kontakt z miękką zabawką kończy się rozerwaniem jej na strzępy w ciągu kilku sekund i rozpaczą w oczach Ronka - „dlaczego ten potwór zepsuł kolejną zabawkę” :mad: Nie może to być twarda, lana guma typu Kong bo nie chcą mu się zęby wbijać i nie podoba mu się takie rozwiązanie :shake:

Chłopak się zachowuje tak jakby przez całe życie bawił się tylko w rozwalanie patyków i nie potrafi inaczej a chcielibyśmy żeby miał coś swojego do mamlania na dłużej... Tylko co – oto jest pytanie :niewiem:
Może ktoś z Was trafił kiedyś na taką wytrzymałą zabawkę ?


Koty za to, (a szczególnie Tedi), szaleją z tym co mamy im do zaoferowania, czyli jakimiś tańszymi zabaweczkami na gumkach. Jak coś się porusza to jest super więc najlepiej wziąć „wędkę” z jakimś miękkim puszkiem albo czymś i bawić się z nimi... Jako, że do zabawy zazwyczaj przyłączają się psy i co chwilę któreś z futer strzela z tej gumki to istotne jest to żeby nie było na tym twardych, ostrych elementów – no cóż, jakoś wolimy żeby i psy i koty miały całe oczy, no i my w sumie też :fadein:

Też jesteśmy na etapie wymyślania czegoś co mogłoby zająć kociaki gdy są same i nikt im wędką nie macha :hmmmm: Macie pomysły ?


Wstawię na szybko fragmencik z jednej takiej udokumentowanej zabawy :lol:
Jak tylko znajdziemy chwilę kiedyś to wstawimy ciąg dalszy... W ogóle mamy masę zaległych zdjęć, ale coś czujemy, że doczekacie się ich dopiero jak już uda nam się na chwilę usiąść na tyłkach w szwedzkiej scenerii ;)

W tej zabawie uczestniczą najtwardsi bo nasza myszka niestety ma twardy nosek i czasem któreś zarobi :-( Uzeńka jest na to za delikatna i woli trzymać się z daleka od potwornego agresywnego szczura, który jeszcze mógłby nabić guza... i jak biedna by wtedy wyglądała :diabloti:
Szaruś czasem przychodzi ugryźć szczurka, ale na dłuższą metę to nie dla niego bo wstrętni państwo nie dopuszczają do zagryzienia drania :mad:









Ps. Troszkę się Grzesiowi przedłużyło w zakładzie więc siadłam napisać, ale teraz to dopiero czeka nas szybkie bieganie :eek:


AAA... Jeszcze zapomniałam o pluszakach... A więc biorąc Ronka mieliśmy już masę rzeczy przeanalizowane i doszliśmy do wniosku, że postaramy się nauczyć malucha, że pluszaki nie są do niszczenia.

I tak też zrobiliśmy - w domu leży parę takowych zabaweczek i nasz łebek je totalnie olewa, czasami się z nim podroczymy jakąś ale wie, że tego nie należy zagryzać więc obchodzi się z nimi delikatnie :loveu:

Wyszliśmy po prostu z założenia, że w przyszłości byłoby trudno kupować dziecku/dzieciom co chwilę zabawki, które byłyby błyskawicznie rozszarpywane przez psy :diabloti: i być może udało nam się tego dokonać - chociaż jak taki brzdąc postanowi się z psiskiem poprzeciągać misiem to cała nasza praca może iść na marne :-o o nie :mdleje:

Posted

W święta podpisaliśmy umowę a wczoraj rodzinka odebrała klucze do naszego nowego lokum :multi:
Tak więc mieszkanko już na nas czeka .
Traf chciał, że rozładowała Im się bateria w aparacie i nie dostaliśmy za dużo zdjęć, ale to nie istotne zupełnie.


Domek i wnętrze jak można się było spodziewać typowo szwedzkie – biała wielka kuchnia, biała maleńka łazienka i tapety w pokojach... Tutaj straciliśmy złudzenia, że może jednak tapet jakimś cudem nie będzie i nie będziemy musieli aż tak uważać na futra, (koty szczególnie), ale trudno – najwyżej będzie nas czekało tapetowanie przed wyprowadzką bo absolutnie nie można zostawić mieszkania w gorszym stanie niż było przy odbiorze :nerwy: ;)



To nasze lokum z zewnątrz... Naturalnie w czerwonych barwach i z białymi okiennicami :fadein:
Nasz jest parter...




A za domkiem mamy trawkę :lol:


Posted

Jeszcze nie wyjechaliśmy a już Was raczymy zdjęciami z zielonego kraju :razz:

[quote name='egradska'] wygląda nieźle:lol: i sasiadów niewielu;-) (dla mnie to plus) dacie radę;-)
W domu faktycznie tylko my i ktoś (?) na górze a to faktycznie bardzo fajna sprawa :multi:
Dookoła jednak będziemy dość szczelnie otoczeni – na zdjęciach wygląda to ciekawie, ale przeglądam teraz plan, zdjęcia i analizuję to co usłyszeliśmy i wychodzi na to, że z dwóch stron będziemy mieli budynki tuż za oknami....

Jak się dobrze przyjrzeć to na zdjęciu (z domem) widać tuż za nim po prawej stronie ścianę, kawałek za tyłkiem tego samochodu też stoi jakiś dom i kawałek dalej od tyłu również – nie wiemy tylko jak to jest od przodu...

Ale to nie ma znaczenia, najważniejsze, że udało się załatwić mieszkanie co było naprawdę potwornie trudne biorąc pod uwagę nasze stwory :roll:

[quote name='deer_1987']a znacie tych co na gorze?Deer my nie znamy tam kompletnie nikogo :lol:

[quote name='Peter Beny']Nono, niezła rezydencja :lol::lol::lol: Mam nadzieje że dobrze wam tam będzie :multi::multi::multi: Trzymam kciuki za was ;)Dom sprawia wrażenie wielkiego, ale aż tak kolosalny nie jest...

Jak dla nas to faktycznie niezła rezydencja bo jakieś 20 m większa niż dotychczasowa :-o
64 m to dla nas wieeelkie mieszkanie, co prawda to tylko dwa pokoje i kuchnia, ale za to duuuże... no i malutka łazienka + jakiś schowek/garderoba/spiżarnia czy coś takiego – jak zwał, tak zwał ;)

Mieszkanko jak widać ma kształt kwadratu i wszystkie pomieszczenia połączone są między sobą drzwiami więc śmiejemy się, że już widzimy gonitwy kocio-psie (kuchnia, sypialnia, pokój, przedpokój, i tak w kółeczko) :evil_lol:


My również mamy nadzieję, że będzie nam tam dobrze – nie, nie; my wiemy, że tak będzie – wyjścia nie mamy więc należy podejść do tego faktu z ogromnym optymizmem :fadein:

Posted

Jak pomyślimy że do wyjazdu zostało zaledwie 13 dni i tyle jeszcze do załatwienia spraw :shocked!: to się nie dziwimy że po nocach spać nie możemy :roll:


Tak więc o poranku zapraszamy Wszystkich do wzięcia udziału w bazarkach które ciągle modernizujemy :evil_lol:

Posted

witam. przegladam wasz watek i jestem pod wrazeniem serca jakie macie dla siebie i zwierzakow.chce choc troche was wspomoc wierze ze sie przyda. zycze by spelnilo sie wszystko o czym marzycie .pozdrawim z mezem i asem prawie on-kiem

Posted

My choć niestety rzadko zaglądamy, to trzymamy mocno kciuki za to wielkie przedsięwzięcie i ciepło o Was myslimy!
Rzeczywiście to juz niecałe 2 tygodnie...
Udaje się Wam jakoś to podopinać wszystko?
Pozdrawiamy najserdeczniej
k. i k.

Posted

Dorot131 witamy bardzo a to bardzo serdecznie Was i Asika :loveu:
Dziękujemy za miłe słowa, za pomoc ... za wszystko :Rose: :buzi:


deer wydaje nam się że to taki szwedzki standard :eviltong: aczkolwiek, my byśmy taki metraż, troszkę inaczej rozgospodarowali :evil_lol:


Seaside oj nam też się podoba :multi:
To jedyna która trafiła się z możliwością zamieszkania ze zwierzętami, nie wiemy jaki będzie faktyczny stan , wiemy tyle że są puste ściany, jedynie kuchnia jest częściowo umeblowana ;)
Rodzinka wiele razy zaznaczała że nie jest to nowe mieszkanie więc nie do końca wiemy co mają na myśli, ale co by nie było to musi być dobrze :cool3:

quasimodo dziękujemy Wam ślicznie za trzymanie kciuków i nie tylko :loveu: :loveu:
Jeżeli chodzi o dopięcie to staramy się jak możemy choć nie jest łatwo.
Każdego dnia odfajkowujemy kolejne załatwione sprawy i z przerażeniem patrzymy ile ich jeszcze zostało oraz na zbyt szybko uciekający czas.
Ale nie mamy wyjścia, musi się udać, nie może być inaczej :evil_lol:
Przygotowania pochłonęły masę pieniędzy ( niestety ciągle ich jeszcze dużo brakuje) , kosztowały wiele zachodu.

Gdyby teraz się nie udało nie bylibyśmy w stanie się pozbierać, nie mówiąc już o tym że Justynka nie może już czekać, ani chwili dłużej :-(

I to jest ogromny motor napędowy który dodaje nam sił i wiary że się uda.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...