Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witamy Wszystkich serdecznie :loveu:
Dziękujemy za wszystkie odwiedziny, wypowiedzi i życzenia :buzi:



Chcieliśmy złożyć Wszystkim najserdeczniejsze życzenia:

[SIZE=5]Pogody, słońca, radości,

W niedzielę dużo gości,

W poniedziałek dużo wody

- tak dla zdrowia i urody.

Dużo jajek kolorowych,

Świąt wesołych, oraz zdrowych [SIZE=5]!



Ps. Przepraszamy za taki brak informacji i wypowiedzi z naszej strony, ale nie mieliśmy jakoś głowy do pisania na wątku :shake: Ale postaramy się wszystkie zaległości nadrobić :oops: Prosimy o trochę wyrozumiałości;)

Posted

To znaczy, ze macie nowego domownika, bardzo sie ciesze, przykro mi Justynko, ze chora jestes. Nie umiem Ciebie pocieszyc, masz dobrze, ze masz takiego cudownego czlowieka obok siebie. A teraz swiateczne zyczenia dla Was ode mnie. Mam nadzieje, ze Swieta spedzicie szczesliwie i sympatycznie, z duza iloscia pobytow z psami
Zycze Wam smacznego Jajka, puchatego baranka i pysznosci znakomitych w gronie rodzinnym spozytych. Zdrowia wszelakiego i szczescia bogatego. Swiat rodzinnych, swiat radosnych jak mgnienie wczesnej wiosny, milosci i szacunku wzajemnego. Zycze Wam tez spokoju swietego i smigusa mokrego. Trzymajcie sie cieplutko, wy i wasze psiaki. Zajmijcie sie takze nimi, bo macie wiecej czasu. Nie umiem skladac zyczen wiec sklecilam takie jakies, ale one plyna prosto z serca dla Was.

Posted

[quote name='Czarodziejka']Czyli macie nowy nabytek?[quote name='Seaside']chyba nie:shake:[quote name='Martusia7'] Pozdrowionka dla nowego nabytku:cool3:[quote name='shirrrapeira']To znaczy, ze macie nowego domownika, bardzo sie ciesze...
No i się zamieszania narobiło :oops:
Psiak faktycznie nawiązał z nami znajomość, ale króciutką i ponownie zniknął :shake:
Mama widziała Go wcześniej kręcącego się kawałek dalej, więc gdzieś tutaj bywa, ale chyba tylko „przelotem”.
Musi być bezdomny a jeśli nie to właściciel powinien się modlić żeby nie wpaść w nasze ręce :angryy:
Nie miał żadnej obroży, był chudziutki i co najgorsze skórę miał w fatalnym stanie :-( całe uda od wewnątrz, tyłeczek i niektóre inne miejsca wyglądały ŹLE…
Ale cudowny charakterek – przynajmniej takie sprawił wrażenie… Z Ronim chciał się bawić, do nas leciał zadowolony … Świetny psiak :loveu:

My nie mielibyśmy szans na wzięcie go do domu nawet na troszkę :shake: ostatnio mamy problemy z naszymi chłopakami, Szarik miewa jakieś zagrania – z reguły jest fajnie, ale potrafi zaatakować bez większego powodu i mamy ogromny problem żeby chłopaków porozdzielać :krach:
Gdybyśmy wprowadzili do domu jakiegokolwiek innego psa to mogłaby być jatka…
Tamten wygląda na siłę spokoju, ale przecież na pewno nie pozwoliłby na zbyt wiele – to duży psiak (tak na oko jakieś 65 – 70 cm), więc całkowicie odpada – Szarik by się wkurzył na sam jego widok – heh, niby taki spokojny i słodziutki a charakterek to on ma :evil_lol:

Tedi to istny potwór – zresztą od razu dziwnie mu z oczu patrzyło :evilbat: i przetrzymanie tego wszystkiego jest dużym wyczynem…

Roni oszalał całkowicie na punkcie Tedka, ten zaś wykorzystuje to i okłada go jak wariat
(jak oduczyć kota drapania i gryzienia po pysku – to już mało bezpieczne się robi ?! :mad:)
Oczywiście Tedi też nie potrafi bez Ronka żyć i ciągle gdzieś się przy nim kręci, ale jakoś tą swoją miłość okazuje niestosownie…

Już Szaruś wywrócił nasze życie do góry nogami, co odbiło się w leciutki sposób na posłuszeństwie Ronka, (no, bo jak to tak, jestem sobie sam, jest super a tu pojawia się taki, żadnych komend nie wykonuje, pańcię i pańcia mi podbiera i jeszcze się bawić nie chce :roll:), ale to, co się dzieje przy kocie to już przesada jest – pies nam ogłuchł, oślepł i doszczętnie oszalał – sporą część starannej rocznej tresurki diabli wzięli… heh :wallbash:

Tedi jak nie zjada akurat psa to zjada papier toaletowy, dywan, kwiatki, … (co mu tam akurat wpadnie w oko) – tajfun nie do powstrzymania…

Koty nie lubią wody – tak ?, no jasne a więc zawsze można takiego delikwenta popsikać takową cieczą – pomaga… przestaje zjadać kwiatka aby popatrzeć z poirytowaniem i zacząć od nowa – żadne sztuczki nie działają a zamknięcie w łazience dla uzyskania chwili spokoju kończy się czasami zeżartym papierem bądź inną rozróbą a już zawsze bezustannym drapaniem i darciem się… Człowiek wypuści a ten już ma w zębach Ronka i tak w kółko :motz:

Jak jesteśmy razem to przynajmniej możemy się dzielić rozpaczą ;) ale jak Grześ jest w pracy, albo gdzieś to już można sobie tylko w łeb strzelić…:flaming:

Uda mi się czasem wywlec z łóżka z zamiarem posiedzenia spokojnego przy komputerku, zjedzenia czegoś czy innych takich, (czasami sypiają – ale rzadko) – ale tak się nie da – tego trzeba oderwać od tego, tamtego od tamtego, wrzask, hałas, rumor…, jedna wielka rozróba – ani poleżeć, ani posiedzieć, ani nic – sił zero, ale im to nie przeszkadza, że pańcia już czasem ma dziki wrzask rozpaczy wypisany na twarzy …

W domu demolka – ciągle coś potargane, rozsypane (jednym z ulubionych zajęć kota jest wysypywanie ziemi z doniczki) a do tego cała trójka tak potwornie się leni, że mimo iż odkurzane mogło być chwilę wcześniej to jakby ktoś zobaczył to uznałby, że my takowego przyrządu jak odkurzacz nie znamy – urok naszego stada, aż dziwne, że jeszcze nie zaczęłam zjadać paznokci :megagrin:

Czyli jak psy zbliżają się do siebie to już człowiek łypie z boku podejrzliwie, jak kot zbliża się do Szarego to tak samo, bo lubić to on Tedka lubi nawet bardzo, ale też już mu się zdarzyło… :mad:, jak Tedi zbliża się do Ronka to również przerażenie w oczach, co mu tym razem zrobi no i czasami to samo, gdy goniąc się kot wskakuje na łóżko i staje w miejscu a Roni z rozpędu ląduje na nim, (ale jednak najmilej jest, gdy człowiek znajduje się w tym łóżku i pazury kota lądują na twarzy a Ronek miażdży resztę)…

Tak więc człowieczek maleńki się robi w tej dzikiej zwierzęcej dżungli i pomalutku, pomalutku (jako, że psychika mocna to pomalutku) dostaje świra :stupid: :evil_lol:

I jak tu ich nie kochać :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou:



No a więc zawitała na forum panna Justysia ;) i chciałaby wszystkim bardzo serdecznie podziękować za życzenia powrotu do zdrowia itp. :loveu: :loveu:
Co prawda do zdrowia to ja już nie powrócę, ale jakaś remisja by mi się przydała w końcu więc mam nadzieję, że się te życzenia spełnią :smile:


PS. Dobrze, że chociaż mój największy Aniołek nie drapie, nie gryzie i nie szczeka tylko wspaniale pomaga swojej kobiecie cudownie iść przez życie …

Posted

Oj Justynko z Grzesiem , wydać że niezly Sajgon macie w domku , może by tak koteczkowi nowego domku poszukać :mad: , jak coś to ja sie mogę rozejrzeć , przecież też potrzebujecie troche spokoju , wiec nic na sile , pozdrawiam serdecznie , jak bede w okolicy po Świetach , to dam wcześniej znać i spotkamy sie napewno :lol: , niewiem czy wypada wam życzyć udanych Świąt , ale i tak życze :lol: , może Spokojnych , trzymcię sie :multi: :multi: :multi:

Posted

wszystkiego najlepszego po świętach :)

A ja się tylko po cichu upomnę o rozliczenie, bo powinny z świeczników i biżuterii jakieś pieniążki zacząś wpływać :)

Posted

No co tam u was ??? Ja dziś znów malutkie wsparcie wysłalem dła Szarika , no i Justynki :razz: Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje na spotkanko w tym tygodniu , może się uda :evil_lol:

Posted

Mam nadzieje , ze paczka w koncu doszla.Niestety moja siostra zamiast ja od razu wyslac wyjechala gdzies :angryy: i wyslala chyba dopiero w ubieglym tygodniu:angryy::angryy:

Pozdrawiam Was serdecznie.:loveu::loveu::loveu:

Justynko , Twoj opis zwierzecego chaosu jakos dziwnie przypomina to , co sie ostatnio u mnie dzieje...:shake::angryy:

Posted

Witamy Wszystkich Serdecznie :loveu:

Przepraszamy, że tak mało piszemy na wątku :oops: ale obecnie mamy gorący okres tzn. ciągłe bieganie i załatwianie spraw związanych z wizytą Justysi w szpitalach, przygotowywaniem się do tego i w ogóle masą pozostałych spraw do załatwiania :roll:

Dzisiaj troszkę postów popiszę aby spróbować nadrobić zaległości zacznę od zdjęć :evil_lol:

Wspólne jedzonko kosteczek - psiaki nie mogły zdecydować się który jaki smak wybiera :evil_lol:




Kot i psy...





Na tych zdjęciach widać co kręci Tedka :diabloti:







Łobuz chciał tam Szarego ukąsić :stupid:

Kot dentysta:



A tutaj Pańcia kizia dwóch wariatów ;)

Posted

Przyszła pora na rozliczenie:

Kosmyczek Kamyczek - 15 zł –kolczyki etnicze
Aga Mazury - 20zł –spinka
Aga76 – 30zł- świeczniki
Jowita-Poznań - 10zł – świeczniki
Anna K.K. – 15zł – świeczniki
Anna G.-B. – 25zł – pomoc (świeczniki ?)

Dziękujemy Wam Bardzo Serdecznie Cioteczki :Rose: :buzi:

Peter dziękujemy za pomoc :buzi: - nie wiemy nawet co mamy pisać... :calus:

Posted

Pitty paczuszka doszła jest tam tyle rzeczy :multi: Dziękujemy ślicznie :Rose: :buzi:
Bazarkami będziemy mogli dopiero zająć się jak skończą się wizyty Justysi w szpitalach :shake:


Tak jak Peter pisał Justysi dzisiaj poszła do Szpitala, mieliśmy nadzieję że do poniedziałku będzie już w domku, ale okazuje się że jednak będzie w nim do następnego piątku :-(

Na 23 ma termin przyjęcia do Kliniki na kolejne badania w celu próby dokładniejszego zdiagnozowania choroby, co za tym idzie mamy nadzieję, że po tej wizycie lekarze będą wiedzieli jak mojej Iskierce pomóc.
Wyleczyć choroby nie wyleczą, bo nikt na świecie jeszcze nie znalazł przyczyn jej powstawania a tym bardziej leków, które wyleczyłyby z niej.

NFZ wycofał chorobę Justysi z listy chorób przewlekłych (nieuleczalnych) i co za tym idzie zlikwidował refundację leków :angryy:
Kilkadziesiąt tysięcy podpisów nic nie przyniosło może po za spotkaniem z zastępcą Ministra Zdrowia po 6 miesiącach przesuwania terminu spotkania :onfire: Oczywiście osoby, które spotkały się z przedstawicielami nie wiedziały prawie nic o temacie spotkania :chainsaw:

Trzymanie kciuków jest bardzo pomocne dla Justysi ( dla nas pozostałych też) :cool3:
Justysia mówiła, że mam jej przekazywać na bieżąco, kto coś pisze na wątku ;)

Pozdrawiamy Serdecznie :loveu:

Posted

Grzesiu bardzo trzymam kciuki , oby coś te wizyty pomogły Justynce :multi:
A co do NFS :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Trzymajcie się :lol::lol:

P.S. Zdjęcia cudne !!!!!

Posted

[quote name='Justysia i Grześ']Przyszła pora na rozliczenie:

Kosmyczek Kamyczek - 15 zł –kolczyki etnicze
Aga Mazury - 20zł –spinka
Aga76 – 30zł- świeczniki
Jowita-Poznań - 10zł – świeczniki
Anna K.K. – 15zł – świeczniki
Anna G.-B. – 25zł – pomoc (świeczniki ?)

Dziękujemy Wam Bardzo Serdecznie Cioteczki :Rose: :buzi:

Peter dziękujemy za pomoc :buzi: - nie wiemy nawet co mamy pisać... :calus:
Grzesiu to ostatnie to te ż świeczniki :)
Jeszcze jha zalegam, ale z racji tego że zostało kilka rzezcy od Pitty które nie poszły na bazarku chciałąbym je też kupić i wpłącę wam jakąś okrągł asumkę - pieniążki się Wam przydadzą na wykarmienie tej futrzastej ferajny. tylko mam prośbę, czy to może poczekać do 27-28?? :oops:
Bank zeżarł nam całą kasę z konta i musimy teraz liczyć w utrzymaniu na mamę :( :oops: :oops:


Kochani, ściskam Was mocno a szczególnie Justynkę :( Taka biedniutka pod kocykiem siedzi na zdjęciu :(
Nie wiem co za wstrętne choróbsko was gnębi, ale to nie ważne :(
Trzymam kciuki za przynajmniej zatrzymanie go, i za opamiętanie się NFZetu..........

Nie wiem jakie słowa mogłyby dać wam więcej siły, ale gro dogomaniaków myśli o was i śle moc pozytywnej energii

:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

zdjęcia piękne , cudne i radosne :calus: ....niektóre trącające porno i to w wydaniu sadystycznym ;) ładnego kicia do domu sprowadziliście co chce ....Szariczkowi ...taką krzywdę zrobic ;)

pozdrawiam Was cieplutko....:calus: powrotu do zdrówka...nawet jeśli Justyś w to nie wierzy....cuda się zdarzają :)

Posted

Seaside napisał(a):
...tylko mam prośbę, czy to może poczekać do 27-28?? :oops:...
Oczywiście że może poczekać ;)
Z tej kwoty którą będziesz przesyłać możesz odjąć pieniążki za przesyłki żeczy z bazarków :lol:

Seaside napisał(a):
... Nie wiem co za wstrętne choróbsko was gnębi, ale to nie ważne :-(...
Justysia choruje na Chorobę Leśniowskiego-Crohna :-(

Pozdrawiamy i Dziękujemy za pozytywne fluidy :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...