Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wy śmierdzące leniuchy!!!!!!! :no-no-no:
Tylko dzielna rycerz Seaside z gorączką :tard: trwa przy Szariku :diabloti:

Nie to nie - posiedzę sobie tu sama :obrazic:
I pozakłądam aukcje....

:sg168:
Chodź Szarik na spacer - olejemy te leniwe ciotki :painting:

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ojej, ojej, ojej :loveu: :loveu: :loveu:

Prosimy o wykizianie, wygłaskanie, wymizianie, wy.... A ogólnie o wypieszczenie słodkich sierściuszków od rodzinki bezkociej (jeszcze :diabloti:)

Powiedz nam czy długo trzeba pędzelkiem pracować żeby tak ślicznie wymalować kotka :razz: - cudo :loveu:

Ps. Właśnie mi się mężczyzna zdziwił, że jamniczki długowłose są :siara:

Posted

Seaside napisał(a):
Moja kicia ma na dodatek błękitne oczka :loveu: :loveu:
A nie szuka domciu przypadkiem :diabloti:
Albo chociaż tymczasu - moglibyśmy sprawdzić jak nasi panowie na kotka zareagują - nie przejmuj się, sierstka by jej chyba z głowy nie spadła :diabloti:

Hi Hi :lol: Cudna jest naprawdę :loveu:

A nie masz może jakiegoś zdjątka z widocznymi oczkami ? :razz:

A teraz zmykamy na bazarki popracować troszkę nad podnoszeniem :p

Ps.Prosimy o duuużo zdjęć - a co, my też sobie chcemy czasem pieski i kotki cioteczek pooglądać :cool3:

Ps2. Zapomnieliśmy się zapytać ile latek ma starowinka a ciekawscy jesteśmy ? ;)

Posted

Sarunia ma 11, ale nasza Pani weterynarz mówi, że bardzo szybko się postarzała :( Kurcze tyle leków bierze :(
Jej mamunia odeszła w wieku 10 lat :placz:
Nie wiem.... może jamnisie tak mają :(

Poszukam zdjęć kocicy, jak nie będzie widać oczek to jej zrobię sesję zdjęciową :diabloti:

A teraz wkleję Wam psiaki mojego TZ :) - dokłądnie to jego taty (kiedyś byly jego:p )
To są prawdziwe potfooooory!!!!!!!!! Zawsze jak mnie widzą chcą mnie oskalpować :placz: :placz: :placz: :diabloti:
Mój TZ ma ponad 1,80 - popatrzcie na "łępek" Ariesa :-o W tle Dafne.


AAAAA - i mam rybki :eviltong: (ale się dziś chwalę, ale Szarik z Ronim chyba wybaczą :) )

Posted

Roni i Szarik się nie obrażą bo lubią rybki :eating: :diabloti:

A tak na poważnie to lubimy oglądać zdjęcia więc możesz się chwalić - nie tylko Ty :razz:

Śliczne zwierzaki :loveu:

Jamnisi życzymy dużżżo zdrówka, (reszcie oczywiście też), nie wiemy jak to jest u jamników i nawet teraz próbowaliśmy sprawdzić ile pzeciętnie żyją, ale na każdej stronie podają inny wiek :roll:

Posted

Aga to czekamy na Twoje zdjątka :)
Mam nadzieję, że Sara zostanie z nami jeszcze dluuuuugo, niestety od pewnego czasu ma coraz wieksze problemy ze zdrowiem :-(

J&G kota tym bardziej Wam nie oddam, jak wy wszysto jesc chcecie :mad:

Posted

A cóż to za rasa, ten olbrzymi sierściuch?



Jamnisia jest prześliczna. To taka niby niepozorna rasa, ale są przekochane. Ja miałam sunię, której daleki ( :diabloti: )przodek też był jamniorem. Twoja włochatka przynajmniej trzyma linię, bo jamnice lubią się na starość toczyć, a jeść lubią:mad: :evil_lol:
Moja Lula odeszła w wieku 6 lat, przez cholernr zastrzyki antykoncepcyjne :placz:

Posted

:( przykro mi bardzo :(
U mnie gdy Sara ma cieczkę jest reżim - normalne gestapo :D Dzięki temu unikneliśmy tych cholernych zastrzyków (dzięki którym apropo moja kociczka guza miała :angryy: ) i ciąż.
Przytyła faktycznie trochę, ale ma wątrobę powiększoną :(
Co do jedzenia - to normalny prosiak jest - nie wiem jak ona to robi ale słupka staje - i taaaaakkkkk jęęęęczyyyyyy...... :D
A te pluszaki to nowofunlandy - mordy kochane że hej - zero agresji - nie licząc tej radochy która połowy włosów mnie pozbawia :evil_lol:

PS. Jeszcze aukcje
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=47061
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=47066

Posted

To wygląda mniej więcej tak:
Wchodzę na ogródek, wołam i widzę dwie czarne, olbrzymie kule pędzące w moją stronę!!!!!!
Myślę - nieeeeee, no dam radę, przecież one tak z miłości.....:iloveyou:
Są coraz bliżej..... i bliżej..... i bliżej.....
Myślę.... ja je kocham, one mnie też.... na pewno mi nic nie zrobią....:shocked!:
Jak sa jakieś 10 m przede mną zaczynam wątpić i sp.......!!!!!!!!!!!!!!!!:chaos:
Inaczej się tego nie da nazwać :evil_lol:
Po sekundzie czuję wielkie łąpska na ramionach i zęby we włosach :evil_lol: Padam na ziemię :D Oczywiście jest to przejaw wielkiej miłości :D ale kończę pozbawiona "kilku kłaków" :tard:
A na koniec obłaskawione przeze mnie :B-fly:


:bluepaw: :bluepaw:

Posted

Faktycznie, na tym zdjęciu widać, jakie to ogromne psidła! :loveu:
Ja mam po Rexie - onku, który jest u mnie na tymczasie, wzdłóż sine pręgi na udach. On sobie lubi czasem podać łapę w ciemno :mad: albo jak każdy facet uwielbia przejechać łapą po mym wiotkim udzie. Efekt jest bardzo pobudzający wyobraźnię, wyglądam jak po sesji sado macho :evil_lol: I jak on to robi, że mnie nie skaleczy? :roll:
Tz ma nerwa jak spojrzy na te przejawy miłości Rexiowej :lol:

Posted

A czy my wyglądamy na takich, co to pochodzą z Melmac i zwą się Alf :roll:
Roni chyba najbardziej, bo włochaty taki, ale On prędzej by ją zamęczył chęcią zabaw niż jakoś inaczej :evil_lol:


Ze zdjęć wnioskuję, że jesteśmy podobnej postury i wzrostu :)
My uwielbiamy duuuże psy, więc kiedyś na pewno zagoszczą u nas jakieś Leonbergery, dogi, itp. i też się zawsze zastanawiałam jak się zakończy próba „ukochania” mnie przez takiego bydlaczka ważącego 2 razy tyle, co ja :grins:


Ostatnio załatwiła mnie całkowicie koleżanka Roniego, (DONka), biegały sobie jak zwykle tyle, że Roni zwinny a Ona mniej – nie wyrobiła i ścięła mi nogi … Leciałam jak kukła :shiny: :shiny:

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Moja Lula odeszła w wieku 6 lat, przez cholernr zastrzyki antykoncepcyjne :placz:
Nam też jest bardzo przykro :-(

Seaside napisał(a):
U mnie gdy Sara ma cieczkę jest reżim - normalne gestapo :-D Dzięki temu unikneliśmy tych cholernych zastrzyków (dzięki którym apropo moja kociczka guza miała :angryy: ) i ciąż.
Nasza kociczka odeszła kilka lat temu :-( i też wszystko zaczęło się od guzków na sutkach :shake:
Nie pomogły nawet operacje :placz:

Kiedyś nie mówiło się tyle o kastracji, zresztą niestety nadal jest to temat tabu – co można zaobserwować rzucając ten temat wśród właścicieli zwierzaków :mad:
Większość ludzi słysząc to słowo zaczyna człowieka uważać za świra albo wręcz potwora a przecież jest zupełnie inaczej.
Fakt jest to zabieg i jak każdy inny niesie za sobą jakieś ryzyko – ale to jest tylko chwila pod narkozą, która u ogromnej większości nie powoduje żadnych skutków ubocznych a daje tak wiele dobrego… Zwierzę zabezpieczone przed różnymi wstrętnymi choróbskami (:angryy:), nie męczy się podczas cieczki/rui - swojej albo napotkanej na drodze, nie ucieka z tego powodu no i człowiek ma łatwiejsze życie.

Tylko jak przekonywać ludzi nie, będących w temacie, że to nic złego … :niewiem:
Ciężka sprawa, ale nam być może już się udało – okaże się ;)

Posted

Kochani pozdrawiam Was serdecznie.Dzisiaj krotko , bo jakos zle sie czuje (chyba tez bede chora).

Seaside sliczne te Twoje Pupile.Jak sunia z gracja lezy na poduszkach.Zycze jej DUZO DUZO ZDROWIA.

:loveu::loveu::loveu:

Posted

No Justynka i Grześ oglądam ten topik od wczoraj :razz: , bardzo sie ciesze że piesio ma tak dobrze u was :loveu: , może niebawem sie spotkamy (ale o tym jeszcze niewiecie ;) ) Pozdrawiam :lol:

Posted

przeczytałam dzisiaj cały watek. jestem pod wielkim wrazeniem Justysia i Grześ macie wspaniałe serducha oby więcej takich ludzi jak wy.:thumbs:

postaram sie przekazac dla szarika jakies pieniadze, moze nie w tym miesiacu bo krucho z kasa ale póxniej ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...