ara Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki:Jeden dzień mnie nie było:) Lara, może uprzyjemnisz nam oczekiwanie na decyzję relacją ze spotkania:cool3: Ale ze mnie wścibska baba:oops: Quote
ara Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Lara, gdzie jesteś? Czy to milczenie coś oznacza?:cool3: Quote
kalin Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 jestem tutaj i caly czas myslimy o Levisku. czytam teraz na dogomanii o szkoleniu psow i mysle o tym drugim oszalalym kundelku. przez chwile mielismy pomysl na dwa psy... proces decyzyjny trwa, ale z 7-letnia dziewczynka wszystko sie komplikuje. jesli nie my to na pewno bedziemy myslec o pomocy. moze rozeslemy info wsrod expatow? Quote
kalin Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 a to dobre tym czyms jest moj maz, czasami moze gryzc jak kazdy czlowiek. Expaci to szacowni lub mniej imigranci, tacy jak moj maz. Co tu w naszej ojczyznie pracuja i czasami sie zenia. wyslalam ci wiadomosc na tym prywatnym Quote
ronja Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Kinga, jutro pozmieniam aukcje i dam nowe ogłoszenia z zimowymi fotkami (mam już powybierane) Quote
ronja Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 allegro już http://www.allegro.pl/show_item.php?item=160704070 reszta jutro:p ps. obserwują go 2 osoby... Quote
AśkaK Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 [quote name='Lara']Napisalam tekscik o Levisku.... dzis nie mam jakos weny tworczej i wesolo mi jakos nie wyszlo, za to zwyczajnie i sucho :shake: wstawiam, zmienisz Ronja na aukcji allegro? I moze jakies zimowe fotaski powybieraj :loveu: Uroczy, spokojny i bardzo łagodny DOBERMAN Levis ze Schroniska w Ostrowi Mazowieckiej szuka ciepłego domu na stale i kochających właścicieli, który zaopiekują się nim troskliwie przez resztę życia. Levis ma około 3 - 4 lat, wspaniały charakter, jest spokojny, przymilny i bezproblemowy. Jest niestety nieodwracalnie niewidomy ale ta wada nie rzutuje w istotny sposób na jego zachowanie. Biega, skacze i bawi się jak każdy zdrowy pies. Bardzo szybko się uczy i błyskawicznie zapamiętuje nowo poznane miejsca. Doskonale dogaduje się z innymi psami, akceptuje koty. Jednak najważniejszy dla niego jest bardzo bliski kontakt z czlowiekiem, nawet tym małym - dzieckiem :-) Potrafi grzecznie sam zostać w domu i doskonale znosi podróż samochodem. Levis to pies dla kogoś kto nie ma czasu na wielogodzinne spacery, dla kogoś kto jest domatorem i lubi wierne psie towarzystwo. Obecnie przebywa w domu pod Warszawa u jednej z wolontariuszek Schroniska. Kontakt - Kinga tel. 0606 911 599, mail: [email protected] A mi się podoba, na temat i wcale nie sucho.:lol: No i już dwie obserwujące osoby?!:crazyeye: :thumbs: Quote
julqa Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 levisek:loveu: komu, komu, dla niego nie liczy sie twoj wygląd tylko twoje serce i bliskosc:cool3: Quote
KingaW Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Marzy mi się wygrana w lotto i wtedy bym te wszystkie najbiedniejsze bidy zaopiekowała.W tym i Leviska, oczywiście.A póki Lotto nie chce nam nic dać, to ....Levisku SZUKAJ DOMU! Quote
julqa Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 levisku nie martw sie,znajdzie sie twoj czlowiek, twoj przewodnik:lol: Quote
julqa Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Lara podziwiam,jestes niesamowita:loveu: 16 łapek, 16 sladow w kuchni i nie tylko, 4 donosne szczeki, 4 hultajów, no to liczby mowia za siebie:evil_lol: a no i 60kg roznej karmy w kuchni(jesli dla kazdego worek po 15kg):cool3: Quote
ronja Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Leviska obserwują już 3 osoby - niech dzwonią kurka wodna Quote
ara Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Nie martw się Lara, jak już zadzwoni to skutecznie:kciuki: Quote
julqa Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 musi wreszcie sie znalezc czlowiek leviska, caly czas kciuki trzymam Quote
ara Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Lara napisał(a):ano dojechala i Levis sie podko****e :loveu: Juz nie wie ktora suke bardziej adorowac. Ale labcia sie denerwuje przy namolnych zalotach i burczy groznie... a wtedy Lara jej buch w nos! Bo nie wolno burczec na Levisa!!! Normalnie broni naszej sierotki :-o Juz wczoraj myslalam, ze sie suki za lby wezma i o Levisa zaczna tluc, ale rozstawilam po katach i spokoj :p :roflt: :roflt: no nie mogłam wytrzymać:roflt: Ale masz rację, dobki są bardzo wierne, a on chyba poczuł się już "pański" i kochany... ciężko mi sobie wyobrazić jego adopcję, jeżeli spędzi u Ciebie jeszcze kilka miesięcy:niewiem: Quote
ronja Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Levisku szybko szukaj domku, bo i Larka potem bedzie tęskniła do narzeczonego Quote
ronja Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 skończyła sie aukcja - 3 obserwatorów i nic:placz: wystawię zaraz levisa na koncie naszego stowarzyszenia - może szczęście mu dopisze teraz... Quote
ronja Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 już - http://www.allegro.pl/show_item.php?item=163626112 Quote
ara Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Lara napisał(a):kurcze co tu zrobic??? jak tego psa zareklamowac??? :shake: tak sobie mysle, ze moze ustalic jaki jest idealny opiekun dla Levisa? czy to musi byc ktos wyjatkowy? sama juz nie wiem.... :-( Wiesz, jest taki mały problem... większości osób poznających moją sukę w ciągu pierwszych paru minut wyrywa się coś o strachu... najczęściej coś w stylu "no jak można się jej bać", ale to wyraźnie pokazuje jak najczęściej ludzie widzą dobki:-( Chyba trzeba go ogłaszać gdzie się da i czekać... bo po prostu musi się o nim dowiedzieć Ten Ktoś... A jaki powinien być? Obawiam się, że naprawdę ciężko będzie znaleźć osobę, która zapewni mu takie warunki jak Ty... A żeby zakończyć w nieco innym tonie... ta pierwsza fotka to z myślą o mnie?:lol: :cool3: Quote
ara Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Lara napisał(a):nie zgodze sie... :shake: u mnie Levis jest na szarym koncu w sforze... ciagle odpychany przez psy gdy chce go glaskac, nie moge dac mu tyle czulosci ile daje swoim psom... Gdyby Levis byl sam w domu i nie musial sie dopychac do wlasciciela jak to jest u mnie to mysle, ze bylby bardziej otwarty i radosny... :-( Mnie nawet zwyczajnie czasu nie starcza aby sie nim zajac tak jak nalezy i poswiecic mu tyle czasu ile wymaga... Myślę, że w jego przypadku to nie jest takie proste... "własne stado" daje mu więcej możliwości i poczucie bezpieczeństwa. Przynajmniej takie do tej pory miałam doświadczenia z psami w jakiś sposób chorymi...:roll: A konfiguracja to pryszcz, bo najważniejsze są chęci:evil_lol: Quote
ara Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Lara, obie wiemy, że takie adopcje nie są łatwe... ale nie załamujmy się, przecież Levisek jest u Ciebie dopiero od kilku tygodni i jescze wszystko się może zdarzyć:kciuki: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.