Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:kciuki::kciuki::kciuki::kciuki:Jeden dzień mnie nie było:)
Lara, może uprzyjemnisz nam oczekiwanie na decyzję relacją ze spotkania:cool3: Ale ze mnie wścibska baba:oops:

  • Replies 309
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jestem tutaj i caly czas myslimy o Levisku. czytam teraz na dogomanii o szkoleniu psow i mysle o tym drugim oszalalym kundelku. przez chwile mielismy pomysl na dwa psy... proces decyzyjny trwa, ale z 7-letnia dziewczynka wszystko sie komplikuje. jesli nie my to na pewno bedziemy myslec o pomocy. moze rozeslemy info wsrod expatow?

Posted

a to dobre tym czyms jest moj maz, czasami moze gryzc jak kazdy czlowiek. Expaci to szacowni lub mniej imigranci, tacy jak moj maz. Co tu w naszej ojczyznie pracuja i czasami sie zenia. wyslalam ci wiadomosc na tym prywatnym

Posted

[quote name='Lara']Napisalam tekscik o Levisku.... dzis nie mam jakos weny tworczej i wesolo mi jakos nie wyszlo, za to zwyczajnie i sucho :shake:

wstawiam, zmienisz Ronja na aukcji allegro? I moze jakies zimowe fotaski powybieraj :loveu:

Uroczy, spokojny i bardzo łagodny DOBERMAN Levis ze Schroniska w Ostrowi Mazowieckiej szuka ciepłego domu na stale i kochających właścicieli, który zaopiekują się nim troskliwie przez resztę życia.

Levis ma około 3 - 4 lat, wspaniały charakter, jest spokojny, przymilny i bezproblemowy. Jest niestety nieodwracalnie niewidomy ale ta wada nie rzutuje w istotny sposób na jego zachowanie. Biega, skacze i bawi się jak każdy zdrowy pies. Bardzo szybko się uczy i błyskawicznie zapamiętuje nowo poznane miejsca.

Doskonale dogaduje się z innymi psami, akceptuje koty. Jednak najważniejszy dla niego jest bardzo bliski kontakt z czlowiekiem, nawet tym małym - dzieckiem :-) Potrafi grzecznie sam zostać w domu i doskonale znosi podróż samochodem. Levis to pies dla kogoś kto nie ma czasu na wielogodzinne spacery, dla kogoś kto jest domatorem i lubi wierne psie towarzystwo.

Obecnie przebywa w domu pod Warszawa u jednej z wolontariuszek Schroniska.
Kontakt - Kinga tel. 0606 911 599, mail: [email protected]
A mi się podoba, na temat i wcale nie sucho.:lol: No i już dwie obserwujące osoby?!:crazyeye: :thumbs:

Posted

Marzy mi się wygrana w lotto i wtedy bym te wszystkie najbiedniejsze bidy zaopiekowała.W tym i Leviska, oczywiście.A póki Lotto nie chce nam nic dać, to ....Levisku SZUKAJ DOMU!

Posted

Lara podziwiam,jestes niesamowita:loveu: 16 łapek, 16 sladow w kuchni i nie tylko, 4 donosne szczeki, 4 hultajów, no to liczby mowia za siebie:evil_lol: a no i 60kg roznej karmy w kuchni(jesli dla kazdego worek po 15kg):cool3:

Posted

Lara napisał(a):
ano dojechala i Levis sie podko****e :loveu: Juz nie wie ktora suke bardziej adorowac. Ale labcia sie denerwuje przy namolnych zalotach i burczy groznie... a wtedy Lara jej buch w nos! Bo nie wolno burczec na Levisa!!! Normalnie broni naszej sierotki :-o Juz wczoraj myslalam, ze sie suki za lby wezma i o Levisa zaczna tluc, ale rozstawilam po katach i spokoj :p


:roflt: :roflt: no nie mogłam wytrzymać:roflt:

Ale masz rację, dobki są bardzo wierne, a on chyba poczuł się już "pański" i kochany... ciężko mi sobie wyobrazić jego adopcję, jeżeli spędzi u Ciebie jeszcze kilka miesięcy:niewiem:

Posted

Lara napisał(a):
kurcze co tu zrobic??? jak tego psa zareklamowac??? :shake: tak sobie mysle, ze moze ustalic jaki jest idealny opiekun dla Levisa? czy to musi byc ktos wyjatkowy? sama juz nie wiem.... :-(


Wiesz, jest taki mały problem... większości osób poznających moją sukę w ciągu pierwszych paru minut wyrywa się coś o strachu... najczęściej coś w stylu "no jak można się jej bać", ale to wyraźnie pokazuje jak najczęściej ludzie widzą dobki:-( Chyba trzeba go ogłaszać gdzie się da i czekać... bo po prostu musi się o nim dowiedzieć Ten Ktoś... A jaki powinien być? Obawiam się, że naprawdę ciężko będzie znaleźć osobę, która zapewni mu takie warunki jak Ty...

A żeby zakończyć w nieco innym tonie... ta pierwsza fotka to z myślą o mnie?:lol: :cool3:

Posted

Lara napisał(a):
nie zgodze sie... :shake: u mnie Levis jest na szarym koncu w sforze... ciagle odpychany przez psy gdy chce go glaskac, nie moge dac mu tyle czulosci ile daje swoim psom... Gdyby Levis byl sam w domu i nie musial sie dopychac do wlasciciela jak to jest u mnie to mysle, ze bylby bardziej otwarty i radosny... :-( Mnie nawet zwyczajnie czasu nie starcza aby sie nim zajac tak jak nalezy i poswiecic mu tyle czasu ile wymaga...


Myślę, że w jego przypadku to nie jest takie proste... "własne stado" daje mu więcej możliwości i poczucie bezpieczeństwa. Przynajmniej takie do tej pory miałam doświadczenia z psami w jakiś sposób chorymi...:roll:

A konfiguracja to pryszcz, bo najważniejsze są chęci:evil_lol:

Posted

Lara, obie wiemy, że takie adopcje nie są łatwe... ale nie załamujmy się, przecież Levisek jest u Ciebie dopiero od kilku tygodni i jescze wszystko się może zdarzyć:kciuki:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...