pixie Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Mam troche dobrych wiadomosci... Sadze, ze czekacie na nie wszyscy Oto zpowodu zlego samopoczucia 16letniego naszego Filuta -zadzwonilam teraz do kliniki z prosba o leki..Nie pytalam o Latka z w/w w postach przez ize i innych wzgledow. Monika Cyganska - ma dyzur- sama do tematu Latka wrocila Pies poczul sie duzo lepiej- na tyle lepiej, ze zrobia zaraz rtg- pomoc do tego potrzebna, Moja corka zaraz pojedzie po leki dla Filuta potrzyma i Latka,bo podobno zrobil sie zwawy i bez tego bedzie trudno wykonac foto. Jak czegos wiecej bo bytnosci malgosi sie dowiem dam znac. Sadze ze w ciagu godziny. Quote
Kasia Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 no, lepsze wieści są to teraz czekamy na kolejne jeszcze lepsze ;) i kciuki wciąż trzymane są!!! Quote
pixie Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 iza_szumielewicz napisał(a):Łatuś jest z Włoch! Doradzono nam jednak w klinice, żeby powiedzieć o Ursynowie, bo inaczej nici z finansowania gminy. Drugi piesek tez jest bezdomny. Nic o nim jednak nie wiem. Kto dokładnie odpowiada w gminie (imiennie za program umów z klinikami). Jaki tam jest numer? Kto z was wie? Kora, miałam jutro jechac do Łatka o 5.30 rano, ale wobec oporu kliniki (w sumie dośc zrozumiałego) odpuszczę. Poczekam na telefon. Wtedy ustalimy, co robić dalej. Co to za pies, czy ktos go widzial, czy zdjecia sa... Moze warto przy okazji zrobic foto i objac go opieka choc podczas bytnosci w lecznicy. O ile moja corka bedzie miala aparat przy sobie poprosze, by zrobila fotki i czegos sie dowiedziala. Latek ma juz grupe przyjaciol, tamten sam jak sadze... Co Wy na to? Quote
asiaf1 Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Jemu też powinnismy pomóc bo inaczej czeka go Paluch:shake: Quote
Kasia Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 a może mógłby razem z Łatkiem pojechać do hoteliku? Wiem, Latek ma darmowy pobyt do końca stycznia ale temu drugiemu moża ten hotelik przecież opłacić, prawda? zrobić zbiórkę na AFN...jak myślicie? szkoda psa, żeby trafił do schroniska... Quote
pixie Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 czy wiadomo, co mu jest..czy po prostu na przetrzymanie tamz ulicy sie dostal..dlaczego trafil do lecznicy? a nie od razu na Paluch...hmmm, znaczy chory... czy cos wiecie? Quote
asiaf1 Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Włąśnie dzwoniła do mnie Pixie, że Łatel ma drożne jelita. Jest też w trochę lepszej kondycji. Na razie tyle bo siadała do świątecznego obiadu, jak wróci to pewnie napisze więcej a co do tego drugiego psiaka to mają sie nim zająć Państwo, którzy go znaleźli-to terierek i najprawdopodobniej się komuś zgubił. Jak nie znajdzie się właściciel to mają go u siebie zostawic Quote
Lulka Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 no to super wiesci jesli chodzi o tego drugiego psiaczka Quote
bognaw Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Witam, od wczoraj śledzę historię Łatka. W lecznicy na Strzeleckiego leczę swoją suczkę ON-kę, Fankę. Ponieważ jest dość silnie przeziębiona, jeździmy z nią co drugi dzień na antybiotyki. Dzisiaj też byliśmy, wcześniej zatelefonowałam, pytając, czy mogę przywieźć dla Łatka jedzenie - zmiksowany ryż z gotowanym kurczakiem. Lekarka powiedziała, że nie, bo psiak wymiotuje. Będąc już na miejscu, spytałam, czy będą mu robić prześwietlenie - okazało się, że nie robią go tylko dlatego, że lekarka jest sama i nie ma nikogo, kto by mógł psa przytrzymać na stole (Łatek jest na dole, na poziomie, gdzie znajduje się rentgen). Niestety, my nie mogliśmy pomóc, bo po nas było już kilka osób w kolejce, a czasu nie mieliśmy zbyt wiele. Będę z Fanką w lecznicy w czwartek i w sobotę, przed każdą wizytą zatelefonuję tam, czy nie trzeba czegoś przywieźć (np. jedzenia). Jeśli byłaby organizowana składka finansowa, też się włączę;). Pozdrawiam Bogna Quote
Asior Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 witamy nową dogomaniaczkę na forum :) i dziękujemy za chęć pomocy Quote
iza_szumielewicz Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Świerzbiło mnie, żeby rano pojechac do Łatka, ale odpuściłam. Już zaczęłam indoktrynację w pracy, zeby ktoś fajny Latkowi dał dom. Nie chcę jednak zapeszać (jestem starsznie przesądna). Najpierw musimy wiedizeć, czy przeżyje. Z niecierpliwościoą czekam na dizsiejszy telefon od lekarki. Dzisiaj będizmey wiedzieć, kto dalej płaci za leczenie Łatka - gmian czy my.. Quote
Kasia Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 dzień dobry Łatku ;) jak sie dzisiaj czujesz? czekamy na wieści... Quote
iza_szumielewicz Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Chyba fajne wieści niosę. Łatek od godziny 20 wcozraj nie wymiotuje, choć podano mu odrobinę kurczaczka od Bogny.:loveu: (dzięki, kochana). Zrobili mu rtg. Ma zgazowane jelita, ale żadnych zmian ogniskowych. To oznacza, że nie ma żadnych ciał obcych w jelitach ani też zmasowanego nacieku nowotworowego na wątrobie (rtg nie pokazuje zmian rozsianych ani innej specyficznej odmiany nowotworu, ale tę z koeli wykluczyło badanie krwi). W zasadzie powinno się jeszcze zrobić usg, ale pani doktor od usg będzie dopiero w poniedziałek, więc wtedy będą nad tym deliberować. Łatuś był na krótkim spacerku, ale jest za słaby i słaniał się na nogach. Quote
Kasia Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 dziękujemy Iza za takie wiesci :loveu::loveu: Quote
asiaf1 Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Izo Dziękuję za dobre wieści. Oby tak dalej Latku! Quote
eloise Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 :loveu: nasz Łateczek! dzielny chłopak! Quote
iza_szumielewicz Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Wywiesiłam w pracy ogłoszenia ze zdjęciem. Tak profilaktycznie. Może już na tym etapie ktoś fajny się zgłosi po Łatka. Quote
LALUNA Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Ten psiak miał wiekie szczescie że znalazł sie ktoś kto stanął na jego drodze i nie dał mu umrzeć :loveu: Oby już tylko było lepiej. Mimo tych wyników bardzo złych dzielnie zbiera sie do życia. Chyba ma dużą wole życia. Ma zgazowane jelita, ale żadnych zmian ogniskowych. To z tym sobie poradza. Moja tez miała zagazowane jelita. Tydzień szukali co jej jest. Pies wymiotował, po kązdym wypiciu, jeść nie chciał. Dopieor jak znalezli przyczynę - zagazowane jelita, podali leki rozkrczowe i jak ręką odjął. U Łatka najgorsza jeszcze ta wątroba, ale jak już zaczął jeśc to znaczy ze się poprawia i idzie ku lepszemu. Moze wyniki wątroby też się poprawią wkrótce. Wątek Łatka śledze od poczatku i kiedy czytam zawsze na myśl przychodzi mi taka anegdota. Pewien facet kupił karpia w sklepie, wyszedł z nim i wrzucił go do rzeki. Drugi mówi, dlaczego to robisz. Co to za znaczenie, kiedy i tak tyle karpi zginie w ten dzień, ty tego jednego ratujesz. A facet mu mówi: dla tego jednego ma to znaczenie. Dla Łatka też miało to znaczenie, bardzo duże. Dziewczyny jesteście wspaniałe Quote
pixie Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 dzis dyzur przez caly dzien do jutra ma Monika Cyganska...to tak do wiadomosci bardzo sie ciesze z tych coraz lepszych wiadomosci Bogno, zjawilas sie jak gwiazdka na firmamencie ursynowskich dogo witamy jeszcze raz z historia karpia..tak to historia latka Quote
wanda szostek Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Chyba można już trochę odetchnąć. Będzie dobrze. Quote
Mośka Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Pierwsze co dzis zrobilam po 5-dniowym odcieciu od neta - to weszlam na ten watek. Bez wiekszych nadziei zreszta:oops: Jeju jak sie ciesze, ze Latkowi sie polepsza, (tfu tfu coby nie zapeszyc). Dziewczyny, jestescie...niesamowite! Quote
clockwork Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 ja też... ja też nie mogłam doczekać się powrotu do pracy żeby zajrzeć do Psinki... ufff... dobre wieści- na to czekałam!! oby już tylko było jeszcze lepiej!! Całe Święta myślałam o Nim... i bałam się tu zajrzeć:-(, ale chłop jest silny- chce żyć i to jest najważniejsze!!! Dobrze że dziewczyny tak szybko i ostro zorganizowałyście akcję ratującą życie!! buziaki dla Was i oczywiście rodziców eloise... To IM łatek zawdzięcza życie!!!!!!!!!:loveu: Quote
eloise Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 przekażę im co napisałaś, ale oni i tak wiedzą swoje- bez WAS Łatek by nie przeżył. my Wam tylko trochę pomogliśmy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.