Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sama do siebie tu piszę, no to jeszcze coś napiszę, a co.
Pozdrawiamy Lalune za jej wytrwałą i samotną walkę z dogo. :evil_lol:
Wszystkich osamotnionych w tej nierównej walce pozdrawia Laluna :diabloti:

  • Replies 4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

LALUNA napisał(a):
Sama do siebie tu piszę, no to jeszcze coś napiszę, a co.
Pozdrawiamy Lalune za jej wytrwałą i samotną walkę z dogo. :evil_lol:
Wszystkich osamotnionych w tej nierównej walce pozdrawia Laluna :diabloti:



Laluna nie jesteś osamotniona w walce :diabloti::evil_lol: ja tez siedzę i walczę, próbuj e teraz wstawić filmik z Bystrą ....

pozdrawiam również:p

Posted

Bardzo proszę o numer telefonu do schroniska w Ostródzie, tutaj lub na pm...chcę przkazać pani, która ma pytania odnośnie Saby..

Już uzyskałam..dziękuję bardzo.

Posted

Dorothy napisał(a):
Laluna czy nadal nikt sie nie odezwal zeby zaoferowac pomoc Morganie w schronie?
Smutne.,..:-(

Dorothy, oferuję pomoc finansową dla Morgany. Pisałam na jej wątku ale wcięło posty.
Nie zostawiajcie jej, proszę.

Posted

wlasnie caly czas prosimy z Laluna o pomoc wolonatriuszy z Ostrody, chodzi o kilka wizyt w schronie, i tamze dzialania zgodne z zaleceniami Laluny, czy to tak wiele?
ale jak narazie nikt sie nie odzywa a ja mam do Ostrody 600 km :-(

Posted

Ja jestem z Włocławka, 50 km od Torunia, dlatego wchodzi w grę tylko pomoc finansowa. Poza tym mam schroniskową depresyjną sukę i nie mogę przyjąć drugiego trudnego psa. będę śledzić wątek Morgany, daj znać jeśli będę potrzebna.

Posted

probuje zporganizowac dla niej warunki kojec buda (to co zna) mam obiecana pomoc Laluny w pracy z nia jak juz ze schro wyjdzie, potrzebna jest jednak wstepna socjalizacja czy jak to zwac w schronie..
I nikt sie nie odzywa, wszyscy polozyli lage na dziewczynce...:-( a bez tego...:shake:
podkreslam chodzi tylko (az??) o kilka wizyt w schronie i prace z Morgana polegajaca jedynie na spacerze na dlugiej lince, podaniu smakolyku itd, rzeczy niegrozne dla zycia i zdrowia, moglby sie ktos naprawde zdecydowacprosze....)

Posted

I nikt sie nie odzywa, wszyscy polozyli lage na dziewczynce...:-( a bez tego...:shake:
podkreslam chodzi tylko (az??) o kilka wizyt w schronie i prace z Morgana polegajaca jedynie na spacerze na dlugiej lince, podaniu smakolyku itd, rzeczy niegrozne dla zycia i zdrowia, moglby sie ktos naprawde zdecydowacprosze....)

Nikt się nie odzywa, bo pewnie każdy wyjechał na długą majówkę.
Prawda? :razz:
Ja widzę naprawdę duzą szansę dla Morgany. Tylko trzeba jej dać.
Kto się podejmie. Przecież to nie tak dużo, dac jej kilka spacerów, trochę mięska na spacerach. Później Dorothy włozy o wiele większą prace z Morganą. teraz prosimy o kilka spacerów i przeniesienie Morgany do osobnej klateczki. DAjcie jej ten jeden miesiąc, moze mniej, zalezy od postepów Morgany.

Posted

kurde, cały czas giną te posty:angryy::angryy: chyba trzeba nie wchodzić wcale na te dogo bo to nie ma sensu, nic nie można sie dowiedzieć.... bo wszystko ginie...:mad:

Posted

ja pierdziele :angryy::angryy::angryy::angryy:

pisze pisze, i nic, nie widać.............


Matusz a co piszesz?
Czy możesz pomóc?
Ostróda czy mozecie sie zorganizowac do wyprowadzania Morgany. Nie proszę o wiele. Systematyczne wyprowadzanie na specer. Jakby była w innek klatce, to by sie zostawiało w obroży i długiej lince. Tak aby nikt nie musiał dotykac morgany, nikt się nie nnarazi. Linka bedzie miała 3-4 metry. Tylko chodzenie z nia na spacer. Ostróda. Pomózcie. Walczymy o Waszego psa. Bez waszej pomocy sie nie obejdzie. :-(

Posted

Laluna ja juz nie wiem, ja rozmawialam z Matuszem na pw, wychodzi na to ze Ostroda w ogole nie moze pomoc, juz nie licz na klatke i spacery, bo nikt nie ma czasu, nie moze, ma szkole, bywa tylko w sobote, jest zajety... itd itp.
Prosilam chocby juz tylko o 1 dzien zeby ja wyjac na moje nazwisko, wykapac na sedalinie i przewiezc do Warszawy, ale okazuje sie ze i to jest raczej niemozliwe.
No to co pozostaje?
pomodlic sie o dusze Morgany i zapalic swieczke w jej imieniu, niech zdycha w tej budzie tak??? :placz:

moja ostatnia nadzieja to Aga_Mazury. Jak nie ona to ja wysiadam, strace wiare w ludzi.

Posted

LALUNA napisał(a):
Agi narazie nie ma.

A Lidka, Neverend?
Kto jeszcze jest z Ostródy?
Matusz a w jakis dzień możesz pomóc?



never ma matury, lidka nie moze

ja mogę pomóc jutro i w piątek, ale nie wiem czy ja sam coś zdziałam, nie ode mnie to wszystko zależy, nie wiem jakie jest zdanie p. kierowniczki...

Posted

ja mogę pomóc jutro i w piątek, ale nie wiem czy ja sam coś zdziałam, nie ode mnie to wszystko zależy, nie wiem jakie jest zdanie p. kierowniczki...


Matusz koniecznie nagraj filmik, spytaj się ow szystko, zrób jeszcez zdjecia. Rzuc jej do budy parówkę i zobacz czy je.
JAkby był pracownik, niech jej załozy smycz i spóbuj ją wyprowadzić, nawet tylko z budy. Zobacz czy ona chociaż kawałek idzie.

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
poznajcie cudeńko



matusz5 napisał(a):
i ja wstawię swoje zdjęcia cudeńka wabi sie Prymus




Czy wiecie coś wiecej o tym ślicznym spanielku? :cool3:
Czy ma swój osobny wątek?
Napiszcie proszę wszystko co o nim wiecie. Z góry dzięki. :loveu:

Posted

Po pierwsze to trzeba ją przenieść do innej klatki a przypuszczam,że to nie będzie takie łatwe, bo niestety w schronisku jest dużko psiaków i klatki są już pełne. Ale postaramy się coś innego wymyślić.

Ze spacerami na pewno nie byłoby żadnych problemów, z resocjalizacją także...

Posted

pozdrawia Was psica Belka i kocur Kazik, oni dobrze wiedzą, co znaczy ostródzka bieda...
Belka adoptowana w maju 2003, Kazik w kwietniu 2004.
Zastanawiam się czasami, czy pamiętają... pewnie tak :(

A jakiś czas temu sama dostarczyłam tam sunię.. miała wątek tu na DGM, ale z tego co wiem - pojechała do nowego domku, nie wiem gdzie. Na wątku nawet nei napisałam, miałam problemy z netem...

chciałabym pomagać w wolontariacie, ale transportu sobie nie wyczaruję, heh...
poł. kolejowego nie ma w ogóle, autobus pierwszy o 8.58 :?
może jak wszystko pójdzie zgodnie z planem w październiku będę miała prawo jazdy, kto wie..

to naprawdę wspaniałe co robicie, tam naprawdę potrzebna jest pomoc... chociaż i tak jest już lepiej niż było, kiedy przyjechaliśmy po Belkę. mam nadzieję, że dalej wszystko będzie szło w dobrym kierunku :)

Posted

Lorijel napisał(a):
pozdrawia Was psica Belka i kocur Kazik, oni dobrze wiedzą, co znaczy ostródzka bieda...
Belka adoptowana w maju 2003, Kazik w kwietniu 2004.
Zastanawiam się czasami, czy pamiętają... pewnie tak :(

A jakiś czas temu sama dostarczyłam tam sunię.. miała wątek tu na DGM, ale z tego co wiem - pojechała do nowego domku, nie wiem gdzie. Na wątku nawet nei napisałam, miałam problemy z netem...

chciałabym pomagać w wolontariacie, ale transportu sobie nie wyczaruję, heh...
poł. kolejowego nie ma w ogóle, autobus pierwszy o 8.58 :?
może jak wszystko pójdzie zgodnie z planem w październiku będę miała prawo jazdy, kto wie..

to naprawdę wspaniałe co robicie, tam naprawdę potrzebna jest pomoc... chociaż i tak jest już lepiej niż było, kiedy przyjechaliśmy po Belkę. mam nadzieję, że dalej wszystko będzie szło w dobrym kierunku :)


Lorijel witamy na dogo :):)

fajnie, że chcesz pomagać, im nas więcej tym lepiej :) a skąd jesteś ?? my co sobotę jesteśmy w schronisku od 8.30 do 12, fajnie by było jakbyś przyjeżdżała :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...