Jump to content
Dogomania

Po wspaniałym DT u obraczus87, Negra pojechała do cudownego DS :) DZIĘKUJEMY !!!


Recommended Posts

Posted

hehe, ja nie wiem ale jakos sunie mają 'skłonnosci" do naszych TZ, moja sunia jest ze mną od 9 lat, moj TZ pojawil sie w jej zyciu i moim dwa lata temu i od razu zeszłam na drugi plan :)

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oj coś czuję, że nam Obraczus wsiąknie w tymczasowanie ;) :cool3:
Sunia jest prześliczna, powinna naprawdę szybciutko domek znaleźć. Z tym, że proszę mieć na uwadze, że Marta rozpuści Negrę jak dziadowski bicz! :evil_lol:

Posted

[quote name='mala_czarna']Oj coś czuję, że nam Obraczus wsiąknie w tymczasowanie ;) :cool3:
Sunia jest prześliczna, powinna naprawdę szybciutko domek znaleźć. Z tym, że proszę mieć na uwadze, że Marta rozpuści Negrę jak dziadowski bicz! :evil_lol:[/QUOTE]

Ejjjj.. Negra wyjdzie ode mnie bardzo dobrze wychowana :loveu: mam nadzieję ;)

Posted

Niuńka jest do schrupania. Mała cwaniara. Niby wypłoszek i strachidupek, ale troszkę głasków i zaintersowania i jest Twoja.
Obraczuś, aż Ci zazdroszczę takiej przylepki. Napewno pokochacie maleńką.
Teraz cioteczki trzymajmy kciuki za suńkę. Napewno już się z Akrum szykuje na zabieg. Spoko jakby był problem z oddaniem maleńkiej to wkroczę do akcji.

Posted

Niestety nie mam dobrych wieści :roll:

Negra ma lekką arytmię serca... była też w ciąży (w 4-5tyg), miała 4 maluszki w sobie... Poza tym ma jakieś baloniki z płynem w jamie brzusznej - na razie wet. nic z tym nie robił, bo Negra była za słaba. Te baloniki/nacieki najprawdopodobniej powstały od kopania w brzuszek niuni :-(

Negra jest bardzo osłabiona. Ta noc będzie najgorsza :-(
Przez najbliższe 3 dni będzie dostawała zastrzyki wzmacniające.. jeśli Negra nie nabierze wystarczająco dużo sił, niestety w niedzielę nie pojedzie. :-(:-(:-(

Prosze trzymajcie kciuki, aby wszystko było ok.
Negrunia trzymaj się Niunia. Jesteś pod wspaniałą opieką... całe życie przed Tobą.
Dziękuję Akrum!

Posted

Niunia jest w dobrych rękach. Ta noc będzie z pewnością ciężka dla Niuni, Agi i jej męża. Ale wierzę, że przy takiej opiece Negrunia szybciutko dojdzie do siebie. Widziałam ją po zabiegu chwileczkę. Zdąrzyła wyciągnąć sobie z łapki wenflon.
Trzymaj się maleńka dzielnie.

Posted

Właśnie pisałam do Ciebie sms, ale widzę że już jesteś dostępna, więc:

Negra miała około 23:30 ostatnie jak to nazwać - "trzęsawki" dygotała cała, spadła jej też chyba temperatura, bo miała lodowaty nos, zimne uszy, łapki, łepek - mimo, że leżała pod ciepłym kocem.

Dopiero koło północy wstała, chwiejnym krokiem poszła na podkład zrobić siu i wróciła pod kocyk.
TZ podawał jej co chwilkę na palcu po troszkę wody, żeby chociaż sobie jęzorek zmoczyła.

Ja do 1 w nocy przy niej siedziałam, potem zmienił mnie TZ, ale ja i tak nie spałam, leżałam pod kołdrą i słuchałam co się dzieje.
Mała nad ranem znów się wygramoliła spod ciepłego koca, tym razem już na parkiet zrobiła siu i pod koc wróciła.
Przeleżała całą noc na prawym boku, to zasypiała, to za chwilkę oczka otwierała, ale się nie ruszała.

Ewidentnie jest bardzo mocno osłabiona.

Takie małe ciałko, a już tyle musiało przeżyć.

Wczoraj już od rana miałam jakieś dziwne przeczucie, jakoś się denerwowałam tą sterylką, nawet do TZ mówiłam, że jak nigdy mam stracha iść z nią do lecznicy, choć przecież wet jest super i zabiegi robi perfekcyjnie.
Jak tylko wet małą osłuchał i powiedział, że ma lekką arytmię, już mi się nogi ugięły.
Powiedział jednak, że będzie ją kontrolował podczas zabiegu i jak coś to szybko ją wybudzi.
Pomacał jej brzuch, bo powiedziałam że moim zdaniem ona może być w ciąży - no i się nie myliłam - powiedział, że ewidentnie 3 kulki są wyczuwalne - w rezultacie okazało się że miała 4 małe.
No i te baloniki z wodą - nie wiadomo co to jest, aczkolwiek wet nie chciał ruszać, powiedział że wygląda to jak właśnie po jakimś urazie, jakby ją ktoś w brzuch kopał i się takie porobiły, że powinno się samo wchłonąć.

Czekając na zakończenie zabiegu wszystko mi w środku latało, a nogi miałam jak z galarety i czas tak się ciągnął - to było najdłuższe pół godziny chyba...
Po zabiegu wet od razu ją wybudził.


Na szczęście - to wszystko już za nami, mam nadzieję, że teraz będzie już tylko z górki.
Mała nabierze sił i będzie mogła jechać do obraczus87.

Trzymajcie proszę mocno kciuki za małą, musi być dobrze, w końcu czeka na nią taki super tymczas :)

Wet skasował mimo, że to była aborcyjna - 100 zł - nie wiem już jak mam wetowi naszemu dziękować, że tak nam pomaga.

Posted

DZiękuję Akrum za wieści. Mam nadzieję, że teraz już wszystko wróci do normy, a Negra szybciutko nabierze sił. Ehhh taka malutka, a już tyle Ja musiało spotkać...:roll:

Dziekuję Tobie i TWojemu TZ-towi za opieke nad niunią :loveu:

Posted

sama przyjemność :)
ona jest taka kochana, taka słodka, taka bezbronna...

teraz z chęcią poszłabym spać, no ale niestety w pracy siedzieć trzeba.
A o 16 stej łapanka kocicy z rozciętym brzuchem, która jeśli będzie w miarę dobrym stanie, to od razu za jedną narkozą (skoro i tak ma brzuch rozcięty), to będzie wysterylizowana - jeśli wszystko się dobrze ułoży. I kolejna noc bedzie zarwana, bo kocica trafi do mnie (nie mam gdzie jej umieścić).
I znów się dużo spraw ponakładało na siebie...

Posted

hehe, niedługo to ja będę szukała tymczasu, bo zastanę walizki na progu :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
choć i tak moja teściowa mimo wszystko ma dużo cierpliwości do tych wszystkich bid, jakie do domu znoszę.

Posted

[quote name='Akrum']hehe, niedługo to ja będę szukała tymczasu, bo zastanę walizki na progu :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
choć i tak moja teściowa mimo wszystko ma dużo cierpliwości do tych wszystkich bid, jakie do domu znoszę.[/QUOTE]

W Twojej obronie na pewno stanąłby TZ :razz:

Posted

hm... gdy czasami widzi, że idę z nowym zwierzakiem do domu, albo zaczynam mój słynny tekst: wiesz kochanie, jest taka sprawa, bo... i maślane załzawione moje oczy.. to przewraca tylko oczami i mówi - a mam inne wyjście jak się nie zgodzić??

Posted

tylko jego cierpliwość pewnie też ma granice i chwilami je osiąga... szczególnie gdy niedawno w domu mieliśmy aż 9 zwierza :) i jeden wielki syf w domu :)

Posted

Dziękuję Akrum na zaproszenie na wątek. Oj biedactwo, takie malutkie i tyle już przeszło... da radę, trzymamy kciuki:)
A co do bazarku, to ja mam parę ciuszków no i zawsze są kartki w pogotowiu:) Tak więc jeśli chcecie, mogę to właśnie zaproponować:)

Posted

bazarki się przydadzą - dla Negry na spłatę sterylki, dla Samby na opłatę hoteliku i dla Lolusia na opłatę hoteliku i jeszcze dwie kotki będziemy sterylizować (pewnie też aborcyjne to będą :shake:).
I tak sobie Kiwi pomyślałam - może byś się zastanowiła nad kartkami bożonarodzeniowymi?? ja wiem, że to jeszcze kawał czasu do świąt, no ale... może miałyby wzięcie? co Ty na to dobra kobietko??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...