Ania102 Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 ewelinka_m napisał(a):no właśnie miałam odpisywać,że jak coś to nie ma problemu ;) w razie gdyby domek nie spełniał naszych oczekiwań to wezmę aparat i chociaż małą obfocimy :p Aha napisałaś to po tym jak wstawiłam fotki tzn, ze są kiepskie:razz: Dzięki to zdzwonimy się jutro. Quote
Zuzka2 Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 Rany,to szybki odzew!:-) Aniu,może nie przekreślaj tej Rudy Śląskiej...Naprawdę ból po stracie psa każdy przeżywa na swój sposób-jeden się blokuje na długo,a inny chce ukoić ten ból przygarniając psa.Wiem,że to wydaje się może obłędne,ale tak jest-nie można unieść tej pustki,a wdzięczna mordka nowego psa pomaga się odblokować,odwraca uwagę od złych uczuć i angażuje człowieka,żeby nie myślał...Ja zaadoptowałam psa niemal natychmiast po śmierci mojego,który odszedł tak niespodziewanie,na półmetku życia,że gdyby nie kolejny pies,zwłaszcza trudny,bardzo angażujący,to chyba oszalałabym z rozpaczy.Kilka dni byłam w szoku,nie docierało do mnie co się stało,a potem dzień i noc ślęczenie na necie i szukanie psa... Quote
Lili8522 Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 Dokładnie nie skreślajcie ludzi którzy stracili niedawno psa. Słyszałam gdzieś że najlepszym lekarstwem po stracie psa jest kolejny przyjaciel. Sama to zastosowałam kiedy umarł mój tymczasowicz co prawda 2 tygodnie po śmierci pojawił się nowy którym trzeba bylo się zająć... I teraz również czekam na nowego lokatora bo dwa tygodnie temu umarł Nasz Rottek, wiem że to zależy indywidualnie od ludzi bo niektórzy nawet po 2 lata przeżywają stratę i psa nie chcę. Ale nie można takiego domu skreślać odrazu. Quote
ewelinka_m Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 Dziewczyny, ale z tego co ja zrozumiałam tu kwestą sporną nie jest sam fakt chęci zapełnienia pustego miejsca po stracie psa, ale to, że Lilka ma być potraktowana jako prezent. p.s Ania zdjęcia takie złe nie są...ale zawsze coś cyknąć nowego można :eviltong: Quote
Ania102 Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 Dokładnie tak jak napisała Ewelinka, dzwonił do mnie Pan- syn gotowy przyjechać jutro. Powiedziałam, ze mam sprawdzić domek w weekend i żeby on przemyslał tą decyzję. Rodzice powinni wiedzieć. Rodzice chca tylko jamnika i suczkę, oczywiście pan powiedział, że sterylka na 100%. Nie spodobało mi się jednak to, że pan powiedział, że chciał dać rodzicom swojego pieska ale oni chca tylko jamniaka. Lilka to nie jest 100 % jamnik, nie ręczę co z niej wyrośnie. Powiedziałam temu panu, żeby zadzwonił za 20 minut, bo nie mogłam w tym momencie dłużej rozmawiać i żeby przesłał mi maila to wyślę mu zdjęcia i nie zadzwonił, nie przysłał maila. Napisałam smsa,żeby sobie wszystko przemyślał, rozumiem ból po stracie psa a on mi odpisał, że skontaktuje się ze mną później bo ma gości, więc zobaczymy. Quote
Zuzka2 Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 Ups,bo ja piszę,że to jamnik,bo tak jest w tytule,a ja się za dobrze nie znam:evil_lol: Piszę w każdym ogłoszeniu,że "wymagam podpisania umowy adopcyjnej" oraz "obowiązkowa sterylizacja jak ...skończy 6-8m-cy",żeby była jasność dla fanów nieingerowania w naturę:razz: Jak prezent to faktycznie odpada dom. Quote
Ania102 Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Aha już nie wiem czy pisałam ale był sprawdzany domek w Wawie. Jest dobry ale mamy pewne opory, bo prosiłam 20-latkę, żeby byli w domu rodzice i miała być mama. Jednak nie było, tata chce z kolei tylko jamnika. Dzisiaj rzomawiałm z domkiem w Tumlinie i naprawdę czuję, że są świetni. Chcieli po małą przyjechać, zapewniają o sterylce. Mili, dobrzy ludzie. Ewelina tylko, że dziewczyna studiuje i jutro będzie o 19 w domu, a chciałabym ja tez poznać więc mozemy tak jechać? Pan z Rudy Śląskiej nie zadzwonił wczoraj drugi raz. Quote
Zuzka2 Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 To super,że w regionie fajny domek się zapowiada!:-) Quote
Ginn Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 I kolejne nieszczęście; http://www.dogomania.pl/threads/216902-Koko-piesek-wybra%C5%82-sobie-dom-w-rurze-melioracyjnej-przy-jednej-z-posesji-w-Celinach?p=17899944#post17899944 Quote
Sarunia-Niunia Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Ciocie! Zajrzyjcie na bazarek z naprawdę fajnymi ciuszkami: http://www.dogomania.pl/threads/2166....11.br.-do-21-) Pumka serdecznie zaprasza:smile: Quote
Ania102 Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Dom w Tumlinie chyba sie wycofał. Napisałam smsa czy dostali maila i, że będziemy o 19 jeśli niec się nie zmieniło a dostałam odpowiedz że ich nie będzie i przepraszają. Napisałam, czy mamy to przełożyć ale dostałam wymijającą odpowiedz. Poprosiłam o telefon jeśli będą się chcieli umówić. Pan,który zadzwonił w piątek już nie zadzwonił. Zastanawiam się nad domkiem w Wawie, tylko, że dopiero jeśli porozmawiamy z mamą dziewczyny. Dostałam jeszcze smsa: Ma pani tego jamnika? nic nie odpisałam i następny sms: Przyjechałbym po tego jamnika... Quote
Ania102 Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Muszę zaszczepić Lilkę w tym tygodniu, chciałam przekazać na nią 50 zł po Maksie (myslałam że w końcu skorzysta na tym inny psiak jednak nie stać mnie w tej chwili na inne wydatki) http://www.dogomania.pl/threads/212994-Młody-ON-Max-pod-obstrzałem-na-terenie-strzelnicy-potrzebna-pomoc.-Ma-nowy-dom!-) Nie sądziłam, że tak długo się u mnie zasiedzi, że będę musiał ją drugi raz szczepić. Megi proszę Cię wpisz w 1-wszy post 50 zł po Maksie w 1 post. Quote
Ania102 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Był w 100% zdecydowany, dobry domek dla Lilki- zrezygnował, bo nie ręczę za to ile może ważyć docelowo. Już nie pisałam bo się bałam zapeszać. Dziś miałam jechać z Lilą zawieźć ją i zobaczyć warunki... Mówię wszystkim, że wet powiedział, że od 8-12 kg. To za duzo. To już 2-gi dom, który zrezygnował z niej w tym tygodniu. Quote
Zuzka2 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Ludzie są jacy są-jamnik waży 11kg podobno (gadałam z babką,która ma jamnika bez nadwagi),jak to usłyszała inna pani,to stwierdziła,że to niemożliwe-max.6kg ważą jamniki... Ja się nie znam,ale mój spanielowaty "na oko" ważył 7-8kg-pies do połowy łydki,a de facto 15kg,czyli olbrzym wg niektórych.Czasem wagi po prostu "nie widać" po psie,z resztą nie wiem o co ludzie walczą-przecież na rękach jej nosić całe życie nie będą...:razz:Rozumiem,że wzrost docelowy jest ważniejszy,ale waga..?:razz: Quote
Monalisa4 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Dziewczyny kochane Nie piszcie ze lilka to Jamnik ! bo ludzie myślą niewiadomo co ! a gdy się okaze ze to nie jamnik to rezygnują ;( zeby nie bylo tak ze ktos ja wezmnie i po roku wyrzuci, gdy wyrośnie nie to co chcieli ! ludziska sa wredni ;(Lilka jest po prostu ślicznym Mieszańcem Jamnika i pod taka nazwa powinna szukać domku. Wtedy zainteresowany domek będzie miał świadomość ze nie wiadomo co z niej wyrośnie ! Będą ja kochac za to ze jest a nie za wygląd ! Umieszczę ten link na Jamniczym forum i blogu Quote
Zuzka2 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Ja już dawno poprawiłam ogłoszenia na "mieszańca". Tak jak pisałam-wątek miał tytuł jamniczka,to tak była ogłaszana przez pierwsze dni. Poza tym jak Ania odbiera telefony to każdemu tłumaczy,że to mieszaniec i docelowy wzrost,wygląd jest nie do przewidzenia.Nie ma opcji wydania suni jako jamnika,przecież nikt tu nie jest nieodpowiedzialny.Zwłaszcza,że pełno mamy takich "prawie" rasowych psiaków porzucanych w wieku powyżej 4m-ca kiedy już wyjdzie szydło z worka.Są to oczywiście zakupy u pseudo porzucane przez rozczarowanych... Quote
Ania102 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Właśnie tak samo dziś pomyslałam żeby w ogóle nie pisać o jamniku. Dzięki Zuzka a nawiasem dostałam dzis smsa od Moniki, że Shilka jest ich skarbem:) Moim problemem tu jest brak dobrego aparatu, ona jest za szybka na mój (zresztą obecnie w ogóle już nie działa)i Agaty. Monalisa dzięki, ja nie chce jej wydawać gdziekolwiek i staram się wszystko wyczuć przez tel.Naprawdę miałam mnóstwo tel ale jak pisałam albo więcej nie dzwonili albo beznadziejni albo się wycofywali. Quote
agni Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 no no Aniu widzę, że Ci się mała ślicznota trafiła - wygląda jak mój Drako tzn pewnie tak wyglądał jak był mały Quote
Ania102 Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Piekna, pięna a jaka niegrzeczna:P Dzwoniła wczoraj do mnie młoda dziewczyna w Wawy, bardzo sympatyczna, zdecydowana na adopcjię Lili. Bardzo pilnie potrzebuję kogoś do wizyty przedadopcyjnej bo mogłabym małą we wtorek dotransportować do Wawy bo jedzie znajoma. Prosze pomóżcie mi! Dzwoniła też jakaś kretynka nr tel 535-276-... w sprawie Lili, we Wszystkich świetych jej psa zagryzł inny pies bo zostawiła samego na podwórku (6-mies), o sterylce nie ma mowy bo ,,może byłyby fajne szczeniaki". Quote
Zuzka2 Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Aniu,wysłałam Ci pw z ludźmi od wizyty PA. Na pewno Ci kogoś polecą,bo w Warszawie pełno dogomaniaków. Jak się nie wyrobisz z wizytą PA,to 13.11 jedzie znajomy p.Ani,kociary z Kielc. Czy Twoja znajoma może zabrać 2-3koty w transporterach?To tymczasy właśnie Pani Ani,zależy nam na wywózce już,bo ludzie już długo na nie czekają,a na ulicach kolejne koty w kolejce...:-(DT pozajmowane bez sensu,a zimno na dworze-koty na ulicy nie mają szans... Quote
Isadora7 Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Zuzka2 napisał(a):Aniu,wysłałam Ci pw z ludźmi od wizyty PA. Na pewno Ci kogoś polecą,bo w Warszawie pełno dogomaniaków. Jak się nie wyrobisz z wizytą PA,to 13.11 jedzie znajomy p.Ani,kociary z Kielc. Czy Twoja znajoma może zabrać 2-3koty w transporterach?To tymczasy właśnie Pani Ani,zależy nam na wywózce już,bo ludzie już długo na nie czekają,a na ulicach kolejne koty w kolejce...:-(DT pozajmowane bez sensu,a zimno na dworze-koty na ulicy nie mają szans... No właśnie, adres domku to ulica krzyżujaca się z moją. Ja wizyt nie robie z przyczyn wyższych (na priva Ani napisałam), ale to jest tak blisko... Tylko że ja wracam jutro z pracy o 18 (a moze później zalezy od komunikacji) mam jeszcze wizytę u lekarza. Na inny dzień byłoby realniejsze. Quote
Ania102 Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Nie wiem znowu co się dzieje. Podałam nr tel tej młodej dziewczyne do Izydory7, nie odezwała się więc napisałam wczoraj smsa, odpisała że jest chora ale absolutnie się nie wycofuja. Dzis chciałam zadzwonić, moja koleżanka jedzie w niedzielę do Wawy mogłaby ja zabrać, gdyby wizyta wypadła pomyslnie. Nigdy nie miałam takiego pecha w ocenie ludzi jak w przypadku potencjalnych domków dla Lilki. Mam problem, bo moi rodzice coraz bardziej się denerwują, że tak długo u mnie jest. W dodatku nie mam nawet pieniędzy na kupienie jej karmy dla szczeniaków bo miałam zbyt dużo wydatków na swoje psy. Opieka nad 5 psami nie jest łatwa, w dodatku jak się pracuje na 12 godz dyżury, ciężko mi uczyć szczeniaka zachowywania czystosci, bo jak biorę ja na smycz to wszystkie psy sie rzucają, a z moimi wychodzę na 1- 2 długie spacery gdzie moga się wybiegać. Na podwórku mała nie ma możliwości, żeby nauczyła sie siusiu bo ja mnie mam trawy tylko chodnik, w dodatku ucieka przez pszczebelki do sąsiadów, więc prowadzam ja na smyczy. Bardzo proszę pomóżcie mi jej znaleźć dom. Nie mam siły odbierac telefonów i cieszyć się, że Lila będzie miałą dom a później przeżywac zawód. Może jestem zbyt zaandgażowana. Juz w jej przypadku mam tak ograniczone zaufanie... Piekna, malutka, słodka i ponad miesiąc czasu szukam jej domu. Proszę Was o pomoc, może nr telef podawajmy w ogłoszeniach do aagaty8 503-576-210. Nie mam dobrego aparatu, ona jest bardzo mobilna i ciężko mi zrobic zdjęcia swoim kiepskim. Prosiłam kilka osób o pomoc niestety nie uzyskałam jej. aagataa8 ma kiepski aparat i takie same beznadziejne jej wychodzą jak i moim. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.