Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 227
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zrobiłam komplet czyli ponad 20 serwisów. Dostałam zapytania , wysyłam Ci Ania pw. Tylko trzeba niestety byc czujnym...Mam juz po raz kolejny zapytanie z Huty o kolejnego juz szczeniaka. Może przypadek, moze jestem przeczulona....ale to chyba lepiej...;)

Posted

Dzięki savahna. Mała już u nas, ale Pani, która chciałaby ja adoptować w każdej chwili jak ja i mój tz bedziemy w pracy ją weźmie do siebie.
Niestety jej pies był nazbyt agresywny.

No szkoda bo kobieta świetna.
Miałam dziś głupawy troszke telefon o Milkę (teraz znowu Ghika mi bardziej pasuje...).

Posted

[quote name='Ania102']Dzięki savahna. Mała już u nas, ale Pani, która chciałaby ja adoptować w każdej chwili jak ja i mój tz bedziemy w pracy ją weźmie do siebie.
Niestety jej pies był nazbyt agresywny.

No szkoda bo kobieta świetna.
Miałam dziś głupawy troszke telefon o Milkę (teraz znowu Ghika mi bardziej pasuje...).[/QUOTE]

Uważajcie na Katowice. Chora psychicznie kobieta bardzo chce "zająć się" psami. Mam dokładne namiary.

Posted

Trzeba uważać i na tą Pania z Katowic i na skupujacych szczeniaki. Żeby byc w miarę spokojny o psiaka to najlepiej jednak wizyta.;)
Kciukam.:loveu:
Edit:
Owieczka u nas na wątku prosiła o wizyte pa w oklicach Bliżyna. Znacie kogos. Może jakos dałoby się pomóc w tej kwestii?
Cytuję:
Przepraszam za zamieszanie ale pilnie potrzebuje kogoś do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej z okolic Skarżysko-Kamiennej a dokładniej Bliżyna ( miejscowość UBYSZÓW ) ?? PLIISSS sprawa mega pilna... Znacie kogoś z tych okolic ?

Posted

Savahna dzięki za ostrzeżenie, w sprawie Milki tylko 3-4 tel bezsensowne i tyle. Ona szybko potrzebuje domu, bo się przyzwyczaja i my się przyzwyczajamy.
Spałą zostawiłam ją w pokoju i zeszłam na dól- obudziła sie a jej pisk o włos nie wywalił okien. Nie wyobrazacie sobie jak ona boi się, ze ją ktoś znowu zostawi.

Posted

Ania,jutro rano napisze do Ciebie na priva...nie ma co...ja ja wezme jezeli pozwolisz...moj pies musi..powtarzam musi ja zaakceptowac...cholera jasna..taka cudna psina...sprobujemy drugi raz...nie dam jej na marne...a moze jakby dluzej pobyla z nim..juz sama zglupialam.nie spie przez nia...jasna cholera:(moj syn tez....co Ty na to?

Posted

[quote name='inka808']Ania,jutro rano napisze do Ciebie na priva...nie ma co...ja ja wezme jezeli pozwolisz...moj pies musi..powtarzam musi ja zaakceptowac...cholera jasna..taka cudna psina...sprobujemy drugi raz...nie dam jej na marne...a moze jakby dluzej pobyla z nim..juz sama zglupialam.nie spie przez nia...jasna cholera:(moj syn tez....co Ty na to?[/QUOTE]
Większość psów nie akceptuje się od pierwszego wejrzenia - a potem jest dobrze. Dajcie im czas, zwłaszcza, że to sunia mała i pies.

Posted

[quote name='inka808']Ania,jutro rano napisze do Ciebie na priva...nie ma co...ja ja wezme jezeli pozwolisz...moj pies musi..powtarzam musi ja zaakceptowac...[/QUOTE]
Witamy nową dogomaniaczkę i nawet chyba wiem .... U ciebie była suczynka przez moment....:p
Ja myślę,że jest szansa,że się jakoś dogadaja. Trzeba czasu. Ja mam sunie która nie ma stabilnej psychiki. Koty akceptuje bez problemu, ale z psami kiepsko....
Miałam przez jeden dzień szczeniaczkę na tymczasie....masakra była....Ubłagałam rodzine,zeby ja wzięli, a ja szukałam jej domu. Koniec końców suczynka została u rodziny. Teraz czasem psy się spotykają i moja sunia zachowuje sie całkiem przyzwoicie, czego nigdy bym nie podejrzewała....
Myślę,że ze szczeniakiem i dorosłym psem sprawa jest jednak prosta. Bo szczeniak jeszcze nie chce tak dominować

Posted

[quote name='JamniczaRodzina.']Jak pani z Katowic ma na imie?[/QUOTE]


tatiana - jest na czarnych kwiatkach, jej nr tel. zaczyna się na 5.....

podesłalam małą pani z W-wy dzwoniaca do mnie o "moje" mixy jajnika, które są już w domkach

Posted

[quote name='savahna']Myślę,że końcówke numeru to spokojnie można podawać. Co?[/QUOTE]

Tatiana - końcówka 6296. Ale telefon to pestka bo można skorzystać telefon znajomych. Adres najważniejszy.

Posted

Ja mówię na nią Milka albo Lilka. W ogłoszeniach nie zmieniajmy i niech będzie Milka.
Miałam o nią w sumie z 5 tel. Ale naprawdę beznadziejne. A to ktoś ją pokochał i chce całować po nosku i nosić na rekach, a to nie ma zamiaru sterylizować bo po co? Dziś mi z kolei ktoś puszczał sygnał później zadzwonił z innego nr i powiedział żebym kontaktowała się na tamten nr...
Szczerze spodziewałam się większego zainteresowania.
Tak się ślicznie maleństwo przytula, na spacerach biega przy nodze, jak się zmeczy to wyściguje i skacze na dwóch łapkach prosząc o wzięcie na rece.
Apetyt ma, ale podejrzewam, ze robale też pomimo odrobaczenia ciągle bytuja i dlatego jutro znowu będziemy je ubijać.

Agni!!! Gdzieś TY się podziewała?! Wreszcie jesteś:)

Posted

Tak,to u mnie byla sunia..Nie odpisywalam bo mialam zapalenie ucha i caly weekend przelezalam w lozku z bolem strasznym.Niestety moj pekinczyk jest rozpieszczony i zazdrosny o nia,ona nie dawala mu spokoju bo biegala za nim i chciala sie bawic a on ma juz ponad 6 lat i mu sie nie chce:)Odgryzal jej sie bardzo zaciekle.Kot tez na nia polowal...W rezultacie musialam trzymac psa i kota zamknietych w oddzielnym pokoju.Mylalam zeby jeszcze raz sprobowac ale moze Ania ma racje mowiac ze takie zmiany jej nie sluza...ja przyznajae ze jakby jednak moje proby "pogodzenia" ich spelzly na niczym znowu mala musialaby wrocic do Ani...a chcialabym dla malutkiej jak najlepiej...

Posted

Dziś miałam kilka telefonów o Milkę:
1 jak powiedziałam o umowie i wizycie ma się zasianowic, 2-gi Pani ma 2-letnie, 4-letnie i 8-letnie dziecko...
Wczoraj miałam przebijający wszystko telefon. Pani z Wawy chciałą ja zobaczyć i po 10 minutach ocenić czy może ja wziąc czy nie bo jest alergiczka...powiedziałam Pani żeby troszkę wyedukowała się w zakresie alergii a później szukała psa, bo to może byc krzywdzące dla obojga.

Serio nie wiem co się dzieje,wydaje mi się że wszystkie telefony sa pod wpływem emocji, bo ona jest taka ślicznai słodka. Nie dzwonia ludzie którzy przemysleli i chcą adoptować psa.

Jutro zrobie nowe zdjęcia.

Savahna jak poszłam w niedzielę na spacer to zanim wyciągnęłam aparat to jedna moja suczka zdążyła tak Milkę upaprać,że nie chciałam tego uwieczniać. Wczoraj z kolei nie wzięłam aparatu...bo wszystko w stresie robiłam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...