Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 227
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale fajne wieści!:-)I sposób na znajdowanie zwierzakom domów!:-)
Jak taki człowiek psolubny ręczy za ludzi,to może i fajny domek będzie....;-)

Ciekawe też jak wyniki wizyty PA w Gielniowie.
Na wszelki wypadek ją wczoraj ogłosiłam na region z najnowszymi fotkami.

Posted

Ania102, podałam Twój tel sympatycznej dziewczynie z Warszawy w sprawie Lilki, bo zastanawiali się nad przyjazdem i zobaczeniem suni na żywo. Dom z ogrodem, mama jest cały czas w domu. Czy ewentualnie macie w Starachowicach inne szczeniorki ? Mama dziewczyny wolałaby jednak nie jamnika, ale przeciez Lilka jest tylko w typie. Powiedziałam, ze sunieczka wymaga nauki czystości itp.

Posted

Dzwoniła do mnie dziewczyna, z która rozmawiała erka. Miła rzeczywiście bardzo. Tylko mama nie chce jamnika, powiedziałam jej, że wet twierdzi że Lili jest bardzo w typie rasy. Jak dla mnie za bardzo nóżki jej rosną, przednie sa wykrzywione jednak długie, tylne robia sie sarenkowate. Pani ma przedyskutować sprawę z domem. Pytała o inne szczyle ale ja nic nie mam. Może przyjadą w weekend ją zobaczyć.
Ciekawa również jestem jak wizyta w Gielniowie.
Ci ludzie z którymi wczoraj rozmawiałam bardzo mi sie też spodobali ale dziś milcza. Może Pan po prostu chciał nas wszystkich na siłę uszczęśliwić? Zobaczymy.

Posted

Wieści z Gielniowa :) Dziewczyna właśnie wyszła z domu państwa chętnych na małą. Mówi, że pani z którą rozmawiała (pan w pracy na wyjeździe) bardzo sympatyczna. Opowiadała o swojej poprzedniej jamniczce, którą bardzo kochali, ale odeszła. Bardzo chcą psinkę wziąć. Warunki dobre - będzie mieszkała w domu, a do dyspozycji podwórze. Karmić będą czym trzeba - byle była zdrowa.
Tyle

Posted

nowa napisał(a):
Wieści z Gielniowa :) Dziewczyna właśnie wyszła z domu państwa chętnych na małą. Mówi, że pani z którą rozmawiała (pan w pracy na wyjeździe) bardzo sympatyczna. Opowiadała o swojej poprzedniej jamniczce, którą bardzo kochali, ale odeszła. Bardzo chcą psinkę wziąć. Warunki dobre - będzie mieszkała w domu, a do dyspozycji podwórze. Karmić będą czym trzeba - byle była zdrowa.
Tyle


A czy by Lilke wysterylizowali? Czy ich sunia była sterylizowana? W jakim wieku odeszła?

Szczególnie na wieś strach wydawac sunię niewysterylizowaną.

Posted

Wazyłam ja dziś waży 3,8 kg.

Mam taką wiadomość: Lilka prawdopodobnie pojedzie do sasiada Pana adoptującego Sare. W sobotę Jaagi mąż będzie w kielcach więc mam transport dla Sary, przy okazji- już Jaagi pytałam mogę dokopać Lili.
Pan Wojtek zapewnia, że będzie miała super itd, że będzie sprawował pieczę, wysyłał zdjęcia.Ma juz umowę podpisaną. Pan sasiad zgadza się na wizytę poadopcyjną.
Pana żona powiedziałą, że ją ciachna jak najpredzej. To byłby ich 1-wszy pies. Mają kota i 2 dorosłych synów.


Mam nowy problem. Na osiedlu wywalono kolejnego psa, albo samopas biega. Skolegował się z Gabi chłopakiem. Moje suki ciągle szczekają, nie mogę wytrzymać.
Dziś wyszłam na spacer i jak przeszłam przez ulice to tak zaczęły mnie szarpać każdy w inną strone, że w końcu się przewróciłam. Chodziłam z Lilka samą po uliczkach na moim osiedlu ale biegały za mną te dwa psiaki ciągle po ulicy.

Posted

Bardzo sie ciesze że tej ślicznotce się udało wreszcie...:loveu::loveu::loveu:

A odnośnie biegających psów...
Nie będzie dobrze, bo prywatni ludzie przy takie ignorancji władz nie dadzą rady, nie ma takiej opcji.:shake:
Jaaga u nas pisała,że jej znajomy jechał przez swiętokrzyskie i co chwila przy drodze, przy parkingach, przydrożnych sklepach bezdomne psy. W jednym miejscu cztery ściągały z drogi padline, może swojego kumpla....:shake:
Gość był mówiąc delikatnie mocno zdziwiony...czyli gdzieniegdzie az tak źle nie jest!:cool3:
Justysiek "zgłosiła" kolejne szczeniaczki w rowie, węgielkowa przywiozła mokrusieńką suczynkę....Okazało się ,że ma mleko więc zmusili miejscowych ,żeby szukali szczeniaka...Oni twierdzili,ze nie ma żadnego. A jednak był jeszcze jeden...już bezpieczny grzeje dooopkę w ciepełku....Ale zanim dziewczyny go zabrały trzymano go w kartonie na zewnątrz!!!:angryy:
No.....i jak będzie dobrze....?!!!
A Pani władza miejscowa mówi,ze to problem ogólnopolski....I to ją zwalnia z myślenia, bo jak ogólnopolski to znaczy NORMA, i nie ma sprawy.:cool3::cool3::cool3:

Posted

Psów pełno,a ile kotów...:-(Z tym,że kotom łatwiej tymczas znaleźć,psy są w gorszej sytuacji pod tym względem...Właśnie do mnie jedzie kot znaleziony o 7rano przez kuzynkę w ścisłym centrum miasta:shake:

Aniu,a jak z tymi ludźmi,którzy mieli wizytę PA?Bo to trochę nieładnie wyjdzie...:roll:No chyba,że nie odezwali się już mimo próśb...
Może jak lubią jamniki,to im podesłać tę stronkę: http://jamniki.eadopcje.org/do_adopcji/polska/psiaki/szczeniaki/
Albo andzia69 może ma jakiegoś malucha z małych docelowo...

Posted

Zuzka Ci ludzie nie dzwonili do mnie tylko do Agaty, ona napisała że prosimy o tel po wizycie i nie zadzwonili. Może uznali, że za dużo zamieszania z jednym psem?...Nie wiem, ja się z nimi nie kontaktowałam bo nawet nie mam namiaru.

Jutro Lilka jedzie, płakałam pół nocy a ona się do mnie przytulała nieświadoma sytuacji. Nie nadaje się na dom tymczasowy.

Posted

Dziewczyny przytaczam andzię. Pisała na jednym z watków,zeby uważac na domy ze śląska (nie wiem czemu, ale pewnie nie bez powodu) i sprawdzać wszystkie ewentualne (nie tylko te ze śląska)na "Czarnych kwiatkach".
Ja tez bym płakała, tez się nie nadaję na dt.:saint1:

Posted

Tak jutro. Idę dzisiaj na noc do pracy zamiast zrobić jej zieloną noc.
Lilka widziała kota bo byłyśmy jeszcze u weta i jej się spodobał, bez wzajemności co prawda. Pani Bożena jest przyszykowana na opiekę i naukę siusiania. Lilka uwielbia nosić patyczki i ciągnąć za sznurek z jednej strony jak jakiś pies ciągnie z drugiej. Pańcia będzie musiałą się z nia bawić. Oj zazdroszczę temu domkowi:)
Zrobię wizyte poadopcyjną jak tylko Lilka się adaptuje:)

Jutro chyba zgłupieję, tłumaczyłam jej juz, że będzie miała domek ale chyba nie rozumie.

Posted

Aniu, jak juz zawieziesz to swoje maleństwo to w razie co pamiętaj o naszym. Nazywa się SANTA, bo w Św.Katarzynie urodzona.:roll: Kontakt w tej kwestii z erką;).trzymaj sie tam.:loveu:







Ma 6 - 7 tygodni,Waży kilogram.

Posted

no co ja tu czytam!!!...malutka znalazla domek?to super:)Ania,rozumiem Cie doskonale...ciezko oddac juz w sumie "Twojego"psa...trzymaj sie cieplutko,nie jest daleko,pewnie bedziesz mogla kiedys ja odwiedzic:)Ja zaadoptowalam 2 kocurki bo ich Pani ma bialaczke i musiala oddac...jakbym nie wziela pewnie musialaby je uspic :(..i tak mam 3 koty i psa...trzymam kciuki zeby sie udalo:):)

Posted

inka808 napisał(a):
no co ja tu czytam!!!...malutka znalazla domek?to super:)Ania,rozumiem Cie doskonale...ciezko oddac juz w sumie "Twojego"psa...trzymaj sie cieplutko,nie jest daleko,pewnie bedziesz mogla kiedys ja odwiedzic:)Ja zaadoptowalam 2 kocurki bo ich Pani ma bialaczke i musiala oddac...jakbym nie wziela pewnie musialaby je uspic :(..i tak mam 3 koty i psa...trzymam kciuki zeby sie udalo:):)

Nawet wiem które:-)
Wzruszająca historia tej Pani i tych kotów.Dobrze,że miały szczęście i trafiły na Ciebie:-)

Posted

inka808 do Bielska jest kawał drogi...:-(
Mąż Jaagi musiał na nas czekać bo moja koleżanka zamiast do Kielc dojechała prawie do Końskich, ja po nocy, w dodatku wpatrzona byłam w Lilke. Lilka niechętnie weszła do transporterka, po czym usłyszałam jej płacz.
Cieszę się, że pojechała i mam nadzieję, że Pani Bożena pokocha ją tak jak ja o Ona ją tak jak nas.
Savahno dzwoniłam do tej Pani, powiedziałam, że bedziemy podsyłac jej maile. Napisz może o tym piesku, albo ja napiszę erce, zeby napisała. Pani ma 11-letniego syna, mieszkanie w bloku, tyle się dowiedziałam. Chca pieska do roku czasu, najbardziej szczeniaka, głównie dla syna.
U kogo na dt jest Santa?

Posted

To mała juz w drodze. Powodzenia śliczna.:loveu:
Nie piesżę Ania,zebyś nie płakała, bo sama bym też ryczała. Trzymaj się.Bedzie dobrze.:loveu:
Santa póki co u mag.dy w hoteliku .;)

Posted

Lila już w domku:) Goni kota, kot zdziwiony. Dopadła się na dzień dobry do jego miski i wszystko mu zjadła. Była juz na spacerku z Pańcią, Pańcia zadowolona, odnajduje się w nowej sytuacji.
Juz nie ryczę:) Będzie dobrze. Dostałam już zdjęcie:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...