Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

doris zadzwoń do Pogotowia to organizacja mająca uprawnienia i możliwość zabrania psów... nie wolno mu oddać tego psa...

tutaj masz link do Pogotowia :

.pogotowiedlazwierzat.pl/

  • Replies 665
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

doris66 napisał(a):
Ja psa nie chce oddać, chociaz "opiekun" Kai przemyslał sprawe i dzis juz chce psa zabrac z powrotem. nęka telefonami naszego weta i Ifke, która nieopatrznie dała mu swój nr telefonu. Gośc twierdzi, ze sunia miała u niego dobre warunki, była wyprowadzana i zabierana na działkę, karmiona i pojona. Jezu przeciez ja widziałam ten jej raj, ten worek z marketowa karmą i kupę suchych kości w kacie i wode w butelce zakręconej i strach psa i zeznania sasiada gościa i innego mieszkanca osiedla, ktorzy twierdzili, ze pies od dwóch lat w garazu siedzi i wyje a wyprowadzany na chwile jest wtedy kiedy gośc sobie przypomni. No i dziewczyna która sprawe zgłosiła tez to wie. Tylko pewnie teraz nikt tego potwierdzić nie zechce. Wczoraj gość Kaję oddał a dziś juz chce zabrać. Ludzie trzymajcie mnie bo nie wytrzymam.



no to postraszcie go interwencja karą itd

Posted

No niespodziewałam się ze gość będzie chciał zabrać psa:crazyeye:
Tylko ciekawe po co? Może z córcią rozmawiał:mad: i cos knują.
Ja juz takiemu człowiekowi nie wierzę.
Już na tym etapie sprawy to trzeba brnąc do końca:angryy: Polubownie juz próbowałyście więc teraz czas na inne metody, bardziej skuteczne.

Posted

Ma facet tupet, nie ma co :angryy: !
Czy coś wiadomo o stanie zdrowia Kai, czy była szczepiona, odrobaczana, leczona ? Może zapytać faceta (jak będzie dalej dzwonił) o ten rzekomy paszport gdzie powinny być wpisane szczepienia, adres lecznicy w której leczył sunię ...... itp. może tego typu pytania skutecznie go odstraszą ?

Sunieczka nie może wrócić do tego garażu, przecież dla niej to była najgorsza tortura ..... płakała ile tylko miała sił w płucach błagając o ratunek.

Pipi, jestem z Białegostoku, tak jakoś zapomniałam wpisać w profilu ....

Posted

Ifka,Ty chyba nie wiesz co mówisz dziewczyno,uważasz że trzeba oddać sunię bo sprawa nie jest czarno-biała,a jaka jest wg Ciebie?Kolorowa?Biedna psina niedojadała,a jak już dostawała to najgorsze badziewie,nawet wodę miała reglamentowaną,świata nie widziała,wyła i cierpiała bez spacerów.A w zimie,jak musiała marznąć w tym cholernym blaszaku,cierpiała fizycznie i psychicznie,czy ktoś ją leczył,szczepił i kochał?I Ty chcesz ją znowu starowinką skazać na traumę w tym więzieniu?Wpłacę na sunieczkę 100zł,a w miarę możliwości będę coś dorzucać,choć nie pracuję i utrzymuje mnie mąż wolę sobie odmawiać pewnych rzeczy i wspomagać biedne,cierpiące i niczemu niewinne zwierzęta,bo to wielka radość i zaszczyt móc chociaż trochę wspomóc i odrobinkę odmienić ich los.

Posted

enia napisał(a):
no niestety zbyt cenię Pipi


:oops::oops::oops::oops::oops: dziekuję:loveu:

nie wiem co powiedziec na temat oddania Kai do tego czlowieka, ale jesli ona tam wroci, to juz po niej. Przeniesie gdzies, schowa, sam sie pozbedzie problemu . . . . nie dowiemy sie juz nigdy o jej dalszym losie, tak myslę.
A Straz dla Zwierzat nie sadze zeby przyjechala. Dla Policji tez nie bedzie podstaw, bo nie jest w stanie wycienczenia i facet zrobil juz otwor w drzwiach, tak, ze glowe moze wysadzic. Na pewno juz posprzatal, kto wie, moze nawet bude wstawil, postawil michy, nalal wody?????? do czego sie przyczepic? Nie wiem, ale ciezka sprawa z Kają.
Jesli moge powiedziec glosno, to ja nie jestem za tym zeby ja oddac temu czlowiekowi.
Moze niech da namiary do corki? moze z nia porozmawiajmy, dowiedzmy sie dlaczego zostawila sukei godzi sie na takie warunki dla niej. A moze corka nie wie, jaki los spotkal jej psa? Niech gosc poda np. adres mailowy do corki, albo nr gg, czy skype. Na pewno kontaktuje sie w taki sposob z rodziną. Porozmawiajmy z corką? Moze oplaci hotelik, moze w koncu zabierze do siebie? Co Wy na to?

Posted

najlepiej odciąć się od tej rodziny... powiedzieć że pies został adoptowany i koniec kropka... bo ja niewiem o czym tutaj rozmawiać nawet z corką... pies był w tym garażu 2 lata nie wierze że córka nic o tym nie wiedziała.... i co powie tak wezmę ja a potem znowu odda tacie pod opiekę to byłyby już absurd..... może uda się uzbierać na hotel albo może macie kogos kto dałby jej dom tymczasowy.... musi sie znaleźć wyjscie z tej sytuacji... zawsze się można zglosić do organizacji pomagającej zwierzętom o pomoc... wszystko tylko nie oddanie tego psa do tego gościa...

Posted

cioteczki wybaczcie ja dziś niestety wpadam tu dziś tylko na chwilę bardzo dziękuję za deklarację i bazarek.
doris66 po wczorajszej burzy nie ma dostępu do internetu,TPSA usuwa awarię ale nie wiedzą ile to potrwa,więc przepraszam w jej imieniu za jej nieobecność.
Kaja jest nadal u rodziny,chociaż pani naciska żeby ją szybko zabrać bo nie ogarnia tego dwa psy ,czwórka dzieci.

Posted

Deklaruję na hotelik dla Kai 20 zł miesięcznie, jeśli zajdzie taka potrzeba. Staruszka musi mieć dobry kąt, w niczym nie zawiniła na więzienie, jakie jej zgotowano:angryy:.

Posted

Mam już neta. Cały dzień byłam "odcięta od świata", brr.... Ale nic nie moge na tę chwile powiedzieć o Kai. Nadal jest u opiekunki, tylko jest problem, bo wczoraj twierdzili że mogła tam pobyc tydzień, ale dziś już nie moze i trzeba szybko ją z tamtąd zabrać. Brak deklaracji stałych na hotel, brak dt, do faceta nie chcę, żeby wracała. Ciotki okażcie hojność, jeszcze ten jeden raz. Może hotel jej znajdziemy.
Dreag dzięki za deklarację. Każda pomoc sięl iczy.

Posted

ja na razie jednorazowo 20 zł

cioteczki postarajmy się chociaż symboliczne kwoty ja też mam na utrzymaniu psa w hotelu i jest mi ciężko ale Kaja musi miec szanse na normalne życie!!!!

Posted

może któraś z dzierwczyn która opiekuje się sunia udostępniła by swoje konto żeby można było zrobić przelew... wtedy się zobaczy ile pieniędzy zostanie uzbierane i może uda się przenieść sunię do hoteliku albo płatnego DT... może jeszcze na wizytę u weterynarza by wystarczyło...

Posted

Sluchajcie, mamy 290 zl deklaracji ogolnie. Jeszcze troszeczke i mozna rozmawiac z hotelikiem. Prosimy bardzo, bardzo, bardzo.

Tak na marginesie. Czy w samochodzie ktory ma mobilajzer kluczyk sie zepsol to mozna to gdzies naprawic, czy trzeba kupic nowy i gdzie sie zalatwia takie rzeczy? Nie moge odpalic samochodu, bo w kluczyku wypadla taka malenka blaszka z dziurką. Przez takie malenkie cos jestem uziemiona z jazdą. Poradzcie, moze ktos sie zna.

Posted

Trzeba dorobić kluczyk w punkcie, gdzie można dorabiać klucze do domu i mają odpowiedni sprzęt. Koszt do Opla Astry to około 150 zł. Tylko zapytaj dokładnie, czy z tą częścią kodującą Ci dorobią.

Posted

jofracy napisał(a):
Trzeba dorobić kluczyk w punkcie, gdzie można dorabiać klucze do domu i mają odpowiedni sprzęt. Koszt do Opla Astry to około 150 zł. Tylko zapytaj dokładnie, czy z tą częścią kodującą Ci dorobią.


Dziekuję jofracy. Ciezka sprawa jak tak, bo na PKS trzeba a dzisiaj juz nie ma - pojechal jeden jedyny we wsi. Cholerka, zachodze po rozum do glowy po co ten mobilajzer. Chyba predzej zaciagne samochod do elektryka,niech mi w koncu odlaczy to paskudztwo. Takie g****nko, a tyle zachodu. Jak tankuje, a za mna kolejka, to bywa, ze ludzie trabią, ze wsiadla baba i nie odjezdza, a ja musze najpierw z sie rozprawic z odpaleniem poprzez to cuśśśśś. Oj, az mnie nosi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...