_Dunaj_ Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Tylko myśl, że Lucek dobrze trafił i nadzieja, że mała trafi podobnie pozwalają jakos normalnie funkcjonować, bo jak się na to wszystko patrzy to słów brakuje Quote
Sarunia-Niunia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Serdecznie zapraszam na bazarek dla Luneczki: http://www.dogomania.pl/threads/2196...011r.-do-18.00 Quote
joanka40 Posted December 19, 2011 Author Posted December 19, 2011 Dziś kupiłam Angorę, a tam niesamowity artykuł o psie, który uratował psa. Przez 3 dni pies siedział przy drodze w lesie wypatrując ludzi. Szukał pomocy dla swojego przyjaciela, który leżał w rowie, potrącony przez samochód. W końcu zatrzymało się auto łódzkiej straży miejskiej i pies zaprowadził strażników do swojego kumpla. Ponoć ludzie z pobliskiego domu wiedzieli o potrąconym psie i przez 3 dni nie udzielili mu pomocy /tylko zdziwili się, że potrącony pies jeszcze żyje.../.Strażnicy sprowadzili weterynarza, ten nie stwierdził uszkodzeń kręgosłupa - podał leki p/bólowe i opatrzył ranę. Ponoć oba psy zabrał mieszkaniec Anastazewa -pan Piotr. Psy pierwsze dni spędziły w stodole. Obecnie oba zwierzaki czują się dobrze. Historia kosmiczna, w gazecie jest zamieszczone zdjęcie dwóch wilczurów. Mam nadzieję, że rzeczywiście wszystko dobrze się skończyło, tak jak to sugeruje gazeta. Quote
_Dunaj_ Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Podobnej historii doświadczyliśmy kilkanaście lat temu. Koło nas błąkał się pies na 3 łapach, jedzenie łapał w locie i znikał, był tak dziki, że nie dał do siebie podejść. Pewnego dnia mój mąż wracał do domu i zobaczył tego psa na środku drogi potwornie wyjącego, podszedł ostrożnie myśląc, że coś mu się stało, okazało się, że leżał tam szczeniaczek w bardzo kiepskim stanie, dosłownie robaki go jadły, mąż wziął szczeniaczka na ręce, jeszcze dychał, ten drugi pies polizał go po ręce i uciekł, więcej go nie widzieliśmy, a szczeniaczka udało się uratować, Nafi był z nami 4 czy 5 lat i musieliśmy poszukać mu nowego domu, bo wywmykał się na wieś i kury dusił, zamieszkał w Warszawie i wiódł szczęśliwe jeszcze z 10 lat Quote
joanka40 Posted December 19, 2011 Author Posted December 19, 2011 O rany ! Te psy ciągle mnie zadziwiają. Quote
paulaa. Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 _Dunaj_ napisał(a):Podobnej historii doświadczyliśmy kilkanaście lat temu. Koło nas błąkał się pies na 3 łapach, jedzenie łapał w locie i znikał, był tak dziki, że nie dał do siebie podejść. Pewnego dnia mój mąż wracał do domu i zobaczył tego psa na środku drogi potwornie wyjącego, podszedł ostrożnie myśląc, że coś mu się stało, okazało się, że leżał tam szczeniaczek w bardzo kiepskim stanie, dosłownie robaki go jadły, mąż wziął szczeniaczka na ręce, jeszcze dychał, ten drugi pies polizał go po ręce i uciekł, więcej go nie widzieliśmy, a szczeniaczka udało się uratować, Nafi był z nami 4 czy 5 lat i musieliśmy poszukać mu nowego domu, bo wywmykał się na wieś i kury dusił, zamieszkał w Warszawie i wiódł szczęśliwe jeszcze z 10 lat piękna historia, psy potrafią zaskakiwać. :smile: Quote
joanka40 Posted December 21, 2011 Author Posted December 21, 2011 Ja również dołączam się do świątecznych życzeń. Wszystkim Dogomaniakom, a w szczególności tym, którzy uczestniczyli w brawurowej akcji ratowania Rewizora-Lucjana, wszystkim tajnym agentom grasującym po wątkach i sprawdzającym autentyczność wypowiedzi, wszystkim pozytywnie zakręconym ludziom z tego forum życzę zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i wygranej w kumulacji LOTTO !!! Quote
Nano Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 joanka40 napisał(a):Ja również dołączam się do świątecznych życzeń. i ja też :) a może by tak zmienić tytuł wątku ? żeby moderatorzy przenieśli Lucjanka do psiaków które znalazły domek :) Quote
_Dunaj_ Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Ja życzę Wam tego wszystkiego czego chielibyście,żeby Wam życzono i żeby się spełniło Quote
joanka40 Posted December 21, 2011 Author Posted December 21, 2011 Może rzeczywiście przenieść ten wątek...Czy ja to mam zrobić ? I jak się to robi ? Fakt faktem Lucjan już nie jest do adopcji, a dom szczęśliwy ma. Quote
ewunian Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 Rewizorku, Lucusiu... ależ ty medialny się robisz :)... Quote
Glutofia Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 troszkę minęli się z prawda no ale nie od dziś wiadomo że telewizja kłamie :evil_lol: w 10 minucie Rewizor: http://tvp.info/teleexpress/wideo/25122011-1700/5796157 Quote
Nano Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 joanka40 napisał(a):Może rzeczywiście przenieść ten wątek...Czy ja to mam zrobić ? I jak się to robi ? Fakt faktem Lucjan już nie jest do adopcji, a dom szczęśliwy ma. zmień po prostu w tytule wątku, że psiak znalazł dom a moderatorzy przeniosą go w odpowiednie miejsce :) Quote
majowa Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 ja sobie tak cichutko podczytuje wątek od początku a dziś Lucjan vel Rewizor spowodował że rdzince przy stole szczęki opadły bo zobaczyłam go i zaczęłam wrzeszczeć "o Rewizorek jak on cudnie wygląda", odwracam się do rodzinki a ci patrza na mnie jak na wariatkę, a ja sie cieszyłam jak dziecko :diabloti: Wygląda cuuuudnie, jak nie ten sam psiak Quote
joanka40 Posted December 25, 2011 Author Posted December 25, 2011 Ale kosmos, he, he...jeździł po całej Polsce i na koniec wysiadł w Zabrzu. Rzeczywiście trzeba mieć zdrowy dystans do telewizji, no ja nie mogę...ale poprzekręcali, mają te talenty i dobrą pamięć... Ale z wagą, chyba się nie pomylili, bo psiunio chyba rzeczywiście przytył ok. 20 kg. A Polska jest ogarnięta niezdrową falą odchudzania i każdy, każdemu wytknie publicznie dodatkowy kilogram /ciekawe, że tu ich pamięć nie zawiodła/. Ale Gwiazdy Medialne mamy, będę wielokrotnie oglądać 10 minutę świątecznego wydania Teleexpresu. Quote
_Dunaj_ Posted December 26, 2011 Posted December 26, 2011 Najważniejsze, że dobrze sie skonczyło i będzie można podsumować tą historię jak bajke z zakończeniem i żyli długo i szczęśliwie Quote
Olga7 Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 joanka40 napisał(a):Ja również dołączam się do świątecznych życzeń. Wszystkim Dogomaniakom, a w szczególności tym, którzy uczestniczyli w brawurowej akcji ratowania Rewizora-Lucjana, wszystkim tajnym agentom grasującym po wątkach i sprawdzającym autentyczność wypowiedzi, wszystkim pozytywnie zakręconym ludziom z tego forum życzę zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i wygranej w kumulacji LOTTO !!! Joanko,nie dziw się niektorym ciotkom/wiesz ktorym chyba ;)/,że na początku byly chwile zwątpienia,czy oby nie wkręca nas ktoś w temat doga jeżdżacego sobie w tę i z powrotem na niektórych liniach PKP i chcialysmy uslyszeć tel. głos Joanki,by sprawdzić ,czy to oby na pewno jest dorosla osoba a sprawa jest zupełnie poważna także.Na wszelki wypadek trzeba było upewnić się w rozmowie tel.,że to zupelnie poważna sprawa ,by nie wyglupić się rozsylając wątek i bijąc na alarm,jak to np.zdarzylo się na wątku fikcyjnego wilczaka,gdzie sporo ciotek poswięcalo swoj czas i angażowalo się niepotrzebnie,gdy inne psy mogly skorzystac na ich pomocy.Na pewno jednak najbardziej pomogłaś Joanko na samym początku Rewizorowi ,gdyż zauważylaś porzuconego doga i zareagowalaś wlaściwie,nie zostawiając go na dalszą poniewierkę. A reszta dziela pomocy Rewizorowi-to już ciotki od dogów,wiadomo. Quote
joanka40 Posted December 27, 2011 Author Posted December 27, 2011 Mój Wujek stwierdził, że działacie jak profesjonalne biuro detektywistyczne...no i oczywiście - w jedności siła ! Quote
Sarunia-Niunia Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 joanka40 napisał(a):Mój Wujek stwierdził, że działacie jak profesjonalne biuro detektywistyczne...no i oczywiście - w jedności siła ! Przecież to, że Rewizor/Lucjanek może teraz cieszyć się wspaniałym domem, to w większości Twoja zasługa joanko!!! Kto Go zauważył??? Kto włożył tyle serca w to, żeby Go namierzyć??? Quote
Olga7 Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Sarunia-Niunia napisał(a):Przecież to, że Rewizor/Lucjanek może teraz cieszyć się wspaniałym domem, to w większości Twoja zasługa joanko!!! Kto Go zauważył??? Kto włożył tyle serca w to, żeby Go namierzyć??? Nie da się ukryć,że gdyby Rewizor nie napotkał na swej drodze a raczej trasie podróżowania ,Joanki a potem energicznych ciotek od dogów,to kto wie ,jak potoczylyby się jego dalsze losy i pewnie by tak prędko nie trafił do swego nowzionoego domu a odwiezion by go w najlepszym razie do schroniska.Jeśli by wcześniej nie przytrafily by Rewizorowi przykre przygody,czy nieszczęscie. Szkoda,że nie wspomniano o Joance w tym reportażu,jako tej pierwszej jego wybawicielce ani też o kolejnych osobach a także na jakim forum ratowano Rewziorka. Może powinni rozbudować jednak tę informację o ratowaniu Rewizora a na pewno bylaby ciekawsza? Quote
joanka40 Posted December 27, 2011 Author Posted December 27, 2011 Ja osobiście wraz z moim mężem tworzymy fanklub Glutofii. I tego trzeba się trzymać. Mój mąż, już kiedyś wspominał, że jak poznał Monikę, to wróciła Mu wiara w Anioły /a zatracił wiarę przez joankę40 - wiadomo przecież/. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.