dorobella Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 joanka40 napisał(a):Ja osobiście wraz z moim mężem tworzymy fanklub Glutofii. I tego trzeba się trzymać. Mój mąż, już kiedyś wspominał, że jak poznał Monikę, to wróciła Mu wiara w Anioły /a zatracił wiarę przez joankę40 - wiadomo przecież/. Musisz z nim porozmawiać ;) Na tyle podróżnych, którzy mijali szkielet doga powleczony skórą - zareagowałaś Ty, szukając dla niego pomocy, przy pomocy ciotek. Kto wie, może gdyby nie ty, nie byłoby ani wątku, ani psa. Może zdążyłaś w ostatniej chwili. Niektóre zwierzaki mają szczęście, ze wypatrzą je anioły w ludzkiej skórze. Quote
Sarunia-Niunia Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 dorobella napisał(a):Musisz z nim porozmawiać ;) Na tyle podróżnych, którzy mijali szkielet doga powleczony skórą - zareagowałaś Ty, szukając dla niego pomocy, przy pomocy ciotek. Kto wie, może gdyby nie ty, nie byłoby ani wątku, ani psa. Może zdążyłaś w ostatniej chwili. Niektóre zwierzaki mają szczęście, ze wypatrzą je anioły w ludzkiej skórze. Tak, tak, tak - popieram Twój wpis w 100%!!! To dzięki joance40 Rewizor/Lucjanek jest teraz szczęśliwym psiakiem!!! Quote
joanka40 Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 Nano, Twój geniusz jest nieskończony ! Dzięki Twoim idealnym wskazówkom zmieniłam wreszcie tytuł wątku. Bardzo dziękuję ! Quote
Nano Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 hehe :lol: juz bez przesady :eviltong: :oops: Quote
joanka40 Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 Przesady w tym co napisałam nie ma żadnej. Uwierz mi, próbowałam sama zmieniać tytuł, no i hm...żadnej współpracy z komputerem nie było. Dopiero te cudowne wskazówki pokonały opór materii! Quote
ewunian Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 majowa napisał(a):ja sobie tak cichutko podczytuje wątek od początku a dziś Lucjan vel Rewizor spowodował że rdzince przy stole szczęki opadły bo zobaczyłam go i zaczęłam wrzeszczeć "o Rewizorek jak on cudnie wygląda", odwracam się do rodzinki a ci patrza na mnie jak na wariatkę, a ja sie cieszyłam jak dziecko :diabloti: Wygląda cuuuudnie, jak nie ten sam psiak Majowa, miałyśmy podobne reakcje... moje "Jezusicku Malutki! Przecież to Rewizor!" musiała słyszeć z połowa wsi... A rodzinka nie dość, że uważa mnie za wariatkę w stosunku do psów, to jeszcze teraz chyba obmyśla jakiś zakład zamknięty... no, trochę poświrowałam ze szczęścia po zobaczeniu Rewizorka... ale żeby od razu mnie za wariatkę uważać?:) Quote
Glutofia Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 Dawno nas nie było więc w ramach rekompensaty bedzie dużo zdjęć. będzie obszerna relacja z wizyty poadopcyjnej. W rolach głównych występują: Rewizor/Lusiek Haga Brygida w charakterze psa pasterskiego Amelia Hien Quote
Glutofia Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 i nasza gwiazda przebulwa Miszela i kozy: Quote
Glutofia Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 Dzień zaczęliśmy od zabaw i gonitw wokół duuużo przestrzeni Miszela przyłączyła się do mojego stada i natychmiast znalazła sobie koleżankę Haga z Bryda przez dwa dni bezkolizyjnie się "układały" Quote
Glutofia Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 Chłopaki dorwali piłę spalinową więc trwały prace przy padoku. Tu psy pomagają ciągnąc drzewo Miszela miłośniczka motoryzacji jeździła samochodem Zwróćcie uwagę na niebo jakby ktoś pociapał pędzlem i z każdym ciapnięciem chmurka została. Tak piękne że aż tandetne. Brygida z Luśkiem sprawdzały czy prosto: jedni pracowali a inni...no cóż. Quote
Glutofia Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 Miszeli też się oko przymknęło Lusio nasz kochany Quote
Glutofia Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 Aga z przebulwą i z kotem: a tu...wszelkie podobieństwa przypadkowe. Chyba nam bulwa pisana Z wizytą pojawili się sąsiedzi, gromada wesołych ludzi: piękna kobyłka która w nosie miała psy Quote
Glutofia Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 wyczuły że ktoś ma miękkie serce i...ciasto dwa gamonie: Zwierzątka które natychmiast po opuszczeniu swojej zagródki zostawały przez Hagę i Brygidę zaganiane na swoje miejsce. Wychodzi na to że dogi to psy pasterskie Agnieszka robi wyśmienite sery z koziego mleka w ziołach i bez ziół różne różniste zdjęcia nie będzie bo ser zeżarłam. Flaszki wybornego swojskiego wina z czarnego bzu też nie... Było cudownie! Miejsce w którym Aga mieszka można określić w dwóch słowach: PRZESTRZEŃ I RAJ! Dwie minuty drogi od jej domu, dzika przyroda wszędzie.Wokół domu też. Za oknem po przebudzeni zamiast lumpów pod sklepem- daniele w sadzie które wybierają jabłka. Dosłownie raj. Quote
Glutofia Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 i na zakończenie zmęczony już Lusio Quote
docha Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 (edited) nie, no RAJ!:) ma Lucek. Zdjęcie Agi z kotem jest śliczne i ciastowy poczęstunek :) EDIT>....a i z Bulwą jest super, to jest chyba twój Tz Monik? Edited September 24, 2012 by docha Quote
joanka40 Posted September 24, 2012 Author Posted September 24, 2012 Dzięki za super sesję fotograficzną. Cieszę się, że Rewizor jest tak bardzo szczęśliwy ! Quote
Sarunia-Niunia Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 Ciocie, pamiętacie Lucjnka sprzed roku??? Metamorfoza to mało powiedziane - to CUD niemalże!!! Czy to aby na pewno nasz Lucuś;)? TAK, TO NASZ LUCJANEK:multi:!!! Quote
Nano Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 pięknie :):) buziaki dla wszystkich :* Quote
Glutofia Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 Rewizor/Lusiek (Punky Polaris 17.05.2008- 24.01.2013) odszedł..... Quote
Sarunia-Niunia Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 [quote name='Glutofia']Rewizor/Lusiek (Punky Polaris 17.05.2008- 24.01.2013) odszedł..... Boziu:(:(:(... co się stało??? Lucjanku Quote
Sarunia-Niunia Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 [quote name='Glutofia']serce.......[/QUOTE] Jezu... taka niespodziewana śmierć jest okrutna... Nasz Bono [*] odszedł tak niespodziewanie 7 kwietnia ub roku, w Wielką Sobotę... atak serca... śmierć w ciągu sekund... Jedyne co pociesza to to, że przynajmniej bez choroby i cierpienia... Strasznie mi przykro - przytulam WAS do serducha bardzo, bardzo ciepło... Wiem, jak ciężko, jak okrutnie boli... Quote
Martika&Aischa Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 weszłam tu z nadzieją na fantastyczne zdjęcia i wiadomości a tu taki cios :(:(:( Boże święty :( żegnaj kochany psiaku :( nie tak miało być :(:(:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.