Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

joanka40 napisał(a):
Ja osobiście wraz z moim mężem tworzymy fanklub Glutofii. I tego trzeba się trzymać. Mój mąż, już kiedyś wspominał, że jak poznał Monikę, to wróciła Mu wiara w Anioły /a zatracił wiarę przez joankę40 - wiadomo przecież/.


Musisz z nim porozmawiać ;) Na tyle podróżnych, którzy mijali szkielet doga powleczony skórą - zareagowałaś Ty, szukając dla niego pomocy, przy pomocy ciotek.

Kto wie, może gdyby nie ty, nie byłoby ani wątku, ani psa. Może zdążyłaś w ostatniej chwili. Niektóre zwierzaki mają szczęście, ze wypatrzą je anioły w ludzkiej skórze.

  • Replies 710
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dorobella napisał(a):
Musisz z nim porozmawiać ;) Na tyle podróżnych, którzy mijali szkielet doga powleczony skórą - zareagowałaś Ty, szukając dla niego pomocy, przy pomocy ciotek.

Kto wie, może gdyby nie ty, nie byłoby ani wątku, ani psa. Może zdążyłaś w ostatniej chwili. Niektóre zwierzaki mają szczęście, ze wypatrzą je anioły w ludzkiej skórze.

Tak, tak, tak - popieram Twój wpis w 100%!!!
To dzięki joance40 Rewizor/Lucjanek jest teraz szczęśliwym psiakiem!!!

Posted

Przesady w tym co napisałam nie ma żadnej. Uwierz mi, próbowałam sama zmieniać tytuł, no i hm...żadnej współpracy z komputerem nie było. Dopiero te cudowne wskazówki pokonały opór materii!

Posted

majowa napisał(a):
ja sobie tak cichutko podczytuje wątek od początku a dziś Lucjan vel Rewizor spowodował że rdzince przy stole szczęki opadły bo zobaczyłam go i zaczęłam wrzeszczeć "o Rewizorek jak on cudnie wygląda", odwracam się do rodzinki a ci patrza na mnie jak na wariatkę, a ja sie cieszyłam jak dziecko :diabloti:

Wygląda cuuuudnie, jak nie ten sam psiak


Majowa, miałyśmy podobne reakcje... moje "Jezusicku Malutki! Przecież to Rewizor!" musiała słyszeć z połowa wsi... A rodzinka nie dość, że uważa mnie za wariatkę w stosunku do psów, to jeszcze teraz chyba obmyśla jakiś zakład zamknięty... no, trochę poświrowałam ze szczęścia po zobaczeniu Rewizorka... ale żeby od razu mnie za wariatkę uważać?:)

  • 8 months later...
Posted

Dawno nas nie było więc w ramach rekompensaty bedzie dużo zdjęć.

będzie obszerna relacja z wizyty poadopcyjnej.

W rolach głównych występują:

Rewizor/Lusiek


Haga


Brygida w charakterze psa pasterskiego


Amelia


Hien

Posted

Dzień zaczęliśmy od zabaw i gonitw



wokół duuużo przestrzeni





Miszela przyłączyła się do mojego stada i natychmiast znalazła sobie koleżankę


Haga z Bryda przez dwa dni bezkolizyjnie się "układały"

Posted

Chłopaki dorwali piłę spalinową więc trwały prace przy padoku. Tu psy pomagają ciągnąc drzewo Miszela miłośniczka motoryzacji jeździła samochodem



Zwróćcie uwagę na niebo jakby ktoś pociapał pędzlem i z każdym ciapnięciem chmurka została. Tak piękne że aż tandetne.


Brygida z Luśkiem sprawdzały czy prosto:


jedni pracowali a inni...no cóż.

Posted

Aga z przebulwą


i z kotem:


a tu...wszelkie podobieństwa przypadkowe. Chyba nam bulwa pisana


Z wizytą pojawili się sąsiedzi, gromada wesołych ludzi:


piękna kobyłka która w nosie miała psy

Posted

wyczuły że ktoś ma miękkie serce i...ciasto


dwa gamonie:



Zwierzątka które natychmiast po opuszczeniu swojej zagródki zostawały przez Hagę i Brygidę zaganiane na swoje miejsce. Wychodzi na to że dogi to psy pasterskie





Agnieszka robi wyśmienite sery z koziego mleka w ziołach i bez ziół różne różniste zdjęcia nie będzie bo ser zeżarłam. Flaszki wybornego swojskiego wina z czarnego bzu też nie...

Było cudownie!
Miejsce w którym Aga mieszka można określić w dwóch słowach: PRZESTRZEŃ I RAJ!

Dwie minuty drogi od jej domu, dzika przyroda wszędzie.Wokół domu też. Za oknem po przebudzeni zamiast lumpów pod sklepem- daniele w sadzie które wybierają jabłka. Dosłownie raj.

Posted (edited)

nie, no RAJ!:) ma Lucek. Zdjęcie Agi z kotem jest śliczne i ciastowy poczęstunek :)

EDIT>....a i z Bulwą jest super, to jest chyba twój Tz Monik?

Edited by docha
  • 3 months later...
Posted

[quote name='Glutofia']serce.......[/QUOTE]

Jezu... taka niespodziewana śmierć jest okrutna...
Nasz Bono
[*] odszedł tak niespodziewanie 7 kwietnia ub roku, w Wielką Sobotę... atak serca... śmierć w ciągu sekund...

Jedyne co pociesza to to, że przynajmniej bez choroby i cierpienia...
Strasznie mi przykro - przytulam WAS do serducha bardzo, bardzo ciepło...
Wiem, jak ciężko, jak okrutnie boli...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...