Elurin Posted September 25, 2007 Author Posted September 25, 2007 Yeti, do góry...Rzuć się komuś w oczy...:-( Quote
Izis Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 Akcji akity w potrzebie jedna z moich domen na ten cel odalam. Wiec od dzis adres www.akity.pl to Akity do adopcji Edytka wrocila z nowym zapasem sil to zaraz zacznie tam dorzucać kolejnych bidakow Quote
Kacedy Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Yeti już na stronce Tak się zastanawiam, co można jeszcze zrobić. Dziwna sprawa, bo z ogłoszeń, które rozwiesiłam ludzie zrywają karteczki. Czyli jakby są zainteresowani (bo chyba nie biorą kartek dla zabawy). W internecie Yeti też ma kilka swoich "miejsc" i ogłoszeń. I nikt go nie chce........Jak jeszcze inaczej można dotrzeć do jego Człowieka?. Może spróbować z jakimś ogłoszeniem pieska w TV? Quote
Elurin Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 Kacedy napisał(a):Może spróbować z jakimś ogłoszeniem pieska w TV? Yeti był chyba 2 czy 3 razy w WOT. Spróbuję namówić opiekunkę i ojca, żeby go razem pokazali, może, jeśli szkoleniowiec się wypowie... Quote
Martens Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Tyle mnie nie było na Dogo i liczyłam, że Yeti już jest w nowym domku. Tyle czasu nie może go znaleźć, czemu ten psiak nie ma szczęścia :-( Quote
Izis Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Namówiłam kalendarz z akitami do włączenia sie do akcji szukania domu dla akitek w potrzebie. Bedzie link na okładce tego kalendarza do www.akity.pl - sądze, że to zwiększy szanse Yetiego i pozostałych potrzebujących biedaków na adopcję... Quote
Elurin Posted September 27, 2007 Author Posted September 27, 2007 Dziękuję Ci, Izis. Nie rozumiem, jak wszyscy, czemu ten piesek czeka...Może dlatego, że jest w hotelu, psy "z ulicy" budzą współczucie... Quote
Izis Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Elurin napisał(a):Dziękuję Ci, Izis. Nie rozumiem, jak wszyscy, czemu ten piesek czeka...Może dlatego, że jest w hotelu, psy "z ulicy" budzą współczucie... To możliwe :-( Quote
agamika Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Ja nie rozumiem, niektóre psy mają jakiegoś wybitnego pecha :shake: , tyle czasu czekają :-( Quote
Justynak Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 W góre Yeti, może dziś będzie Twój dzień...:roll: Quote
Elurin Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 Podnoszę biedaka. Dziś ma wizytę...kurczę, jak więzień... Quote
Kacedy Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Elurin napisał(a):Dziś ma wizytę...kurczę, jak więzień... Jakieś dobre wieści? Quote
Martens Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Widzę, że chyba jednak nie ma żadnych wieści :-( Quote
Elurin Posted October 11, 2007 Author Posted October 11, 2007 Niestety...Piesek nadal w hotelu.:-( Quote
Elurin Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 U Yetiego nic nowego... Ludzie! Pomóżcie psiakowi! Przecież on siedzi jak w więzieniu, i to naprawdę niewinnie!!! Quote
Martens Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Zawsze kiedy tu zaglądam, mam nadzieję przeczytać, że znalazł swój domek.. I nic :-( Naprawdę zaczynam wierzyć, że ten pies ma pecha. Jest taki śliczny, idealny stróz na podwórko. Czy to jego wiek odstrasza..? Quote
Kacedy Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Czy wiadomo jaki jest stosunek Yetiego do dzieci? O ile pamiętam Yeti nie toleruje psów samców, a jak reaguje na wszelkiej maści zwierzęta gospodarskie typu kury, kaczki, koty? W dziale "Poszukuję psa" jest kilka zapytań o psa stróżującego, gdzie wiek nie ma znaczenia lecz właśnie- albo są dzieci, albo zwierzęta na podwórku, które pies musi tolerować. Wydaje mi się, że może warto również zmienić tytuł wątku na bardziej "wołający o pomoc". Np. coś w stylu podpisu, jaki ma Martens. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.