Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 446
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

maciaszek napisał(a):
Bazyli zmierzony - ma ok. 72 cm w kłębie, czyli tak, jak Torres :) One w ogóle są bardzo do siebie podobne :)


a moze to bracia :)

Wiecie co... mój dogo się w dalmatino zmienia... czarnych kropek dostał... znaczy się po poprawie stanu siersci jakoś mu sie bardziej widoczne zrobiły... :roll:

  • 3 months later...
Posted

witam wszystkich... troche chcemy sieprzypomniec z Tośkiem wiec wrzucamy kilka zdjęć...:

1. spacerowe ;)




2. ogródkowe




3. w poszukiwaniu zaginionej koniczynki




4. z prywatną, niepubliczną poduszeczką ;P




5. lekko zmęczone...




6. i chyba najwazniejsze z 'kobietą' (czyt. sunią) - miością najwiekszą ;)


Posted

Ha, ha, ha - Bazyli ma dokładnie taką samą poduszkę!!!

A jak Torresowi ładnie pigmentacja spogląda spod sierści :).

Pozdrawiam.
Kasia

P.S. Musisz troszkę zmniejszyć zdjęcia, bo inaczej mod zamieni Ci je w linki...

Posted

maciaszek napisał(a):
Ha, ha, ha - Bazyli ma dokładnie taką samą poduszkę!!!

A jak Torresowi ładnie pigmentacja spogląda spod sierści :).

Pozdrawiam.
Kasia

P.S. Musisz troszkę zmniejszyć zdjęcia, bo inaczej mod zamieni Ci je w linki...


hehehe... te poduszki mają w sobie to coś ;) co przyciąga :)

Ps. dzięki za rade, juz wrzucam miniaturki, mysle ze tak bedzie dobrze :)

Pozdrowienia dla Ciebie i Bazylego :)

Posted

[quote name='clockwork']aaaaaaa...:mdleje: TORRESIK :loveu::loveu::loveu:

chłopie.. brakło mi słów.... :loveu::loveu::loveu:

buziorki w nochala !!! ;)

clockwork mi tez czasami brakuje slow do niego... szczegolnie dzis na wieczornym spacerze kiedy przypadkiem dopadl kota... :diabloti: i to wlasnego, prywatego, niepublicznego, podworkowego kota... naszcześćie obyo sie bez krwawych scen z fimo grozy ;)

dziekuje w imieniu Torresa ;)

Posted

No to kolejna seria zdjc z życia Torresa i mojego również, żeby nie było wątpliwości ;)

1. Czegoś mi tu brakuje... hmm?!



2. Ja też chce mieć taki dolek... a co... wykopiesz mi?



3. Chce spać... prosze nie przeszkadzać... o!



4. wakacje pod palmami... w końcu każdemu od życia sie cos należy... prawda ?



5. To moja palma... (wyrwany ze snu)



6. spacerowe... taki jestem piękny, a co? moze nie ladnie się prezentuje ;)



No to moze wystarczy na dzisiaj ;)
Pozdrowienia dla wszyskich i jeszcze raz podiekowania za pomoc w adopcji mojego smoka ;)

Posted

emi230 napisał(a):
hehehe... te poduszki mają w sobie to coś ;) co przyciąga :)

Pozdrowienia dla Ciebie i Bazylego :)

Tak naprawdę to nie poduszki, a dogi argentyńskie mają w sobie TO COŚ ! :) ;)
Dziękujemy za pozdrowienia, również pozdrawiamy.
Zdjęcia Torresowego białasa chętnie oglądnęłabym w większej ilości, może założysz mu tu na dogo galerię, foto bloga??? Piękne psisko, należy mu się !

Posted

:mdleje:
cieszkam że kot nie zrobił krzywdy TORRESIKOWI :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

fotki możesz wstawiać powiększone- NIE MINIATURY- bo ja stara baba nie widze :roll:
rozmiar dopuszczalny 640x640 ;)

dziekuję.... chętnie poogladam Torresika :loveu::loveu::loveu:

Posted

maciaszek napisał(a):
Tak naprawdę to nie poduszki, a dogi argentyńskie mają w sobie TO COŚ ! :) ;)
Dziękujemy za pozdrowienia, również pozdrawiamy.
Zdjęcia Torresowego białasa chętnie oglądnęłabym w większej ilości, może założysz mu tu na dogo galerię, foto bloga??? Piękne psisko, należy mu się !


Szczerze powiedziawszy zastanawiałam sie juz nad tym.... ale jakos tak zawsze brakowalo czasu... czy cos tam innego wypadło... moze faktycznie pozbieram wszystkie zdjecia i cos sie zrobi ;)

  • 3 weeks later...
Posted

Wszystko jest Ok... a wiec opowiadam... skrótowo ;)
Wczoraj po wieczornym spacerze miał miejsce niewielki incydent... Na moim podwórku stało 2 postawnych panów (pijanych) i "lekko niekulturalnie" załatwiali mi się na schody... :angryy: :mad: Wiec zwróciłam im uwagę... Właściwie wykrzyczałam, ale mniejsza o to... jeden z nich o dziwo przeprosił i zaraz sobie poszedł... a drugi zaczął startować do mnie z rękoma... Dodam ze ja mam jakieś 160cm a on miał jakieś 180-190 wiec różnica była znaczna... Torresa miałam na smyczy, ale już ze ściągniętym kagańcem... ponieważ psy u sąsiada były pozamykane wiec nie było jako takiej potrzeby...
Kiedy ów pan zaczął zbyt intensywnie gestykulować rękoma, zbliżać się do mnie i przy okazji krzyczeć... Torres w końcu nie wytrzymał i w momencie, gdy po raz kolejny koleś wyciągną rękę w moja stronę... Rzucił się na nią... Pan oczywiście zaczął straszyć mnie policja... ale w odpowiedzi na to powiedziałam mu, ze nie wiem czy zdąży wyciągnąć telefon jak spuszczę psa ze smyczy... i nie wiem czy będzie miał na tyle czasu by jeszcze przez niego rozmawiać... :evil_lol: W gruncie rzeczy nic się mu nie stało...
Ogólnie trzymałam Torresa również za obroże wiec tylko go drasnął zębem... i chyba śladu nawet nie zostawił... Poza tym wydaje mi się ze było to ostrzeżenie... bo gdy koleś się odsunął pies momentalnie był spokojny...
Pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło... i nie wiem czy dobrze zrobiłam chwaląc Torresa... Raczej staram się karcić chociażby słownie za każdy przejaw agresji...

Posted

[quote name='emi230']Wszystko jest Ok... a wiec opowiadam... skrótowo ;)
Wczoraj po wieczornym spacerze miał miejsce niewielki incydent... Na moim podwórku stało 2 postawnych panów (pijanych) i "lekko niekulturalnie" załatwiali mi się na schody... :angryy: :mad: Wiec zwróciłam im uwagę... Właściwie wykrzyczałam, ale mniejsza o to... jeden z nich o dziwo przeprosił i zaraz sobie poszedł... a drugi zaczął startować do mnie z rękoma... Dodam ze ja mam jakieś 160cm a on miał jakieś 180-190 wiec różnica była znaczna... Torresa miałam na smyczy, ale już ze ściągniętym kagańcem... ponieważ psy u sąsiada były pozamykane wiec nie było jako takiej potrzeby...
Kiedy ów pan zaczął zbyt intensywnie gestykulować rękoma, zbliżać się do mnie i przy okazji krzyczeć... Torres w końcu nie wytrzymał i w momencie, gdy po raz kolejny koleś wyciągną rękę w moja stronę... Rzucił się na nią... Pan oczywiście zaczął straszyć mnie policja... ale w odpowiedzi na to powiedziałam mu, ze nie wiem czy zdąży wyciągnąć telefon jak spuszczę psa ze smyczy... i nie wiem czy będzie miał na tyle czasu by jeszcze przez niego rozmawiać... :evil_lol: W gruncie rzeczy nic się mu nie stało...
Ogólnie trzymałam Torresa również za obroże wiec tylko go drasnął zębem... i chyba śladu nawet nie zostawił... Poza tym wydaje mi się ze było to ostrzeżenie... bo gdy koleś się odsunął pies momentalnie był spokojny...
Pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło... i nie wiem czy dobrze zrobiłam chwaląc Torresa... Raczej staram się karcić chociażby słownie za każdy przejaw agresji...

Torresik jest Ci oddany ... widac że JEST u siebie
myślę jednak że nie powinnaś go chwalić, mimo iż wiadomo- pies broni swego właściciela i jest to naturalny odruch....
pochwała może go utwierdzić w przekonaniu że atakowanie jest czymś dobrym- mam jednak nadzieje że Torres jest na tyle inteligentny i mądry że rozgraniczy sobie atakowanie dla przyjemności, a obrona PANI :loveu:
zaciskam kciukasy, bo sama nie miałam takiej sytuacji, więc nie wiem jak bym postąpiła.. ani chwalić ani pouczać?? :hmmmm:

a reprymenda- nawet słowna na każdy objaw agresji- ... super- robię to samo, i nawet jak na Clockworka rzucają sie psy- On zawsze dostaje reprymende... i wie że nie wolno odreagowywać...


a przy okazji pooglądałam piękniuszka Torresika :loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='clockwork']Torresik jest Ci oddany ... widac że JEST u siebie
myślę jednak że nie powinnaś go chwalić, mimo iż wiadomo- pies broni swego właściciela i jest to naturalny odruch....
pochwała może go utwierdzić w przekonaniu że atakowanie jest czymś dobrym- mam jednak nadzieje że Torres jest na tyle inteligentny i mądry że rozgraniczy sobie atakowanie dla przyjemności, a obrona PANI :loveu:
zaciskam kciukasy, bo sama nie miałam takiej sytuacji, więc nie wiem jak bym postąpiła.. ani chwalić ani pouczać?? :hmmmm:

a reprymenda- nawet słowna na każdy objaw agresji- ... super- robię to samo, i nawet jak na Clockworka rzucają sie psy- On zawsze dostaje reprymende... i wie że nie wolno odreagowywać...


a przy okazji pooglądałam piękniuszka Torresika :loveu::loveu::loveu:

W sumie to ta pochwala wygladala mniej wiecej tak, iz po wejsciu do domu poglaskalam Torresa po glowie i powiedzialam dobry pies... ale to mu chyba wystarczylo bo momentalnie zrobil sie dumny i chodzil merdając ogonem :)

Posted

[quote name='emi230']W sumie to ta pochwala wygladala mniej wiecej tak, iz po wejsciu do domu poglaskalam Torresa po glowie i powiedzialam dobry pies... ale to mu chyba wystarczylo bo momentalnie zrobil sie dumny i chodzil merdając ogonem :)

to ja prosze przekazać Torresowi że ciotka Klocuszkowa posyła mu buziaka w nochal :loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Brawa dla Torresa !!!! :klacz: :klacz: Zachował się wspaniale!!! Ty też dobrze zareagowałaś na pogróżki faceta, ze wezwie policję. Stanowicie z Torresem zgrany duet ;).
A pochwała? Lepiej nie chwalić w takich sytuacjach (z powodów, które podała Clockwork), ale taka pochwała jak Twoja (po krótkim, ale jednak pewnym czasie) nie powinna zaszkodzić :).
Torresiku masz ode mnie wielki całus w białe czoło !!!!

Posted

clockwork: to ja prosze przekazać Torresowi że ciotka Klocuszkowa posyła mu buziaka w nochal :loveu::loveu::loveu:

maciaszek: Torresiku masz ode mnie wielki całus w białe czoło !!!!


Torres został obsypany buziakami, caluskami i mizianiem... tylko biedny niewiedzial zbytnio z jakiej okazji az tak mocno :lol: ;)



florida_blue: moje maleństwo obronne - takie przerażone w schronisku siedziało :cool3:


psy jak ludzie... rownież sie zmieniają :razz: A Torres moze nie widać tego zbytnio na zdjęciach ale zrobil sie duuuuży i silny :thumbs:
ale jeszcze potrafie go unieść do goory ;P choć dzisiaj chyba dostanie w gratisie kilkukilometrowe bieganko coby tluszczyku troche zgubic ;)

zastanawiam sie tez nad kastracją/sterylizacja Torresa... w sumie do tej pory mialam sterylizowana tylko suczke bulgota... charakterek jej sie raczej nie zmienil... jak to jest z psami...? czy faktycznie robią sie spokojniejsze?

Posted

[quote name='emi230'];)

zastanawiam sie tez nad kastracją/sterylizacja Torresa... w sumie do tej pory mialam sterylizowana tylko suczke bulgota... charakterek jej sie raczej nie zmienil... jak to jest z psami...? czy faktycznie robią sie spokojniejsze?

szczerze mówiąc ja osobiście nie kastrowałam Clockworka.. były takie plany, ale... :oops:
znam kilka osób które zarówno po sterylizacji suki jak i kastracji psa narzekały na zachowanie psiaków... jedne zrobiły się właśnie PO agresywniejsze, inne niespokojne, jedne popuszczały pod siebie,tyły ... źle przeprowadzone zabiegi doprowadzały do różnistych infekcji i chorób... ja osobiście wypękałam, choć przekonują że psy kastrowane są mniej narażone np. na prostate...
nie narzucam Ci nic. Musisz sama podjąć decyzje, skonsultować sie z wetem, przedyskutować za i przeciw...

nooo... pozdróweczka i mizianko dla Argentynka.... jesooo jak ja uwielbiam te psy.:loveu:.. może kolejny bedzie :cool3::cool3::cool3:

Posted

Bazyli jest wykastrowany. Nie narzekam na to, że się zdecydowałam na jego ciachnięcie. Zrobił się spokojniejszy, mniej agresywny (choć "poziom" agresji spadał kilka miesięcy). Ale zrobił się też, niestety, strasznie żarłoczny. Potwornie...

  • 5 weeks later...
Posted

i jednak Torres bedzie wykastrowany... dokladnie w tą niedziele o 10:30 ma miec zabieg... Nie jest to spowodowane jakas wzmozana agresja... tylko bardzie wzmozonym popendem seksualnym...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...