Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='clockwork']a może na tym pyszczochu to właśnie otarcie od kagańca.... wiem z autopsji że to możliwe... moj Clockwork miał ZŁY :roll: kaganiec i dostawał uczulenia... miał skórzany ... teraz ma prowizoryczny ... szmaciany :p

No własnie nie wiem... Torres zadko chodzil w kagancu, a teraz to nosi go tylko na szyji... typowa prowizorka, zeby policja sie nie czepiała...
Kaganiec ma skórzany, a kantar z materialu ale gore ma obszyta skóra... moze faktycznie w tym problem... musze mu to jakims mieciutkim materialem obszyc i sie zobaczy...
Teraz to i tak wyglada dosc dobrze... wczesniej bylo znacznie gorzej bo sie troche rana nie goila... po antybiotykach wszystko sie jakos uspokoilo... i ja tez sobie troche to odpusciliam :oops: :( bo zaczela sie akcja z milosnymi wybrykami... teraz moj sprawdzony wet znow zaczał przyjmowacwc pojedziemy zobaczyc co on stwierdzi...
w klinice Pani nie barzo chciala miec z Torresem doczynienia bo sie przestraszyla go juz na wstepie... a przeciez nie moglbyc w kagancu i co chciala sie do niego zblizyc to bylo tylko ostrzegawcze warczenie...

  • Replies 446
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

emi... a czy jest opcja taka jak zastoował nasz wet...
dał nam zaświadczenie że Clockwork NIE MOŻE nosić kagańca do czasu całkowitego wygojenia pyska... mieliśmy to okazywać policji w razie jakiegoś "ale" ...
po zagojeniu, CAŁKOWITYM i odstawieniu lekow, odczekaliśmy jeszcze z miesiąc aż odrosnie mu sierść na obdartej mordce... i dopiero załozyliśmy kaganiec... kiedy prawie natychmiast nastąpiły nawroty uczuleniowe- byliśmy pewni że to od kagańca ... skórzanych niestety nosić nie może ;)

Posted

Sądze ze z takim zaświadczenem nie byloby wiekszego proplemu... narazie nie zalatwiam nic takiego, bo pies i tak chodzi bez kaganca, a wlasciwie ma go na szyji... a i policja oglada go tylko z daleka... :) niewiem czyzby sie bali? :evil_lol:

sierść powoli zaczyna odrastać, juz są widoczne male kępki wloskow.. wiec narazie jestesmyna dobrej drodze...

Posted

Ależ on ma ucholce :evil_lol: :loveu:.

Jak sie czuje chłopak po ciachaniu? Doszedł już zupełnie do siebie?

A z tym zaświadczeniem i podleczeniem to bardzo dobry pomysł. Może Torres rzeczywiście ma uczulenie na jakąś część kagańca? A zaświadczenie zawsze lepiej przy sobie mieć, bo kiedyś może znaleźć się policjant, który podejdzie, a do tego będzie koszmarnym formalistą :roll:.

Posted

Przeczytałam właśnie cały Torresowy wątek, psina jest naprawdę prze prze przecudowna! I coraz poważniej zaczynam się zastanawiać nad tym czy nie zaadoptować jakiegoś DA w potrzebie... Tylko u mamy jest moja sunia, wzięta ze schroniska i bardzo "związana ze swoim terytorium". Raz na dwa tygodnie jeżdżę tam na weekend, nie wiem jak psiaki by się dogadały... Oj, dużo mam argumentów "przeciw" i jeden wielki "za": uwielbiam argentyńczyki i taki psiak miałby ze mną jak w raju :)

Torres jest przepiękny! I ode mnie też proszę go ucałować - w ten piękny, biały i obwisły policzek :)

Posted

Lenorka napisał(a):
Przeczytałam właśnie cały Torresowy wątek, psina jest naprawdę prze prze przecudowna! I coraz poważniej zaczynam się zastanawiać nad tym czy nie zaadoptować jakiegoś DA w potrzebie... Tylko u mamy jest moja sunia, wzięta ze schroniska i bardzo "związana ze swoim terytorium". Raz na dwa tygodnie jeżdżę tam na weekend, nie wiem jak psiaki by się dogadały... Oj, dużo mam argumentów "przeciw" i jeden wielki "za": uwielbiam argentyńczyki i taki psiak miałby ze mną jak w raju :)

Torres jest przepiękny! I ode mnie też proszę go ucałować - w ten piękny, biały i obwisły policzek :)


Witamy Ciebie w Torresowej części internetowego wszechswiata ;)
Dziękujemy za wizyte i oczywiscie zapraszamy ponownie :) :D

Co do mieszanki argentyn i sunia... coż mam podobną mieszanke wybuchową w domu... ale wszystko zależy przede wszystkim od psów.
Ja mam jamnikowatą sunie i strasznego dominanta dogusia ;) wszystko jest ok bo Torres toleruje małe psy... a z dużymi to jest problem nawet z suczkami. Jednego tylko psa toleruje w okolicy dużego, że dodam i w dodatku samca... nie wiem dlaczego siebie sobie upodobali ;):evil_lol:

maciaszek napisał(a):
Ależ on ma ucholce :evil_lol: :loveu:.

Jak sie czuje chłopak po ciachaniu? Doszedł już zupełnie do siebie?

A z tym zaświadczeniem i podleczeniem to bardzo dobry pomysł. Może Torres rzeczywiście ma uczulenie na jakąś część kagańca? A zaświadczenie zawsze lepiej przy sobie mieć, bo kiedyś może znaleźć się policjant, który podejdzie, a do tego będzie koszmarnym formalistą :roll:.


Uszolki to On ma przeogromne ale nwet proporcjonalnie duze do całej reszty... zeby nie było... hihi ;)

Toniek juz sie czuje świetnie... Nawet całkiem zapomina o ciachnięciu jak widzi Kotecka na horyzoncie... Oczywiscie ze szwow zostaly mu tylko dwa... bo reszte sobie wyciąnąl, ale wszystko sie ładnie zrosł i nie bylo potrzeby kolejnego szycia... nawet musze przyznac ze nie krwawil zbytnio po zabiegu... woreczki :P juz ma normalne, opuchlizna zeszla czalkowicie po 2-3 dni... wszystko jest na dobrej drodze do normalnosci... ale narazie ciiii.... bo nie chce zapeszyc ;)
Musze przyznac ze zrobil sie z niego ogromny pochlaniacz jedzonka... normalnie musze mu racjonować pokarm... ale dajemy sobie z tym jakos rade ;)
Podjade w najblizszym czasie i wezme te zaswiadcznie i moze kolejna serie lekow n szybsze gojenie tego nochala...

Pozdrowienia ode mnie, Torresa i Sonii... oraz 2 ganianych Kotecków ;)

  • 4 months later...
Posted

dawno mnie tu nie było z różnych przyczyn... zeby nie było wątpliwośći, Torres żyje, miewa sie dobrze i mieszka sobie już ponad rok z nami.... jejku, jak ten czas szybko leci...

chinczyk to, czy argentyńczyk ? :razz:


Małe przytulanie... Torres do mnie...


Ja do Torresa :D


Jakieś podobieństwa ?? :diabloti::razz::lol:


Moj kochany kinol :evil_lol::loveu:


Dużo sie przez ten czas nawyrabiało... były wzloty i upadki, ale teraz wszystko sie ustabilizowało i jest fajnie :lol::cool3:
Pozdrowienia dla Wszystkich pamiętających o Torresie, przede wszystkim dla Moniki :)

ciekawe czy tu ktoś jeszcze zagląda :)

Posted

maciaszek napisał(a):
Trzymam kciuki za to, żeby już ZAWSZE było ok!


Nie dziękujemy, żeby nie zapeszyć ;):cool1: ale za pamięć i śledzenie Torresowego wątku podziękujemy, żeby nie było... dziękuje :lol:

a jak tam Bazyl sie trzyma, mam nadzieje ze wszystko ok u niego i u was... pozdrawiam

Posted

no jasne ze zaglada!!!
tez czytałam ze miałas straszne przeboje z chłopakiem:/
ale tym bardziej przekonuje sie o trafnosci tej adopcji,
twoja determinacja Emi jest godna podziwu :klacz:
wycałuj morde ode mnie:)
i dzieki za nowe foteczki:)

Posted

mosii napisał(a):
tez czytałam ze miałas straszne przeboje z chłopakiem:/


Muszę przyznać, że podskoczyła mi nieźle adrenalina... ale wszystko teraz na spokojnie da sie w miarę logicznie wytłumaczyć... pogryzienie przez Torresa np. tym, że był po kastracji i jeszcze miewał skoki hormonalne, humory, przez co był lekko "nieoobliczalny" (pare razy próbował ustawić moją suczke, co mu sie nie udało, bo mała sie dzielnie postawiała) a pogryzienie Torresa przez psa... hmm? głupotą włascicieli ów psa?! :angryy:

ale co było to było, liczy sie teraźniejszość. A obecnie jest całkiem fajnie, dogadujemy sie, jest w miarę posłuszny, a w miniony weekend bardzo kultularnie przyjął mojego brata w domu, którego wiedział raz przelotem kilka miesięcy temu...:lol:

  • 1 month later...
Posted

to i my wrzucimy co nie co bo pogoda zaczyna sprzyjac ;)

Torres strzela focha - powód zaczepili go na linke... chamstwo ;)

wojowniczy Torres NINJA ;)








a tak się prezentuje moj przystojniak... się chlopakowi troszke przytylo w zime, ale popracujemy nad tym ;)


Posted

maciaszek napisał(a):


Ale przecież Torres nie jest gruby!


czasem zdjecia nie pokazuja wszystkiego :-) Tosiek zlapal troszkę tłuszyku... ale mysle ze przez wakacje troche zrzuci... nie koniecznie duzo ;)

  • 5 months later...
Posted

Hellołł ;) TO JA WASZ ULUBIENIEC hihi PAMIĘTA MNIE KTOŚ JESZCZE?
Teraz już jestem GRZECZNY i za bardzo nie rozrabam, czasem coś tylko zwinę ze stołu, no bo co bedzie sobie tak tam samo leżeć :)
Na spacerkach nie ciągnę, nie wyrywam się z zębami do innych psów, bo i po co?

A teraz moje zdjęcie na które dośc dlugo musieliscie czekać ale chyba bylo warto :)

OTO JA TORRES ...

Posted

Tak się prezentuje... troche się przykurzyłem, ale coż... i tak jestem piękny :) prawda? :diabloti:



a tak sobie spie, gdy pani gdzieś wychodzi :)



a to siostzyczka... Sonia :loveu:

Posted

[FONT=Times New Roman]No to kilka nowych i aktualnych zarazem fotek Torresa...[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...