maciaszek Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 No to trzymam kciuki za zdrówko Torresa :). Teraz na pewno będzie czuł się lepiej, bo ciepło :). Najgorzej jest jesienią i z początkiem wiosny - wilgoć, deszcze, błeee. Quote
emi230 Posted May 16, 2013 Posted May 16, 2013 Dzisiejszy spacer... cieplutko, słonecznie... Czy nie jest po diecie ciut za chudy?? Kurcze musze lecieć z nim gdzieś na wagę ;D Quote
maciaszek Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 No chyba schudł troszkę za bardzo ;). Koniec diety :D Quote
emi230 Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Nie no dieta była ino przez okres zimowy, żeby troszkę z doopki zlecieć bo ciężko było dźwigać tylnym przeszczepom :P teraz dostaje normalnie ale jakoś więcej czasu mam wolnego to i dłuższe spacery są i nie ma jak przytyć :D Quote
emi230 Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 ech... jakoś tak dziwnie jest... pierwsza dłuższa rozłąka z Tz i piesiem... ;/ Quote
maciaszek Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 Oj, znam ten ból. Zwłaszcza rozłąki z TZtem. Co prawda bez Bazyla nie byłam nigdy dłużej niż 3 dni ;). A Ty na jak długo rozłączona?! :glaszcze: Trzymaj się dzielnie! Quote
emi230 Posted June 29, 2013 Posted June 29, 2013 W sumie na 6 tygodni wyjechałam... ale tydzień już za mną... dzielnie odliczam dni do powrotu, ale ciężko jest. No cóż czasem trzeba, ale tęskno jak cholerka ^^ Quote
maciaszek Posted June 29, 2013 Posted June 29, 2013 No to szybkiego zlecenia reszty czasu życzę! Quote
emi230 Posted July 31, 2014 Posted July 31, 2014 (edited) Takie tam przypomnienie o sobie :) Żyjemy... czasem jest lepiej a czasem gorzej... alergia daje sie we znaki ostatnimi czasy, ale dzielnie walczymy :) Edited July 31, 2014 by emi230 Quote
maciaszek Posted August 1, 2014 Posted August 1, 2014 I dołek w ziemi też wykopał czy tam takie naturalne wgłębienie? :) Quote
emi230 Posted August 2, 2014 Posted August 2, 2014 Ciężko powiedzieć bo nie zaglądałam dość dawno w te krzaczory ^^ ale coś czuję, że trochę sam go pogłębia :) A jak Twój Bazyli się trzyma?? Mam nadzieję, że te gorączki nie dają mu się zbytnio we znaki :) Quote
emi230 Posted August 2, 2014 Posted August 2, 2014 (edited) Torres chciał coś napisać ale mu nie wyszło :D A tu spacerowo... Edited August 5, 2014 by emi230 Quote
maciaszek Posted August 2, 2014 Posted August 2, 2014 Bazyliszek dość kiepsko znosi te upały (ma już ponad 12 lat i chore serce), ale mamy w domu klimatyzator, włączony prawie non stop, więc jakoś daje radę :). Quote
emi230 Posted August 2, 2014 Posted August 2, 2014 Dobrze, że technika czasem pomaga :) Tosiorres u nas już ponad 7 lat... czasem jak pomyśle, że jechałam po niego do Częstochowy to się sama sobie dziwie :) ale nie żałuje... Bo to Fajny pies, który zasługiwał na drugą szanse :) Quote
emi230 Posted August 5, 2014 Posted August 5, 2014 W końcu się ochłodziło i można spokojnie poleżeć :) z serii "Mam Cię na oku..." Quote
maciaszek Posted August 5, 2014 Posted August 5, 2014 http://images70.fotosik.pl/57/172f760aee06a6d3med.jpg - co za spojrzenie ;) nic tylko brać nogi zapas :D Quote
emi230 Posted August 12, 2014 Posted August 12, 2014 aj tam, tak źle z nim nie jest... on nie lubi tylko jak mu się zdjęcia robi :D A tu zapatrzony w KOTA... aż dziw, że nie wystartował do niego :) wymiana spojrzeń trwała chwilę więc można było fotke zrobić :) Quote
maciaszek Posted August 12, 2014 Posted August 12, 2014 http://images69.fotosik.pl/76/d9eb60379574a106med.jpg - znam to spojrzenie :D Quote
emi230 Posted June 24, 2015 Posted June 24, 2015 Hej :) U nas w sumie średnio, Torresowy miał jakiś czas temu problem ze wstaniem, właściwie rozłożyło go totalnie ;( Musieliśmy go nosić, ale po wizytach u veta stan się poprawił. Przez około tydzień dzień w dzień dostawał zastrzyki (niestety nazwa specyfiku mi wypadła z głowy) później dostał 1 zastrzyk działający na tydzień, po tym tygodniu kolejny na 3 tygodnie. Choć Vet stwierdził, że jeśli będzie ok to można przyjść trochę później i w sumie wytrzymał do 4 tygodni i kolejny zastrzyk na 3-4 tyg i chyba tak do końca jego życia. Do tego dostaje tabletki na stawy z HMB żeby troszkę zwiększyć masę mięśniową. Niestety pogoda się zepsuła i nie ma jak chodzić nad jezioro z draniem żeby popływał... Póki co żyjemy nadzieją na lepsze jutro :) Jak znajdę trochę czasu to wrzuce parę aktualnych zdjęć białej mordy. Pozdrawiamy Quote
emi230 Posted June 26, 2015 Posted June 26, 2015 High five W oczekiwaniu na TZ'a :) Bo nieprzeszkadzanie to też POMOC :) :) Quote
maciaszek Posted June 26, 2015 Posted June 26, 2015 Hej :) U nas w sumie średnio, Torresowy miał jakiś czas temu problem ze wstaniem, właściwie rozłożyło go totalnie ;( Musieliśmy go nosić, ale po wizytach u veta stan się poprawił. Przez około tydzień dzień w dzień dostawał zastrzyki (niestety nazwa specyfiku mi wypadła z głowy) później dostał 1 zastrzyk działający na tydzień, po tym tygodniu kolejny na 3 tygodnie. Choć Vet stwierdził, że jeśli będzie ok to można przyjść trochę później i w sumie wytrzymał do 4 tygodni i kolejny zastrzyk na 3-4 tyg i chyba tak do końca jego życia. Do tego dostaje tabletki na stawy z HMB żeby troszkę zwiększyć masę mięśniową. Niestety pogoda się zepsuła i nie ma jak chodzić nad jezioro z draniem żeby popływał... Póki co żyjemy nadzieją na lepsze jutro :) O kurcze, biedak. Wy zresztą też, Toresik lekki nie jest. Co mu się porobiło? Jaka przyczyna? Coś z kręgosłupem? Coś ze stawami? Jakiś stan zapalny? Mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej i tego Wam mocno życzę! Ucałuj białasa w czólko ode mnie :) http://images70.fotosik.pl/1000/31378109b1e28b9amed.jpg- cudowne zdjęcie! http://images67.fotosik.pl/1001/9394868d16d2552amed.jpg- hehe, skąd ja to znam ;) Quote
emi230 Posted June 28, 2015 Posted June 28, 2015 Stan zapalny, zwyrodnienia wszystko go wtedy dopadło w jednej chwili. Mój Tz robił za windę dobrze, że za dużo schodów nie mamy :) ale było na tyle źle, że Torresowy chętnie z takiej ludzkiej windy korzystał :) i dzielnie wyczekiwał Pana powrotu z pracy żeby mnie nie obciążać bo nie mogę aktualnie dźwigać i się przeciążać... Choć jak tylko duupka mu odżyła to już miał krzywą minę na ów windowanie :) Póki co walczymy i się nie poddajemy, kupione specjalne legowisko (takie ortopedyczne) udało nam się dostać coś takiego w niemcowni, teraz zastrzyki i suplementy na stawy z dodatkiem HMB walka trwa i póki co efekty są z czego się cieszymy :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.