Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 565
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='kiwi']po Twoim podpisie juz widze ze sie wciagnelas w dogomanie ;)

Jola K wyjechała, a to jest "jej pies" i staram się kontynuować tą sprawę. Poza tym jako mieszkanka Żywca to nawet mam obowiązek!
W niedzielę Hund będzie w schronisku z kocami itp. - prosiłam ją, żeby się dowiedziała, co z Maxem słychać.

Co do maja - moje zaproszenie jest nadal aktualne.

Posted

Dziś byli nas odwiedzić moi Rodzice i Teściowie. Mój Tata był bardzo przeciwny kolejnemu zwierzakowi w moim domu, a dziś widział Krakersa poraz pierwszy. Na początku mój Tata traktował Krakersa z wielkim dystansem, a Krakers chyba to wyczuł bo przez cały wieczór nie odszedł od mojego Taty ani na krok. Podbijał pyskiem rękę, szturchał łapką a potem leżał na stopach mojego Taty. Najtwardsze serce by poruszył.
No i z Tatą też mu się udało.
Mój Tata miał kiedyś śrubowaną kość w nodze i dziś śmiał się, że mają ze sobą coś wspólnego.
Krakers mógłby pracować jako pies terapeutyczny :lol:

Posted

Widoczne na zdjęciu brązowo-czerwone zabarwienie futerka w miejscu wcześniej założonych szwów powstało chyba na skutek odkażania jodyną po wyciągnięciu szwów, wszystko się super zagoiło i wnet porośnie bujną sierścią.
Zdjęcia robiłam wieczorem, więc widzicie psy odpoczywające i psa jedzącego kolację. W weekend postaram się o psy na śniegu :lol:

Krakers w dość ciekawy sposób zapada w głęboki sen, przednimi łapkami zasłania sobie oczy i uszy. Muszę to sfotografować, żebyście mogli to zobaczyć.

Miejsca, które go swędziały jak na razie po zastrzyku dają mu spokój.

Z Dyziem współżycie Krakersa się unormowało. Oczywiście zdażają się od czasu do czasu małe konflikty, których powodem jest najczęściej fotel lub miska. Ja staram się sprawiedliwie oba psy karmić i równocześnie głaskać więc nie staję się źródłem spięć.

Jeśli chodzi o apetyt to ryż jest ostatnio bojkotowany. Wsad kurczakowy to owszem jest zjadany ;)

Krakers śpi grzecznie na swoim posłaniu, przy naszym łóżku. Wieczorem pogania mnie, żeby już iść spać, a gdy jestem w łazience to zniecierpliwiony szczeka ( to jest jedyna chwila jego szczekliwości). Zasypiając trochę go drapię i głaszczę. Rano śpi jak zabity, mogę spokojnie się ubrać i BUDZĘ go na wyjście do ogrodu.

Posted

Jagienka napisał(a):
Zdjęcia Pompona z drugiego dnia świąt: jeszcze w schronisku:







Tutaj widać ranę:





Jak go można nie kochać..


Dzięki Wam to nie ten sam pies! Ale musiał cierpieć :shake: . Teraz "po remoncie" to pewnie nie jedna osoba by go chciała adoptować.
Ale on jest już NASZ i nikomu go nie damy :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...