Agnieszka Co. Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Żeby lepiej widzieć. :lol: :loveu: :cool1: Quote
kiwi Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 o mamo :lol: :lol: swietne zdjecie :loveu: a jak wam idzie z nozka? Quote
Anashar Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Nie no widze, ze Krakersik juz sie zadomowil i wie kto rzadzi :evil_lol: Nabral chlopak pewnosci siebie :lol: Quote
Agnieszka Co. Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Tak, Krakersik też już potrafi pokazać ząbki Dyziowi jeśli zasłuży. Wydaje mi się, że stopa Krakersa nie jest już taka podwinięta i twarda jak była - trochę to widać na zdjęciu powyżej. Potrafi normalnie siadać i wstawać wspierając się wtedy także na chorej łapce. Jednak nie potrafi stojąc dosięgnąć tą łapką ziemi, więc podczas chodzenia jej nie używa. Jest bardzo kochanym pieskiem. Quote
kiwi Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 to ta chora nozke widac?? bez porownania! myslalam ze to ta zdrowa :o super :) jeszcze kiedys bedzie biegał, ja w to wierze:) moze najpierw po pagorkach ;) ale bedzie :) Quote
Anashar Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Agnieszka Co. napisał(a): Jest bardzo kochanym pieskiem. A co Ty myslalas? :lol: Ze niekochany bedzie :cool3: Quote
Agnieszka Co. Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Anashar napisał(a):A co Ty myslalas? :lol: Ze niekochany bedzie :cool3: Wiedziałam, że będzie kochany. Ale, że aż tak??? Quote
black sheep Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Agnieszka Co. napisał(a):Wiedziałam, że będzie kochany. Ale, że aż tak??? Jeszcze pokarze, że może być kochańszy;) Nie wszystko na raz!;) Quote
Agnieszka Co. Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Witajcie. Dawno nic nie pisałam, bo raczej nic nowego. Dziś byliśmy na pieszym spacerze chyba ze 3 km. Krakers świetnie sobie radził. Pokonywałam z nim też w celach terapeutycznych różne strome wały itp. Zobaczcie jakie mamy piękne tereny spacerowe nad Sołą. Quote
Jagienka Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 On jest szczęśliwy!!!! :loveu: To tutaj zamiast w oczku wodnym przydomowym będziecie w lecie się kąpać?? Tzn Krakersa... Quote
Agnieszka Co. Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 W tym miejscu jak najbardziej będzie można ćwiczyć. Tylko mi się zdaje, że Krakers nie przepada za wodą bo nawet nie chciał podejść się napić. Ale poczekamay do lata to zobaczymy. Quote
Jola_K Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Krakers trafil do wspanialego domu, ma wszystko co psiak miec powinien :multi: pelna miske, cieplo, przyjaciol.. i chyba nic juz tego nie zmieni :D marze by inne psiaki mialy tyle szczescia... pozdrawiam Quote
black sheep Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Jakie piękne zdjęcia! Jaka piekna rodzina! Aż płakać się chce ze szczęscia! Wspaniale!:):):):) Quote
Anashar Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Sam tam chyba ze swoim burkiem na kapiel wpadne :evil_lol: Do wanny go nie wloze, ale do jeziorka juz jakos zaciagne :lol: Quote
paulus Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Anashar napisał(a):Sam tam chyba ze swoim burkiem na kapiel wpadne :evil_lol: Do wanny go nie wloze, ale do jeziorka juz jakos zaciagne :lol: Anashar mam podobny problem :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Jagienka Posted March 5, 2007 Author Posted March 5, 2007 Anashar napisał(a):A czy Twój też waży 53kg? :evil_lol: nie wiem nawet czy nie więcej :diabloti: Quote
kiwi Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Agnieszko co u Was? pogoda piekna, pewnie pompon nic tylko przemierza zywieckie szlaki :) napisz jak z nóżką, czy jest troche bardziej "ruchawa" :) Quote
Jagienka Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 kiwi napisał(a):Agnieszko co u Was? pogoda piekna, pewnie pompon nic tylko przemierza zywieckie szlaki :) napisz jak z nóżką, czy jest troche bardziej "ruchawa" :) ja też, ja też jestem ciekawa!!! :lol: Quote
Agnieszka Co. Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Ostatnio chłopaki nie wychodzą poza ogród, bo nasza droga to błoto po kolana po deszczach. Mąż robił zdjęcia w ogrodzie - obiecuję zamieścić jak mi przełoży. Gdy w piątek pracowałam w ogrodzie Krakersik wiernie mi towarzyszył. Chodził za mną tam, gdzie ja szłam, a jeśli gdzieś przykucnęłam, żeby przyciąć krzewy to Kraksiu kładł się obok. Przekochana psinka. Łapka raczej bez zmian, ale pięknie obrosła sierścią, tak że blizny nie widać. Teraz siedzi koło mnie, w bardzo nietypowej pozie, trzymając przednie łapki na moich kolanach :lol: . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.