kiwi Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 ech jakbym chciala z wami pojechac... :( moze przypadkiem kiedys bede w zywcu to wtedy odwiedze krakersa.... Quote
AniaB Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 kiwi napisał(a):masz skrecic w kazimierza wielkiego :) aktualna pora tak jak sie umawialismy, 7 30, ja tez bede wyprawic was w droge:) dobrze, bede o 7.30 ale co mam robić jak skrece w kazimierza wielkiego od strony alej, która to jest przecznica? mam do was dzwonic rano jak juz bede na kazimierza?? Quote
AniaB Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 kiwi napisał(a):ech jakbym chciala z wami pojechac... :( moze przypadkiem kiedys bede w zywcu to wtedy odwiedze krakersa.... nic sie nie martw, bedziemy Cie godnie reprezentować i nie becz!!:mad: Quote
AniaB Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 już popatrzyłam na plan mniej wiecej wiem która to ulica, tylko nie wiem jak tam z mozliwoscia wjazdu (jednokierunkowe) -ale to przetestuje jutro na miejscu no i nie wiem który numer ale to zadzwonie do was Quote
Agnieszka Co. Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 AniaB napisał(a):już popatrzyłam na plan mniej wiecej wiem która to ulica, tylko nie wiem jak tam z mozliwoscia wjazdu (jednokierunkowe) -ale to przetestuje jutro na miejscu no i nie wiem który numer ale to zadzwonie do was To nie Kraków, u nas jak na wsi:lol: . Przejazd we wszystkich kierunkach i niestety po błotnistych dziurach. Rosołek z ryżem i tartą marchewką już czeka! Quote
Anashar Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 No i jak ja jutro wstane :lol: (już dzisiaj)Baterie mam zapasowe, zdjęć będzie dużo, więc nie masz się co martwić Kiwi :) Quote
kiwi Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Anashar, do spania a nie po nocy siedziec :lol: Quote
Anashar Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Toć to ja spać nie mogę :lol: Dzisiaj Pomponik jedzie do nowego domku! Dokładnie za 6 godzin i 10 minut :D Quote
kiwi Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 :) mysle ze ja udam sie wiec na zasłuzony odpoczynek - do zobaczenia za 5 godzin 30 minut :lol: Quote
kiwi Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Krakers juz w domku, Dyzio troszke obrazony, ale Krakesik był grzeczny cala podróz:) podobno Anashar robi miliony zdjec, juz sie nie moge doczec kiedy wroca :loveu: Quote
Jagienka Posted January 13, 2007 Author Posted January 13, 2007 kiwi napisał(a):Krakers juz w domku, Dyzio troszke obrazony, ale Krakesik był grzeczny cala podróz:) podobno Anashar robi miliony zdjec, juz sie nie moge doczec kiedy wroca :loveu: :multi: :multi: :multi: :multi: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :cunao: Hura hura... Agnieszko czekamy na relacje!!!! Quote
Kropcia Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Super!!! :bigcool::bigcool::sweetCyb::sweetCyb: I oczywiscie czekamy na zdjecia :evil_lol: ;) i relacje z nowego domku :lol: Quote
Agnieszka Co. Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Teraz tylko na szybko (bo gotuję obiad): Dyzio troszkę zazdrosny- powarkuje gdy Krakers się zanadto do niego zbliża (ale też chyba trochę ze strachu, bo jest 2X mniejszy). Krakers jest bardzo grzeczny. Po wyjeździe Ani i Anashara zjadł dwie miseczki ryżu z marchwią i skrzydełkiem, poszliśmy poobwąchiwać i oznakować ogród oraz załatwić pilne sprawy... Teraz Krakers leży (niestety w kołnierzu bo dziś go chyba rana swędzi i ciągle tam zagląda) a moje dzieciaki wkoło niego i się głaskają. Mina Krakersa mówi coś o siódmym niebie :). Ja piszę z Dyziem na kolanach, bo on mnie teraz bardzo pilnuje. Więcej informacji - po obiedzie. Quote
Anashar Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Kiwi - wróciliśmy :) Mogę potwierdzić, że Krakers trafił do naprawdę wspaniałego domu :) Dzękujemy Agnieszko! Mam nadzieję, że będzie Wam razem dobrze się żyło :) ps. dostaliśmy od Agnieszki smyczkę, kaganiec i dławik dla dużego psa. Napewno się przydadzą i jeszcze raz dziękujemy :) Zdjecia będą niedługo - muszę chwilke odsapnąć :cool3: Quote
Agnieszka Co. Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Dyzio na moich kolanach, Krakers na moich stopach- cóż więcej można chcieć w zimowe popołudnie? Po obiedzie byliśmy znów w ogrodzie. Ogrodzenie jest bardzo szczelne więc puściłam Krakersa i Dyzia luzem. W domu Krakers nie odstępuje mnie na krok, ale w ogrodzie chodził zupełnie własnymi ścieżkami. Słabo reaguje na przywoływanie i gwizdanie więc poza ogród będzie musiał chodzić na smyczy. Wiem, że ma dużo nowych miejsc do obwąchiwania, ale zastanawiam się również czy z jego słuchem jest wszystko ok. Kiwi, Ania i Anashar mówili mi, że przypuszczają, że Krakers mieszkał być może z osobą niemówiącą. W chwili obecnej bardziej reaguje na gesty. Łapkę pozwolił mi dotykać i już mu trochę masowałam te przykurczone palce, ale nie chcę go dziś za bardzo stresować. Quote
kiwi Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Wspaniela, bardzio sie ciesze ze kolejne misja specjalna zakonczona :loveu: teraz trzymam kciuki za dyzia, na szczescie Krakersik łagodny i rak do glaskania tyle ze zadnemu nie zabraknie :loveu: Dziekuje Wszytskim za pomoc a najbardziej Agnieszcze co za dom i Pani Romie i Pani Zosi- bez nich nic by nam sie nie udało, Jagience za wypatrzenie biedak w schronie Paulusowi i AniB za nieustajacy transport, Wellington i Anasharowi , Joli K za wizyte , nie wiem czy o kimś nie zapomniałam, a no i sponsorom krakowskich psiaków za pomoc w finansowaniu zabiegu i doktorowi Słowińskiemu za uratowanie nogi :iloveyou: Quote
kiwi Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Krakersik słyszy, na poczatki Pani Roma też sie zastanawiała czy z jego słuchem w porządku, ale jak pojawiły sie watpliwosci to ja niespodziewanie uderzyłam drewnianym klockiem w stół i mało nie uciekł na tych swoich 3 nogach gdzie pieprz rośnie wiec stad przypuszczenie ze do niego nikt nie mówił w przeszłości Jak dobrze Agnieszko ze jestes na dogomanii i możesz nam na bieżąco opisywac :loveu: Quote
Agnieszka Co. Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Ma ciepły nosek i od czasu do czasu dyszy, ale przypuszczam, że to z wrażeń i jeszcze go kołnierz grzeje (moje dzieci mówią, że to welon). Gdy leży jego łapka nieznacznie podskakuje, a przez skórę widać miarowe skurcze mięśni znajdujących się wzdłuż operowanej kości. Mam nadzieję, że to nic złego? To jest naprawdę spokojny pies - moje dzieci podekscytowane cały czas się przy nim kręcą (teraz dały mu trochę spokoju bo oglądają bajkę) a on zdaje się z tego cieszyć. Czy on wogóle umie szczekać? Quote
kiwi Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 umie umie, jeszcze zaszczeka jak bedzie sie czuł pewniej :) te skurcze w łapce były od zawsze, tak juz jest i zaden doktor nie mowił zeby z tym cos robic, jak był gwóźdź to tez tak było. natomiast co do nosa to on czesto taki ma, jesli nie wiekszosc czasu, ale to nie pierwszy pies schroniskowy u ktorego widze takie cos, zmoan pytac weterynarza przy zdejmowaniu szwó ale raczej nie ma potzreby isc z samym nosem :) no chyba zeby sie nowym nabytkiem pochwalić :) Quote
AniaB Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 agnieszko, jak miło przeczytać że wszystko zmierza ku dobremu:loveu: :loveu: pompon to dobry chłopak, naprawde:loveu: a i z jazdą samochodem został juz przetestowany - ani sie zająknął:lol: no cóż, ja sie tylko zastanawiam, gdzie anashar i jego zdjęcia... nie ma..i nie ma... troche lipa, ze tak powiem.. Quote
Anashar Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Jasne, że umie :) Ale on nie szczeka bez powodu :evil_lol: Obiecane zdjęcia podziele na 3 grupy, bo jest ich prawie 40 :diabloti: I tak miałem kłopot z wybraniem optymalnej ilości, bo tyle ich mam :lol: Ale sie udało. I. Jedziemy do nowego domku :) Ale mi się zieeeeeewa :lol: A w takich pozycjach sobie spałem:cool3: Quote
Anashar Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Poprawiłem, mam nadzieję, że widać. Wczśniej serwer nie czytał :/ Quote
black sheep Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Są, ale nie wszystkie:) Wspaniałe psie szczeście! Hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
AniaB Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Pompisiu kochany:loveu: Teraz czekaja same dobre rzeczy:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.