Agnieszka Co. Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Gdy wzieliśmy Dyzia ze schroniska to wcale się ciekawie nie prezentował - jeśli chodzi o jego wygląd. Niestety nie mam z tego okresu żadnych zdjęć. Miał wtedy kilka miesięcy, miał nieproporcjonalnie duże uszy, był raczej krótkowłosy, a na jego grzbiecie sterczały kępki dłuższych włosów. Z racji jego wyglądu moi rodzice nazywali go Szkaradek. Wg mnie wyrósł na ładnego pieska, ma proporcjonalną wpisaną w kwadrat sylwetkę. A co najważniejsze, podobnie jak inne psy poschroniskowe jest bardzo do nas przywiązany i uwielbia pieszczoty. Wzięty na kolana przytula się mocno swoim łebkiem do człowieka. Podobnie jak Krakers trąca łapką żeby go głaskać. Więc często ja muszę pracować na dwie ręce :lol: . Quote
Anashar Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Dyzio jest naprawdę ślicznym psiakiem :) I sympatycznym :cool3: Quote
Agnieszka Co. Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Jeśli komuś się wydaje, że stary, kaleki pies nie potrafi wyskoczyć z wanny w chwili spłukiwania to jest w takim samym błędzie w jakim byłam ja przed wykąpaniem Krakersa. Krakers w kąpieli: Quote
kiwi Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Ale suuper!!! :loveu: :loveu: :loveu: jakie super zdjecia! :loveu: Quote
kiwi Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Agnieszko, jemu kapiele bardzo dobrze na noge zrobia :) jesli by mu sie spodobalo to mozesz uczyc go plywac ;) Quote
Jagienka Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 Krakers w kąpieli wygląda jak siedem nieszczęść... taki wyraz pyska ma ;) A co do pływania kiwi ma racje, jak będzie ciepło to nad jeziorko jakieś można z nim jeździć i żeby pływał... Quote
Anashar Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 A moze do stawu Agnieszko go wpuscisz?:evil_lol: Quote
AniaB Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 tak, tak!!!:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: do tych slicznych ozdobnych kaczuszek!! Quote
kiwi Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Agnieszko macie staw?? o jak wspaniale! bo Pan Doktor mi mowil zeby szukac willi z basenem, coby chlopak mogl noge cwiczyc :lol: a tu staw nawet jest :loveu: ale Krakers ma DOM! :sweetCyb: PS. ja tez mam maly stawik - mieszka w nim 5 karasi a na zime przenosimy je do akwarium zeby nie zmarzly ;) choc tej zimy chyba nie musielismy;) Quote
Agnieszka Co. Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Staw to za dużo powiedziane :lol: . Jest to raczej oczko wodne, w którym ze względu na obecność kaczek woda nie jest najświeższa i kąpiel w nim nie byłaby wskazana. Ale w Żywcu jest Jezioro Żywieckie, a w pobliżu mojego domu płyną dwie rzeki. Nie wiem tylko czy Krakers nie przymuszony będzie chciał pływać. Quote
black sheep Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Agnieszka mieszkasz w samym Żywcu czy gdziec na obrzeżach? U was tam raczje wody nie brakuje;) Tylko czy piesek lubi kompiele, bo na zdjęciach chyba nie jest zachwycony;) Quote
Agnieszka Co. Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Mieszkam w Żywcu, ale we wspaniałej okolicy: domki jednorodzinne, łąki, pola, dwie rzeki w odległości ok 500m. Będę próbować jak się ociepli spacerować z Krakersem w głębszej wodzie. Ze względu na jego słaby wzrok inne formy jak np rzucanie patyków do wody odpadają. W wannie wyglądał jak kupa nieszczęść, ale spanielka którą miałam w dzieciństwie wyglądała jeszcze gorzej choć właziła do każdej kałuży i rzeki (nawet wczesną wiosną i późną jesienią). Jednak wanna to nie to samo co prawdziwa wielka woda. Wczoraj byłam z Krakersem do szczepienia i poprosiłam pana weterynarza żeby zaglądnął do jego uszu. Sądziliśmy z mężem, że może jego uszy są czymś przytkane, że słyszy tylko pewne dźwięki. Po badaniu wziernikiem okazało się, że uszy Krakersa są czyściuteńkie, idealnie widać było błonę bębenkową. Niestety jego słuchu nie poprawimy. Krakers bardzo aktywnie używa swojej chorej nogi nocami :lol: . Ma tak bogate życie wewnętrzne, że każdej nocy ma ciekawe sny - widać jak biega ( energicznie przebiera wszystkimi łapkami) macha ogonem, rusza uszkami. Wygląda to niesamowicie w porównaniu z Dyziem, który spokojnie, bez ruchu śpi. Quote
Foksia i Dżekuś Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Jagienka czy to napewno nasz przytulaśny kochany pomponik ? Chyba jesteś bardzo szczęśliwa ,że taki super ma domek. Quote
Jola_K Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Aga dziekuje za zdjecia Krakersa :) Jest cudowny, ma tak samo fajnie wykropkowane lapki jak Lisiczka :loveu:, ruda sunia bodajze z watku misieek Krakers z Dyziem tworza piekny duet :p Dyzia poznalam i pisalam juz o nim, to kochana przylepka, slodki, cichutki, przyklejony prawie non stop do czlowieka, identycznie zachowuje sie moja adoptowana sunia, ciagle kogos monopolizuje, i to jest dobre, bo kontakt ze zwierzeciem jest dobry, umila czas, pomaga sie zrelaksowac, rozladowac napiecie. Teraz jestem poza domem, nie mam tu zadnego futrzaka i ogromnie mi ich brakuje, codzien pisze do domu smsy z zapytaniami o moich milusinskich, szczegolnie o kicie ktora wraca do zdrowia po chorobie. Codziennie dostaje garstke wiadomosci. Nie zastepuje to jednak kontaktu z nimi. Cieplego futerka na kolankach, czy wielkiej glowy podbijajacej reke by w ten sposob wymusic glaskanie.. Tak bardzo za nimi tesknie.... wyzalilam sie, ale dosc prywaty... Wspomnialas, ze koteczka tez powoli zaczela go akceptowac, pochwal sie nia na forum, sliczna kicia i rowniez z "odzysku", ze sie tak nieladnie wyraze Ciesze sie bardzo, ze Krakers znalazl tak wspanialy dom, oby inne psiaki i kociaki i inne bezdomne zwierzeta, tak wlasnie trafialy. To moje marzenie.... Pozdrawiam Quote
Agnieszka Co. Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Dzięki Jolu za ciepłe słowa. Trzymaj się tam na tej obczyźnie. Jak tam wygląda dola niechcianych zwierząt? Czy też się udzielasz? Zaraz poszperam za zdjęciami mojej Kici. Quote
Patia Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Dyzio jest piękny:loveu: i jaki błyszczący A Krakersik jest już miękki , ja to wiem nawet bez głaskania , widać na zdjęciu , wyczesany , bez kołtunów , śliczny.:loveu: Pozdrówcie ode mnie Żywiec , te okolice są mi bardzo bliskie ( Rajcza , Zwardoń) tam spędzałam najwspanialsze wakacje mojego dzieciństwa:loveu: Quote
Anashar Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Kicia też śliczna :) Szkoda, że jak my przyjechaliśmy z Krakersem to nie była tak towarzyska jak Dyzio :evil_lol: Quote
kiwi Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Ojej jeszcze kicie macie :loveu: bardzo podobna do Spinki Patii :) Quote
Jola_K Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Anashar napisał(a):Kicia też śliczna :) Szkoda, że jak my przyjechaliśmy z Krakersem to nie była tak towarzyska jak Dyzio :evil_lol: sliczna i taka mieciutka, bo moze nie widac dobrze na zdjeciu ale ona jest dlugowlosa, te cudne pedzelki w uszach :loveu: i nie jest zbyt towarzyska dla obcych, do mnie tez nie bardzo sie garnela niestety zreszta jak to kociaki wszystkie piekne, ja mam dwie gladkie jak stol :lol: Agnieszka Co. napisał(a): Trzymaj się tam na tej obczyźnie. Jak tam wygląda dola niechcianych zwierząt? Czy też się udzielasz? troche sie udzielam, dokarmiam bezdomne koty, psow tu gdzie mieszkam nie widuje, kotow natomiast jest duzo, "marcuja" sie od kiedy przyjechalam, mam mieszkanie z wyjsciem na ogrodek, przez ktory przebiegaja tranzytem kociaki, wszystkie dzikie, nie staram sie ich oswajac, zostawiam im jedzonko i wode przy ogrodzeniu wlosi to dziwny narod, w przewodnikach jest napisane ze oni lubia i cenia koty, natomiast z tym jest roznie, faktycznie z centrum nie sa wyganiane, mieszkaja w ruinach: Colosseum, Forum Romanum, w Antica Argentina maja caly teren dla siebie, tam tez jest klinika, sa dokarmiane i wiekszosci sterylizowane ale na osiedlach juz tak nie jest, jedni dokarmiaja inni przeganiaja kiedys jakas wstretna baba przegonila mnie gdy zostawialam im jedzenie, ale nie przejmuje sie nimi, ich byle co drazni, byle sie poklocic, podyskutowac, pomachac rekami, oni zwykle maja odmnienne zdanie niz ich rozmowca przyklad: znajomi ktorzy maja yorka pojechali tu nad morze, chcieli wejsc na platna plaze wczesniej jednak grzecznie zapytali czy moga wejsc z psem, oczywiscie nie bylo wolno, no to poszli na inna obok, a patrza a na tamtej chodzi sobie kobieta z psem, nastepnym razem weszli nie pytajac, i nikt im uwagi nie zwrocil! przesylam pozdrowienia dla wszystkich:loveu: Quote
Agnieszka Co. Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Krakers należy do psów, które jak im dobrze to "chrumkają". Miałam już kiedyś takiego pieska, ale nie wszystkie psy tak potrafią. Krakers podczas głaskania oddycha tak jakby chrapał. Może chce wyrazić swoje zadowolenie w języku kocim? :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.