niestety. Próbowałam namówić ją na kontakt z dziewczynami i dogadanie się . Jest śmiertelnie obrażona i uważa , że wszyscy powinni jej podziękować za to co zrobiła. A Tyśkę nazwała dzieckiem :) " zostałam obrazona przez dziecko "... Jak jej napisałam ,że z tego co wiem to są osoby dorosłe to w odpowiedzi przeczytałam ,że dla niej jest dzieckiem . To ja jej nie byłam dłużna i napisałam , że tak jak ona dla mnie :)
Jednym słowem - tragedia. Mam tylko nadzieję ,że psiak nie znudzi się tym ludziom i ślad po nim nie zaginie. :(