[quote name='paula91']Ok, dziękuję, zaraz prześlę :)
Ostatnio u weta poznałam takich ludzi, wszystko fajnie, 400m ogród, dom i ludzie sami w sobie mili itd itd i już myślałam, że wszystko fajnie, a oni mówią, że jak wyjeżdżają na dzień czy dwa to pies zostaje w budzie i sąsiad czy ktoś nakarmi. I zastanawiali się nad psem ode mnie, ale nie ma mowy.[/QUOTE]
a ciekawa jestem co by zrobili jakby podczas ich nieobecności coś psu się stało i nikt by mu nie pomógł na czas? Co za ludzie bez wyobraźni:shake: